Archiwum dla 2010
Chłodnica się zjebała!!
21 września, 2010, Autor: anonimNo więc witam i kurwa już mówię a zasadniczo piszę!
Już miałem nagraną robotę we włoszech jako zajebany niewolnik w polu a tu masz kurwa chłodnica się zjebała w najchujowszym momencie swojego kurewskiego żywota!!! Jestem za granicą mam do przejechania ponad 1000 km do tej roboty a tu chłodnice na miejscu mi mówią że ponad klocka kosztują! No to ja dzwonie do Polandii i zamawiam w sklepie co by mi szybko wysłali i wsjo ok za 4 dni będzie. Nic kurwa nie będzie!!! Dhl przerzuca już tą chłodnice 4 dni po Polsce jeszcze nie opuściła kraju!!! Co za kurwy przebżydłe, chamy i oszusty wredne. No i kurrrrwa szefu we włoszech już na pewno ma mnie w dupie, bo nie uwierzy w takie pierdoły, ja pierdolę, maldita vida. Jeszcze mam kaca na dodatek. Pozdrawiam wszystkich wkurwionych.
DE QUE MELOCOTONES ESTAMOS HABLANDO???
Tagi: chłodnica, WłochyKac..
19 września, 2010, Autor: ASPIRYNAkrótko i zwięźle byłem wczoraj na weselu jadłem, piłem i tańczyłem, bawiłem się do wschodu słońca zabawa była przednia!i wszystko byłoby w porządku tylko kurwa dlaczego męczy mnie kac ..ja pierdole!
11 września – refleksje okołorocznicowe
17 września, 2010, Autor: Bergamo11 września 2010 – dochodzi 13-ta – 9 lat temu spałam po zarwanej nocy. O tym, co się stało, dowiedziałam się dopiero pod wieczór, gdy już wszystkie ruchy zostały wykonane, łącznie ze startem amerykańskiej misji wojny z terroryzmem / wojny religijnej / wojny o ropę
A potem te wszystkie poboczne refleksje: dziwne te domki z kart / sami to sobie rozjebali, może komuś widok zasłaniało / w Pentagon uderzył samolot-widmo / czy Osama w ogóle istnieje? / znajdą u człowieka każdy grosik w skarpecie, a jego nie mogą? / czy będą go szukać tak długo aż wyczerpią się złoża?
11 września imieniny obchodzą: Aisza, Bonawentura, Dagna, Diodor, Dydym, Hiacynt, Krzesisław, Krzesława, Naczęsław, Pafnucy, Prot… Jak można mieć kurwa na imię Krzesława i Naczęsław?? No w każdym razie 11 września 2001 roku solenizanci nakrzesili sobie konkretne świeczki. Od tej pory wbito nam już do głowy, że 11 września to dzień podsycania nienawiści do turbanów wszelakich, tymczasem jest to rocznica także wielu innych spektakularnych wydarzeń, po prostu słabiej rozreklamowanych.
Już wcześniej ludziom mogła się ta data źle kojarzyć:
1932 – Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura zginęli w katastrofie lotniczej
1944 – w nalocie dywanowym na Darmstadt zginęło ponad 11 tys. osób
1974 – w katastrofie samolotu w Karolinie Północnej zginęło 70 osób
1982 – w katastrofie amerykańskiego śmigłowca wojskowego pod Mannheim zginęło 46 osób
1985 – w KWK Thorez w Wałbrzychu zginęło 5 górników
1995 – w KWK Polska Wirek w Rudzie Śląskiej zginęło 5 górników
(Swoją drogą ciekawe ile osób na świecie zmarło tego dnia na zawał oglądając wtc w tv)
Ale bywało też tego dnia wesoło:
1777 – podczas bitwy Kazimierz Pułaski uratował życie Jerzemu Waszyngtonowi
1822 – Święte Oficjum obwieściło, że nauka Kopernika o obrocie Ziemi wokół Słońca może być rozpowszechniana. Blisko 300 lat obsuwy, ale kto by się tam ich refleksu i refleksji czepiał…
1926 – G. Lucetti usiłował w Rzymie dokonać zamachu na Mussoliniego, rzucając bombę na jego limuzynę – inni też bywali w połowie września nerwowi
1927 – Wisła Kraków wygrała 15:0 z TKS Toruń (najwyższy wynik w polskiej Ekstraklasie)
1941 – rozpoczęła się budowa Pentagonu w Waszyngtonie. Ha, no to 60-te urodziny uczczone z hukiem ;)
Tagi: wkurw-niewkurwStaniki
17 września, 2010, Autor: BergamoZe stanikami jest tak, że im większy cyc tym większy problem. Nie cierpię robić tego typu zakupów, ale raz na jakiś czas trzeba – zwykle jest to wkurwiające, frustrujące i zabiera dużo czasu. Wczoraj jednak miałam skądś cierpliwość, i trafiłam na bardzo pomocną ekspedientkę, spędziłam w tej przymierzalni z godzinę, ale wyszłam megazadowolona, tyle że lżejsza o blisko 400 zł. Jeden za 230, drugi za 130 – zajebiście wygodne, stabilizujące na miarę oczekiwań i w ogóle fajnie fajnie. Jednak szłam dalej przez to pojebane centrum handlowe, które postawili na miejscu mojej ulubionej łąki, gdzie ongi psy hasały. I w innym sklepie /markowym/ wypatrzyłam i nabyłam zajebistą kurtkę – piękny kolor, przyjemna w dotyku, mnóstwo wymarzonych, przemyślanych elementów – odpinany polar i kaptur, kieszonki od wewnątrz, boczne obszyte milusim materiałem kieszonki na wsunięcie dłoni, rozbudowany system zapinania na zamki, zatrzaski, tak by w nery było ciepło a w szyję nie dusiło… naprawdę się ktoś narobił projektując i szyjąc to cacko – tylko powiedzcie mi kurwa czy to jest normalne, żeby jebana kurtka była o połowę tańsza od stanika, a stanik z kawałka niby-koronki i 2 drutów droższy od ciepłej kurtki z bajerami? Zaznaczam, że stanik nie ma gps, internetu ani funkcji rozpoznawania głosu.


(oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
