Archiwum dla 2010
zjebani ludzie
25 sierpnia, 2010, Autor: bartkurwa od rana słyszę śmiechy tych pieprzonych zacofanych wieśniaków kurwa dlaczego taki pech obym szybko znalazł robote bo nie wytrzymam .. kurwa jeszcze stary patrzy na mnie z wilka ze u niego nie robię ..czas uciec z tąd
Daltonizm wtórny?
25 sierpnia, 2010, Autor: TomashTa. Jadę sobie wczoraj wieczorem, droga przez las, w miarę ładna toteż cisnę sobie te 90 i nic nie stoi na przeszkodzie by czerpać przyjemność z jazdy. Dojeżdżam zatem do miasta, staję na światłach przed główną ulicą, skręt w lewo, zielone i Heja! Ograniczenie do 70 to moje radosne 90 jak znalazł… A tu wielki chuj, 80 na budziku iii czerwone. Hamuję z piskiem opon, czekam prawie 3 minuty na zmianę światła. Zapaliło się zielone więc w trasę, jadę, jadę, wyjeżdżam za pierwszy zakręt (nawet nie kilometr) Jeb! Czerwone. Znowu stoję i patrzę jak nabite skrzyżowanie rozładowuje się dzięki sprawnej sygnalizacji świetlnej (czytaj stoję sam jeden na wyjebanie wielkim skrzyżowaniu). Zielone i jazda, następne światła, o dziwo zielone, trzecie przeleciałem na żółtym… Czwarte już z daleka widzę czerwone więc zwalniam, oczywiście musiałem się zatrzymać. Jednakże do mojej niedoli dołączył drugi kierowca który czekał na światłach już wcześniej. Ponownie rozpęd i radosne 90. Zielone, zielone, jeb czerwone. No kurwa?! Mój „współtowarzysz niedoli” pojechał na czerwonym. Może i to metoda ale nie dla mnie ostatnio… Kolejne skrzyżowanie, oczywiście czerwono jak dupa pawiana w jebiącym afrykańskim słońcu. Zapala się zielone, ruszam, dojeżdżam do kolejnego gdzie skręcam w lewo… Oczywiście w lewo czerwono i KONIEC! :D ani jednych świateł przez następne 15 kilometrów. (nadal miasto). I kto mi wytłumaczy, jakim cudem można przejechać 15km przez miasto bez świateł sygnalizacyjnych i jakoś bezwypadkowo, oraz kto mi rozjaśni, co się stało z terminem „synchronizacja świateł” ??? Dlaczego światła są ustawiane tak aby zawsze jak się zbliżasz były czerwone, chyba że synchronizacja świateł oznacza doprowadzanie kierowców do SYNCHRONICZNEJ KURWICY. Gdynia-Karwiny, kropka w kropkę to samo, a nawet jeszcze gorzej bo tam widzisz dwa skrzyżowania i kiedy Tobie zapala się zielone to następne skrzyżowanie (150m) oczywiście rozświetla się wkurwiającą czerwienią i jest czerwone tak długo że nawet tocząc się na 1 będziesz musiał hamować. No kurwa! Światła do lamusa, a tych co je regulują na odwyk. To by było na tyle. Wkurwiającego dnia Wam wszystkim. Niech to chuj jasny strzeli a kurwica rozszarpie.
Pomyłka…
24 sierpnia, 2010, Autor: ASPIRYNAKurwa myślałem że tylko tak na drugie imię ma moja była żona a tu taki wybryk kurwa natury przeoczyłem sobie jednego maila i kurwa się porobiło kurwa a więc tak zamówiłem sobie upragnione 2na2 metry łózko do mojego nowego mieszkanka które KURWA skończyłem robić i zostałem poinformowany droga mailową ze łóżeczko już kurwa w drodze że tak się kurwa podnieciłem że do końca nie doczytałem maila i myślałem że łóżeczko przyjedzie w ten kurwa czwartek i wszystkich w firmie poustawiałem że czwartek mam kurwa wolne i co się okazało po doczytaniu maila „łóżko będzie kurwa w czwartek ale 2 września „..ja pierdole…że się spale teraz ze wstydu kurwa!!!!
Remont kurwa
23 sierpnia, 2010, Autor: BergamoJak Wam kiedyś przyjdzie do głowy coś odmalować vel odrestaurować, puknijcie się w łeb i dajcie se siana – niech mój przykład będzie przestrogą!
Jakiś czas temu postanowiłam wreszcie odświeżyć zewnętrzne oblicze mojej „ściany za oknem”, bo farba i tynk chujowo obłaziły już od lat paru. Ba, naiwnie sądziłam, że będzie to rozrywka i poprawiacz humoru. No dobra – po kilku wycieczkach po sklepach z asortymentem wreszcie wynalazłam opcję mniej niż 50 kg zaprawy, przytaszczyłam, zastosowałam, gra. Nachapałam się jak głupia, schizując przez większość czasu, że wylecę oknem ;) ale w końcu finisz i piękna zadowalająca biel. No ale…
Jeszcze bardziej było po tym widać, że ściany w pokoju są już w chuj żółte. Więc znów podrałowałam do Castoramy, przytachałam farbę, od kilku dni macham wałkiem. I jaka mnie kurwa refleksja nachodzi? Że teraz widać, jakie żółte jest okno i drzwi…
Nie bierzcie się za remont bo to chuj a nie relaks i satysfakcja!



(oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 3,00 na 10)