Wkurwienia w kategorii: ‘Różności’
Krople deszczu!!!!
17 maja, 2010, Autor: ASPIRYNAKurwa,kurwa ,kurwa założę się ze dziś każdy jest wkurwiony na deszcz i każdy z nas wypatruje W ti-wi w tych pojebanych pogodynkach kiedy kurwa przestanie padać ale ja powiem tak nigdy kurwa nie przestanie padać!HAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAH.Kurwa wali mi już od tej pogody na łeb a wiecie co jest najgorsze te pierdolone spadające krople deszczu które odbijają się od parapetu i spać człowiekowi w nocy nie dają..ino leżysz i słyszysz kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, ,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, kap,kap,kap,kap…………kurwa co za obłęd jak horrorze człowiek leży i myśli o pierdołach i zadaje sobie tylko jedno pytanie Kiedy to się kurwa skończy!!!!
gay team bank
11 maja, 2010, Autor: MiroWitam znowu w tym popierdolonym swiecie!
Ale sie ostatnio wkurwilem, kurwa!
Mieszkam sobie za granica juz od dluzszego czasu. Dzieki temu moge zarobic wiecej kasy co daje mi zajebiscie duzo radosci – nic dziwnego. Co pewien czas przelewam pieniadze do ojczyzny, zajebistej Polski zeby pozniej wypierdolic je na jakies inwestycje. Mialem uzbierana niezla sume pieniedzy i akurat wszczelilem sie w ten moment kiedy dolar wzrosl masakrycznie w staosunku do zlotowki. Ja pierdole jakie kurwa szczecie ze kasa dotarla do Polski na czas – tak sie kurwa cieszylem. No i standardowo osoba uprawniona (moj ojciec) do korzystania z mojego konta zalatwia reszczte czyli zamawia kase z banku, poczym na drugi dzien wybiera i wymienia w kantorze po lepszym kursie. No i kurwa co? Dzwoni do banku zeby zamowic kase a tu lipa! Jakas jebana cipa mowi mu ze pieniadze moga byc dopiero za 3 dni czyli po weekendzie. O zesz kurwa ja pierdole ty suko jebana!!! To bylo jedyne 10000 dolarow a pierdolony bank akurat teraz nie ma pieniedzy.
I tak to jebany bank wydal mi kase w poniedzialek kiedy kurs juz sie spierdolil! I chuja zarobilem.
Slyszalem jeszcze, ze inne banki mialy lepszy sposob. Blokowaly strony internetowe zeby ludzie nie mogli sie zalogowac na swoje konta.
CO ZA CHAMSTWO W TEJ polsce!!!
1000 przysiadów dziennie
8 maja, 2010, Autor: SilverNo więc od czego by tu zacząć…
momencik, matka coś chce…
…
…
… dobra, jestem. Więc, dzisiaj chciałem pochwalić się swoim sposobem na utrzymanie kondycji w dobrym stanie, mianowicie: kurwa… znowu…. brb
…
… tak, więc jak już nadmieniłem chodzi o dbanie o kondycje, moja metoda to …. przepraszam na chwile….
…..
ach, moja metoda to 100 przysiadów dziennie… (kurwa, siostra coś chce….
….
ja pierdole, czy ona z niczym nie umie sobie sama poradzić?) no więc, wiele osób które, chcą zadbać o swoje ciało często ma problem z motywacją, mianowicie: nie chce im się, zrobią później, itd itp. i te kurwa… zw….
znów matka…, wracając do tematu, jak sobie z tym poradzić? – z tym (przepraszam, mamusia znów kurwa… ach, nie ważne… ) Wracając do problemu motywacji, wszystko jest kwestią dobrego trenera, mam ich co najmniej dwóch: … nie zgadniecie? matka i siostra, matka w szczególności, i z całym szacunkiem dla niej, bo dla siostry go zbyt wiele nie mam, wątpię żebym co chwilę naprawdę byłbym jej potrzebny, ale wracając do treningu, sprowadza się on do tego że gdy skończę coś robić, wracam do pokoju i np. siadam przed kompem, w jakiś magiczny sposób zawsze gdy mój zadek dotknie fotela z drugiego pokoju słychać odgłos wołania (jakiś kurwa guzik mam w siedzeniu czy jak, kurwa??) No więc standardowe potrzeby mojej mamy to kolejno: pościel mi łóżko, zrób mi herbaty (wstajesz 2 razy bo sie musi woda zagotować), przynieś mi ciasteczko, wiesz co może jeszcze jedno, i gruszkę…, coś mi tu wyskoczyło (komputer) – przychodzę i patrzę w monitor: „o zniknęło”, podnieś mi tu żaluzje, odsłoń mi tu zasłonki jeszcze, przykry mnie kocykiem, otwórz mi okno, zamknij mi okno, otwórz mi balkon… tylko zamknij za 10.. no może za 11 minut… , przyniesiesz mi szklaneczkę? zasłoń mi tu zasłonki bo mnie razi…, wyrzucisz mi to do kosza?, odnieś szklaneczkę proszę, zgaś światło w łazience bo nie zgasiłam, zgaś światło w korytarzu (oczywiście żeby się dowiedzieć gdzie mam zgasić światło muszę najpierw poleźć do niej), zabij mi tu muchę… gdzie jest? niewiem… ale tu była… (15 minut czekam, niema, ide do siebie, siadam… O jest, jest! biegnę… uciekła! (sorki, mama woła…)
10 minut później…
eh och ach och ja pierdole… koniec wymieniania (bo mnie siostra woła) generalnie te rzeczy się powtarzają wszystkie po kilka razy dziennie i jest ich dużo dużo więcej co w efekcie ( kurwa znowu )
w efekcie wygląda to tak, że kurwa nic nie mogę w ciągu dnia zrobić bo co chwile jestem odrywany od tego czym się zajmuje i muszę zaczynać od nowa… dla przykładu ten tekst piszę już ze 2 godziny, co dalej ze wszystkim mam kurwa zaległości i na nic nie mam czasu, a jeszcze mam studia (dzienne) pracę (zazwyczaj po 7dni w tygodniu) koło (jestem prezesem koła naukowego) no i pannę, kumpli itd. efekt tego wszystkiego jest taki że siedzę dzień w dzień do 4 rano przy kompie i coś piszę a czasem jak nie mam siły i mózg mi wysiada to i tak siedzę do 4-5 i gram z kumplami (no bo kurwa jestem im coś winien za ten brak czasu) Tak więc mój codzienny trening – 1000 przysiadów dziennie – na zasadzie siadam do czegoś i muszę to przerwać i wstać mnie naprawdę wiele kosztuje… no ale bądź co bądź kurwa działa, a wyboru raczej nie mam, więc co mam kurwa powiedzieć?
gorąco polecam trening 1000 przysiadów dziennie, jest skuteczny i nie zawodny, nikomu innemu bym go kurwa nie polecił ale wy i tak już wkurwieni chodzicie…
Tagi: Zaiste Wykurwisty WkurwKapryśny maj
6 maja, 2010, Autor: KirciaOd kiedy zaczął się maj to zawsze musi się chmurzyć i lać. A jeszcze tydzień temu pomyślałam sobie, że posadzę warzywka w ogórdku. Może wy też chcecie posadzić lub posadziliście? Ja w tamtym roku nie sadziłam. W sobotę miałam kamyczki pozbierać i inne drobiazgi, ale jednak zaczęło kropić i nie dokończyłam roboty. Myślę, że poczekam sobie, a tu kurwa co?! Ciągle się chmurzy lub pada. Teraz to taka pogoda jest, że nawet dupy się nie chce ruszać na podwórko, bo ciągle chłodno i tak jest od paru dni. Albo jak chcę wyjść to zaczyna padać. Nie wiem jak u was jest. Jednak słyszałam, że na południu ma być parno i często będą burze. I tak wkurw mnie bierze. Piękny miesiąc, a tu nic nie można zrobić teraz.




(oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 7,67 na 10)