Archiwum dla 2010
oprócz facetów nawet wibrator może wkurwić;]
8 czerwca, 2010, Autor: stokrotkadkZamówiłam sobie wibrator z allegro taki sam jak moja współlokatorka. i jak się wkurwiłam otwieram paczkę a tam wibrator -flaczek;] giętki, miękki masakra antenka wystaje. Dzwonie do właściciela firmy a on mówi mi żebym zrobiła zdjęcia co z nim nie tak i oni powiedzą mi jak naprawić. No jak tu się nie wkurwić człowiek kupuje nową rzecz i łaskawie sobie ma ja jeszcze naprawiać;] Wkurwiona byłam mega myślę sobie co oni mi doradzą zrób mu loda i stanie?;] bez kometarza zjebałam ich na maxa w emailu po czym wgóle zero komentarza od nich nic odpowiedzi, ze ścianą sobie pisze… czy za pomocą emaila czy gg aaa a najlepsze to że telefon jedyny podany przez nich nie obsługuje reklamacji chyba trzeba się zadzwonić do Świętego Mikołaja
Tagi: wibratorNFZ – Nagminna Frustracja Zdrowotna
8 czerwca, 2010, Autor: joawelW brew pozorom nie będzie narzekania i marudzenia o tym jak to ciężko jest w Polsce się leczyć. Jak nie można się dostać do lekarza, zrobić badań „za darmo”, uzyskać porady i te de. Dzisiaj będzie o tym, jakie chujowe jest społeczeństwo w tym kraju. O tym jak dajemy sobą pomiatać i nawet nie czujemy się z tym źle.
Może więcej szczegółów, bo zaczynam sypać ogólnikami. Dostałam skierowanie do ortopedy, obdzwoniłam cały Wrocław, terminy na wrzesień!!! Kurwa do września to ręka mi odpadnie, albo przyrośnie do dupy.
Pytam z ciekawości w klinice specjalistycznej (frajerka liczyłam, że tam mają dużżżżżo lekarzy i będzie szybciej) pani, że połowa września, tu nastąpił mój pusty śmiech, musicie sobie to wyobrazić albo poprosić ASPIRYNE o nagranie (właśnie, co z Nim?). I kolejne pytanie z ciekawości, a jak prywatnie to, kiedy? No na jutro, na 9 coś się znajdzie. Kolejne sekundy śmiechu. A za ile? No za 100.
Koniec końców zapisałam się w mojej rodzinnej miejscowości. O dziwo, tydzień później siedziałam przed lekarzem, który jest arabem z Wrocławia, nie umie powiedzieć po polskiemu żebym się rozebrała (jak tego nie umie, to, co umie?!) i wypisuje mi skierowanie na USG.
Teraz jeszcze kwestia znalezienia pracowni USG i będę wiedzieć czy jestem hipochondryczką czy faktycznie napierdziela mnie łokieć. I się zaczęło. Okazuje się, jak ktoś nie wie, że takie skierowanie można zrealizować tylko w wybranych punktach, z którymi dana przychodnia ma podpisane papiery, żółte papiery kurwa.
Kpina nr 1. Przychodnia od araba nie wie gdzie ma podpisane, dwa dni zajmuje jej ustalenie dobrego punktu.
Kpina nr 2. Punkt ten znajduje się 60 km od przychodni araba, co ja kurwa odrzutowiec mam, żeby tak kursować?!
Kpina nr 3. W miejscu gdzie niby mnie zuesgieują nie uesgieują łokci. Bo co niby? „Bo lekarz robi to w szczególnych przypadkach”. A co jak jest nieszczególny to już nie wie jak to zrobić? Po za tym, ja jestem szczególna, ale baba z drugiej strony kabla mi nie uwierzyła.
Pytam po kolei:
– w przychodni od araba gdzie mam to zrobić skoro nie tam?
Odp. „ No nie wiem, może prywatnie, u doktora R.”
– w przychodni gdzie niby robią USG a nie robią
Odp. „No nie wiem, jak tylko u nas pani może, a my nie robimy, to może prywatnie”.
I kurwa gdzie nie zadzwonię i z kim nie rozmawiam to słyszę, że może prywatnie.
I teraz mój typowy tekst: nie po to płacę, żeby chodzić prywatnie.
Wkurw 200, ręka napierdala, nie mogę się po dupie podrapać, dzwonię do NFZ’tu, dział skargi i zażalenia. Pani miła, wysłuchała, zapisała, dopytała, bo nie mogła pojąć, że przychodnia nie robi łokcia a robi kolano i obiecała ich zmobilizować. Tydzień to trwało i wreszcie przychodnia uznała, że jednak robi USG łokci. No oświeciło ich po telefonie z NFZ’tu. Jestem zapisana i czekam na swoją kolej.
A teraz to, co mnie wkurwia jeszcze bardziej od lekarza araba, rejestratorek, opryskliwych kierowników przychodni i innych buraków ćwikłowych. Reakcja osób mnie otaczających, na moją opowieść. Bo po za radami od wyżej wymienionych, że „może prywatnie” to samo słyszałam od całej rzeszy osób mi znanych i lubianych przez mnie. Rodzina, znajomi i tacy tam i ich rady typu, jak cię boli to idź prywatnie, zrobisz dzisiaj zaraz i będziesz wiedzieć, co ci jest. Kurwa!!! No przez właśnie takich wszystkich jak Oni jest w tym kraju jak jest. Należy mi się to jebane USG i kurwa prędzej umrę nim zapłacę za to. Oczywiste jest, że prywatnie będzie szybciej i lepiej i „wszyscy” się na to godzą.
Ile znacie osób, które dochodziły swoich praw, w podobnych kwestiach? Ile razy w czasie czytania pomyśleliście, żebym nie robiła scen i poszła za kasę?
Koniec przekazu.
Wkurw anonimowy
7 czerwca, 2010, Autor: anonimKurwa jego mać, wiem , że to głupie ale czasem trzeba rozładowac emocje i co jak co ale mozna cos takiego napisać.
Wpierdalam sobie jakieś żelki co się pojebanie nazywają śmiejżelki. Jakby żelek kurwa nie mógł się nazywać żelek. Ale to temat poboczny, btw żelki zajebiście uspokajają ale chuj z tym.
Jeżeli to czytasz to szukasz jakiegoś pocieszenia w tym ze jesteś wkurwiony/a i dobrze, wiedz ze innych wkurwiają też różne rzeczy. Począwszy od komunikacji miejskiej – którą ktoś zajebiście opisał aż po jebanych znajomych. Wszystko fałszywe, wszyscy fałszywi, najchętniej by kurwa ci tak dopiekli ale nie wypada bo to kurwa przyjaciel, ale jak znikniesz za rogiem to już kurwa wielkie mi chuje jebane, najlepsi na świecie, najzajebistsi (czy jak to sie kurwa odmienia). To strasznie wkurwia jakby każdy nie mógl się uwazać za równego, żadnych problemów kurwa by nikt nie wymyślał, każdy by sobie pomagał i te pe. Wiem, że to utopia gdzie każdy kurwa jest dobry, ale utopia możliwa.
A tu kurwa na ulicach dresy, bilabongochuje itp. Każdy według siebie jest najważniejszy, żadnych kurwa wartości, nic kurwa w sobie nie mają skromności czy czego tam kurwa. Po prostu debile i tyle – wiem ze te słowa są nie zgodne z moją ideologią ale jak się takich widzi to ja pierdole, jakby każdy był normalny to nie było by takich wkurwów.
Nastepną rzeczą co mnie wkurwia to brak ciepłej wody od tygodnia, no dobra jest ciepła ale co to za ciepła jak ma 20 kurwa stopni? Co ja kurwa jestem? Eskimos aby to uważać za ciepłą? I za co się kurwa płaci? Za ciepłą wodę czy za letnią czy chujowo zimną? Nie rozumiem jak to się kurwa wszystko dzieje.
Kolejne jest kurwa radio, słuchasz wiadomości i myślisz pogoda będzie (5 kurwa rano czy 6 to powinna być pogoda) a tu kurwa puszczają dode … czy ja sie mam kurwa ubierać na deszcz jak doda czy jak kurwa normalny człowiek na deszcz? Następna paczka żelkow poszła (btw gruby nie jestem) ja pierdole … muzyki tez nie mogą puścić normalnej tylko jebane feel co 15 minut albo dode co 5 i to nie jakieś radio typu radio tylko rmf czy zet. Tv włączam a tu co? Jebany serial typu klan lub taniec z gwiazdami … przepraszam kurwa ale tv i radio powinne być dla wszystkich a nie tylko dla „Elity”, dobra doda może leciec, ale nie co 5 kurwa minut! Niech puszczą jakieś klasyki mettalica, clapton, tsa z polskich, a nie ze jest kurwa ciemno i komuś wszystko jedno. W Tv tez powinno być trochę publicystyki ale nie wtedy co kurwa siedzi człowiek w pracy lub gdzie indziej gdzie siedzi normalny człowiek, spoko jakieś m jak milość czy jakieś barwy srarwy mogą leciec, ale w 2 dni tygodnia a nie codziennie 6 razy dziennie … ja pierdole, ale najgorsi są ci kurwa już wspomniani znajomi, każdy kurwa siebie warty ze ja pierdole. Szuje jebane a nie przyjaciele. Chuj z takimi.
Dziękuję za to jak dotrwałeś do końca tego pojebanego tekstu, wiem ze to żałosne pisać na necie takie sprawy ale gdzieś kurwa trzeba. Pozdrawiam i życzę miłego dnia nocy itp.
—
Wysłano z formularza nowego wpisu.
emigration
7 czerwca, 2010, Autor: MiroNo brawo Luke widzę, że nie ty jeden sie wkurwiasz na emigracji! Dzieki tobie ruszyło we mnie wkurwienie i teraz ja chciałbym się nim podzielić z Wami będąc tu za granicą daleko od ojczyzny.
Ale nie, żebym wkurwiał się bo jest mi źle a w Polsce dobrze, nie! Tu mi źle bo tak naprawdę wszędzie jest źle i chujowo a w Polsce pewnie najchujowiej – dlatego opuściłem ten zaścianek szlachty gołoty.
Już od przeszło 4 lat mieszkam za granicą.
Dwa jebane lata spędziłem na wyspie zwanej Irlandią gdzie psy dupami szczekają a wiatr z deszczem napierdala tak żałośnie, że człowiekowi odechciewa sie żyć. To w sumie tyle na temat Irlandii bo poźniej przyszedł kryzys i byłem zmuszony opuścić tą wyspę po tym jak irlandczycy wyruchali mnie w dupę i wjebali na bruk jak psa.
No i wrociłem na stare śmieci.
Na początku w sumie cieszyłem się, że moja przygoda z wiatrem i deszczem się już zakończyła i że teraz jako człowiek doświadczony zawodowo w innym kraju mam szansę na dobrą pracę i godne życie w ojczyźnie.
Dupa!
Przez pare miesięcy błąkałem się po ulicach Krakowa jak pojebany szukając jakiejś pracy, która byłaby w miare podobna do tej z zielonej wyspy – już nie mówie o zarobkach bo wiadomo, że w Polsce trzeba wszystko dzielić przez 10. Wysyłałem tysiące CV (z którego zresztą byłem niesamowicie dumny) do przeróżnych znakomitości i dostawałem w zamian takie oferty, że nie wiedziałem czy mam srać czy płakać. No i tak to żyłka mi pękła. Tam descz z wiatrem, tu człowiek jest szmatą – pierdole takie życie.
Zapragnąłem wyjechać w pizdu z Europy do ciepłych krajów.
I oto jestem na bliskim wschodzie w Emiratach Arabskich a dokładniej w Dubaju – kolejne jebane dwa lata.
O tym to już innym razem bo przerwa mi sie kończy i zmęczyło mnie wklepywanie tych ogonków.
Pozdro!



(oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 7,13 na 10)