Wkurwy oznaczone tagiem: ‘Zaiste Wykurwisty Wkurw’

UCISK

18 lutego, 2011, Autor:

Kurwa nie wiem jak to zacząć, ale chuj zacznę tak:

15.02.2011 budzę się w łóżku z moją kobietą, a ona mówi mi że nie czuje ręki,

no to kurwa weź se pomasuj bo pewnie źle spałaś i nie  truj dupy,

ok, mijają godziny zrobiła się 16.00 po południu, ona znowu, że nie czuje ręki i palców w nodze, więc spakowaliśmy dupska do samochodu i jedziemy na pogotowie. Tam po wytłumaczeniu w recepcji po jaki chuj przyszliśmy ustawiliśmy się pod pokojem zwierzeń i czekamy, oczywiście kurwa 40 osób jest przed nami, czekamy, czekamy, czekamy i tak kurwa w nieskończoność to znaczy po 2 godz kurwa mnie strzeliła i stwierdziłem, że zadzwonię do innego szpitala na izbę przyjęć czy też mają taki kibel, jak chuj że się dodzwoniłem, więc zaryzykowaliśmy i pojechaliśmy do innego szpitala.

Tam po kolejnej beblaninie tłumaczenia po co im zawracamy dupę i wylizaniu dupy przy rejestracji żeby nas szybko przyjęli kobieta została przyjęta, wizyta trwała 4 minuty i wychodzi.

I co?

Gówno, zapisali jej maść i tabletki jakieś o cudownym działaniu bez jakichkolwiek badań lub zdjęcia rtg i powiedzieli, że może mieć ucisk w kręgosłupie. Pojechaliśmy do apteki je wykupić i do chaty. W domu nawpierdalała się tej chemii tabletkowej i zmęczeni poszliśmy spać.

16.02.2011

Ta sielanka trwała do pierwszej w nocy, bo kobieta wstała i powiedziała, że zaraz zdechnie z odrętwienia.

Kurwa mysle sobie że zaraz mnie rozpierdoli z wkurwienia !!!!!!!Ponieważ w moim pojebanym mieście są 4 większe szpitale a w 2 już byłem no to jedziemy znowu w inną część miasta do 3 punktu kurwa jebana.Pomijam już wątek z recepcją została przyjęta, i co?

No kurwa tu już mnie poniosło bo wyszła po 3 minutach i mówi mi, że ma się zgłosić do lekarza rodzinnego, kurwa jakiego rodzinnego się wydarłem !!! Kurwa przecież jest noc a ciebie napierdala i nikt nie może ci pomóc?

wszedłem do gabinetu lekarza i pytam się prosząc czy może jej dać jakiś zastrzyk rozluźniający lub chociaż wykonać badanie, kurwa cokolwiek!!!! a on mi na to, że pacjentka nie ma zagrożenia życia i on ma na to wyjebane!

to chwyciłem skurwiela za szmaty i się pytam ..ty gnoju jak ma na przykład jakieś porażenia albo od serducha się tak robi i pojadę do chaty i się coś stanie to co kurwa?

a on mi na to ze policje wezwie i uciekł do dyżurki się schować

No kurwa co za ludzie!!!!!!!!!!!!!!!! chujeeeeeee!!!!!!!!!!

Proszę o pomoc a on chyba czeka na łapówkę skurwiel jeden !!!!

Został 4 szpital więc wsiadłem i jedziemy, tam przy wjeździe ochroniarz chce ode mnie 5 zł za wjazd na teren szpitala i się pyta po co przyjechałem?

No kurwa na izbę przyjęć do kurwy nędzy!!!!! A on mi na to że proszę wjechać ale lekarze śpią po pokojach i nie przyjmą  bo mają w piździe ludzi,

o kurwa jebana !!!!!!!!!!!! jest 3 w nocy a ja wykorzystałem wszystkie możliwe sposoby proszenia się o pomoc!!!! kurwa mać!!!!!!

Mówię do kobiety że możemy już tylko jechać do prywatnego,mam przy sobie 200zł może starczy za wizytę i pojechaliśmy, pół baku rozjebałem paliwa na te pojebane wycieczki i po dotarciu wchodzimy o 4 nad ranem i co?

Kurwa cała chmara lekarzy dolatuje i nadskakują jakby prezydent przyjechał, a ja pytam się ile wezmą, a oni że trzeba zrobić zdjęcie które kosztuje 200 zyla

Myślę se hurrra udało się !!!! Niestety zaraz moja euforia minęła jak lekarz dodał że samo zdjęcie tyle kosztuje a porada i opis zdjęcia czy tak zwana wizyta następne dwieście kurwa !!!!!!!!!!!!!!!!

kurwa myślałem że się popłaczę jak dziecko !!!!!

O 7 rano przyjmuje lekarz rodzinny jej więc  jazda do domu nie miała już sensu, to pojechaliśmy pod przychodnie czekać jak otworzą, w aucie ze zmęczenia myślałem że zemdleję!!!! Od 7 rano jak weszła kwitłem w samochodzie do 11 godziny. Lekarz rodzinny jak usłyszał od niej całą historie to się za głowę chwycił co za śmiecie są w szpitalach i natychmiast zlecił wszystkie badania, po 4 godzinach było już jasne, że serducho jest ok, i w kręgach szyjnych jest ucisk i dał skierowanie do neurologa, bo tylko on może pomóc.

Morał?

Najbliższy termin neurologa obojętnie gdzie to połowa marca, drętwienia są nadal czyli żadnej poprawy, dziś 18.02.2011 jesteśmy w pracy i gówno można zrobić, jutro u prywatnego wydam kasę i mam nadzieję że to pomoże, a NFZ niech chuj strzeli!!!!!!! I niech żyje znieczulica ludzka lekarzy na dyżurach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 40 raz(y), średnia ocen: 9,70 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi:

Tet a tet z fryzjerem

7 lutego, 2011, Autor:

Nie mam szczęścia do fryzjerów. Nigdy nie miałam. 10 lat temu zaczęłam obwąchiwać fryzjerkę która nawet mi pasowała. Z czasem okazała się zajebista. Ale franca bzyknęła się ze zgredem, który ją zapylił i wyjechała w siną dal aby stworzyć z obłapnikiem rodzinę. A ja zostałam na lodzie. I bez fryzjera. Normalnie dramat. A że ja taka wyrywna nie jestem żeby zmieniać jak rękawiczki:
• Ginekologa
• Kosmetyczkę
• Lekarza pierwszego kontaktu
• Fryzjera
To ból jajec był okrutny. No nic. Niemniej muszę się tu przyznać do zdrady. Kiedyś znajoma nastręczyła mi super_hiper_fryzjera. W dodatku był tańszy niż ta franca co se strzeliła bachora z obłapnikiem i wyjechała gdzie ciepło, słońce i sezon trwa cały rok. Ja pierdole jaka zdzira!! Tak mnie zostawić z trudnym do ujarzmienia kołtunem. Armand. Na imię miał Armand. Nie wiem jak wyglądał, ale chyba kiepsko, nie pamiętam dokładnie. Ale saloon miał w południowym centrum, bliżej Powiśla. Na Powiślu kiedyś biedota mieszkała, ale oj tam oj tam. No nic. Poszłam do niego z tą kwoką moja znajomą. Powiedziałam co i jak oddając się z lekką niepewnością w ręce mistrza. Mistrz wziął nożyczki i sruuuu. Zrobił mi fryzurę, którą gdybym miała 10 lat wcześniej to bym się posikała ze szczęścia. Bombka, kompletnie te kilka lat temu demode. Z to teraz przeżywałaby renesans. Jednak w dobie wysiepanych kosmyków trąciła chujowością. Wróciłam do domu, włożyłam głowę pod kran i w ryk. Myłam głowę ze 3 razy ale zawsze efekt był żałosny. Nic nie pomogło. Zadzwoniłam więc do koleżanki że jutro nie przyjde do pracy bo się tak nie pokażę. Chciałam też bladym świtem umówić na się korekte z tą francą fryzjerką co to ją właśnie byłam z Armandem zdradziłam, ale kwoka złośliwie miała wtedy wolne. Nie było innego wyjścia jak spędzić wieczór w czapce. Łzy zalewaly mi wszystko, nawet wino nie pomogło za bardzo. Jednak przyznać muszę, że lekka ulgę przyniosło. W czapce na głowie wyglądałam jak Murzyn. Następnego dnia nie poszłam do pracy bo fatal terror był tak duży, że nikt i nic by tego nie zrozumiał DLACZEGO poszłam do jakiegoś durnego Armanda, który pewnie zemścił się na mnie, Bogu ducha winnej klientce, tylko dlatego, że żaden chuj dawno nie zagościł mu w organizmie. W odbycie ściśle rzecz biorac.
Drugi fatal terror to był mistrz Daniel. Daniel jak Jeleń. Też pewnie gej, albo co najmniej gejowaty heteryk z zapewne bardzo_malutkim_fiutkiem, niezdecydowany co do swej orientacji. Nie sprawdzałam, nie było żadnego racjonalnego ku temu powodu. Poszłam do niego, bo wszystkie laski z pracy chodziły i wyglądały nieźle. Ale nie wzięłam poprawki, że wszystkie kwoki miały długie włosy, a ja mam krótkie. No poszłam. Najsamprzód jakis terminator umył mi głowę. Dałabym sobie uciąć ręke, że w tym czasie gmerał w rozporku, bo jak można tyle czasu myć komuś łeb??? Chyba, że się w tym samym czasie poleruje swój różowy hełm . Potem ów pożal się Boże mistrz przyszedł. Zadowolony z siebie jak cholera, że niby taki zdolny i KAŻDEJ DOGODZI. A na stronie ma napisane że 95 % zadowolonych klientów. To ja byłam w tych 5%. Jednym słowem ogier nożyczek first class. Nie używał lustra, bo po co? On wie lepiej co dla mnie dobre, a w oku ma mikroskop więc widzi. I dałam się mu uwieść ja durna!!! Będziesz zadowolona!! Rzucił na wstępie, jakbym kurwa piła z nim wódkę albo po pijaku co najmniej cycki pokazała. A tu nic z tych rzeczy. Pokazałam wydruk co Jeleń ma zrobić i niech nie wkłada w to własnej inwencji tylko podejdzie do tematu odtwórczo. Ja pierdolę jaki baran!! Czułam, że coś za dużo włosów leci ale może się nie znam – pomyślałam. Po jakimś czasie Jeleń zaczął gmerać i coś mi przy skórze wycinać. Na koniec tadam… i pokazał mi lustro w sensie że oczekiwał na moje lekkie nietrzymanie moczu lub okrzyk „łoł”. A usłyszał „o kurwa – co to ma być” Nie miałam ochoty na kompletnie krótkie włosy, ale było too late. Za to posłałam mu subtelna reprymendę, że „czy pan w dupie ma oczy?” Na to Jeleń mistrz nożyc zaczął mi klarować, że to ja ślepa jestem i się nie znam. Bo mam dokładnie to co na zdjęciu. Zapłaciłam, ale dla własnego komfortu już nie miałam ochoty się pieklić, zadzwoniłam tylko do ślubnego, żeby natychmiast po mnie przyjechał, bo umrę. Stoję w centrum i wyglądam jak pizda z tymi włosami. Ślubnemu pała stanęła, ale on lubi wyuzdanie i stwierdził, że wyglądam całkiem sexy. Ja pierdolę. Wsiadłam do samochodu i zalałam się łzami. W domu ufarbowałam, to nieszczęście, a ten zamiast mi współczuć, chciał się bzykać że niby z taką prawie_nastoletnieą_osobliwością. W końcu widząc moje przygnębienie wziął mnie na wódkę. Czy tam na piwo. Szybko się ubzdryngoliłam, żeby nie myśleć o włosach. Następnego dnia po poprzednim upojnym w pracy czapka. Nic mi włosów nie odda, a czoło wymagało natychmiastowego botoksu i innych niezrozumiałych dla facetów zabiegów, za to całkowicie oczywistych dla mnie.
Conclusion: Co ja się w życiu nacierpiałam, od tych niedouczonych Mongołów, zrozumie tylko ten, co miał podobnie. A Wy? Zaliczyliście fatal terror u fryzjera?

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 13 raz(y), średnia ocen: 8,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: ,

Przygarnij Smrodka

3 lutego, 2011, Autor:

Przygarnij Smrodka 
Mam sobie w pracy cichy spokojny kurwidołek, 3 piętra pod naszym labem. Dzielę do z koleżanką (Żmiją) od dobrych kilku lat. Pomalowany jest na różowo bo tak :P. Spokój i cisza jest do tego stopnia, że pies z kulawą nogą się nie zainteresuje czy jesteśmy w pracy czy też nie. Bosko!!
Niedawno do naszego naukowego dream-teamu dołączył koleś. Doktorant. Siedział sobie z kwokami na górze i słuchał o ich problemach pre- i post-menopauzalnych. Niewiele się odzywał. Może nieśmiały? Albo tematyką zniesmaczony. Bo w końcu kwoki mogłyby być spokojnie jego matkami. W przypływie nie_wiem_czego może litości, postanowiłyśmy przygarnąć kolesia i dzielić z nim nasz różowy kurwidołek z dala od ócz managementu, gdzie cisza i spokój i pies z kulawą nogą nie zagląda. No to się pytamy czy chce. No mowa!!! Oczywiście że chce. Myślałyśmy więc że się koleś rozkręci przy nas i wyrobi jak gówno w betoniarce do zjadliwej konsystencji.
I tą decyzją strzeliłyśmy sobie w kolano.
Od dawna chodziły słuchy, że koleś śmierdzi. No dobra, raz śmierdział niemytym włosem, ale że ja mam węch upośledzony alergią to mało co mnie rusza. Przytachał sobie z góry biurko, komputer, krzesło, dorobił klucz do pokoju i się rozsiadł. Ale usiadł i ani be ani me. No dobra, trzeba dać mu trochę czasu. Ale z jego dresowej bluzy zaczął uwalniać się smród nie dezodorantowanej pachy. Spocił się bo dużo biegał i biurko taszczył – tak durne my obie wytłumaczyłyśmy sobie ów epizod. Następnego dnia historia się powtórzyła. Jak tylko usiadł przy kompie zaczął ściągać pachą. Smród snuł się po całym pokoju. Chciało mi się rzygać. Żmija też minę miała nietęgą, ale dałyśmy radę. Kolejnego dnia od smrodu doznałam porażenia mózgu i wydawało mi się że to ja śmierdzę, więc nerwowo obwąchiwałam się przez cały dzień, że a nóż mi się wydaje lub może o zgrozo mam niezdiagnozowanego raka mózgu bo czuję zapachy czy raczej smrody które nie istnieją. Potem już obwąchiwałyśmy się ze Żmiją nawzajem, bo moja schiza jej się udzieliła.
Po dwóch dniach siedzenia w śmierdzącym pokoju, wietrzonym do granic skostnienia z niepokojem zaczęłam myśleć o nadchodzącej zimie stulecia. Czy aby damy radę, bez uszczerbka na zdrowiu wiosny doczekać. Żmija podjęła męską decyzję, że czas ze Smrodem porozmawiać bo w ekspresowym tempie koleś dorobił się wszystko mówiącej ksywy.
Wzięłyśmy więc Smroda na rozmowę. Żmija zaczęła. Że chcemy z nim pogadać, dla jego dobra itp…nie po to żeby mu przykrość zrobić ale żeby zadbał o higienę.
– znaczy chcecie mi powiedzieć, że śmierdzę?
– tak
– ale jak to, przecież ja się myję
– ale może za rzadko pierzesz ciuchy – rzuciłam
Smroda wbiło w ziemię. Pokraśniał na mordzie i nic nie powiedział. Po weekendzie przez jeden dzień był spokój ale w po tej rozmowie i ja i Żmija wlałyśmy sobie w piątkowe popołudnie do gardziołek po butelce wina, żeby odreagować wkurw. Ale we wtorek, nie dość że się do nas nie odzywał ani jednym słowem i widać było że jest foch. W dodatku jego dresiarska bluza śmierdziała skisłą ścierą i potem. Ja pierdole. Do końca tygodnia próbowałyśmy udawać że nic się nie dzieje ale obie miałyśmy mord w oczach i jak tylko Smród wychodził, to dawaj okna na oścież otwierać i wietrzyć. Żmija z tego wszystkiego dostała gila, u mnie rak mózgu postępował w tempie błyskawicznym. A Smród nie dość że się panoszył na naszym kurwidołku to jeszcze miał focha i się nie odzywał.
Zaczęłyśmy więc knuć jak się z powrotem pozbyć Smroda i odesłać z powrotem na górę. Można było przeprowadzić z nim kolejną asertywną rozmowę grożąc sankcami a następnie sankcje wykonać, ale to niewiele by dało. Można było mu powiedzieć wprost: „zacznij się myć człowieku bo nigdy żadnej laski nie przelecisz tak od ciebie ściąga” ale to już było i nie działało. Uknułyśmy więc, że trzeba wziąć szefową na dwie setki, wino i frytki i poprosić ją żeby go ściągnęła z powrotem pod pretekstem żeby był na oku jako nowy pracownik. W dodatku wrednie powiedziałyśmy że Smród nie pracuje w piątki bo uznał że nie musi. No to się szefowa lekko rozkurwiła i jak kwoka przygarnęła Smroda pod swoje skrzydła hehehe. A my? Odzyskałyśmy swój utracony acz zasmrodzony kurwidołek :P

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 28 raz(y), średnia ocen: 9,64 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi:

MÓJ SĄSIAD POJEB – AMERYKANIN

29 stycznia, 2011, Autor:

Tak więc mój sąsiad jest pojebem pod wieloma względami.
Zainstalował chuj karmnik dla ptaszków tylko, że zapomniał żarcia nasypać. Gwoli ścisłości to on sypie tam żarcie, ale kurwa latem, a latem to ptaszki powinny wpierdalć muchy, komary i inne robaki kurwa.
Tak więc wybudowałem karmnik – dwa razy kurwa większy i dwa razy wypaśniejszy od jego i o tym jest mój nowy film i o tym co się w tym karmniku działo i jak musiałem kurwa walczyć o niego niebezpiecznym narzędziem w postaci miotły – kurwa !I Rozkręcie MUZYKĘ NA CAŁY REGULATOR, BO MUZYKA W TYM FILMIE ODGRYWA KLUCZOWĄ ROLĘ.
Dodatkową ozdobą tego filmu jest moja skromna osoba, gdyż po znajomości się tam wkręciłem – dosłownie ;)

P.S. a to kurwy – teraz, żeby oblukać musicie kliknąć link do YT na tym kurwa czarnym tle
P.S. a to co mi YouTube przysłał :

Your video, MY NEIGHBOR’S BIRD FEEDER vs MINE vs SQUIRRELS.wmv , may include content that is owned or administered by these entities:
Entity: BFM Digital Content Type: Sound Recording
Entity: The Orchard Music, Believe, Sony Music Entertainment, rumblefish, and rumblefish Content Type: Sound Recording
Entity: The Orchard Music and rumblefish Content Type: Sound Recording
Entity: APM Content Type: Sound Recording
As a result, your video is blocked in these locations:
Germany

Dear YouTube – go and fuck yourself!
Regards
luke

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 26 raz(y), średnia ocen: 9,50 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , , ,