Tolerancja
13 listopada, 2013, Autor: ViprixDzisiejszy post będzie się tyczył tolerancji więc rozpoczynam
co sądze o tolerancji? wg mnie nie ma jej bo czy ty czytelniku tolerujesz gwałcicieli, pedofili i morderców? myśle że nie bo co takie dziecko komu zawiniło żeby jakiś pierdolnięty zbok miał mu wsadzać chuja w dupe, takich śmieci kastrował bym bez znieczulenia po czym skazywał na śmierć w formie tortur ale odchodze od wątku. Teraz o tolerancji do tzw „pedałów” jest różnica między zwykłym homo a pedałem i do homo nic nie mam o ile nie szpecą mi widoku, bo taki homo normalnie stara się nie chwalić o tym że lubi mężczyzn a taki pedał zjebany już swoim wyglądem i zachowaniem daje znać „jestem pedałem i proszę się o wpierdol” więc takich ludzi nie toleruje, kolejny typ ludzi których nie toleruje są to islamiści których nazywam ciapatymi. W polsce jak zbuduje się meczet to jest wszystko wporządku ale gdy u nich ktoś chce kościół zbudować to te skurwysyny już się rzucają z bronią drząc morde allah akbar i jak tu takich zjebów tolerować.
Kończąc tego posta wysuwam inicjatywe że moje posty będą się ukazywały co środę o ile coś mnie ekstremalnie nie zadowoli i nie będę w stanie się na nic wkurwiać
zapraszam do komentowania, jestem otwarty na dyakusję i życzę miłego dnia xD
Tagi: tolerancja pedały pedofile ciapaci homo islamJak jebie…
11 listopada, 2013, Autor: Faquś… to jebie się na całego. Zacznijmy od tego, że nakurwia mnie noga – chyba sobie skręciłem nogę w kostce. Kurwi jak sam skurwysyn. Inwektyw brakuje, żeby to zjebostwo opisać. Żeby tego było mało, w czwartek koło z matmy, z rzeczy które nawet po weekendzie spędzonym intensywnie nad książkami, wydają się dla mnie czarną magią. A nawet czymś gorszym. A ta kostka tak kurwi !
KURWAAAAAA !
We’re sailing
9 listopada, 2013, Autor: skrycie_zlyNuda. Melancholia. Tak wygląda moje życie.
Wstaję w poniedziałek rano. Zbieram się do.mojej szkoły. Na miejscu wychodzę na debila bo nie umiem kilku rzeczy. Moi co by nie mówić spoko koledzy na przerwach potrafią sobie pożartować i się pośmiać więc udaję dobry humor. Wracam do pieprzonej bursy. Jem gówniany obiad. Odrabiam lub próbuję odrobić lekcje po czym idę na kolację. Potem posiedzę na necie albo ponieogarniam w jakąś grę i do spania.
I tak jest co-kurwa-dziennie od poniedziałku do piątku. To samo. Nic konstruktywnego. Nic nowego prócz nauki i nowych gównianych potraw na obiad.
Na weekend wracam do domu. Też nic miłego. Wszyscy o coś sapią, siostra drze gębę cokolwiek zrobię, ja ciągle śpię nie mogąc wymyślić niczego mądrego do roboty.
Może wyjdę na desperata albo dziwaka, ale zobrazuję to tak; wszyscy jesteście łódkami na morzu. Wszyscy płyniecie w stronę jakiegoś portu, a ja miotam się wśród sztormu i fal na innym akwenie. Sam. Bez celu. Mam ochotę rozwalić się o skały, ale nie mam tyle odwagi by ostatecznie to zrobić…
Dzisiaj już pękłem i wyszedłem z domu gdzieś w las, usiadłem i po ludzku się rozpłakałem. Zdałem sobie sprawę, że do niczego nie dążę…
Nie oczekuję od was zrozumienia. Nie oczekuję też współczucia ani pocieszenia. Zwyczajnie chciałem to napisać.
Tagi: ból, egzystencja, gówniane wszystko, smutekKomunikacja miejska
6 listopada, 2013, Autor: ViprixWitam z tej strony Viprix i dziś napiszę posta o przedzieranie się przez Gliwice które w tym tygodniu wyjątkowo mnie wkurwia
Poniedziałek: kończę szkołe po 15 idę sobie na Autobus 194, czekam 5 min nie ma, 10 nie ma no jrpdl, chuj czekam na kolejny autobus jedzie 156 autobus tak zapierdolony ludźmi (KZK GOP dobrze o tym wie że ta linia co chwile jest zajebana a i tak puszcza krótkie autobusy) więc ściśnięty jade do domu przez jebane korki, autobus na 1 światłach stoi 5 razy, i zamiast rozkładowych 15min jazdy jechał prawie 30 i wysiadam na przystanku i patrze co jedzie? 194 no jprdl
Wtorek kończe o 14:15 idę na autobus 59 ale co się dzieje? autobus nie przyjeżdża w ogóle chuj czkekam na kolejny jakieś 20 min i jedzie 194, wsiadam i jedyny jest plus tego taki że nawet szybko się uwinął z przyjazdem
poat trochę taki z dupy ale obiecuje że się poprawie
Tagi: KZKGOP Gliwice



(oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 7,71 na 10)