Archiwum dla marzec, 2010
Szczochy…
19 marca, 2010, Autor: ASPIRYNAKurwa jakiś imbecyl obszczany wyj-szczał się na klatce schodowej i dupi na całego teraz szczochami.Cuchnie tak jak by kurwa nie wiem kot ,pies ,renifer obsrany zdechł!Nie wiem kiedy pani dozorczyni to posprząta bo ma nogę w gipsie gdyż wyjebała się na schodach prawdopodobnie o nie posprzątane gówno…Na pewno to nie było moje bo ja swoje posprzątałem które wypełzło mi z kibla .Kurwa co za gówniany tydzień!
Wypowiedzi w internecie
19 marca, 2010, Autor: KirciaOtóż prawie na każdym kroku spotykam jakieś „buraczane zachowanie” użytkowników internetu np. najczęściej w komentarzach . Bardzo lubię znać opinie innych ludzi na dany temat. Jednak czasami nawet z 60-90% postów bywa prowokacją. Dobrym przykładem jest onet, wp i youtube. Wyzywanie w pewnym momencie, bo „nie zgadzam się” ze zdaniem innej osoby to już nic nowego. Irytuje mnie to osobiście, że sporo ludzi pisze kulturalnie swoje wypowiedzi na temat jakiegoś zagadnienia, a tu komuś się nie podoba komentarz ten i pisze ile masz lat? Bo to jest takie ważne w większości tematów jaki wiek mają użytkownicy. A bo jak się poda, że jest nastolatkiem to jakieś wyzwiska typu „dzieci pokemony, zbuntowane emo i rozleniwione małolaty”, jak zaś starzy piszą typu 50-70lat to już „mohery, staruchy”. Zazwyczaj złośliwe osoby podają, ile dany człowiek ma lat po wypowiedzi, oceniając na bardzo niski stopień. Raz na onecie był post o młodym pokoleniu napisany przez młodego człowieka i już słowa typu smarkacz itp. Jak jakiś „noob” przyzna się do swojego niskiego wieku to można po nim pojechać. Niektórzy robią takie manipulacje, że są już niby tacy starzy i doświadczeni i że mają taki, a taki wiek. Manipulatorzy jadą po wszystkim: osobach, wydarzeniach, kraju, po innych internautach . Nic im nie pasuje. A to srebro Małysza nie pasuje, ni tu złoto Justyny Kowalczyk.
Raz do mnie na gg pisze jakiś nieznajomy i pomylił mnie z jakąś osobą. Napisał tak: „Poklikasz ze mną?”. Później napisał, że ma 48 lat. – i tylko” emo nastolatki” piszą takie wypowiedzi?
Na wielu portalach jest takie wieśniactwo, że w głowie się nie mieści. Mnie to już zaczyna męczyć. No bo to internet, anonimowość i luzy mogą być. Realnie to by nikt się tak nie ośmieszył. Nie dziwne, że Admin mocno kontroluje ten portal.
Poranne wkurwienie.. Czyt. Telekomunikacja Polska
19 marca, 2010, Autor: GniewkoWitam,
Chciałem opisać pewną sytuacje, odbyła się ona dzisiaj rano. A wieć:
Dzisiaj rano uruchomiłem mojego laptopa, po czym okazało się że nie ma neta. Sprawdzam modem, pinguje, sprawdzam kabelek i co ? Wszystko jest ok. No więc troszkę wkurwiony dzonie do TP, dowiaduje się że mam zrobić to co kurwa przed chwilą zrobiłęm! Wieć mówie że wszystko już sprawdziłem. W odpowiedzi usłyszałem proszę zrobić to jeszcze raz. Wiec rozłączyłem się. Zadzoniłem do kumpla z tej samej miejscowości poczym dowiedziałem się że on też nie ma internetu. Dzwonie … Mówie jak jest, poczym dowiaduje się:
– Proszę o podanie nr. domów ludzi nie majacych internetu.
Wiec się wkurwiłem i pytam czy mam kurwa robic do chuja ankiete, biegać po wsi i zberać podpisy po czym zapierdalac do Krakowa i to pokazać? I przy okazji sie pytam( bo oczywiscie telefon domowy tez nie działa) czy jak kurwa przy tym jebanym zbieraniu podpisów będę miał zawał u kogoś w mieszkaniu, a człowiek ten nie bedzie miał komórki i nie zadzoni po pogotowie to kogo to bedzie kurwa wina!
Odpowiedz:
– Jest to drugie ostrzeżenie przy trzecim się rozłączę.
Wiec pierdolnołem słuchawką, ochłonołęm i dzonie na informacje. Odebrała jakaś młoda kobieta która słysząc to co jej powiedziałem, powiedziała żebym zadzonił tam gdzie wcześniej, więc powiedziałem jak zachował sie człowiek w tamtym dziale. Po chwili ciszy usłyszałęm ze internet powienien być do 3h.
I co kurwa ? Jak sie chce to sie da! Kobieta z informacji potrafi załatwić sprawe w 15 minut, wysłać serwisantów i załątwić sprawe tak jak załatwić powinna. Wiec kurwa czemu nie siedzi zamiast tego ziomka a ziomka nie wypierdolą na zbity pysk?
Nie znam odpowiedzi na to pytanie, wkurwia mnie to strasznie, niekompetencja i opierdalanie sie aż miło.
P.S
Internet był po 2,5h.
O tym jak sprzedawać towar, którego nie ma.
19 marca, 2010, Autor: joawelJak ja nie lubię, jak ktoś perfidnie robi mnie w chuja.
Chce rower! Wybrałam konkretny. Idę do sklepu w pon, mówię, że mam gotówkę i chcę, czyli dwa najważniejsze czynniki spełnione. A gość, że będą pod koniec tyg, no to dobra, gra, umawiamy się na maila w czw. Dzisiaj jest piątek i kurwa nic, to dzwonie, a panienka na to, że ona rozumie, że pogoda w weekend i że chcę, ale producent jest na targach w Azji i nie mają z nim kontaktu. We wt wracają z tej Azji i będą gadać, ale to jeszcze chwilkę potrwa bo małe serie produkują, ale już niebawem będą. Kurwa! Nie żeby znajomy był tam w listopadzie, pytał o to samo i miały być 4 grudnia. I tak kurwa mamy wiosnę i dalej nie ma. I co niby w pon jak byłam to nie wiedzieli, że tamci w Azji? Poza tym to duży producent i mam uwierzyć, że cała firma/fabryka wyjechała na jakieś targi? No, nie ze mną te numery. Idę do konkurencji. I mam tylko nadzieję, że przeżyję inny sprzęt, bo już się oswoiłam z myślą, że będę pomykać na tym, czego mieć nie mogę.
Tagi: Rower, sklep



(oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 7,33 na 10)