Wkurwienia w kategorii: ‘Polityka i gospodarka’

Zakupy Jarka

22 marca, 2011, Autor:

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami i dwoma elektrowniami atomowymi mały Jarek, zatroskany losem swych rodaków, wybrał się na zakupy do spożywczaka. I kupił:

Mąkę

Ziemniaki

Kurczaka

Chleb

Cukier (!) A to burżua!

Jabłka

…i zapłacił 55 złotych, groszy 60. Flesze błyskały gdy sklepowa ładowała ziemniaki do siatki – zrywki, a Jarek, dumny niczym paw, wyszedł przed sklep i obwieścił narodowi, że biedronka jest dla biedoty.

– Jak to?! – zakrzyknęli dziennikarze

– Tak to – odpowiedział Jarek i odjechał w siną dal…*

Nikt nie zwracał uwagi na przeciętnego klienta, który skonfondowany stał w sklepie i próbował zrozumieć to wszystko. Dlaczego bowiem Jarek robi zakupy w sklepie oddalonym o 10 kilometrów od domu. Od kiedy Jarek w ogóle robi zakupy? I skąd wziął banknot o nominale 200 złotych, skoro przeciętny obywatel zapomniał już, że taki istnieje? I dlaczego uznał, że biedronka jest dla biednych ludzi? Nasz klient w końcu nie należał do biednych, jednak zdarzało mu się kupować w tym supermarkecie… I skąd Jarek wziął tyle pieniędzy, że wystarczyło na cukier?

Proszę państwa…seriously…hipokryzja i paranoja. Niech się idzie jebać z tymi zakupami i osiedlowymi sklepikami. A ja i tak będę chodził do hipermarketów.

*No dobra. To autor zmyślił.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 14 raz(y), średnia ocen: 7,43 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: ,

OFE

22 marca, 2011, Autor:

Piszę ten post, ponieważ cała sprawa niesamowicie mnie wkurwia i po prostu muszę to z siebie wykrzyczeć.

Zaskoczę pewnie co po niektórych, ale moje wkurwienie nie bierze się stąd, że rząd chce wprowadzić zmiany w OFE i w ten sposób „moją emeryturą zapychać dziurę budżetową”. Nie, nic z tego. Ten post będzie wręcz czymś odwrotnym, zahaczającym o pochwałę tego pomysłu. Pomimo, że rządami PO jestem dalece rozczarowany, przede wszystkim ich nieskutecznością i brakiem prawdziwych reform. Ale tutaj wspominać będę tylko o OFE, bo sprawa jest ważna, a moje wkurwienie bierze się właśnie stąd, że w tym pojebanym kraju nikt tak naprawdę nie wie, czym jest ten system, o co w nim chodzi i jakie ma wady i zalety.

Nie będę ukrywał, ekspertem żadnym tu nie jestem. Ale pewne fakty do mnie przemówiły, a zwłaszcza argumenty ministra Rostowskiego i jego obrazowe przykłady (takie, żeby każdy je mógł skumać). Otóż napisał ten minister artykuł, opublikowany w Gazecie Wyborczej, który tak naprawdę otworzył mi oczy i pozwolił zrozumieć o co tu chodzi. I znów – nie żebym był od razu stał się fanem Rostowskiego i PO, ani żebym zapomniał o argumentach przeciwko tym zmianom (m.in. to, że trzeba reformować inne chujowe rzeczy w tym państwie, których jest mnóstwo, że tylko wymienię KRUS). Chcę jedynie powiedzieć, iż WYDAJE MI SIĘ, że jestem teraz o pewną wiedzę mądrzejszy i coś nieco z tego wszystkiego kumam.

Ale do rzeczy, do rzeczy.

Przede wszystkim ten artykuł, bo uważam, że warto go przeczytać. Oto więc on, proszę bardzo, dla chętnych i zainteresowanych, gorąco polecam:

http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,9063344,OFE__Nikomu_niepotrzebna_beczka_prawie_bez_dna.html

I po drugie, sedno tego wpisu, a mianowicie to co mnie wkurwia. Otóż wkurwia mnie niemiłosiernie, że w żadnej telewizji (no może poza dzisiejszą debatą) nikt nie podejmuje się trudu wyjaśnienia jak ten system działa i o co chodzi w tych zmianach. Widzę, że Rostowski się stara to wyjaśnić, chociażby tym artykułem, ale odzewu w zasadzie nie ma. I domyślam się dlaczego tak się dzieje, co wkurwia mnie jeszcze bardziej, bo wiem, że to dlatego, że sprawa jest faktycznie trudna do zrozumienia, a ludzie, zwłaszcza w tym kraju, to debilny motłoch, który nigdy niczego nie zrozumie. Sorry, ale takie są fakty, jako społeczeństwo prezentujemy poziom żenujący, aż mi wstyd za to wszystko. I wkurwia mnie to, że wszędzie tylko straszą, że rząd chce zabrać ludziom emerytury, że łata dziurę budżetową naszymi emeryturami, że olaboga. A jakby się jeden dziennikarz z drugim pochylili nad tym i chociaż trochę poczytali i opowiedzieli potem, w prostych słowach, głupiemu ludowi, o co w tym chodzi, to stałaby się wielka krzywda?

Dzisiaj Rostowski podał kolejny bardzo prosty przykład jak bezsensowne są OFE, a nawet nie same OFE, ale ta część (większa), której zadaniem jest kupowanie obligacji państwowych, dzięki którym państwo (czytaj ZUS) ma możliwość wypłacania emerytur dzisiejszym emerytom. Rostowski mówi wprost: to nie są żadne oszczędności. To tak, jakbyś poszedł do jednego banku, wziął kredyt, a potem poszedł do drugiego banku, wpłacił tą kasę i cieszył się, że masz oszczędności. To jest bez sensu! Ale przykład jest ok, można zakumać, prawda?

Wkurwia mnie to, że tak naprawdę nikt nie próbuje tego zrozumieć. Wszyscy tylko słuchają krzykaczy z PiSu i SLD, no i tego czarnowidza Rybińskiego, że to zamach na nasze emerytury, że w OFE są oszczędności, a w ZUSie tylko obietnice. A to gówno prawda. W OFE też nie ma kasy, bo OFE 60% tego, co dostaje z ZUSu (dlatego w ZUSie brakuje i państwo musi pożyczać) inwestuje w obligacje państwowe (dostając za to procent od państwa i powiększając dług publiczny) i akcje. Więc tam kasy nie ma, są papiery wartościowe. Inwestowanie w akcje polskich spółek ma jeszcze sens i tego rząd nie chce likwidować (chociaż nikt nie da gwarancji, że te akcje będą w przyszłości więcej warte niż dzisiaj – ile rabanu było 3 lata temu, jak zaczął się kryzys i wszystko poleciało na łeb na szyję?). Ale dobra, niech to będzie. Natomiast to, że z ZUSu zabiera się kasę i daje do OFE, po to, żeby OFE kupiło obligacje i wypełniło tym tą dziurę w ZUSie, jest kompletnie debilne. I to trzeba zlikwidować, tego nigdy nie powinno być!

I wkurwia mnie to, że tak mało osób to rozumie. A przecież to nie jest jakieś mega trudne, można to na prostym obrazku wytłumaczyć, jeśli tylko się chce. Przykład z bankiem jest dla mnie najlepszym dowodem.

Kurwa, wkurwia mnie to wszystko, wkurwia mnie to, że tak mało jest ludzi, którym chce się to w ogóle zrozumieć.

A najbardziej mnie wkurwiają komentarze na mojej własnej stronie, pod ankietą w poprzednim poście. Kurwa, co za ignorancja z Waszej strony. Jasne, najłatwiej mieć wszystko w dupie i krzyczeć, że nas znów okradają. Kurwa, sorry, ale wkurwiliście mnie co poniektórzy na maksa!!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 9,67 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , ,

Debata w sprawie OFE

21 marca, 2011, Autor:

Witam

Zapewne wielu z Was oglądało dzisiejszą debatę w sprawie zmian w OFE. Ciekaw jestem Waszej opinii w tej sprawie. Jak uważacie: kto wygrał tą debatę? Zapraszam do głosowania, kurwa.

Dodatkowo proponuję drugą ankietę – co sądzicie o samych zmianach w OFE. Czy w ogóle rozumiecie o co w tym chodzi?

Pozdrawiam

admin

Kto wygrał debatę w sprawie OFE?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Co sądzisz na temat zmian w OFE?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 1 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , , , ,

Cukier

15 marca, 2011, Autor:

Jak mnie wkurwia ta sytuacja z cukrem to nie macie pojęcia.

Jeszcze dwa tygodnie temu cukier można było dostać w normalnej cenie w przedziale 2,50 – 2,90 zł za kg. Nagle pocztą pantoflową, czy w newsach w internecie zaczęły pojawiać się informacje, że cukier zdrożeje.

Zacząłem się więc zastanawiać dlaczego cukier ma zdrożeć skoro jest koniec zimy, nie ma zbiorów buraków cukrowych więc nijak nie można wpłynąć na stan zapasów czy też produkcję cukru.

No i w końcu jebut zaczęło się kombinowanie, podniesiono ceny cukru praktycznie z dnia na dzień o ponad 50%, postawiono tabliczki z informacją, że jest ograniczenie zakupu do 10 kg, w internecie zrobiło się o tym głośno, a ludzie jak stado baranów rzuciło się na cukier jak w PRLu.

W Polsce mamy 24 cukrownie, a spółka Polski Cukier nie jest importerem cukru, tylko producentem więc ceny cukru na świecie nie powinny nas obchodzić. Na każdym kupowanym cukrze widzę nazwę Polskiej cukrowni. Ceny cukru nie miały prawa iść w górę ale ktoś się na tym nieźle wzbogaci. Ba nawet wiadomo kto: producenci, hurtownie, wielkie supermarkety (dziś byłem w Tesco i jakoś pomimo reglamentacji półki i palety uginały się pod cukrem), a przy okazji zarobią też sklepikarze. A jak ktoś ma akcje Polskiego Cukru to interes życia pewnie zrobi, więc zakrawa mi to na niezłą spekulację.

Oczywiście PIS burzy się, że to wina rządu. Może jacyś wysoko postawieni złodzieje też się na tym wzbogacą ale nie oficjalnie, przecież jedyny podatek w cukrze to VAT, więc rząd nie wpłynął na ceny cukru.

Chciałbym z tego miejsca zaapelować ! Ludzie myślcie i nie dajcie z siebie robić stada baranów. Jak już sobie markety i producenci opróżnią magazyny cena cukru szybko wróci do normy i o całej sprawie będzie cichutko. Nie bądź baranem, który kupi 20 kg cukru po 5 zł…

Gdybym był królem Polski to bym skazał spekulantów na 20 lat wiezienia bez cukru :/.

Chyba powinniśmy założyć jakąś nową partię. Partię ludzi myślących.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 12 raz(y), średnia ocen: 9,75 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!