Archiwum dla 23 kwietnia, 2012
Reforma emerytalna
23 kwietnia, 2012, Autor: adminWitam
Mam dla Was nowy megawkurwowy rysunek. Dzięki Rafał! :-)
Pozdro
admin
Powitajmy Milenę, hip hip kurwa!!
23 kwietnia, 2012, Autor: adminDziś dołączyła do nas Milena. Brawo, kurwa!
Oto jej prośba o rejestrację.
Pzdr
admin
—
Temat:
Bedziesz zdrowy? Chuja bedziesz zdrowy jak wszystko Cie wkurwia!
Treść wiadomości:
Jak juz napisalam w tytule, ostatnio na prawde wszystko mnie wkurwia, nawet to ze to ze pisze tu o tej porze bo zasnac nie moge. Ogolnie jestem na obczyznie, mieszkam w Londynie od roku i chuj mnie strzela ze musze pracowac dla takich idiotow. Nie dosc ze ogolnie nie mam czasu dla siebie bo zapierdalam caly czas w robocie, gdzie serwujemy burgery to jeszcze jak wrocie do domu to chuj odpoczac nie moge. I tak kurwa w kolko! Ta stronka to naprawde cos zajebistego! Nie wiedzialam ze ktos moze wymyslec cos takiego, wrocilam z roboty, znalazlam ta stronke i po orzeczytaniu kilku zajebistych wpisow usmialam sie jak cholera :D ludzie jestescie zajebisci, teraz widze ze nie tylko ja sie tak wkurwiam :)
Zajebiscie goraco pozdrawiam :)
Jak się dowiedziałem o stronce?
Ksiądz ostatnio ogłaszał z ambony, że jest taka fajna stronka
Czy obiecujesz być sumiennym i często wkurwiającym się członkiem społeczności megawkurw.pl?
Chocby chuj na chuju stana, obiecuje
Nie kłamiesz?
Serio mowie
Jaki chciał(a)byś mieć login?
Milena
Dlaczego taki chujowy login wybrałeś(aś)?
A chuj Cie wie czemu taki
Do kiedy zobowiązujesz się napisać swojego pierwszego wkurwa?
Sadzac po tym jak wszystko mnie wkurwia, to zapewne bardzo szybko
Dlaczego nie wcześniej, kurwa?
To nie jest wcale pozno kurwa
Brawo Luke – dlaczego Polacy nie czytają książek.
23 kwietnia, 2012, Autor: DromiheteMiałem to już zgrubsza przygotowane. Ale dzisiejszy Teleekspress spowodował, że wysyłam prawie bez poprawek. Przydługie, jak kto chce może czytać od końca.
Dlaczego Polacy nie czytają książek – to wręcz retoryczne pytanie a odpowiedź wkurwiająca mnie,
przynajmniej jeśli chodzi o techniczną literaturę.
Niech różne mądre panie psycholog, socjolog i inni tacy, przeczytają poniższy tekst. Na moim przykładzie może coś im się wyjaśni.
Pierwszy raz powiedziałem jednemu szefowi, ze właśnie czytam książkę gdzie jest opisany podobny proces produkcji do naszego. Bardzo się zdziwił a potem powiedział, że i tak nic z tego nie
wdrożę, bo takie są tu warunki. Wkurwiony poszedłem więc do innej firmy.
W kolejnych firmach było podobnie:
– 2-gi spytał po co czytam, czy to potrzebne, bo od tego jest on, ewentualnie jego kolesie w instytutach;
– 3-ci od razu do mnie, że na nic mi się to nie przyda, bo tu trzeba praktyki.
Zaś ta praktyka jego oraz tzw. „działu rozwoju” to było parę sztuczek podpatrzonych u wdrożeniowców z Instytutu z Warszawy jeszcze w latach 70’tych oraz póżniejsze „swojskie” dolewanie wody;
– 4-ty stwierdził, że tracę czas i żebym tego nie robił w pracy.
On i tak ma licencję (ponoć zza oceanu) na wyroby. A jeśli coś chcę zmienić to muszę to zrobić tak, żeby nie naruszyć praw licencyjnych (to dopiero geniuszem by trzeba być, zmienić tak żeby nic nie zmienić ale zmienić !). Polacy gdy doskonalili Fiata 126 P przez ponad 20 lat to takich zahamowań jakby nie mieli ;
– 5-ty huknął tak, że o mało się nie przewróciłem: że zajmuję się pierdołami (chociaż miał 35% braków i obniżka ich ilości nawet o 10% byłaby mocno wskazana);
– 6-ty powiedział, że to co czytam (o równoległej technologii !) jest przestarzałe, bo z lat 80-tych. Ciekawe, bo to co widziałem na wydziale przypominało lata 60-te, maksimum 70-te;
– 7-my przeniósl mnie do filii na Zadupiu, bo się chyba wkurwił, że właśnie stracił chłopca do bicia, któremu wszystko można wmówić i winnego wszystkiemu złemu, co się działo na wydziale (młodzi absolwenci – nie dajcie się tłuczkom !!!);
– 8-my opierdolił mnie, że nie jestem naukowcem tylko zwykłym inżynierkiem (w domyśle: na którym się jeździ jak na starej kobyle więc nie wolno mi nic czytać). Bibliotekarka zamykała przede mną bibliotekę;
– 9-ty gdy dowiedział się, ze czytam po pracy coś na temat technologii to na drugi dzień mnie zwolnił. Chyba z zazdrości i ze strachu, że mogę wiedzieć (a więc móc) na temat procesu więcej niż on;
– 10-ty wypytał mnie o to, co przeczytałem. Potem dał to komuś znajomemu do zrobienia. Ten to tak spieprzył, ze musiałem poprawiać i to w ramach swoich obowiazków, co trwało dużo dłużej niż gdybym to sam robił od początku i było po prostu wkuu_rwiające. Obiecałem sobie, że już nigdy mu nie dam żadnych swoich pomysłów.
Mądre Pańcie z TV !
Jeśli już po raz 50-ty zadajecie takie pytania, to zastanówcie się nad odpowiedzią. Chyba, że wam płacą za dezinformację. Ja wiem że:
– na pewno nie jest tak, że młodzi Polacy nie chcą czytać i pracować.
– prawie każdy młody człowiek ma w sobie zapał i nie boi się zmian ( NA LEPSZE ).
Ale kiedy przychodzi wyciśnięty jak cytryna po pracy i zbity psychicznie przez swojego niby-przełożonego to kiedy i jak ma czytać ? Ja do dziś pamiętam np. takie zdanie:
– „musi pan wiedzieć, że wysokość pana wynagrodzenia nie ma żadnego związku z osiągnięciami i doświadczeniami”.
Tjaaaa… Bez komentarza. Teraz już mniej dziwi, że tak jak napisałem 20 kwietnia, liczba patentów spadła w tym kraju około 8-krotnie w latach 1990-2010.
Z TV ciągle wciskają nam ten sam bełkot :
– nie da się – nie da się – nie da się –
nie macie wyjścia – nie macie wyjścia – nie macie wyjścia.
Tylko nie mówią, skąd się wzięli ci szefowie, kto ich wykreował, kto i jak powstrzymuje powstawanie młodych firm. Rąbka tajemnicy uchylił np. satyryk Rewiński w „Tygrysach Europy”.
Dlatego TV-regularnej nie oglądam już wiele lat, chyba że przypadkowo. Podobnie postąpiło już 700 000 rodzin w Polsce ! Nie płacą abonamentu i mają TV tam, gdzie ona ich. I wcale nie są słabo wykształceni, jak to nam wmawiano jeszcze z 8 lat temu.
Za co mają płacić, za reklamy i za ciągłe debaty nad terminem debat o wieku emerytalnym ? 67 lat to BYŁBY dobry wiek emerytalny – ale w Szwajcarii, gdzie ludzie dzięki szwajcarskiej farmacji, medycynie, opiece, zdrowemu trybowi życia i tak dalej żyją ponad 90 lat.
W naszej okolicy jest tak, jak to opisał 21 kwietnia Luke (dzięki za szczerość, luke, dlatego cytuję):
„To ja powiem tak – mój dziadek jebnął w kalendarz jak miał 58 lat, mój ojciec jebnął w kalendarz jak miał 59, a ja, może jak rzucę palenie to dożyję 60 siątki.
To po KIEGO CHUJA miałbym te jebane składki płacić jak ich w życiu nie zobaczę, a na tamtym świecie mi się nie przydadzą. To jest typowe robienie społeczeństwa w chuja – obliczono, że co trzeci Polak nie dożyje emerytury i co? ”
No właśnie. I jaka będzie wysokość składek z płacy minimalnej ? Balcerowicz zapytany ostatnio o różne gwarancje powiedział, że to w komunie były gwarancje a komuna już się skończyła. Spróbujcie odpowiedzieć swojemu szefowi, że nie dajecie gwarancji na swoją pracę.
Ostatni poważny program / debata o gospodarce i o systemowych rozwiązaniach był może za Andrzeja Leppera. A co do ciągłej liberalizacji gospodarki to Benny Hill świetnie to zobrazował: najpierw rozebrał się do naga a potem zaczął zdejmować skórę, mięśnie itd.
Idźmy dalej. To reklamodawcy powinni płacić oglądającym. Bo TAKA telewizja, która nie uczy, nie daje pracy powinna mi płacić za to, ze tracę czas i oglądam czasem takie spreparowane gówno a potem muszę jeszcze myśleć I CZYTAĆ , jak to było naprawdę. Tak samo czytanie książek w autobusach uważam za indoktrynację, zakłócanie myślenia i przekręt. Dlaczego nie czytają np. o Charles de Gaulle ?
Moim byłym szefom życzę, aby mieli tyle sukcesów i dochodów, ile oni mnie dawali i płacili. I koniecznie żeby trafił jeden z drugim na cwaniaka większego niż on sam.
Nie chcę wiedzieć, kto to i po co są celebryci.
Nie będę oglądał idiotycznych szoł typu „taniec z małpami” ani kretyńskich teleturniejów.
Dlaczego nie zapytają, ile razy Charles de Gaulle w latach 1958-1965 zwiększył wydatki Francji na naukę i rozwój techniki ? Prawidłowa odpowiedź: 6 (słownie sześć !) RAZY (600%). A co się ciekawego działo dalej – znajdźcie sobie na necie :)) Dlaczego o tym jakoś nie robią teleturniejów ?
Na koniec skojarzyło mi się, że były już dawniej takie niby-fabryki, gdzie się nie czytało książek, nie doskonaliło nic, nie myślało, nie patentowało i nie było ŻADNYCH Związków Zawodowych. Były tylko procedury i dłuuga hierarchia szefów. Te „fabryki” nazywały się: obozy pracy.
Na koniec złota myśl byłego wolnorynkowca:
Globalizm to syf, rozmycie odpowiedzialności, brak gwarancji i ciągłe próby oszustw, dlatego jak się tylko da to nie róbcie na jego zwierzchników i beneficjentów !



(oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)