Strona użytkownika: Letalne Prącie

O mnie:
Jako całkiem normalne dziecko urodziłem się w wieku dwóch lat. Obecnie będąc Letalnym Prąciem przeszywam świat na wskroś jak rapier. Główne wpływy na twórczość: Blowfly, Arka Satana i takie dziwne stany w które czasem się wpada, co jak się człek wybudzi stwierdza, że działo się dużo i było fajnie, dopóki mu o tym nie opowiedzą.

Moich wpisów jest tu aż 42:

  • bip bip!, Dodano: 03 Paź 2019, Kategoria: Transport

    Jadąc ścieżką rowerową nigdy nie trąbiłem / nie dzwoniłem na pieszych, jak leźli moją stroną. Nad Wisłą jakoś tak się przyjęło, że ten dzwonek to nie tylko informacja „no hej, jadę, uważaj”, tylko od razu jakiś opierdol i zniewaga. Pomny tego nie używałem dzwonka w ogóle. Po prostu omijałem pieszych ze ścieżki wjeżdżając na chodnik. […]

  • Super Tata, Dodano: 03 Kwi 2019, Kategoria: Ludzie&Zwyczaje

    Wczoraj byłem z moim gówniaczkiem na placu zabaw pod blokiem. Jakaś starsza (5 lat) dziewczynka się już tam bawiła ze swoim ojcem. Ten w stylówie „nie jestem ze wsi”, czyli eleganckie ubranie o pół rozmiaru za male, kwadratowe pantofle do przykrótkich jeansów, wiecie takie idealne do zabaw z dzieckiem w piaskownicy. Ta dziewczynka sympatyczna, niby […]

  • Przedmiejska Kultura, Dodano: 02 Kwi 2019, Kategoria: Różności

    Świt na przedmieściu. Czekam na przystanku, podjezdza jakis Przejazd Techniczny i kierowca otwiera przednie drzwi i drze ryj ze wcale nie jest przejazdem, tylko normalną linią… Zbliza się mój autobus, więc Przejazd zbiera swoją dupę w troki i ten mój podsuwa się z krzyżówki w stronę przystanku. Nagle podbiega jakaś babka, autobus się zatrzymuje na […]

  • Teściowa w domu, odcinek drugi, Dodano: 12 Lut 2019, Kategoria: Opowiadania&Zwyczaje

    – A możesz mi powiedzieć, bo ja patrzyłam straszny bałagan w tej kuchni macie, nie wiadomo co gdzie jest i gdzie czego szukać, tam trochę ziemniaków zostało jeszcze to kilka tylko i to miękkie już takie to chyba doobieram… Ja się kurwa starałem tego słuchać, bo zaczynało się jak pytanie, ale ta patrzy mi się […]

« Starsze