Wkurwienia w kategorii: ‘Komputery’
Gra
14 lipca, 2011, Autor: anonimJA PIERDOLE NIE MOGE URUCHOMIĆ GOTHICA 4 BO WYSKAKUJE ZE Z POWODU BLEDU APPCOMPAT KTÓREGO TA GRA TWORZY TA SIE NIE URUCHOMI I ZAMYKA MI TO GRE KURWA HUJ DUPA JAŚ NIE BĄDŹ DZISIAJ ŻADEN STAŚ KURWA JA PIERDOLE JoWooD W DUPE HUJ RZĄDAM ZWROTU MONEJÓW KURWA MAĆ O ODRAZU NIE CHCE MI SIE SRAĆ TYLKO RUCHAĆ
Tagi: gryTelekomuna
26 stycznia, 2011, Autor: XargrrBył piękny wrześniowy dzień. Ptaszki latały wesoło ćwierkając, dzieci bawiły się śmiejąc się ze wszystkiego a młode mamy wyprowadzały swoje zaplanowane niemowlaki na spacer w swoich pięknych kolorowych wózkach. Ja szczęśliwy, wyspany, najedzony we wspaniałym humorze usadowiłem swój zad na mięciutkim fotelu stojącym przed moim wspaniałym komputerem w nadziei na przeglądanie wspaniałego wynalazku ludzkości jakim jest internet. System niebywale szybko się uruchomił witając mnie piękną melodyjką. Uruchamiam przeglądarkę w myślach opracowując kolejność rzeczy, które będę robił, aż nagle niczym grom na jasnym niebie wyskoczył napis: „nie znaleziono witryny sieci web”. KURWA sobie pomyślałem i nie denerwując się za bardzo poszedłem sprawdzić czy ktoś mi przypadkiem routera nie wyłączył. Ale nie, owo urządzenie mrugało do mnie przyjaźnie wszystkimi zielonymi lampkami. Myślę sobie 'co jest?’, jeszcze raz sprawdzam kable czy nie poluzowane, ale wszystko ok a neta dalej nie ma. Odczekałem 2 godziny i dalej nic… wpadłem na pomysł, że zadzwonię do mojego wspaniałego usługodawcy tepe i dowiem się co i jak. Jak pomyślałem tak też zrobiłem. Rozmowa wyglądała tradycyjnie, podałem numer, imię i inne pierdoły po czym zostałem poinformowany, że nie wiedzą i wyślą w ciągu 1-2 dni technika aby sprawdził domniemaną usterkę.
5 dni później przyszedł technik (jakoś wiedziałem, że się spóźni ale whatever) i zobaczył, powsadzał różne rurki w rożne dziurki i powiedział, że nie mam internetu (brawo szerloku kurwa), po czym stwierdził, że musi jechać i jutro na centrali sprawdzi co i jak i przyjedzie. Nie przyjechał…
2 tygodnie później dzwonię jeszcze raz na infolinię. Nikt nic nie wie, odsyłają mnie ze 6 razy do kolejnych nic nie wiedzących.
Miesiąc później ponownie dzwonię aby dowiedzieć się, że usterka dzięki której już od kurwa miesiąca nie mam neta była spowodowana przez mojego kochanego sąsiada któremu zachciało się remontować jebany kurwa dach i mu się kable jakimś cudem w ziemi nie spodobały więc je kurwa wyrwał wieśniak jeden. (dobrze chociaż, że teraz ma sprawę w sądzie z tepe). Pytam ile zajmie naprawa a oni swoje tradycyjne „NIE WIEMY”. KURWA czy tam nikt nic nie wie…
1-3 miesiące później. Ten czas mi minął na dzwonieniu prawie że codziennym na infolinię i pytaniu o postępach mojej usterki oraz codziennym słuchaniu ich NIE WIEM. Niech się cieszą, że technika nie pozwala na sprzedawanie kopów w dupę przez telefon…
W grudniu prace ruszyły zdecydowanie naprzód, otóż po setnym telefonie dowiedziałem się, że mój problem został przedstawiony kierownikowi i trwają prace nad projektem wykopania nowej skrzynki i przetargiem. Pytam się ile to zajmie, oni tradycyjne NIE WIEM. Kurwa…
W międzyczasie kupiłem sobie internet bezprzewodowy od play na kartę wydając 200 zł na model oraz 100zł miesięcznie na jebane doładowania, które i tak tylko wystarczają do przeglądania neta bez żadnych filmików, zdjęć, ściągania itp (przez limit 4gb). A jako, że jestem wybitnym fanek seriali (oglądam około 20 jednocześnie [4-6 odcinki dziennie]) to mnie to wkurwia podwójnie. Ostatnio obliczyłem, że jak KIEDYŚ jak kurwa dostane normalnego neta to będę miał 200-300 godzin seriali do obejrzenia, to chyba jedyny plus w tym wszystkim…
Styczeń… zostały wysłane pisma z podpisami 2 sąsiadów (też nie mają ani telefonu, ani internetu), odpowiedź dostaliśmy po tygodniu, że naprawa jest spodziewana na maj – czerwiec tego roku. KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. Żeby tego nie było za mało to dostałem rachunek za telefon + internet z karnymi odsetkami za nie płacenie + groźba komornika. W tym momencie po prostu zacząłem się śmiać oraz wyobrażać sobie jak wspaniałą organizację muszą mieć w tej swojej firmie…
A na dobicie i poprawę humoru jednocześnie zaczęli puszczać w TV te swoje nowe reklamy z mózgiem i jakimś innym czymś, że ich pomoc techniczna reperuje usterki w ciągu dnia. Gdy to oglądam zawsze mam ochotę w nich rzucić tym co akurat trzymam w ręce a w myślach recytuję wielkie tłuste KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Morał z tej historii jest krótki i powszechnie znany. Gdy masz neta u monopolisty jesteś ujebany…
Peace
Tagi: kurwa, telekomunikacja, tepe, tpJa już kurwa nie mam siły…
19 stycznia, 2011, Autor: MonomagnumKomputerek, jebany, stary, zgraciały złom stoi teraz obok skurwiałego biurka i sobie chuj buczy w najlepsze. Żeby w miarę działał odpierdoliłem mu obudowę z prawej kurwa strony, w tego zajebańca od kurwa 10 boleści poszło 2 pierdolone karty graficzne, bo chuj zajebisty je poprzepalał, 100 zł z mojej kurwa osobistej kieszeni na RAM, hektolitry rodzinnej przelanej krwi i potu i na co? A kurwa na to żeby po jakimś czasie zajebany sukinkot z dupy wzięty nadal się pierdolił!
W końcu nie wytrzymałem… Gdy ten zgraciały blaszany fiut, odciął mnie od internetu po raz kurwa setny, zacząłem napierdalać pięścią w biurko, by emocje wyładować na dość trwalszym czymś, od tego czarnego skurwysyna (czyt. komputer) Ale to nie dało zamierzonego efektu, złość rosła. Poderwałem się kurwa więc z dziwnym lecz rozdzierającym pokój okrzykiem (byłem sam w domu) i pierdolnąłem sukinkota z całej kurwa pary z piąchy w sam grzbiet, w akcie adrenaliny, chwyciłem za krzesło od biurka i pierdolnąłem nim o kant ściany, było mi mało, więc rozpierdoliłem głośnik, (który i tak nie działał)! Panowie i panie tego mi kurwa brakowało…
I chuj że komputer ma wgniecenie jak skurwysyn, a szufladka od CD-ROM’u nie chodzi bo coś ja blokuje, mam wyjebane na to że ściana jest uszczerbana, pierdoli mnie również fakt że głośnik poszedł w drobny maczek. wyżyłem się i chociaż na chwilę poczułem się lepiej. Gdyby komputer należał tylko do mnie, już bym tutaj nie popisał z tej samej klawierki. Ale obiecuje sobie, następnym razem ten sprzęt rozpierdolę- w końcu siostra ma jeszcze laptopa, nie zginiemy :/
KURWAAAA na samą myśl o tym wszystkim mam ochotę to powtórzyć!!!!
Pozdrawiam i chuj!
Logowanie
19 grudnia, 2010, Autor: anonimMegawkurwia mnie wysyp portali, które domagają się zalogowania, zanim coś, kurwa, w nich napiszę. Login, hasło, e-mail, rozmiar buta i długość w zwodzie i w zwisie, konto na jebanym facebooku (domagam się assbooka i dickboocka). Jakbym był, kurwa, psem, który musi obsikać każdy węgieł, przy którym był. Dobrze, że chociaż tu mogę powkurwiać innych nieszczęsnych pojebów, którzy się złakomili na rejestrację. A obiecuję, że przynajmniej raz dziennie się do czegoś przypierdolę. Mam nadzieję, że admin się nie wkurwi, a jeśli już, to chuj.
Z w dupę jebanym pozdrowieniem – O-dur (to moja ulubiona tonacja).




(oceniano 16 raz(y), średnia ocen: 2,94 na 10)