Wkurwy oznaczone tagiem: ‘siłownia’
Światło na siłowni w kiblu, kurwa!!!
3 sierpnia, 2010, Autor: ZiutekKurwa jebana w dupę mać!
Idę sobie na siłownię, chcę poćwiczyć, ale najpierw chce mi się siku. Idę do klopa. Wchodzę. Kurwa! Ciemno jak w dupie, światło nie działa. Kurwa, jedynie troche z korytarza przebija, a tak to ciemno. I jak tu się wysikać? A jakby mi się chciało srać to już w ogóle kaplica. Kurwa!
A wiecie co w tym jest najgorsze? Wiecie, kurwa?
Najgorsze kurwa jest to, że tak jest od dwóch kurwa jebanych tygodni!! Kurwa!! Czy przez dwa tygodnie nie można kogoś wezwać, żeby to naprawił? Do kurwy nędzy, czy to jest takie skomplikowane? Ja pierdole, kurwaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!
Tagi: kibel, siłowniaKlapki do góry podeszwą
22 listopada, 2009, Autor: ZiutekNie wiem dlaczego, ale wkurwia mnie to maksymalnie. Idę na siłownię, ćwiczę, idę się wykąpać pod prysznic, ściągam mokre rzeczy, wyciągam z plecaka klapki. Klapki są w reklamówce, więc trzymając za spód reklamówki zrzucam je po prostu na ziemię. I zawsze, po prostu zawsze muszą spaść tak, że są podeszwą do góry. I nie mogę ich kurwa od razu ubrać, tylko muszę je kurwa najpierw przewrócić z powrotem do normalnej pozycji.
Ja pierdziele, to jest jakaś pieprzona złośliwość rzeczy martwych. Rozumiem, że mogłoby być tak, że klapki raz spadną podeszwą do góry, a raz normalnie. Ale nie, kurwa, zawsze muszą spaść odwrotnie niż ja potrzebuję!
No może czasem spadną jak należy, ale to tylko czasem. Ale w 9 przypadkach na 10 spadną odwrotnie i muszę je poprawiać, żeby móc ubrać.
Wkurwia mnie to do tego stopnia, że już w drodze do szatni, gdy idę się przebrać, zaczynam się zastanawiać jak dzisiaj spadną mi klapki na podłogę. A najgorsze jest to, że podświadomie czuję, że spadną chujowo, czyli do góry podeszwą i najczęściej mam kurwa rację!
Ja pierdolę, czy to jakiś pech mnie prześladuje?
Powiedzcie szczerze, jak jest u Was – czy Wam też klapki zawsze spadają nie tak jak trzeba?
Tagi: klapki, siłowniaSznureczek w kąpielówkach
15 października, 2009, Autor: ZiutekNie wiem, czy też tak macie, ale mnie po prostu do szału doprowadza, jak mi się sznureczek od kąpielówek wciągnie.
Idę sobie na siłownię, ćwiczę, idę się umyć i chcę iść na basen. Pod prysznicem przebieram sobie kąpielówki. Wkładam je na swój zadek, wciągam, a tu… kurwa mać. Znów ten jebany sznureczek wciągnął mi się z jednej strony. I teraz co? Muszę stać pod tym zasranym prysznicem i kombinować jak go wyciągnąć z powrotem, bo przecież jak pójdę pływać nie zawiązawszy sznureczka to mi majtki spadną i wszystkie laski uciekną z basenu. Więc stoję pod tym prysznicem i wpycham sznureczek z powrotem. Ale woda przestaje lecieć, jeszcze ktoś pomyśli, że nie wiadomo co ja tam tak długo robię, więc puszczam tą wodę ponownie. Ale jak puszczam wodę to ona leci mi na kąpielówki i coraz ciężej jest mi wciskać ten sznureczek z powrotem bo mi się palce ślizgają. Kurwa! I tak mija pięć minut, zanim udaje mi się w końcu wyciągnąć wciągnięty sznureczek i zawiązać sobie kąpielówki.
Ja pierkurwadolę, i tak jest co chwila. Jak zapomnę przypilnować i przytrzymać sznureczek przy zakładaniu kąpielówek, to zawsze, po prostu kurwa zawsze mi się wciągnie. I potem stoję pod tym prysznicem i kombinuję!
A to porządne kąpielówki niby są, firmy Adidas. I to kiedy, w XXI wieku, żeby nikt nie wymyślił innego patentu na sznureczek w kąpielówkach? O ile sobie dobrze przypominam od zawsze w kąpielówkach jest ten sam patent na sznureczek, który zawsze, po prostu kurwa zawsze jest za krótki i się wciąga. A ty człowieku później stój pod tym prysznicem i kombinuj!
Aaaaa!!!
Tagi: basen, kąpielówki, siłownia



(oceniano 13 raz(y), średnia ocen: 5,31 na 10)