… to jebie się na całego. Zacznijmy od tego, że nakurwia mnie noga – chyba sobie skręciłem nogę w kostce. Kurwi jak sam skurwysyn. Inwektyw brakuje, żeby to zjebostwo opisać. Żeby tego było mało, w czwartek koło z matmy, z rzeczy które nawet po weekendzie spędzonym intensywnie nad książkami, wydają się dla mnie czarną magią. […]
No to dzisiaj jest wkurw technologiczny. Jakiś czas temu pomagałem mojej mamie ujarzmić notebooke’a, który chodził jak gówno. Porobiłem parę czarów, których sam do końca nie rozumiałem i wydawało się, że jest po problemie. Jednak korzeń był głębiej. Potem rozjebało się wifi. Jako że nie stwierdziłem źródła problemu, a ten nie ustępował to podłączyłem tego […]
No teraz to już wkurwienie przeszło skalę. Ale od początku. W jebany piątek głupia pokurwiona baba w okienku pokazała socjalistyczną biurokrację. Chcę przedłużyć kartę na którą się kupuje bilet, ale dowiaduje się, że do tego potrzeba legitymacji. I chuj, baba odesłała mnie z kwitkiem. Do jebanego punktu przedłużania karty trzeba jechać 20 min samochodem(ok. 1 […]
Wkurwia mnie ten zakłamany syf. Wiem, że kurwa żyję krótko i się na niczym kurwa nie znam, ale to jest po prostu nie do przyjęcia! Wszyscy ludzie pieją o tym, jak to dobrze czynić rzeczy dla innych, poświęcać się, udzielać się, itd. ale jak przychodzi co do czego to wszystkie te ,,cudne” ideały rozbijają się […]