Wkurwienia w kategorii: ‘Chujowo’
Praca?! Jaka kurwa praca!
25 kwietnia, 2013, Autor: Szturmierz92Własnie po raz kolejny dzwoniłem w sprawie pracy. Kolejne kurwa setne już chyba ogłoszenie, w sprawie którego się zgłaszam i chuja! Ja pierdole, jak mam kurwa znaleźć pracę skoro albo jebane chuje w przeciągu kilku minut zgłaszają się doń uprzedzając mnie kurwa, albo wymagania są tak popierdolone że ludzi po licencjacie nie załapali by się nawet do zamiatania kurwa ulic! Jestem już tak wkurwiony, tak zdołowany, że jedyne co mi pozostaje to strzelić sobie w ten zakuty kurwa łeb! Chciałem iść na staż, zaniosłem nawet CV i kopie świadectwa – co się okazało? Na staż potrzebują osoby z doświadczeniem co najmniej 3 letnim. NA STAŻ KURWA! Jeśli nie piszą nic o doświadczeniu, najlepiej żebyś był kurwa UWAGA inwalidą – tak kurwa, musisz mieć orzeczenie o stopniu niepełnosprawności żeby znaleźć kurwa zarobek, za najniższą krajową. Ja pierdole. Jestem zdrowym, zdolnym i chętnym kurwa jebana mać człowiekiem do pracy, ze średnim wykształceniem, a nawet na magazyniera nie miałem szansy iść kurwa! Ludzie do chuja, gdzie my kurwa mać jebana żyjemy?! Czym pod względem produktywności różnie się od moich kurwa rówieśników z okolicznych wsi – na których chuj nie wie czemu jest jakiś zajebisty popyt?! Jesteś z miasta? – To spierdalaj, nie chcemy cię kurwa, nie nadajesz się, gnij kurwa a bezrobociu! Nie jesteś inwalidą? – no chyba Cię pojebało, jeśli chcesz pracować nawet kurwa na zmywaku! Staż? Pierdol się, muszę przecież obsadzić kuzyna siostry męża brata kurwa ciotkę!
Pierdole kurwa, mówią że chcieć to móc – jeszcze raz to kurwa usłyszę, a temu kto to powiedział rozpierdolę ryj!
Tagi: bezrobocie, bieda, brak, ciśnienie, portwel, pracy, presja, pusty, rozpaczMały? A może nieźle popierdolony?
5 kwietnia, 2013, Autor: Szturmierz92Ewolucja – czym ona tak na prawdę jest. Jeszcze przed przeczytaniem wkurwa, do którego się właśnie odnoszę, (na co subtelnie wskazuje tytuł) leząc w łóżku doszedłem do pewnych wniosków. Człowiek w pewnym momencie swojego rozwoju, czyt. ewolucji popełnił błąd. Zboczył z kursu i w imię własnej chciwości, zapisanej od urodzenia w sercu każdego człowieka zaczął sam pod sobą kopać kurewsko głębokie dołki. To trwa do dziś, z tym że teraz zdaje się że zapierdalamy z tym kopaniem jak nigdy przedtem. Wszystkie „zdobycze techniki” jak komputery, antybiotyki, telefony czy druk tak na prawdę są efektem ubocznym skurwysyństwa ludzi. Przecież gdyby nie zimna wojna, nie było by internetu, co za tym idzie swoje wywody co najwyżej mógłbym przelać na kratkę i schować do szuflady. Człowiek od pewnego momentu, kiedy to potrafi myśleć, jest świadomy tym kim jest i przoduje w tym ponad wszystkie istnienia na tej planecie wycwanił się i za jedynego wroga z jakim mógłby stoczyć ciekawą, równą walkę jest drugi człowiek. Stąd Narodowości, Państwa itp. <Kilka minut przerwy na papierosa> Dobra. Stąd amerykanie chcą być najlepsi na świecie, rosjanie nie chcą być gorsi ciągnie to za sobą spiralę nienawiści i wiecznej konkurencji wciągając w to wszystkie narody świata. Stąd wojny, nienawiść i zachowania takie jak rasizm itp. Powstały religie, które miały za zadanie jednoczyć ale i poróżniać. W końcu doszło do tego że Chrześcijaństwo jako zbiór zasad i wytycznych podzieliło się na tysiące obozów, islam to samo, buddyzm czy hinduizm podobnie – wszędzie konkurencja i chęć udowodnienia że moja religia jest najlepsza. Na każdej z płaszczyzn człowiek, mimo że (jak podaje dzisiejsza nauka) pochodzący od jednego stworzenia, za wszelką cenę chce być lepszy od drugiego. Co ciekawe ta wzajemna nienawiść i pęd za panowaniem nad światem cechuje każdego z nas i podświadomie pokazuje że każdy z nas jest taki sam, bez względu na to w jakim zakątku globu przyszło na prowadzić te smutne jak pizda życie. Gazy bojowe, czołgi, karabiny, ale i maszyny do pisania, komputery, środki wszelakiego transportu, leki powstały albo po to by zastraszyć bądź unieszkodliwić drugiego człowieka, albo przez to by zneutralizować skutki takiego własnie działania. Człowiek ujebał sobie w głowie że zielone papierki jak i krążki ze stopów różnych metali mają zajebista wartość, za które warto zabijać a nawet ryzykować własnym życiem. Ewolucja z czasem pokazała że są cwaniaczki, którzy w imię swoich popierdolonych zasad wysyłają na śmierć swoich braci, z własnego podwórka, uprzednio wpajając im wymyślone przez nich zasady i dogmaty, samemu nie ponosząc osobistych strat a jedynie zyskując rzekome dobra. Patrząc na braci mniejszych tj. zwierzęta nie spotkamy się z autodestrukcją gatunków. Bo pomimo tego że i w ich świecie powstają grupy, jakieś stada, watahy, to mniej inteligentne stworzenia nie zatraciły się w kurestwie i potrafią żyć w równowadze. Z nami kiedyś też tak było, ale niestety, człowiek z natury jest skurwysynem, na nasze nieszczęście inteligentnym skurwysynem i jak sami widzimy to go gubi a z czasem zgubi go to bezpowrotnie.
Podsumowując, ewolucja zrobiła z nas chciwych, nienawistnych imbecyli, pozostawiając po części zwierzęce instynkty, dokładając do tego świadomość i wysoką inteligencję. Okazało się to mieszanką wybuchową, która to pozwoliła nam palić za sobą wszystkie mosty w imię umownych, płytkich wartości, które w głowach każdego innego gatunku na tej planecie nie mieściły by się nigdy. Na własne życzenie ślepo brniemy coraz głębiej w gówno, z którego zdaje się nie ma już powrotu. I teraz pytanie, czy cała ta technologia, zdobycze ludzkiej inteligencji i pomysłowości warte są tego by obrócić w proch to wszystko dzięki czemu powstaliśmy?
3majcie się!
Tagi: ewolucja, ludzkość, nienawiść, śwait, technika, zaslepienie, zdobycze, ŻycieGiga wkurw
28 lutego, 2013, Autor: Kistos1: Społeczne
Ogólnie, dostałem 40 godzin społecznych. Chuj, odrobiłem część, i babka powiedziała mi że termin minął. Mam iść do domu, ona resztę dopisze i wyśle papier. No to miodzio
Tydzień później okazuje się że zapomniała…a ja mam tydzień żeby odpracować inaczej pójdę za kratki na 15 dni. Chuj, spiąłem poślady i w ferie podczas gdy ludzie jeździli za granicę się wkurwiać ja czyściłem rowy. Do których regularnie ktoś się wypróżniał, ktoś coś wjebał lub podłączał szambo.. Społeczne mają upodlić człowieka, oto w nich chodzi, dam mu jebany wycisk żeby miał nauczkę. Co chwilę ktoś się do mnie przypierdalał że czemu po rowach chodzę, czy ryby biorą i że krzywdę sobie zrobię.
2. Pociągi
Wkurwia mnie ta polska kolej, ciągle jakieś spóźnienia, awarie kurwa i patologia. Ostatnio prawie by mi najebali za to że pomylili szalik specjala ze szalikiem arki gdynia. Fartem kapneli się że nie jestem kibicem.
3: Żarty
Wkurwiają mnie te banalnie proste poczucia humoru. Tzn że ktoś coś pierdolnie, zwykle osoba starsza. I reszta się zmusza do śmiechu mimo że od tego gówna chce się rzygać. Kurwa, ostatnio w pociągu tyle się tego nasłuchałem od jakiś idiotek że miałem je ochotę pozabijać.
4: Pijaki i Jabole
Dziewczyna prosiła mnie żebym przyjechał, wolna chata. Nie chciała być sama. Pożyczyłem na bilet od ziomka, i pojechałem. Jestem u niej 15 minut, nagle wpada jej kilku kolegów i koleżanka. I zaczynają napierdalać jabole. A ona poszła do drugiego pokoju ich pilnować… tyle z bycia razem. Dwie godziny siedziałem jak palec, i przygotowywałem się żeby ich pozabijać. Na szczęście sobie poszli w chuj
5: Łzy
Ja siedziałem wkurwiony po tej akcji, a dziewczyna się popłakała że jestem zły. W sumie to moja wina, mogłem tam iść i być z nią jebiąc towarzystwo pijanych kolegów jej. Ale obiecałem sobie, jeszcze raz taka akcja..bez krępowania się im wpierdolę.
6: Żule
Ciągle po Malborku chodzą jakieś jebane żule, grzebią w śmietnikach, zaczepiają ludzi. Wkurwia mnie to zaczepianie. Ostatnio nawet u mnie na wiosce jeden się pojawił, nie mam kurwa pojęcia skąd. Bo do tej pory nigdy żadnego nie było
7: Sen
Od piątku śpię po 4 godziny dziennie, chodzę jak trup kurwa. 5 rano do szkoły, po 11 godzinach jestem w domu. Potem godzina żeby się ogarnąć i do dziewczyny. Po 5-6 godzinach wracam. Godzina żeby się przebrać i coś zjeść, wtedy chwila rozmowy przez telefon. I po 1-2 spać..
Przyjaciel a potem wróg numero uno, kurwa mać
24 lutego, 2013, Autor: KubenclawNigdy tak nie byłem wkurwiony, przedwczoraj do kurwy nędzy… W NASTĘPNEJ LINIJCE CI KURWA OPOWIEM, SPIERDALAJ!
Otóż kurwa, mam przyjaciela, a właściwie miałem, normalny człowiek do czasu… Dzięki niemu zawsze miałem z kim na piwo wyjść czy coś. W którymś kurwa momencie, a właściwie w tym, kiedy postanowiliśmy trzymać się razem na tych studiach, czyli mieć własną komnatę wkurwień (mieszkanie w bloku), chuj postanowił, że sobie mnie wypierdoli poza mieszkanie. Składaliśmy se kasę każdy po połowę tego co trzeba zapłacić… No i dałem mu te piniądze żeby pozałatwiał to i owo za te mieszkanie, bo jam jest chory. Ale nie, wychujał mnie z tym i zabrał sobie kasę, kupił sobie SAM mieszkanie dla SIEBIE i DZIEWCZYNY (pasztet, ale kogo to kurwa obchodzi?). Oczywiście, miałem adres i wszystko tego bloku i mieszkania. Pierdolę się z torbami przez 6 pięter w górę. Pukam do drzwi, bo mi chuj mówił że już jest na miejscu. Wywiązuje się kurewski dialog:
J- No siema, jestem już, który jest mój pokój?
K- Ale jaki kurwa pokój? Ty tu nie mieszkasz chyba, pomyliłeś mnie z kimś (w tle wychodzi taki kurwa pasztet co chce popatrzeć co się dzieje)
J- Ale co kurwa? Przecież uzgadnialiśmy wszystko nawet ci pieniądze oddałem!
K- Nic mi kurwa nie dawałeś, sam se uzbierałem to X zeta, więc spierdalaj naciągaczu
J- Chociaż byś mi kurwo oddał połowę, BO DAŁEM CI TO KURWA.
K- Weź mi spierdalaj, zara po policje dzwonię i będziesz miał kurwa mieszkanie, za kratkami
Trzask kurwa drzwiami.
I co teraz kurwa? Kurwa przyjechałem do tej jebanej dziury 200 km z domu z manatkami, bez szansy na powrót jeszcze dzisiaj. Zostałem kurwa bez pieniędzy, bez mieszkania, bez niczego. Dobrze, że kurwa hotel tam zbudowali. Wkurwiony jestem, mam dosyć, na szczęście wróciłem do domu już następnego dnia. Policja mówi, że ”się tym zajmie, proszę być spokojnym”.
Ręce kurwa opadają, CO SIĘ KURWA DZIEJE TO CHUJA PANA?! lubię jeść smalec i chuj
Tagi: były kumpel zjeb mieszkanie


(oceniano 38 raz(y), średnia ocen: 9,92 na 10)