Na wstępie zaznaczę: podziękowania dla użytkownika Ketonal, za doskonałą wizję zjebanego poniedziałku – wszystko się kurwa sprawdziło – no może prócz tego o Eurowizji, której po prostu nie śledzę, którą mam w dupie i już. Czyli wszyscy oczywiście pierdolili o walentynkach – ba! – nawet było przedstawienie, niby zabawne, ale i tak do dupy bo […]
To było w sumie dość dawno kiedy miałem 11 lat i zasuwałem do 5 klasy podstawówki. Pamiętam, że zaczęły mi się wtedy jebane problemy z żołądkiem, czyli kurwa sraka naprzemiennie z betonowym gównem aka zatwardzenie. Mamusia oczywiście była niebywale tym przejęta, no bo w końcu nie na żarty – tydzień przerwy – woda z dupy […]