Jeszcze nie wiem, dopiero zaczynam pisać. Możliwe, że post będzie podzielony na kilka części.
W każdym razie wróciłem w czwartek z majówki. Na majówce byłem z 3 kumplami (m.in. z Piniem) na rowerach i stwierdzam, że naprawdę jest w chuj głupich ludzi w tym naszym kochanym kraju.
Przede wszystkim – w tamtym roku wprowadzono przepis umożliwiający rowerom [...]
Wracam sobie spokojnie słuchajcie do domu, jestem już obok mojego bloku, patrzę a tu zapierdala samochód po chodniku. Przedwcześnie wydając wyrok myślę sobie co za kurwa kretyn, jak można zapierdalać po chodniku i skakać po krawężniku samochodem zamiast przejechać metr dalej i pojechać normalną kurwa drogą? Przecież i zawieszenie można rozjebać i wszystko, ale najdziwniejsze [...]
Wspominałem wam kiedyś, że trenuję boks tajski, prawda? Opisywałem problemy formalne z wyjazdami na zawody i inne takie duperele. No w każdym razie miesiąc temu miałem przyjemność zawalczenia w K1 na dość dużej gali w Katowicach. No i jak się czasami zdarza – przegrałem.
Kilka dni temu mijałem na ulicy kilku swoich znajomych – i teraz [...]
Wiecie co?
Miałem kiedyś sen. Śniła mi się kobieta. Idealna kobieta. Nie pamiętam jak wyglądała, jedyny szczegół to taki że była blondynką, ale to nie jest ważne. Po prostu wstałem rano i wiedziałem, że był to idealny okaz. Żadnej wady, żadnej skazy, po prostu anioł. Byłem pewien że gdyby istniała, nie znalazłby nikt drugiej tak pięknej, [...]
Zauważyłem że ostatnio nie mam zupełnie pomysłów na nazywanie wpisów, dlatego nazywam je “.”.
Wiecie? Ludzie są dziwni. Jak nas ktoś napadnie, polecają żeby uciekać i jak nas napastnik nie złapie, to wygraliśmy. A jak mamy dużo problemów i chcemy się zabić, to mówią że samobójstwo jest ucieczką dla słabych. To uciekać w końcu, czy nie?
Dzisiejszy [...]
No rzeczywiście dawno nic nie pisałem… To to by było tak:
Przyszedł, właściwie nie wiadomo po co, stanął po środku i rozglądał się. Stał tak w bezruchu przez kilka minut nie wydając żadnego odgłosu. W końcu wyszeptał “bessęsu” – akcentując niepoprawną pisownie/wymowę i odszedł.
Trzeba przyznać, że życie to jednak ma to “coś”. Nie wiem, czy nazwać [...]