Pod monopolem bardzo słabo świecą ledy, mi żeby streścić życie – już zabrakło kredy… Nie zdejmę nogi z gazu, bo nie mam jej na gazie, ciekawe co byś zrobiło Życie, gdyby dać Ci raz – po – razie? Wiesz… Twej mordy nie skrępuje tu nawet Skrucha, nikt bowiem tak jak Ty – tu nikogo […]
Biegną, pędzą, wyrywają… Lecz co za ubaw z tego mają?! Jeden dyszy, drugi skacze, a w gardle serce mi kołacze… Jadą sanie, jadą sanie, wciąż w żołądku napierdalanie. Bo chyc do sklepu – po prezenty, już nie czas na sentymenty! Zabierz kilof, zabierz młota, by wydobyć z dna Kubota. :) Weź latarkę, ochraniacze, bo to […]