Wkurwy oznaczone tagiem: ‘polaczki’

biały murzyn 13

7 października, 2014, Autor:

Zarazilem sie wkurwem ostatnio od mojej koleznki, przy browarku wryl nam sie na banie filozoficzny tok myslenia.
Dlaczego taki jebany Polaczek ktory nigdy nie probowal zyc w Polsce, zapracowac na siebie, wypierdala na emigracje do UK przy pierwszej lepszej okazji I mowi ze w Polsce gowno by mial? Oj tak… ma tu pieniadze, zapierdala jak bialy murzyn 13 godzin na dobe w fabryce ciastek, stac go na nowe ciuchy, na nowy telefon I mowi ze jest szczesliwy. Tylko na chuj po pracy siedzi na portalach spolocznosciowych albo randkowych I szuka szczescia?  Co z tego ze ma dobry byt materialny skoro nie ma do kogo geby rozdziabic? Wkurwia mnie to ze ludzie narzekaja na Polske I nawet nie chca dac jej szansy, wypierdalajac na emigracje.
Moze to wszystko brzmi ironicznie poniewz sam juz mieszkam od 7 lat w UK, ale kocham swoj kraj I wiem ze wroce jak najszybciej sie da po wyruchaniu tego kraju co do ostaniej monety, wyedukuje sie I wracam. Chodzi o to ze taki Polak tu przyjedzie, zazna smaku pieniedzy I ma juz wyjebane na Polske.
Skurwysyny jebane adaptuja sie w tym jebanym srodowisku, coraz to wiecej widze jak Polscy rowiesnicy wstydza sie swojego pochodzenia , spedalaja sie, stylizuja sie na tych jebanych angoli az sie rzygac chce…

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 4,29 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , , ,

…hello, my name is dr Hałs.

17 lipca, 2012, Autor:

Życie jest jak kurwa, lubi się pierdolić. Uznałem, że ów cytat będzie najlepszy na początek po tak długiej nieobecności. Jednakże zanim napiszę coś treściwego muszę Wam – czytelnicy, napisać pewną mądrość (i darujcie sobie komentarze na jej temat).

Mianowicie życie i zdrowie macie jedno. Szanujcie je, mniej lub bardziej ale szanujcie, bo w chwili kiedy stajecie w obliczu utraty wszystkiego – dosłownie wszystkiego zaczyna się doceniać wszystko, nawet najmniejsze sukcesy, a porażki zaczynają uczyć. Oczywiście to zmienia człowieka, jednak pozostają pewne aspekty w życiu, których jest się ciężko pozbyć. Jednym z nich jest pisanie dla Was, wylewanie na „papier” głupoty, którą bacznie się obserwuje u innych i u siebie również…

Po raz kolejny w życiu wziąłem udział w „teleturnieju”, w którym miałem do wyboru tylko jedną „bramkę nr 3” i nikt mnie się nie pytał czy jestem gotów, czy chcę. Po prostu musiałem ją wybrać, a najgorsze było to, że wiedziałem co będzie za kotarą. Skurwysyn, z którym toczę wojnę od 8 lat znów dał o sobie znać i wyłączył mnie z życia na ładnych parę miesięcy. Jednak ku radości jednych i zawodzie drugich pragnę poinformować, że jeszcze żyję. Kolejną bitwę wygrałem, w niebie nie przyjmują, a w piekle brak miejsc. Mam tylko nadzieję, że całą wojnę wygram ja, a nie nowotwór.

Jednak do rzeczy.

Z racji „gorącej” krwi, charakteru czy jak inni to zwą losy mnie poniosły na zieloną wyspę. Kiedyś zarzekałem się, ręke dałbym sobie odciąć, że nigdy tam nie pojadę.  I co kurwa ? Teraz bym nie miał ręki… wyglądałbym co najmniej nie symetrycznie !  Co prawda nie mam zamiaru długo tu zabawić, jednak wracać do matki Polski również mnie nie ciągnie, toteż plan na już jest ! Ale o tym kiedy indziej.

Dziś chciałem napisać o Polaczkach…. Tak kurwa ! Jesteśmy najbardziej pojebaną nacją świecie, której wpojone zasady nie dość, że utrudniają nam tylko życie ale będąc daleko od domu zamiast trzymać się razem jako naród, to traktujemy swoich pobratymców jak trędowatych.  Na każdym kroku chcemy tylko rodaka wyruchać bez mydła i jakichkolwiek skrupułów. Mamy pretensje do wszystkich dookoła i jak tylko nadaży się okazja, to bez mrugnięcia doimy innych. Kurwa ! Nie pojmuję ludzi mieszkających w UK od 10 lat, których słownik angielski zaczyna się i kończy na słowie „fuck you”, ludzi którzy doją system, ściemniają niewiadomo jak chorych, byle tylko dostać co tydzień 80 funtów gotówki na gorzałę i przed telewizorem, oglądając wiadomości z polski pierdolą – jakie tu życie jest inne ! Ludzi którzy, zrobią wszystko, upierdolą sobie palec, żeby tylko nie pójść do pracy, ciągnąć „benefity” (zapomogi) i żyć na koszt innych. Ciągle się słyszy – kiedyś było lepiej, stawki były większe… no kurwa ! Przecież jak przyjechali tutaj pierwsze Polaczki i pokazali angolom jak można wykonać pracę, którą oni robili w tydzień i zrobić ją w dwa dni no to w końcu nawet zamuleni angole, których notabene jest coraz mniej, stwierdzili że jak mogą zatrudnić Polaczka i zapłacić mu 5 razy mniej niż angolowi i do tego „Pan Kaziu” zapierdala za czterech z uśmiechem na twarzy, no to czego się spodziewać… W szczegóły wdawać się nie będę ale nie zatrudniłem się u nikogo. Otworzyłem sam firmę. I tu kolejna paranoja. Tym razem uświadomiłem sobie jaki polski system jest pojebany. Oczywiście tutaj też jest do dupy pod wieloma względami, ale porównując założenie firmy w Polsce i w UK to tak jakby przesiąść się z malucha do Maybacha. Tutaj „kwitologia” ogranicza się do kolekcjonowania paragonów i jeśli nie masz zbyt dużo papierkowej pracy to zamiast skomplikowanych programów księgowych prowadzisz zapiski w zeszycie. Istotne jest aby rozliczyć się na koniec roku z podatku (on Line). W naszej ojczyźnie co miesiąc ZUS doi Cię na niebotyczną kasę, do tego jak się popierdolisz w zeznaniu/druku to zaraz Cię ścigają. Spóźnisz się z wpłatą składek dla pracownika o jeden dzień i już pies jebał chorobowe… W urzędach wypełniasz tysiące druków, zeznań podatkowych, toniesz w fakturach i jak Cię nie stać na księgowego to musisz robić doktorat z kwito logii i obsługi magicznych programów księgowych. W UK dla przykładu raz na 3 miesiące wpłacasz 38 funtów i temat ubezpieczenia masz z bani.

Jednak miało być o Polaczkach…

Jest sobie plebs. Inaczej tego się nazwać nie da. Polaczki, którzy za cel życia postawili sobie – cóż żyć życiem innych i jak tylko się da wyciągnąć od nich kasę. Jeśli idzie komuś dobrze to trzeba po pierwsze zostać jego „przyjacielem”, następnie jak już ów przyjaciel się pokapuje o co „kaman” to należy mu zrąbać dupę, i płakać zalewając smutki w butelczynie – taki kurwa sport narodowy.

Pytam się jednej : gdzie jest coś fajnego do zwiedzania ? Na białej wyspie, powiada. Gdzie to jest ? Promy tam pływają ! Więc myślę – zajebiście ! Będę miał wycieczkę. Jednak mózgownica nie daje mi spokoju i uruchamiam profesora Google i szukam. Kurwa… jaka kurwa biała wyspa ? Ale chwila, patrzę, że faktycznie jest Wyspa ale za chuja nie White „ino” Wight, więc skonsternowany dzwonię do owej niewiasty i pytam czy to ta sama i dlaczego mówi „biała” ? No pewnie, że biała…. Wszyscy tak ją nazywają ! No ja pierdolę ! Na chuj sprawdzić i nie robić z siebie debila, lepiej dublować głupotę. Pytam dalej : ile tu jesteś ? No będzie jakieś 9 lat… Myślę sobie no to spoko, może mi coś opowiedzieć i ciągnę dalej : może pojedziesz ze mną gdzieś poza Soton i pokażesz mi coś fajnego w okolicy ? Skąd ? A gdzie to jest ? Coooooooooooooo ? No kurwa Soton…. A gdzie my jesteśmy do  kurwy  nędzy ? Na większości autostrad na drogowskazach w skrócie napisane jest Soton, więc jak ktoś siedzi tu prawie dekadę to chyba wie, że to taki kurwa skrót ?!?! Pierwsze słyszę….

Jak tylko znajdę czasu na opisanie „kwiatków” Polaczków i innego badziewia, na które warto ponarzekać to nie omieszkam wyskrobać kilka słów, w których wracając do formy ironią zacznie się przelewać.

Wasz, zgorzkniały, obrzydliwe polski

Dr Hałs

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 9,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: ,