Wkurwienia w kategorii: ‘Opowiadania’

Nadwyżka kurwicy (wtorek)

29 listopada, 2016, Autor:

Jakby tu zacząć może tak, koleś którego szczerze nie toleruje, wyrwał laskę mi sprzed nosa… było wcześniej się ogarnąć, a teraz muszę jeszcze do tego tolerować ten niby związek, nosz ja pierdole!!! Utopił bym gnoja w szklance wody… ba!!! w łyżce!!! (marnotrawstwo to grzech)
Nie wiem czemu się tak długo zbierałem, na szczerość… jakieś lagi mózgu czy inny chuj?! Jakby tego było mało jeszcze, okrutnie boleśnie przypierdoliłem piszczelem, w ruchomą platformę. Przez chwilę przemknęło mi przez myśl, że to jakichś znak, ale szybko mi przeszło, bo miałem taki nawał obowiązków, że wyleciało z głowy, w oka mgnieniu.
Nie przespałem wcześniejszej nocy, co dodatkowo utrudniało mi zadanie, koncentracji na danym zagadnieniu, plus bolący piszczel.
I jak tu się nie wkurwić?! Spoko!!! najlepsze miało dopiero nadejść… Otóż jutro (mamy dziś wtorek), kurwa jutro zamiast na pierwsza zmianę idę na drugą bo coś komuś nie wypaliło, z tego co kojarzę ten pisior który wyrwał mi dziołchę, wprowadził swojego znajomego do firmy, a ten jego ZIOMUŚ zmienił zmianę i jest aktualnie na mojej, przypadek?! Kurwa nie sądzę… żeby było śmieszniej idę wesprzeć (podobno tylko do końca tego tygodnia) zmianę na której był znajomy tego zwiędłego kutasa. No po prostu kurwa no nie!!!
Zajebista rozgrywka, pogratulować układów. Dopiero zakumałem ten cały szajs jak zakończyłem pracę, a w szczególności zastanawiałem się dla czego ten chuj śmiał się pod nosem… no teraz wiem… jebana menda, i bądź tu szczery i otwarty kurwa nie da się!!! A… zapomniałem i jeszcze dałem się wciągnąć, w jakąś zjebaną rozgrywkę tej koleżaneczki, podobno impreza integracyjna wiecie, wigilia te sprawy, teraz zakładając że nie wiedziałem że jest w związku, bo przecież nie jestem jasnowidzem, nie czytam z kształtu czaszki, ani nie posiadam żadnego typu nadludzkich zdolności (poza nadludzkim wkurwieniem którego podażą dysponuje bez ograniczeń) zgodziłem się zapisać, na to nikomu nie potrzebne, nikomu…, gówno zakładowe…, spęd baranów…, pijackich mord…, dilerów i ćpunów…, wigilię… dla pracowników, i jeszcze zrobiłem z siebie głąba, że niby nie wiedziałem, jakoby lista osób, które zadeklarowały swoją obecność, jest JUŻ ZAMKNIETA!!! KURWA!!! I się dowiaduję, że Ona z Nim, znaczy będą razem, na imprezie… Trzymajcie mnie, bo jebnę, z zachwytu dniem dzisiejszym. Jakby wszystko się zaprzysięgło, żeby mi dzisiaj dojebać. (chyba że to objawy manii prześladowczej, ale wątpię)
Pomóżcie jakoś, piszcie, komentujcie co o tym sądzicie, ja się wkurwiłem

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 9,50 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Śmiertelny Cichacz

9 kwietnia, 2016, Autor:

Mam żonę, a żona ma taką przypadłość, że gdzie nie mieszka tam psują się pralki. Przypadłość ma stuprocentową skuteczność. Jest to na tyle regularne, że nawet przez myśl nam kiedyś przeszło, żeby o tym napisać do jakiegoś instytutu badań AGD, albo chociaż Faktu.

Na czarnej liście pojawiają się pralki różnych marek i każda z nich kończy w inny sposób. Raz to powolna głośna śmierć, raz kałuża wody we własnym mieszkaniu… No zawsze coś nowego.
W poprzednim mieszkaniu udało się dość mało spektakularnie uszkodzić bęben, ale nic straconego – pralka nadrabiała swoim opuszczeniem domostwa. Była ciężka jak sto pięćdziesiąt i mieszkaliśmy na ostatnim piętrze, w bloku nie było windy. Taszczyliśmy ją we trzech, a klęliśmy ją za sześciu (poza tym zniknęła spod śmietnika w kilka godzin, więc jak się okazało, wcale taka niedołężna nie była).
Tego wieczora mieliśmy gościć parę Ziomków z którą się przyjaźnimy od bardzo dawna. Wieczór spędziliśmy na gadaniu i szorowaniu podłogi i pozostałości po wymianie sprzętu.

Od tamtej pory minęło około roku i jedna przeprowadzka. Już po pierwszym miesiącu w nowym lokum napięcie rosło. Nie to, żebyśmy nie spali po nocach z powodu oczekiwań autodestrukcji pralki, ale każde z nas – ja, żona i ona – wiedziało, że ten dzień musi kiedyś nastąpić.

Dzwoni żona:
– Hej, wstawisz piwo do lodówki? Ziomki wpadają dziś około piątej.
– Jasne, pamiętam, ale czekaj, nie zgadniesz, co się stało.
– ?
– Chciałem nastawić przed chwilą pranie i się nie włączała
– Nie. Nie żartuj nawet..
– Tak :D
– Ej, w tamtym roku też się jakoś posypała jak Ziomki mieli przyjść, nie?
– Dokładnie! Przypadek?
– Nie sądzę! :D Niech nam pralkę odkupują :D
– Ano :D W ogóle jak się nie włączała to otworzyłem i zamknąłem drzwiczki, ale nie pomogło
– Brawo
– Potem wyjąłem wtyczkę z gniazdka i po chwili wsadziłem z powrotem. O ile znam się na pralkach nie powinny robić ‚tsssyt’ i śmierdzieć
– Śmiertelny cichacz?
– Śmiertelny cichacz.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 7,67 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Tablety,laptopy,smartfoniki! Promocja! Społeczny pierdolec zajebany!

8 stycznia, 2016, Autor:

Ale jestem nerwowo ustawiony na ten cały Polski ród społeczny i styl sprzedaży!

Oj kurwa z podziwu wyjść nie mogę! Dosłownie kipię gdy na to patrzę!

A na co patrzę i co mnie wkurwia?

Oh, można by było pisać i pisać więc od siebie napiszę jedynie to co najbardziej mnie wkurwia, zatem zacznijmy…

 

No i tak … przed świętami, w okresie żniw finansowo-nagonkowych stoją pojebusy w kolejce po tablet…

PROMOCJAAAAAA!!!!

Prawie że se do gardeł nie skaczą jak ktoś wyprzedzi kolejkę zerknąć za szybę z ciekawości „za czym oni tak tu stoją…”

No i dotarł człek do szyby i widzi: jakiś tam tablet, 7 cali, 512 ramu, 2 rdzenie, modem… no jest. Patrzy na cenę i widzi przekreślone 299zł i obok nowa cena 199zł!  Myśli se człowiek, dobry market nie dla idiotów opuścił stóweczkę przed świętami dla ludu swego… oj dobrodzieju ty mój !!

Hola, Hola! STOP!!!!  Pod ceną pisze NTT, model XXX. Kurwa!  Co jest?  Jeszcze raz czytam – tak!! to NTT, tak, to model … kurwa niech zerknę… wyciągam z kieszeni – noooo ooo – taki sam jak mój – czytam dalej Andorid 4.2.0 wifi bt, model XXX potwierdzam … no kurwa!! Łałłłł!   Mój tablet jest w promocji!!!  No tak – święta …  ale Kurwa … STOP!!!!   ile on stoi?? 199zł?? 

no jak to????

Na początku grudnia kupowałem bez promocji za 149zł …  Czyżby aż tak mi się coś pojebało???  Po powrocie do domu, szukam pudełka, wyciągam paragon i czytam:

parówki 4,55zł   żywiecka 8,99zł,  łaciate 2,29zł,  cukier 1,99zł ….  tablet NTT 149zł…   ehhhh!! ups!!   No kurwa! Biorę lupę, przyglądam się i jak byk widzę … 149,00zł ….

—————————————

Dni kilka później… ale jeszcze przed Świętem B.Narodzenia ….   stoję do kasy i widzę dym w telefonicznym…  o co tam tyle czadu teraz!!  A chuj … cofnę się, zerknę, może będzie promocja!    No i patrz!  Aniołowie są ze mną! Czuwają!!  Jest promocja!!  Kurwa!  Ostatnie 100 sztuk!!!  Ale ze mnie szczęściarz!!!!   W czepku urodzony – w czepku noszony – społecznie odurzony!

Huawei Ascend!  Biały! Śliczny! Ma 5 cali, 4 rdzenie, 1GB ramu, GPS, WIFI, kamerę 8.0MPX, kurwa i LTE maaaa!    Patrzę, promocja!  699zł skreślone na tylko 549zł!!  Ja pierdolę!   150zeta w kieszeni by było!  Kupię żonie… będzie miała taki sam jak…. ups kurwa STOP!!!

Taki sam jak –  – jaaaaaki?   Noooo taki sam jak mam w kieszeni!   Odpalam łapę do lewej kieszonki, wyjmuję, no i widzę że trzymam Huawei Ascenda.  Porównuję jeden z drugim … no kurwa!  Mój????   Czytam z etykiety spod ceny: Ascend G620S LTE Wihite!   No kurwa!  Mój Ascend jest w promocji!!!! Hurarararaaaa!!     Ale hola, hola!!   Mam już nauczkę z tablecikiem przecie więc… uspokój się, wdech, wydech, bierz na klatę i leć do domu!     No to poleciałem.   Szukam pudełka, znalazłem… otwieram … wyjmuję paragon i oczopląsu dostaję!

419,00zł  MediaNIEdlaKretynufff   dnia 31.11.2015 Huawei Ascend G620 LTE White, kasjer 04 Anna

Muszę pierdolnąć na zimno jakąś kawę w promocji za 13,99 bo zbaraniałem… albo … bardziej na zimno przeczekam promocję i pierdolnę se dwie wtedy… a co…

—————————————-

Jadę ulicą. A no se gdzieś jadę! Oczywiście zegar do „choinki” tyka jak walizki uchodźców zza granic najwspanialszej Poloniii…  Jadę, jadę i szok!

Bilbord wielki jak kurwa tir – świeci z daleka PROMOCJĄ a na bilbordzie NóWENCJA laptop HP G coś tam!  Aż 4 rdzenie, aż 4GB ramu, aż 500GB na dysku, darmowy windows 10… PRO !!!  Aż 14,4 cala… aż w plastikowej obudowie za aż 1399 zeta w promocji!  Łał! Trzeba jechać i brać bo aż tak dobrego sprzętu za aż tylko 1399zł to nie ma nawet w Pakistanie. Nie ośmieszali by się starą technologią… aż … tak!

Wracam do domku, odpalam czajnika na kawicę. Wyciągam mliko i w oczekiwaniu na wodę włączam lapka. Myślę, sprawdzę sobie co te HP G coś tam ma i czy warto… ale moment!! hola, hola! Spokojnie!  Przecież ja już praktycznie-wycfaniony, ślepy nie jestem i … widzę pod matrycą HP znaczek!  No tak!! HP widzę!  A chuj …. odwrócę i zerknę na naklejkę!  No i jest naklejka!  HP G … coś tam!

Zalewam więc kawicę na spokojnie, słodzę se (stać mnie!), mlikiem zabielam i na spokojniutko uruchamiam MuleFoxa (MuleFox = Firefoks po aktualizacjach).  Wklikuję umiejętnie www.medianiedlaidiotów.pl , odszukuję dział laptopy, HP, ble, ble, cena, miasto… poszło!

No kurwa!  Jeeeeeest!!   Mój lapek w promocji!  Bajera…. Trzymie skurwiel cenęęęę … STOP!!!! Kurwa!!  Jak to trzymie cenę?

Żona już wściekła mnie omija i zrzędzi za plecami – i po chuja znowu oglądasz ten złom…?  Przecież to jest to samo co mamy … Na chuja czas marnujesz?    No to w odwecie jadę jej:  jak to Nasz?  A to zobacz – pokazuje paluszkiem!  Pisze G60 coś tam…?

No pisze…  i jeszcze na dodatek drożej jak daliśmy…  dopowiada!   Mówię? Jak to drożej? Po 2 latach?  Stawiam na swoim i zaczynam szukać dokładnej specyfikacji! No kurwa…   Miała rację! To to samo!  Ram Samsunga 2 x 2GB DDR1333, dysk Hitachi, procek ten sam, grafika ta sama, zasilacz i bateria te same! Kurwa!    Zmiękłem i pytam cicho:  a ile my daliśmy?

Wnerwiona już wstała, otwiera szafkę, grzebie po papierach, wyciąga teczkę i krzyczy: masz, kurwa mocherze!  Już nie pamiętasz że jeszcze płacisz?  Pytam – a kurwa za co?  A to zobacz…

No i otwieram tekę, wyciągam świstka i czytam: Umowa Kredytowa na zakup RTV/AGD, media nie dla idiotów… HP G60 coś tam, cena 1199zł brutto, okres kredytowania 48 rat x 0% dnia 16.09.2013!!

No tak! Promocja…

——————————————————-

Jebło mi żelazko!  Przyszła pora na nowe!  Lecę na zakupy do Kauflandu, kupuję co trza i nazad do domciu! Pani przy kasie – dodaje jakieś naklejki do paragonu i mówi że jak się uzbiera 6 to będzie żelazko w promocyjnej cenie 69,90zł Boscha!  STOP!  Kontrolki mi się zaświeciły…!

Bosch?? Za 69,90zł ?? Łał!  No to trzepiem na zakupy! Akurat Święta, jest co kupować … będzie żelazko za frajer!  

Poleciałem do Kauflanda ze cztery razy zanim dostałem zjeby od żony!  Pyta samica moja – po chuja ty tam tag biegasz i przepłacasz!??

Milcz babo!! Na żelazko Ci zbieram…  Boscha będziesz miała!

A sprawdziłeś kurwa na Allegro ile ten Bosch stoi i czy ten Bosch to Bosch czy Bosch Made in P.R.C.??

Myślę, jest okazja odpalić kompa i posiedzieć bez styku wojennego w necie… Dobra, już sprawdzam!!! (kochanie!)

Klikam alledrogo.pl, wbijam BOSCH MODEL XXX i … spadłem ze stołka!

Pierwsze pięć aukcji z ceną 49,90-59,90!  

Se myślę … o tym co napisałem kilka zdań wyżej …  czyli że nie powinno być że będzie żelazko za frajer… tylko żelazko dla frajerów…

a w czym problem? Kaufland w gazetce opatrzył tego Boscha wpisem: cena bez zniżki 299zł!!!!!!!!!!!!!

CDN…

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

No to kurwa jestem… nazad – tak mi zachód bokami wyszedł!

5 stycznia, 2016, Autor:

A więc tak…

Na wstępie powitanko tubylców. Nie wiem który to już raz ale na pewno nie ostatni. Co ja mam z tym że ciągle zapominam haseł i loginów to nie wiem. Jak sobie tylko przypomnę swoje stare konta to się połączy. Tymczasem pisze na nowym…  więc… witanko Letalnego, Faqusia o ile Polska bida go nie ukatrupiła, Skrycie złego też się wita i wszystkich o których kurwa zapomniałem … też się wita.

Sorry za polszczyznę ale mnie tak makarońskie palanciarstwo studiowało że się Polskiego z wrażenia zapomniało.  Oj bida, bida…  Nie wiem od czego zacząć te (kolejne) bidulenie…

Może od początku…

Z pewnością wszyscy wiedzą jak mocno ujadałem lata temu gdy na emigrację się szykowałem. W Polsce nie było dobrze i to też wiemy ale kurwa nikt się nie spodziewał że będzie jeszcze gorzej. Sądziłem za rządów Tuska-Pojebuska że dno już osiągnęliśmy, wracam miesiąc temu nad Wisełkę zasyfioną łudząc się że będzie goood a tu chuj!  Milicji w piździec na każdym rogu, bida po ulicach aż piszczy, szaro, nudno i kurwa zimno!  Co oni te nagonki tak robią teraz?  Gdy wracałem zarobiłem aż cztery zatrzymania – takie kurwa bez powodu z nudy chyba…  Na granicy mi manele przetrzepali (Frankfurt/A2) tuż za mostem, termos mi z kawicą dosłownie na jakieś laboratoria mobilne brali a dokumenty najprawdopodobniej pod mikroskop.  Przyjebały się pały zafajdane że to nie możliwe wracać z zza granicy z pustym kurwa zasranym portfelem i na oparach paliwa! Wzięli nas na trzepanko osobiste i mocno się dziwili, że można wracać z zakichanej Italii z pustymi torbami i to bez radia.  Mówię jak krowie na rowie – ojebali nas i tyle a oni swoje, że my może jakie przemytniki i zaczęli za ziołem buszować po aucie.  Pyta się dupek, gdzie mam tylne siedzenia a ja mu na to: wyjebałem…   Strzelił karpia i się zaczęło!

Płaczu start…

Wyjechałem se do Italii grosza zarobić. Pojechali my tam dawno temu w czterech by było taniej. Żonka i ja + szwagier z dziewczyną. Gdy na miejscu okazało się że z roboty nici zaczął się dramacik. Szwagier z samicą wpakował dupę w samolot i wyjebał od razu. Ja nie mogłem. Zero grosza i się zaczęło… kurwa rzesz jebana mać. Robotę mieliśmy mieć gdzieś pod Neapolem i tam właśnie wylądowałem. Syfu takiego nigdy nie widziałem.  Polska to luksus-land w porównaniu z makaronią.   Jak to bywa w bidnych rodzinach, znikąd pomocy więc na pomoc z Bido-landu (Polski) liczyć co nie miałem. Po 2 tygodniach stołowania się z Caritasie i wojowaniu z Ambasadą doszliśmy do wniosku że trza wracać na patencie bo kurwa – jedynego dorobku życia nie zostawię na pastwę losu tyle KM od chaty. Chodzi o samochód. Fakt, jest to 8 letni Focus ale go kurwa nie zostawię i tyle. W ambasadzie chcieli mi dać 2 x 95 euro na bilety autobusowe!  Zero kurwa pomocy bym mógł wrócić do kraju autem! Ta pomoc w ambasadzie RP w Rzymie jest paranoidalna! A ludzie tam pracujący to kosmici! Pojeby na maxa iu tyle. 10 dni trwała wojna o to by dali mi na te zajebane bilety do łapy a nie przelewem! Dopiero wydzwanianie do Polski po wyższych Urzędach pomogło. Dali nam pożyczkę zwrotną 170 euro i jedź w pizdu (pewnie szeptali).  Ich zdaniem powinienem był wracać autobusem a auto zostawić i kiedyś po nie przyjechać. Wierzycie????

Aha, nie powiedziałem co było między NIBY PRACĄ a WYJAZDEM a było… syfiaście! Trochę horroru bo obrobiły nas Rumuńce zajebane i dwa razy czarnuchy próbowały ale kurwa nie było co już kraść. Nauczyłem się po Włosku:

Sono stati qui i vostri colleghi. Hanno preso tutto. Prendete quello che è! E cosa rimane? Niente …  czyli byli tu już Wasi kumple, wzięli wszystko, bierzcie co zostało a co zostało? nic… 

Pomogło dwa razy! Aż dwa razy bo stojący na parkingu samochód na Polskich blachach aż sam się prosi o to by go ojebać a ojebanie kogoś w Italii to prostota. Tam co drugi czarnuch – brudas pierdolony – ma giwerę i właśnie taką pukowaką dałem się wysiodłać z gotówki. Pierdolnął w ścianę obok, kulka wbiła się w ścianę, poleciał gruz i było widać że nie zabawka. Przystawił ciepłą lufę do łba i dawaj co masz. Zagracie z takimi?

Ale to wszystko moja zafajdana wina. Serio. Chcieliśmy się przespać i znalazłem fajne miejsce w Rzymie. Patrzę, parking, urząd, poczta, w chuj samochodów, przystanki, ruchliwa ulica, kamery na urzędach, banki obok no to idziem lulu.  Gdy nas już „zrobili” bez mydełka to okazało się że w nocy parking pusty w chuj, zero żywej duszy i co najlepsze zero oświetlenia. Staliśmy obok budynku sami! Tak się kurwa zrobiłem. Nie sądziłem że to takie zadupie prawie że w centrum.  No to jak już nas wydymali na sprzęty, złoto i kasiorę przyszła pora szukać czegoś do żarcia. I znaleźliśmy… Pierwsza wycieczka na dworzec Termini (szukałem mapy miasta by przerysować drogę do ambasady) i znalazłem Polaczków. Oj kurwa jacy pomocni! W chuj ich tam było! Minimum paczka 20 osób a jacy milusińscy gdy miałem (jeszcze) co zapalić! Oj kurwa.  Rumunów dosłownie powalają… twórczością i zaradnością!   Krzyczą Polaki nasze: zaraz się najecie. Tu dają, tu wszystko jest, to Italia, To Rzym przecież no i kurwa wyciągnęli nas na żarłodajnię do Caritasu!   No niestety!  Rodziny w PL prawie wcale nie mam więc kurwa nie miałem wyjścia i na łąchę do swoich. Przeżyć trzeba. Takiego czegoś w życiu nie widziałem! Nasi rodacy śpią gdzie popadnie. Tam gdzie padnie to się wydoi, odesra, przewraca na 2 bok i idzie lulu. Ławka na dworcu to luksus! Oni śpią tak jak mówię, gdzie padną!   Większość żyje tak od 10,15,20 i nawet więcej lat!  Pozdrawiam suchego Piotra. Suchy bo gdy w latach 90 przyjechał do Italii ważył ponoć 120kg!  Z tych 120 zostało mu może 50!    No dobra. Przerobiliśmy Caritas, prawie że ulicę (gdyby nie Focus kombi i zamalowane szyby sprajem na czarno) to pewnie spali byśmy tak jak oni wszyscy. Fordzio dupy nam uratowało.  Po prawie 10dniach zapierdalania od Ambasady do Konsulatu i nazad miałem już tak dość że miałem ochotę opierdolić Focusa w komisie lecz się nie dało. Gdy nas ojebali to razem z papierami. Kluczyki też wzieli ale miałem zapasowy pod dywanikiem. No i kurwa tak bez papierów nic tam nie załatwisz więc Fordzia nie sprzedałem.

Po przepychankach w Ambasadzie udało się na krzywą mordę już chyba wtedy – wypłakac owe 170 euro.  Liczę, myślę, i wyliczyłem że jeśli nie pojadę autostradami (płatne) to dojadę do Polski. No i jak widać, dojechałem. Po drodze upierdolił się przegub!  Gdzieś na północy Italii już bo góry były!  Przegub naprawiono nam za frajer. Tak, tak! Staliśmy na trasie i po prostu zatrzymał się starszy człowieczek widząc trójkąt, lewarek itp. i zapytał co się stało. Znam angielski więc poszło ok. Opowiedziało się sytuację i odjechał. Po godzinie przyjechał z mechaniorem. Serio! Do dziś jestem w szoku. Gostek pooglądał auto i po ponownym przyjeździe przywiózł swoje narzędzia i używany przegub. Nie wziął ani centa!! W prawdzie wzięliśmy od dziadka numer konta i dane i już mu odesłałem 100 euro za fatygę ale do dziś jestem w szoku! Fakt, mieliśmy wtedy łzy w oczach no ale co, okazało się że ludzie jeszcze istnieją. Dla hecy – dodam że samochód z Polskimi tablicami rej. (VW PASSAT kombi, tablice NO) nie zatrzymał się gdy mu machałem. Przejechał i olał. Jebać jebany Olsztyn! Frajer dosłownie.

No i na oparach paliwka jakoś wróciłem. Napisałem jakoś bo kurwa sprzęgło zaczęło się nagle kończyć. Serio! Na ostatnim wyduszeniu wjechał do Polski a tak ślizgał że z Autobahnu musieliśmy wiać bo kurwa nawet 100km/h pod górki nie chciał już jechać. Wracaliśmy 4 dni! Niech to chuj jebie dlatego gdy śmigacie na zachód – ludzie – nie popełniajcie błędów bidola czyli mnie i wykupujcie sobie tymczasowe asistance bo Was szlak trafi. Ostatni raz na zachód bez ubezpieczenia pojechałem.

Zabawa zaczęła się na granicy Polsko-Niemieckiej. Miałem ze sobą tylko i wyłącznie Polskie prawko. Nic więcej prócz zaświadczeń z ambasady. Oj kurwa mać. Trzepali nas chyba ze 3 godziny! Numery VIN, odciski moje, kurwa wszystko!!!  I wiecie co? Nawet herbatki na posterunku nie dali bo kurwa stwierdzili że służbowej już nie ma! Dopiero po 2h gdy zmiana się zmieniła, jakaś niemka przyniosła ciastka i ciepłą herbatkę. Niech kurwa szlak trafi Polskich jebanych cyganów! Trzepali nas po niemieckiej stronie w jakimś mini posterunku pod Frankfurtem a na posterunku urzędowały obie strony (nasi i niemcy). Niemiec herbatę postawił a nasz z góry zakładał że jesteś przestępca i przemytnik. Zacząłem żałować że nie zostałem w Rzymie, a może bym znalazł jakąś robotę. Chuj wie.

No i tak wyglądała zabawa w szukanie roboty na zachodzie. Agencja która zapodała adres i wzięła po 300zł za osobę nie istnieje. Pod adresem nie ma biura. Ponoć wydymali w taki sposób masę ludzi! Dane z pieczątek itp. lewe. Firma istniała w CEiDG bo sprawdzałem przed podpisaniem umowy ale kurwa gliny już dorwały właściciela a właściciel od kilku kurwa lat bezdomniak z Krakowa. Gość nie wiedział że ma firmę. Poszło się jebać łącznie 1200zł i około 800zł wyjazd, nie licząc strat i pożyczki z ambasady.

A Italia?

Od Mediolanu a raczej Florencji na dół to tylko syf i nic więcej. Wszystkie małe wiochy puste a chaty dechami pozabijane. 50% ludu to czarnuchy. Roboty poza miastami zero. W Rzymie na ulicach to co drugi to Pakistan chętny ojebać Cię z butów. Od chuja uchodźców którzy kradną wszystko! To co słyszycie w TV to steki bzdur!  Tam na południu nie patyczkują się w biały dzień wyjebać babkę z torebki na ulicy. Byłem tego świadkiem i to kilka razy. Gdy idziesz ulicą to patrzą nawet na to w co jesteś ubrany więc dobrej klasy NIKE na nogach późnym wieczorem w jakimś zaułku to zły pomysł bo pewnie wrócisz na boso!   Uchodźcy zamieszkują wszystkie pustostany! Włamują się legalnie do zamkniętych sezonowo domów gdzieś na obrzeżach i władza nie może ich stamtąd nawet siłą wyrwać bo gdzie wyjebać 10-cioro dzieci i mamusię?  Najlepsze jest to że unia płaci brudasom po 40 euro!!!!!!! dziennie do łapy! Tak, tak!  Tego też świadkiem byłem i to nie raz!  Obok Polskiego kościoła w którym pingwin rozdawał codziennie po mszy każdemu chętnemu 2euro jest urząd w którym czarnuchy kasiorkę odbierają!  Pracuje tam… Polka która odwiedzała Caritas. Widziałem nagrania z telefonów!  Paranoja!  40 euro na osobę dorosłą dziennie a Ty jak pójdziesz a jesteś z UE to cię z kwitem odstawią, chociaż nie powiem bo Caritas dał mi tam kurtkę i trochę łachów bym nie zamarzł w drodze do PL.

Czy w Italii da się żyć?  Po tym co widziałem raczej nie. Wszystko jest drogie jak cholera. Paliwo po 2 euro (prawie)!  Szlugi po 4,40 najtańsze. Chlebek? od 1,5 do nawet 4,50 za 0,3 do 0,7kg a o resztę nie pytajcie. Roboty praktycznie zero. Łaziłem po Rzymie prawie 10dni od rana do wieczoru. Przekopałem wszystkie agencje pracy! Ofert? Zero!  Im się nie opłaca brać Polaka do roboty i płacić 8 euro/h!  Im opłaca brać się czarnucha za 2,50-3,50eu/h i brać na niego dofinansowania. Spokojnie…  W Polsce się zacznie za jakieś 1,5 roku to samo.

Oj kurwa…   Euroland.  I teraz jeszcze Szengen się kurczy…  Euro się rozjebało jednym gestem Merkelowej i po ptakach. Tyle brudasów wpuścili do EU że szok!  I wiecie co????  To że jadą do nas uchodźcy wojenni to jeden wielki kit!  Wystarczy że znasz angielski to się prawdy dowiesz bo te brudasy między sobą jak są z różnych krajów to albo po niemiecku, albo po angielsku lub po francusku nawijają. Czarni mają tak opanowany Niemiecki i Francuski że te swoje emigranckie wyjazdy planowali już lata temu. No i gdy ich słuchasz to słyszysz jak bekę kręcą z popierdolonej Unii!  Byłem świadkiem z jakimi bagażami i z czym na dupie wpadają do EU emigranci. Myślicie że oni są bez kasy???  Po kryjomu chaty wynajmują hurtem a pod urzędami płaczą. Mają więcej szmalu jak normalnie pracujący obywatel. Oni w Caritasach nie jedzą. W Caritasach siedzą Polacy i Ukraińce bo tego w ciul tam.  Pooglądajcie sobie dworzec Termini na YT to zobaczycie o czym mówię.

CDN…  (nadrobię)

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 9,25 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!