Wkurwienia w kategorii: ‘Życie’

Początek lata

29 czerwca, 2015, Autor:

Ostatnio zapierdalałem sobie ładnie do domu i widzę, że słup filmowy zamienił się w jakiegoś żółtego potworka. Ale, jako że jestem dokształcony człek w zakresie kultury masowej, rychło rozpoznałem w tym minionka. Jak wcześniej wspomniałem, edukowałem się w zakresie filmów i poznałem to szkaradztwo z ekranu mojego szanownego blaszaka. I teraz stawiam przed wami pytanie: dlaczego to żółte gówno jest takie znane? Obejrzałem film, w którym to coś pojawiało się po raz pierwszy i zdecydowanie nie grało tam żadnej ciekawej roli. Ba, nie grało tam żadnej roli, ot taki zapychacz co miał wciskać tanie i żałosne żarty. Dlaczego ludzie za tym ,,szaleją”? Jakiś smutny żart.
Zmieniamy sytuację i czas. Siedzę sobie na ławce w mieście Heweliusza i widzę jeżdżącą straż wiejską na rowerach po parku i wstawiającą masowo mandaty za picie. No kurwa, co to ma być. Ludzie kulturalnie sobie siedzą, nikomu nie szkodzą, a te pojeby walą mandaty, żeby podbudować ego. Dobrze, że moje miasto to strefa wolności od wiejskości i funkcjonuje tu tylko policja, której zdecydowanie nie chce się ganiać za jednym lub dwoma browarami.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 8,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

„W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem”

27 czerwca, 2015, Autor:

Witam wyjątkowo przekurwiście szanowne forum.

Bywając tu i ówdzie po internetach, ludziach itp się osłuchałem i oczytałem żali, jak to ciężko po szkole i jakichś tam praktykach, stażu, czy innym chujostwie w „naszym pojebanym kraju” o robotę, że jak już znajdzie to wyzysk i na czarnucha, że najlepiej pojechać stąd w kurwę i nabijać sakwę jakiemu Żabojadowi albo Helmutowi jako tania siła robocza do podtarcia starej dupy, którą nikt z jego potomstwa się już nie chce zaopiekować….

Ok, jest ciężko, ale jak ktoś ma głowę na karku to sobie i w takim gównie poradzi. Od czasu kiedy rozpocząłem studia (n lat temu) musiałem się usamodzielnić i sam zapracować na siebie, komunikację publiczną i na babę z dziekanatu – kurwa dałem radę. Potem pracowałem u jednego, drugiego złodzieja za śmieszne stawki słuchając ich ciągłego narzekania, ale w końcu po latach zaciskania zwieraczy, nabraniu doświadczenia i podjęciu męskiej decyzji udało mi się rozkręcić własny robolski mikrobiznes (jak to dumnie brzmi).  Sam tego nie ogarniam, bo roboty w chuj, więc daję ogłoszenie, że przyjmę do roboty, opis co jest do zrobienia i kontakt na maila. Czekam więc na wstępne wyniki rekrutacji… czekam… i czekam… a tu NIC. Ok, niezrażony jeszcze raz z ogłoszeniem, tym razem więcej szczegółów, co gdzie jak i u kogo, bo może nikt nie chce w ciemno, że jakaś podpucha albo coś. No w końcu jest kilku chętnych, nic konkretnego – ludzie spoza branży, świeżaki po szkole, ale nic to – dzwonię. I tu zonk kurwa! Banda debili niepotrafiących czytać ze zrozumieniem i szukających ciepłej, najlepiej nieodpowiedzialnej posadki w której zarobią miliony za nic nierobienie! Że za daleko (kurwa było dokładnie opisane gdzie ma zapierdalać), że nie godzi się na dzień próbny po normalnych pieniądzach (owszem bez umowy, bo nie będę się bujał i rejestrował gościa, który nic nie potrafi na jeden dzień- już słyszę gromy, ale mam to w dupie),  że nie ma doświadczenia ale chce zarabiać więcej niż fachman pracujący w zawodzie od urodzenia, że łaskawie oddzwoni, że chujów sto… Ostatecznie po prawie miesiącu słuchania żali i stęków znalazłem gościa – może i bez doświadczenia, może i nie fachowiec, ale facetowi się kurwa chce, dojeżdża z drugiej strony miasta i nie marudzi jak to w tym kraju ciężko. Jest umowa o pracę, jest godne wynagrodzenie, troszkę się poduczy i firma nie padnie – będzie więcej.

 

Druga strona medalu.

 

Postaram się przedstawić sytuację obiektywnie, gdyż chodzi o moją żonę i nie chcę być posądzony o stronniczość. Otóż swoją karierę zawodową skierowała na tory branży finansowo-pasożytniczej (tfu! ale cóż począć) – zaczynała od dolnych szczebli korporacyjnej machiny. Dociera dość wysoko i tu się zaczynają schody. Niby oczywiste, ale okazuje się (i o tym się przekonaliśmy na własnej skórze), że to nie takie proste pozostać na wyższym szczeblu korporacji w uczciwy sposób, więc po chwili jej ranga spadła do osoby bezrobotnej zarejestrowanej w PUP. W sumie wstęp jest średnio ważny, gdyż dalsza część przedstawia meritum problemu. Szukała pracy na stanowisku menadżerskim, gdyż potrzebne doświadczenie jest, potrzebna wiedza jest, umiejętność kierowania zespołem jest, ale brakuje pewnego drobnego szczególiku. Jedna rozmowa – nic, druga – nic i tak dalej. W końcu po długim czasie zapala się iskierka nadziei: przechodzi pierwszy z trzech etapów rekrutacji, potem drugi i informacja, że będzie kontakt w ciągu tygodnia, więc czeka. Wtedy jej znajomy mniej lub bardziej nieświadomy tego co czyni zagaduje co tam słychać, gadka szmatka, że został zwolniony z bycia dyrektorem w firmie A, ale że się nie martwi, bo zagadał do znajomego z firmy B i dostaje cieplutkie krzesełko na takim samym stanowisku. Zaciekawiona małżonka pyta co to za firma B. Jak łatwo się domyślić firma B to ta sama firma, do której startowała. Teraz pytanie: po kiego chuja złamanego robić szopkę z rekrutacją trwającą prawie miesiąc, jeśli i tak pracę dostaje jakiś „Wacław” po kilkuminutowej rozmowie ze swoim funflem?. Wcześniej nie do końca wierzyłem słysząc o tym, jak to daje się ogłoszenie na już obsadzone stanowisko (autentyk), ale teraz już mnie nic nie zdziwi…

Miało być krótko ale chyba trochę się rozpaplałem i zastanawiam się czy ktoś dotarł do końca tego nieposkładanego momentami eseju. Wykurwiście pozdrawiam MegaWkurwElity i trzymajmy się kupy bo kupy nikt nie ruszy!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 9,57 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Gwałt, część druga

14 czerwca, 2015, Autor:

Jakiś czas temu ( miesiąc/dwa/trzy ) pisałem o tym jak moja dziewczyna wracając do domu została napadnięta przez 6 typków, którzy podjęli próbę gwałtu. Rozebrali ją, zaciągnęli w krzaki i wgl.. Zdołała uciec bo samochód jechał i się przestraszyli i uciekli.

 

Otóż sytuacja powtórzyła się. Wróciła do domu, awantura była bo stary alkoholik to żeby nie słuchać tego wyszła na dwór. Pamiętając moje prośby by uważała po 22 poszła sobie na dworzec pkp skąd do szkoły jeździ. Światła + fakt że to miejsce publiczne nie stwarzało potencjalnego zagrożenia. Napadło ją 4 typków, nie ci sami ale znów podjęli próbę gwałtu. Przycisnęli ją do ściany, i kurwa….znów miała szczęście ogromne. Bo szli jacyś ludzie i typki się spłoszyli i uciekli.

 

Kurwa ludzie..moją kobietę w ciągu 3 miesięcy już dwa razy napadnięto i próbowano zgwałcić. To już kurwa się nie mieści w głowie dosłownie

 

A najgorsze jest że nie mam jak zrobić z tym porządku. Bo kurwa jak znajdziesz obcych ludzi, którzy najebani lub naćpani byli tam przypadkowo przejazdem..

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Żenada

12 czerwca, 2015, Autor:

Miałem się rozpisać i wstawić więcej obrazków, ale nie ma ostatnio ani czasu ani chęci. Ostatnio najbardziej wkurwia mnie wszelki przejaw ludzkiego braku mózgów:
gówno

Jebać religie.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 4,86 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: