Sobota przed niehandlową niedzielą zafundowaną przez miłościwie nam panujących. Ostatni dzień kiedy frajerzy zapierdalający przez cały tydzień mogą kupić erzac żarcia, by przetrwać kolejny dzień, nie wiadomo w istocie po co. Upał, skwar, gorąco. Żar z nieba leje się jak z hutniczego pieca. Po kilkunastu minutach powolnego spaceru, możliwie jak najbardziej ocienionymi osiedlowymi uliczkami, przyodzianą […]
Przez blisko czterdzieści lat mimowolnej wędrówki po świecie spotkałem wielu ludzi – fałszywych i szczerych do bólu, hipokrytów i weredyków, intro i ekstrawertyków, uczciwych i oszustów, komunistów i prawicowców itp itd Najgorszym jednak typem człowieka jest ona. Pani X (nazwijmy ją tak roboczo, żeby nie bawić się w niepotrzebne imiona) – kobieta po 30-tce, która […]