Wkurwienia w kategorii: ‘Dowcipy’
Francuski karabin do sprzedania
7 października, 2009, Autor: ZiutekPrzepraszam, że tak z innej beczki i nie na temat, ale mam jedną sprawę: Mam do sprzedania francuski karabin z czasów II Wojny Światowej. Nieużywany. Raz rzucony o ziemię.
Ktoś chętny? :-)
p.s.
Objaśnienie dla niekumatych: To był żart. Kawał. Dowcip. Chodzi o to, że żabojady poddały się bez walki gdy ich Hitler napadł. Rzucili karabiny o ziemię. Dlatego są nieużywane. Tłumaczyć dalej?
Tagi: Druga Wojna Światowa, Francja, francuski karabin, wojnaWkurwione prosiątko
17 września, 2009, Autor: ZiutekSzło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska.
– Cześć, prosiątko! – zawołał przyjaźnie lisek.
– Spierdalaj, ryży popaprańcu – odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka.
– Witaj, prosiątko. Co słychać?
– Wal się na ryj, siwy pierdolcu – krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę.
– Czego? – warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
– Och, jakie ty jesteś niegrzeczne – zachichotała. – Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Prosiątko natychmiast odparło:
– Jebnij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gównem.
– Jak sobie życzysz. – [Blą!] – A drugie życzenie?
– A teraz to żryj, kurwa!
Mazury…
29 lipca, 2009, Autor: RobJakże pięknie jest na Mazurach, bawisz się w sternika, codziennie piwko, port jest tam gdzie chcesz, śpiewasz niecenzurowane pieśni żeglarskie i kurwa nagle … chce ci się srać. No ja pierdolę, nic gorszego jak sranie w dzikich lasach i wysokiej trawie, gdzie tysiące komarów, żab i innego robactwa czai się na twoją wypiętą, białą dupę. A gdy przy okazji chcesz oddać mocz i masz spuszczone majty do kostek – polejesz je na mur beton. Dobra, zrobiłeś kupona i co teraz, trzeba czymś wytrzeć. Skaczesz do przodu i do tyłu niczym żaba, łapiesz kurwa równowagę trzymając się gałęzi lub trawy. Ręka, w której trzymasz papier (o ile go kurwa zdążyłeś zabrać ze sobą) o mało nie zanurzyła się w tym co przed chwilą z wielkim mozołem wywaliłeś z siebie. Polerka dziury nie wchodzi w rachubę, bo czujesz kurwa jak szybko tracisz siły w pozycji kucającej. Masz dość. Generalnie kurwa nie polecam czynności, która w domu z gazetą w ręku jest poniekąd przyjemnym przeżyciem, zaś na mazurskiej wolnej przestrzeni czymś kurwa … przesranym. Dlatego, choćby nie wiem co – noś w sobie resztki przemiany materii, aż na horyzoncie pojawi się jakieś mazurskie miasto/wieś i zapłać za tą przyjemność babci klozetowej, bo inaczej to kurwa mać!
Tagi: kupa, mazuryWiadomości w skrócie
12 maja, 2009, Autor: ZiutekWiadomości w skrócie:
– pogoda: upał
– polityka: gnój
– kultura: nuda
– sport: wstyd
Tagi: dowcip, kawał


(oceniano 21 raz(y), średnia ocen: 5,05 na 10)