O tej kurwie to już chciałam jebnąć wpis chyba od miesiąca. Czy tylko na moim pojebanym osiedlu koszą trawę 12 razy w tygodniu i robią inne dziwne rzeczy, po to tylko, aby wkurwić mieszkańców od 7 rano? Masz wolne? Zapomnij, że pośpisz. Chcesz się skupić? Zapomnij, że się skoncentrujesz. Pracujesz? Już popracowałeś. Chcesz pogadać przez […]
I cyk. Cała Polska wkurwia się, że teraz gromadzi odpady we własnych domach, które mogliby mieć poza nim. Traci czas na dojazdy do automatów (bardzo sprytnie zrobione zwiększanie konsumpcjonizmu swoją drogą), a na końcu zastaje tabun wkurwionych ludzi, którzy razem z nim tracą cenne minuty życia, aby zyskać kilka złotych. No kurwa. Ktoś mi proszę […]
Ten rok był pojebany. Ale poprzedni też był. I długo nie pamiętam takiego lekkiego, który mogłabym wspominać z pozytywnym rozrzewnieniem. Chyba jednak nie jest mi to dane. Czasem – kiedy zrobi się w życiu zbyt poważnie – odpalam sobie pana Roberta B., który to z nieskrytą pewnością twierdzi, że jest życie po życiu, ma na […]
Idę rano do miasta, aby załatwić coś w ksero. Stoję przed światłami na pasach, czekam na zielone. Niedaleko mnie, za moimi plecami, idzie matka z dzieckiem. Po chwili mnie zaczepia przeciągłym: „Przepraszaaaaaam?!!!” Odwracam się do niej, kobieta ledwo trzyma tego malca za rękę, wyraźnie zaintrygowana czymś innym. – Czy pani pali może elektrycznego papierosa? – […]