Wkurwienia w kategorii: ‘Zdrowie’
Orzygany Hortex, nie kupujcie ni chuja.
20 sierpnia, 2011, Autor: PiotrMiszaWitajcie, kurwa mać.
Otóż, od razu do rzeczy.
Nie dalej jak 3 lata temu, tata kupił 80 arową działkę koło stacji paliw Orlen (czyt, zjazd dla Tirów i śmierdziuchów z wiejskich okolic brzozowskiej metropolyji). Otóż na takowej zapuszczonej jak skurwesyn działce, w strategicznym miejscu (20 metrów od stacji) rośnie około 120 jabłoni.
I tak się kurwa zaczęło. Jabłonie są stare i obrzygane przez jabłka, które jak mrówki, coraz to nowsze rodzą się na urodzajnych gałęziach. No, ale skoro są jabłka, to coś trzeba robić. Trzeba je kurwa zbierać! 30 gr za kilo, nie jest źle. Tu się zgodzę, bo gdybym miał zbierać za darmo, to kazałbym się w chuja pocałować.
Więc idziemy z tatą (nie należę do meliny, ani plebsu, ale na jabłka do starego sadu, gdzie rośnie kurwa od chuja pokrzyw, badyli, leszczyny i chuj wie czego ubrany ładnie nie pójdę) żeby obczaić ile tam jest zapierdolu. Moje odzienie składało się: Porwane za małe dresy (na kolanie i okolicach dupy), stara powynaciągana bluza adydasa, skurwiałe stare buty, różne od siebie skarpetki (biała i brązowa), w ręce 2 wiadra włożone w siebie, kosa i siekiera. Kosa by kosić trawę, by łatwiej zbierać, siekiera zaś by zajebać ewentualnych intruzów.
No tak, wchodzę. Na dobry początek kurwa, zapomniałem rękawiczek. Ujebałem rękę pokrzywą. Dresy dziurawe, więc insekty miały niejako korytarz by przeniknąć w moje nogi, a w rezultacie-okolice jaj i pachwiny.
Wkurwiony od początku, wiedziałem czego będę mógł się spodziewać. Ale to co zobaczyłem przerosło moje oczekiwania. Kurwa gałęzie uginające się od jabłek. Musiałem udawać zadowolonego, choć w głębi duszy byłem tak wkurwiony, jak nigdy dotąd. No może kilka razy. Ciarki przeszły przez rdzeń kręgowy, dostając się do części kory mózgowej odpowiadającej za intensywne wkurwienie.
Dobra, więc wpierdalam się na jabłoń i strząsam jabłka, wbijając sobie kilka badyli w bebech i obrysowując plecy. Jabłka lecą jak deszcz w dżdżysty dzień. No to kurwa ładnie. To zapierdalam. Zbieram zbieram do koszy i kurwa do worka do worka i do worka do worka do worka. Dobra minęła godzina, to najebałem z tatą worków 10. Ale, z racji, że byłą to niedziela i nadto afiszować się nie będziemy, bo nikt nie chce być na językach swoich ciekawych wszystkiego sąsiadów spierdalamy z powortem, skurwiali i zmęczeni (po godzinie!).
Poniedziałek kurwa rano. Jedziemy zatankować, patrzę, a tam karzeł z jakąś małą kurwą z koszami zapierdala od strony mojego ogrodu- do drogi. Dobra idziemy z tatą sprawdzić. Kurwa naszym oczom ukazał się widok całej meliny z okolic, znane ryje recydywistów, palaczy, pijaków złodzieji i morderców. Było tam ich kurwa z 12 w tym bachory, które mnie wkurwiły.
Kurwa idę z tatą. Co Wy tu kurwa robicie (na drodze dojazdowej stoi kurwa samochód ciężarowy z paką załadowaną 3 tonami jabłek. No to kurwa ojciec po policje i ja mordę na nich, ojciec mordę, te chuje nie odpuszczają, skurwysyny Żydzi, pierony zajebane. I pierdolą, że to nie nasza działka, że my tylko połowę mamy, kurwa co za pizdki jak spotkam- zapierdolę. W dodatku z mordy zionęło im piwskiem z TESCO, wódką z okolic dolnego Dniepru (nie nie nie, nie był to Smirnoff). Przyjechały pały, kurwa dobra no to chuj, tłumaczymy, że to nasza a te chuje śmierdzące się wpierdoliły z koszami i zbierają nasze jabłka. Dobra policja ich wyjebała, jabłka wysypane i ze skwaszonymi mordami wyjechali nie zarabiając nic kurwa i z opinią złodziei (którą i tak każdy o nich miał, od około 12 lat.
Istnieje bowiem u nas w mieście dzielnica peryferii zwana Widaczem, gdzie zbierają się wszystkie męty, złodzieje, pijaki, skurwysyny, mordercy i gwałciciele. Coś jak Praga Północ w Warszawie, albo Bronks w Nowym Jorku. Stamtąd pochodzi cała brzozowska hołota.
No i kontynuując, przyjeżdżamy do ogrodu i zapierdalamy. Wbiłem sobie 3 kolce długości 3 cm pod skrórę i obsiadły mnie 2 kleszcze. No, ale kasa wpadła, kosztem mojego zdrowia psychicznego i fizycznego.
Na 2 dzień dołączył do nas jeszcze Ukrainiec, Chryń, który zmienił nazwisko, żeniąc się z Polską wieśniarą.
Przypowieść pierwsza.
Tata do niego ( bo on mieszka nad Sanem , dopływem Wisły i tu w kurwe Ukraińców było- Witryłów, Ulucz itd.):
-To z ładnych terenów Pan pochodzi, Panie Tadku. Słyszał Pan o tej cerkwii w Uluczu, najstarszej w Polsce?
-Ja o żadnej cerkwi nic nie wiem, ale jak Pan chce to mogę jutro nie przychodzić. (pomagał tacie wtedy mieszając glinę i takie tam)
Chłop ma po prostu kompleks, że pochodzi z Ukrainu (nie dziwię się). Ale nic do niego nie mam, bo pomaga itd. oczywiście nie za darmo :D Ale zapierdala jak trzeba. Kiedyś tata powiedział, że beton szybciej od betoniarki miesza. I to pewnie prawda, bo na zapierdolu to on się zna, jak ja na wkurwianiu.
No ale dobra, jabłka to jeszcze chuj mały. Trzeba je zwieźć do pobliskiego STW. Obiektu komunistycznego, nie remontowanego, gdzie pełno złomiarzy, wieśniaków-śmierdzieli, ogrów i innych stworzeń podobno pochodzących z Ziemi.
Kurwa trzeba wjechać na wagę i zważyć Transportera T IV z towarem (workami jabłek), później te worki opróżnić, jabłka wysypując do pełnych os pojemników i podobnie podjechać na prymitywną wagę bez towaru. Różnica Twojego samochodu z masą i bez to kilogramy jakie miałeś jabłek. Czyli około tony. Czyli jakieś 350 zł :D Ale tam chuj, zapierdalasz w pocie czoła, skurwiały, wkurwiony, pogryziony, poganiany, wyczulony i z bolącymi plerami.
Pierdole to.
A teraz jeszcze pokrótce. Okazało się, na stacji tankując po robocie, że w leżącym nieopodal sadzie zapomnieliśmy kosy i siekiery. Kurwa ja ubrany jak pańszczyźniany chłop wybiegłem z transportera, na oczach przechodniów, personelu stacji (wieśniaków z okolic, śmierdzących zamiast gnojem-paliwem) po kosę i siekierę. I wracałem, skupiając na sobie szydercze patrzenia, byłem obiektem drwin. Jeden chuj mnie palcem wskazał, co jakby chuj tu stał to bym mu morde wybił kurwa, zęby, a chuja wyrwał i przypalił na rożnie, po czym zwrócił, starannie przyszywając do jego ciała. No i kosę i siekierę włożyłem ,,na pakę”. A laski się gapią jak na kurwa ostatniego wieśniaka, wojtowicza.
Dobra na dzisiaj tyle, chujowo trochę, ale spisałem się jak głupi chuj.
Posłuchałem szatana, oj Dana Dana, posłuchałem szatana, diabelskeigo szatana. Diabelskie techno, techno, lecz niczego się nie bójcie. Seksualne to potwory, hary poter oj diabolo, lecz niczego się nie bójcie. Oj Dana Dana, posłuchałem szatana… kurwa.
Eine Benzine
PS: Jabłka z mojego sadu wylądują w sokach z Hortexu, więc nie kupujcie, aż do zimy, bo na nie plułem, rzygałem srałem i kląłem na ewentualnych nabywców soków.
Tagi: Chujnia jabłeczana, Hortino Hortex kurwa, knapy, Kosa i siekiera, Widacz, wieśniakiSzybko przemieszcza się w plejstoceńskich glebach aluminowych…
10 sierpnia, 2011, Autor: PiotrMiszaWitajcie
Wczoraj siedząc na wygodnej kanapie przed TV oglądałem jakże popierdolony, komiczny kurwa horror,który miał byś straszny, a był chujowy.
Akcja tegoż filmu toczyła się w Arizonie, klimaty rodem z Westernów.Tyle, że były to lata 80/90. Bohaterami było zaś 2 przyjaciół, dziewczyna, stary Japończyk, dziadzia z Arizony, jakaś baba, wkurwiający bachor i jego bardziej wkurwiająca siostra.
Jednak akcja opierała się na potworze, przypominającym kutasa w stanie spoczynku, mordą jak mongolski robak śmierci i otworem w dupie, z którego wyskakiwały małe węże. Pragnę dodać, że ten opis jest prawdziwy. Otóż wspomniany skurwiel, wpierdalał ludzi, a może nie tyle co wpierdalał, co zabijał,bo wpierdolił tylko starego żółtka, resztę ukąsiły węże, które wyskakiwały mu z mordy jak Franek ze stodoły i z dupy, jak gówno po 4 godzinach cierpliwego domagania się wyjścia na powierzchnię.
Nie oglądałem tego filmu całego, tylko koło godziny, czyli jego końcówkę.
Ale poza obstawą, sztuczną grą aktorów, potworem-chujem i wszystkim, co się tam znajdowało wkurwiło mnie najbardziej zdanie dotyczące tego skurwysyna (potwora):
,,Łatwo przemieszcza się w plejstoceńskich glebach aluminowych”
Osz kurwa ja pierdole. Słowa te wypowiedziała baba, udajaca wielką kurwa karate mistrz, sprytną kurwe, ładną dziewuche, profersor archeologii i chuj wie czego. Co mnie też wkurwiło. Ale skąd ona do chuja psa wie, jakie gleby ma pod sobą i jak to przekłada się na chuja żyjącego pod ziemią i w ogóle skąd pizdo głupia wiesz, w jakich glebach on się łatwo przemieszcza i czy ma to jakiekolwiek kurwa jego mać znaczenie.
O wkurwia mnie jak ktoś w filmie udaje eksperta. Zwłaszcza takim kurwa właśnie ,,katastroficznym horrorze”, kurwa że tamten musiał ewoluować 300 milionów lat temu, pewnie jest zwierzęciem słodkowodnym, zimnorodnym ssako-gadem, kurwa krzyżówka nietoperza z lisem…
Jak mnie to wkurwia.
A teraz będzie o moim porannym gównie i parówkach, czyli co te 2 rzeczy łączy jak bliźnięta syjamskie (myślę parówka, mówię gówno).
Zaspany, po nieprzespanej nocy położyłem się by zaraz zapierdalać przy pnączach w ogrodzie. Wróciłem skurwiały i postawiłem wodę na mojej popękanej elektrycznej kuchence, by ugotować parówki z serem z Sokołowa, z sosem czosnkowym, ketchupem (wkurwia mnie jak ktoś mówi keczap), kromą chleba i Spritem w szklaneczce obok.
Czekając przed monitorem, zaczynając pisać tegoż wkurwa, tata mi mówi, że się woda zaczyna gotować. Dobra myślę, niech się gotuje jeszcze, raptem zechciało mi się srać i siedząc wciągnięty muzyką Running Wild, zapomniałem, że gotują mi się wstawione do wody parówki i zechciało mi się srać.
Gówno robiło strajk i kazało mi wejść do łazienki. Posłusznie wszedłem do niej i w pośpiechu spuszczając gacie przypomniałem sobie o parówkach. U kresy gównianych sił,słabych zwieraczach pobiegłem do kuchni by wygasić palący się palnik i wyciągnąć 5 paróweczek, a gówno uciekało jak więźniowie z Alcatraz, po kryjomu chciało ujrzeć światło dzienne.
Ja jednak zdławiłem je, wyostrzyłem zmysły, włączyłem alarm zabezpieczeń i kazałem mu się schować, usiadłem na srocz i wysrałem je z wielką przyjemnościa, wyżywając się na nim, za całe zajście i srając za karę jak najmocniej. A teraz mnie kurwa boli dupa.
Eine Benzine kurwa!
Tagi: Mongolski robak śmierci, plejstoceńskie gleby aluminoweMam już kurwa dość
5 sierpnia, 2011, Autor: lukasz26stgMam już kurwa dość tego jebanego kraju w jakim nam przyszło żyć, mam dość jebanej polityki, pojebanej publicznej służby zdrowia. Całego tego jebniętego kurwa systemu. Tych kurwa kolejek do pierdolniętych lekarzy, którzy i tak cię nie leczą tylko biorą kasę i już. Czekasz w kolejce do takiego jebanego konowała 3 miesiące albo więcej w on ma cie w dupie, nawet nie zobaczy tylko kurwa liczy się sztuka pacjenta i zapłata z NFZ. Kurwa NFZ to kolejna jebnięta instytucja. Za każdym razem jak idziesz do lekarza MUSISZ mieć AKTUALNE zaświadczenie o ubezpieczeniu. Kurwa nie każdy dostaje to co miesiąc w pracy, nie każdy to nosi kurwa zawsze ze sobą, ale i tak kurwa musisz to mieć bo cie jebana przychodnia nie przyjmie. Nie liczy sie pacjent i jego zdrowie tylko papier o ubezpieczeniu i KASA. Kurwa i co miesiąc musisz mieć nowe aktualne. Kurwa co za jebnięty kraj. Wkurwia mnie też praca a dokładnie praca dla takich jebanych prywaciarzy co kurwa kręcą i kombinują z umowami, z wypłatami, z jebanym urlopem, który kurwa należy się każdemu. Dorobił się taki jebany złodziej za komuny na przekrętach i złodziejstwie i teraz zgrywa wielkiego szefa. Robią ludzi w chuja z umowami, jakieś jebane zlecenie czy dzieło i tak trzymają ludzi po kilka lat. Ludzie lat +50 muszą się kurwa trzymać rękami i nogami takiego chuja byle dociągnąc do skurwiałej emerytury. Do tego pensje po tysiąc złotych za kurwa 200 godzin pracy. To ma być kurwa normale życie? Nasz rząd szuka kurwa oszczędnośći zabierająć już i tak nędzne zasiłki oraz podnosząc stawki mandatów karnych oraz wpierdalając milion fotoradarów w każdą wioskę byle tylko jebana straż gminna/wiejska/czy chuj wie jaka miała zajęcie. Można się wziąć za jebanych przekrętów i oszustów, za umowy zlecenie i inne kurestwa. Ludzie mieli by choćby cień szansy na emeryturę i kasa z podatków (uczciwych) też by popłynęła.
Mam juz kurwa dość, nie daję rady. Nie wiem gdzie mam spierdolic by miec normalne życie. Chyba kurwa na księżyc bo tam niema i nie było jeszcze polaków.
By to chuj.
22 lipca, 2011, Autor: ZrytaJa pierdole jakie to wszystko pourwione jest ostatnio, że aż brak mi słów i energii żeby się kurwa denerwować, ale resztami jeszcze jakoś jestem w stanie. Mam jebane 3 dni wolne. Nareszcie !! Kurwa nareszcie od 2 miesięcy mam 3 dni z rzędu wolnego. Wiecie jaka to jest radość, dla mojej skromnej osoby?? Kurwa cieszę się jak dziecko…. to znaczy cieszyłam.
Wszystko miało być pięknie, dziś wieczorem z kolegą miałam jechać na sajgonki, jutro grill, – karkóweczka mmmm….Ale kurwa nie! wszystko szlag trafił bo nie wiem co mnie podkusiło akurat teraz iść wyrwać jebanego zęba(!!). Nie czuję pół twarzy, nawet ucho mam kurwa zdrętwiałe, nie mogę się uśmiechnąć, palić, a ten chuj jebany zaczyna mnie boleć! No nie ząb a dziura po tym szmaciarzu. I jak tu można być zdrowym człowiekiem?? Nosz kurwa jebne zaraz nie mam nic przeciwbólowego.
I tyle kurwa w tym temacie!
Ja pierdole noooo…..



(oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 9,75 na 10)