No to w skrócie – pojechałem sobie na wakacje nad morze, nad takie kurewskie zadupie – Rowy, pogoda była tak zjebana, że pewnego dnia postanowiliśmy wybrać się z bratem na wycieczkę rowerową do drugiego jeszcze większego zadupia Musieliśmy przejechać w tym celu cały Słowiński park… kurwa jakie zajebiste błota, piaski, nie ma w ogóle dróg, […]
deleted