– Cześć i czołem! Tak zawsze witała się moja była szefowa. Wchodziła do biura i wszyscy wiedzieli, że ani „cześć”, ani „czołem” nie zweryfikuje tego, w jakim weszła nastroju. Mogła to być zarówno kipiąca pokrywka, jak i bigos dochodzący na małym ogniu. Nikt nie wiedział, czy jej szalony uśmiech z porcelanowymi zębami to zwiastun piątkowego […]
Myślę, że większość z Was czytała kiedyś George’a Orwella i zanim jeszcze napiszę cokolwiek, będziecie wiedzieli, o czym będzie mowa. Żyjemy w czasach, gdzie bieżące informacje o wojnie, iście katastroficzny nastrój wpędzają nas w jeszcze większy stres, ale już po krótkim spocie informacyjnym, jest reklama Princessy i Milki. To trochę tak jak ten bieg maratoński. […]
I nie, nie mam tu na myśli wcale kanału na YouTube. Po prostu mój były lubił nosić takie dziwne kamizelki, co sprowokowało mnie teraz, by rozprawić się ze wspomnieniem ówczesnej żenady. ;-) Lecz do brzegu, Nuka. Do brzegu… Panu kamizelce wydawało się, że nosi się jak Pan, a o sobie to mówił, że ma po […]
Całe życie z czymś walczę. Na początku podobała mi się ta mała śnieżka, którą mogłam kulać do przodu. I kulałam. Obie dawałyśmy radę. Ta śnieżka zbierała jednak z czasem po drodze różne mniejsze i większe kamienie, co jakiś czas przyczepiał się do niej kawał ziemi czy błota, jakieś gałęzie, czy zelżałe liście. Toczyła się jednak […]