Wkurwienia w kategorii: ‘Zdrowie’

Sentymentalnie o 1:50

24 listopada, 2017, Autor:

WITAM,

 

Kiedyś nadrobię zaległości na tej stronie. Poszedłem dzisiaj spać o 18 i wstałem dopiero teraz. Gdy odzyskiwałem świadomość czułem, że miałem skrępowane nogi i ręce, a nade mną stał strażnik mojego życia. Z wystawionym chujem oblewał mnie na przemian swoim nasieniem i moczem. Zapiekły mnie za dnia zebrane rany, a ręce zaczerwieniły się od uderzeń zadawanych w stronę innych. Zatęskniłem za snem. Żeby tak leżeć jak żywy trup bez uczuć, bez myśli, więc niedostępny dla złego i obcych energii.

Cienie się rozproszyły i zostałem już wtedy sam w swojej celi. Usłyszałem pisk rutera i gorącą wodę przelewająca się w rurach kaloryfera. Zaczęło wpadać światło ulicznych latarni, rozpraszając ciemność, kojąc wzrok ciepłą barwą. Teraz czas sprawdzić ile mi jeszcze zostało tej szalonej beztroski wśród nocnych widm. Niecałe 4 godziny, a potem znowu i jeszcze raz w rutynę. Wiem, że znów będę tęsknić za dniami w których nie czułem się jak teraz, a które wcale nie były lepsze. Może spokojniejsze, ale to i tak tylko projekcja. Ponoć trzeba pamiętać dobre chwile, żeby nie targnąć się na swoje życie, i trzeba widzieć w niedalekiej przyszłości święta żeby mieć po co zapierdalać, i trzeba widzieć zbliżającą się wypłatę dzięki której poczuję namiastkę wolności; jakbym trzymał klucz do wyjścia z tej okrutnej strefy.

Wkurwia mnie idea pracowitości. „For the community, for the community”. Chuja mnie obchodzi community, skoro stoi ponad moimi własnymi potrzebami. Absorbuje 90% mojego życia, abym aż przez jego 10% mógł być sobą. Gdyby tak odwrócić tę proporcję? 90% dla bycia sobą, a 10% dla community żeby nie czuć się jak bezwartościowy robak? 9 dni wolnego 1 dzień „for the community”. Wtedy nagle wszystko wygląda inaczej. Można pozwiedzać świat, skosztować nieznanych smaków. Wziąć głęboki wdech górskiego powietrza, poczuć ciepły ogień wieczornego ogniska, uprawiać seks z myślą, że trzeba wcześnie wstać by tylko zobaczyć wschód słońca. Albo słuchać nieznanych dźwięków, szukać nieznanych zwierząt…

– Albo po prostu wrócić do łóżeczka, bo zostało Ci już znacznie mniej niż 4 godziny snu – zawołał mnie mój strażnik.

– I ucisz te swoje hipisowskie pierdolenie. I tak już bliżej Ci do żula niż do cywilizowanego człowieka – powiedziała świadomość. Więc wyłączam muzykę i znowu słyszę tylko dźwięki kajdan. Wracam do łóżka, do snu gdzie nie muszę nic myśleć, nic czuć.

„(…) jeszcze do Cię zawołam, śnie, abyś przez wieki,

nie schodził z mej powieki”.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 9,20 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi:

cieplejszy wieje wiatr

31 maja, 2017, Autor:

Gdybym powiedział, że nie cieszę się wiosną może i bym nie skłamał, ale mógłbym wprowadzić czytelnika w błąd. Jestem alergikiem. Nienawidzę wiosny.

Co roku o tej porze swędzą mnie oczy, jakby komary pogryzły mi spojówki. Przy mruganiu swędzi bardziej, więc się drapię i lecą łzy, a ja nie widzę nic. Kicham non stop, swędzi gardło od środka i z nosa cieknie mi woda. Po kilku wytarciach chusteczką i rękawem, ryj prócz tego że staje się czerwony to jeszcze nieczuły i o następnej fali cieknącego gluta nierzadko dowiaduję się od osób trzecich, kiedy zwracają mi uwagę na mokrą plamę na koszulce. Wciskam wtedy tampony w nos i cała lawina gluta kiśnie sobie w środku. A jak zgęstnieje to ścieka powoli już nie na zewnątrz, a z zatok do gardła. Wrażenie zbliżone do tego, jak połknie się coś co nie chce się rozdzielić i jedną częścią już jest prawie w żołądku, a drugą jeszcze w przełyku. Mam tak prawie cały czas. A po kilku dniach ciągnącego gluta zawsze coś tam zamieszka bakteriowego i przez to oddech nabiera aromatu fekaliów. Tak mija mi maj i czerwiec każdego roku już od ponad dwudziestu lat.

Nie jestem fanem klasyki, ale tę jedną porę roku u Vivaldiego rozpoznam nawet z zatkanymi uszami. Od razu wyobrażam sobie, jak przez rozpuszczony śnieg przedzierają się psie gówna, pogoda jest bardziej złośliwa niż kiedykolwiek i te pierdolone nasienie drzew i traw które biorę do japy.

Wychowałem się na wsi i rodzice próbowali odczarować tę klątwę na wszystkie sposoby prócz egzorcyzmów. Na któreś urodziny dostałem nawet maskę gazową od ojca. W późniejszym wieku odkryłem, ze na krótko pomagają fajki, serio jest to jedyne skuteczne antidotum. Przez kilka chwil masz niby spokój od kichania i zamiast gównem walisz popielniczka, super awans.

Nienawidziłem wiosny od dziecka. Trochę wkurwiałem się na swój organizm, że odpierdala takie durnoty, ale ogólnie działa przecież w porządku. Poza tym to mój własny, prywatny organizm z którym się zżyłem, więc w tej opinii jestem stronniczy – winna jest ta dziwka wiosna i niedojebane rośliny. Czy zwierzęta spuszczają się innym organizmom w płuca? Napierdalają swoim nasieniem po całym świecie, żeby zaruchać?

Przyznam się jeszcze, że wiele trudu zadaje mi powstrzymywanie się przed dopingowaniem ludzi koszących trawy. Wewnątrz krzyczę, ze dobrze im tak, źdźbłom pierdolonym, niech zdychają małe zielone kurwy, pomioty natury. Kosiarkowe trawobójstwo spalinowe jest jeszcze lepsze niż elektryczne, bo ta machina śmierci wyje i rozsiewa zapach napalmu. Wagner kurwa, nie Vivaldi! Rozrywane szczątki liści z chęcią bym podpalił benzyną i strzelał na oślep w stłoczone kępki. Marzy mi się całopalna ofiara z tego śmiecia natury. Nawet rosną lepiej, kiedy się wysrasz w ich okolicy. Obrzydlistwo. Krzyżowałbym krzewy, deptał te ścierwa i podcinał korzenie całemu temu pylącemu skurwysyństwu. Kwiatki jeszcze jakoś wyglądają, ale trawa? No ja pierdole. Kiedy idę wzdłuż skoszonego trawnika, kiedy w powietrzu unosi się zapach świeżo rozjebanych łodyżek i mijam pogromcę tych plew mam ochotę krzyczeć z radości, że dobra robota panie ogrodniku, jebać te rośliny! ale powstrzymuję się i mówię tylko ze łzami szczęścia w oczach:
– Dziękuję.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Ząb

1 marca, 2017, Autor:

Budzę się, ranek, pogoda całkiem ładna a w pokoju nie jest zimno. Pierwsza rzecz jaka od razu daje mi do zrozumienia że nirwany dziś nie będzie to jebany ból zęba. Napieprza mnie równo. Zwykle jak mnie coś boli to nie zwracam na to uwagi, ale ból zęba to jest gówno na które nie da się nie zwrócić uwagi. Promieniujące na pół twarzy chujostwo zaburzające mój spokój ducha. Jako że z zasady nie przyjmuję żadnych leków próbuję niczym szaman metod domowych.

Najpierw wziąłem kieliszek amolu i wypłukałem usta, jako że chuja to dało poza wzbogaceniem oddechu o zapach ziół to złapałem za listerine. To też gówno dało. Spróbowałem więc szałwii ale i ona gówno dała. Miałem chęć złapać za nóż, bądź igłę i zrobić dziurę w bolącym i napuchniętym dziąśle. Ale że w tym syfie mało kto zmywa po sobie gary wolałem nie ryzykować. Bardziej od bolącego zęba chyba wkurzyłoby mnie złapanie zakażenia.

Kłopot jest taki że to ból powodowany przez dziąsło a nie same zęby. Napuchło i napierdala bez powodu. Mnie. Jedyną osobę w domu która regularnie myje zęby.

 

Stwierdziłem że nie ma sensu się męczyć i złapałem się za robienie śniadania. Ryż, kurczak, orzechy i białko. Zjadłem, i minęło natychmiast.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 9,50 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Sanepid

13 września, 2016, Autor:

Zachęcony wizją śmierci głodowej postanowiłem zrobić coś ze swoim życiem i wpadłem na genialny plan zwiększenia swojej atrakcyjności na rynku poprzez zrobienie pozwolenia do pracy w gastronomii. Skoro się plan wyklarował to pospieszyłem do Sanepidu. Dochodząc do budynku zastanawiałem się, czemu to skurwysyństwo mieści się w przybytku odpowiadającym w moim wyobrażeniu jakiemuś kapitanatowi: przynajmniej 4 piętra, stare budownictwo, po prostu wyjebane. A to był dopiero początek tej przygody.
Otworzyłem wrota i uderzyła mnie ściana gorąca. Oczywiście w wielkim holu nie da się otworzyć żadnych okien, a stoi tam tłum ludzi. Popodziwiałem chwilę drogowskazy, z których wychodziło, że muszę iść na 3 piętro. Wspinam się w górę, ale są tylko dwa piętra, na szczęście na drugim był wielki napis laboratorium, więc połączyłem szybko fakty i cofnąłem się na dół, gdzie było okienko rejestracji do laboratorium. Odstałem 20 minut i od baby dowiedziałem się, że mam iść do 119. Podkurwiony i cały mokry ustawiłem się w drugiej kolejce. Kolejne 20 minut i dowiaduję się, że chuj mi w dupę, tutaj wyrabiają dokumenty i podbijają pieczątki, a na badania to dwa piętra wyżej. Wdrapałem się na to drugie piętro i toczę wkurwionym spojrzeniem wkoło, bowiem żadnej drogi na górę nie widzę. Nagle olśnienie! Małe drzwi w kolorze ściany prowadzą do równoległej klatki, takiej węższej niż poprzednia przynajmniej 3 razy, która pięła się w górę. Odstałem w właściwej kolejce jeszcze kolejne 20 minut i oto koniec. Zmarnowałem tylko godzinę, wkurwiając się niemiłosiernie tam.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 6,17 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!