Wkurwienia w kategorii: ‘Transport’

Lista zjebanych osób – Tom II

28 sierpnia, 2016, Autor:

Zacznijmy to chore gówno:

5. Maniacy e-papierosów. Kurwa, palisz to palisz, to nie jest ani pozytywne, ani jakoś szczególnie negatywne. Zresztą, zawsze jak ktoś mówi o jakimś samochodzie, który można by kupić z zaoszczędzonych na fajkach pieniądzach, to tylko się śmieję, bo zwykle jeśli nie wydajesz tej kasy na fajki, to wydajesz ją na coś innego i w efekcie gówno oszczędzasz. No ale teraz to są e-papierosy, a to już przecież nie jest zwykłe palenie, tylko jebany styl życia. Nawet już określa się to jako subkulturę. O co biega? Dlaczego ludzie palący e-pety uważają, że wolno im to robić w autobusach? Albo dlaczego tłumaczą swoje palenie e-petów tym, że walczą z nałogiem i próbują rzucić? Przecież takie tłumaczenie jest w chuj absurdalne. To tak, jakby alkoholik powiedział: „Kiedyś piłem codziennie, ale piłem tylko wódkę, a teraz przerzuciłem się na piwo, bo rzucam”. Dochodzi nawet do patologicznych sytuacji, gdzie rodzice kupują swoim dzieciom e-papierosy na ich urodziny. Kiedyś kupowało się rower, komputer albo Neostradę, teraz funduje się e-peta, żeby gówniak mógł popierdalać z nim przez miasto i zaciągać się co pół minuty. Dorosłość przybrała właśnie taką formę. Pracowałem blisko takiego stoiska z olejkami i elektronicznymi papierosami. I wiecie co? Jakieś 80% kupujących stanowiły dzieciaki w wieku gimnazjalnym i wczesnolicealnym. Nie orientuję się, jak działa prawo polskie w takich przypadkach, ale jakoś te dzieciaki dostawały to, co chciały, i nikt ich nie sprawdzał. Wróćmy jednak do poczucia tego, że takie osoby tworzą jakąkolwiek subkulturę. Mam inną propozycję – od teraz nie używajmy zwykłych kibli ze spłuczką, tylko produkujmy kible elektroniczne, które wysyłają gówno przez ogólną sieć prosto na satelitę w dalekim kosmosie. Gratulujemy, teraz możesz się pochwalić, że nie srasz jak jakiś plebs, tylko uprawiasz e-sranie, które jest przeznaczone dla wąskiej grupy odbiorców.

6. Weganie. Tak, jak toleruję dużą liczbę osób, tak wegan po prostu nie trawię i uznaję ich na wyjątkowo zadufane w sobie istoty, którą myślą, że budują lepszy świat, a tak naprawdę uprawiają megalomanię, sądząc, iż ich styl życia jest najlepszy na świecie. Mówią coś o wartościowaniu życia, ale zapytani, dlaczego wpierdalają rośliny, powołują się na jakieś badania, że przecież rośliny nie czują bólu i nie odbierają tak bodźców jak zwierzęta. Gratuluję, właśnie doszło do wartościowania przez was życia. Tego samego wartościowania, które zarzucacie każdemu, kto spożywa mięso. Dziwi mnie też, że tak duża grupa z nich musi sobie zastępować mięso jakimiś substytutami, ale jednocześnie nadal twierdzi, że mięso przecież nie ma smaku i nie potrzebuje go do życia. Tak. Zajebista logika – nie lubię mięsa, ale spożywam jakiś roślinny odpowiednik o tym samym smaku, bo w głębi duszy czuję, że jednak mięso jest mi potrzebne. Śmieszy mnie też zarzucanie wyzysku rolnikom, którzy podbierają jajka biednym kurom. Bo to przecież nie jest tak, że wybudowali im kurnik, sypią im ziarno, zmieniają słomę na grzędach i przywiązują obok psa, żeby chronił je przed lisem, czy kuną. Co ciekawe, mimo że sram na politykę i nienawidzę zarówno prawa jak i lewa, to zauważyłem, iż znaczna część wegan jest z tej lewej strony. Co to ma do rzeczy? Ano wyobraźcie sobie paradoks człowieka, który rzuciłby się za rybą w Bałtyk, byle tylko źli rybacy jej nie złowili i nie przerobili na paluszki, ale jednocześnie takiego człowieka, który nie ma problemu w mówieniu, że aborcja jest w sumie spoko, a Ziemia jest przeludniona :D  Ostatnio nawet natrafiłem na artykuł, gdzie dwóch braci ogłosiło, że wpadło na pomysł „wegańskiego rzeźnika”. Kurwa, leżę i się nie podnoszę. Albo sprzedajecie mięso i rzeczywiście można o was powiedzieć, że prowadzicie rzeźnię, albo tego nie robicie. Nie widziałem nigdzie „mięsnego warzywniaka”. Mam jednak pewną teorię co do nazwy tego sklepu: oni po prostu chcą przyciągnąć to całe „hipsterstwo”, które korzystając z ich usług, będzie czuło się elitarnie. Chuj, że za następną ulicą znajdą sklep czy restaurację z artykułami roślinnymi, które po prostu będą się nazywać „sklepem wegańskim/wegetariańskim”. To przecież nie to samo. To brzmi zbyt konwencjonalnie. I tu znowu posłużę się porównaniem do kibla. Bo to trochę tak, jakby ktoś otworzył toaletę publiczną, ale nazwał ją „Strefa Pozytywnego Wydalania”. Brzmi mądrze i elitarnie? Owszem, tyle że zamiast 2 złotych zapłacisz 10, bo to nie byle jaki sedes. No i można zrobić fotę i wstawić na Instachuja czy Pejsbuka, żeby znajomi z zazdrości wykurwili z papci.

7. Ludzie, którzy nie potrafią zrozumieć, że z pociągu/autobusu/tramwaju najpierw się, kurwa, wysiada, a później dopiero się do niego wsiada. Wychodzący pasażerowie mają jebane pierwszeństwo i to nie dlatego, że czują wyższość, tylko dlatego że to jest po prostu logiczne. Jeśli pojazd jest zajebany, to lepiej żeby kilka osób najpierw wysiadło na swoim przystanku, by pasażerowie wsiadający mogli się tam wcisnąć, nie tworząc przy tym kompletnego chaosu. Ale nie, kurwa. „Grażyna, musimy wsiąść pierwsi, bo 5 sekund nas zbawi, mimo że autobus po prostu stoi i raczej nie spierdoli nam sprzed nosa, skoro przed chwilą się zatrzymał”. Proste rzeczy, kurwa. Nie fizyka kwantowa, nie transplantacja serca, nie wielki zderzacz hadronów, tylko proste zasady, które można rozpisać w dwóch, góra trzech zdaniach.

8. Czwarty punkt pierwszego tomu był o księżach. Ósmy będzie o ludziach, którym wiara (i tu niekoniecznie musi chodzić o religię) tak przeżarła mózg, że brakuje im dystansu do samych siebie. Nie zaliczają się do fanatyków, lecz mają do tego aspiracje. Lubisz te osoby, możesz z nimi pogadać na wiele tematów, ale spróbuj wyrazić własne zdanie na temat ich świętości, to masz przejebane. I okej, nie od dziś wiadomo, że w towarzystwie rozmowa nie powinna schodzić na politykę i religię, chyba że jesteś w grupie tak zaufanych „ziomów”, że wiesz, że nikt się tym zbytnio nie przejmie. Ale tu nawet nie chodzi o poważne rozmowy, tylko o żarciki, jakieś spostrzeżenia czy uwagi. Ja po kilku piwach często rzucam niejednoznaczne komentarze z tym związane, dla przykładu ktoś kiedyś wspomniał o Najwybitniejszym Polaku Znanym Na Całym Świecie (podpowiedź 1.: to nie był Wałęsa; podpowiedź 2.: ma rzymską dwójkę w nazwie). No i oczywiście gadka, że był wielkim człowiekiem itd. Odpowiedziałem, że nie wiem, czy był wielkim człowiekiem, bo nie wiem, jakiego był wzrostu. Kurwa, jakie oburzenie. Jak ja śmiałem podważyć autorytet (w sumie to chyba tego nie zrobiłem, nie?) tak wybitnego człowieka. Ktoś puści „dla beki” techno remix „Dobry Jezu a nasz Panie” i efekt ten sam. Kurwa, gdzie jest dystans? Najgorsze jest to, że takich osób jest w sumie dużo i każda ustala sobie jakieś autorytety, o których tak naprawdę wie tyle, co jej na mszy powiedzą. Często uznają te autorytety za bogów, mimo że to już podchodzi ewidentnie pod bałwochwalstwo. Polityk z muszką zawsze ma rację. Papież Polak wiele zrobił. Prezydent najlepszy od lat. I koniec, kropka! I takie osoby niekoniecznie są głupie. Mogą posiadać dużą wiedzę z różnych dziedzin, jednakże pragną żyć we własnym świecie, nie dopuszczając do siebie opinii, które mogłyby je zmusić do zastanowienia się. Bo nie chodzi mi o to, żeby je siłą nawracać i usilnie im pokazać, że są idiotami. Tylko żeby potrafiły zająć jakieś stanowisko i je obronić. Ale nie. One zatykają uszy i krzyczą „la, la, la”, żeby ich strefa komfortu nie została naruszona. I to się tyczy każdego: katola, ateusza, żyda, muzułmanina, prawaka czy lewaka.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 9,75 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Ludzie, zdrapki i chipsy

25 marca, 2016, Autor:

Wkurw będzie krótki bo po tym tygodniu ja już nie mam siły „kurwować” tak mnie zjeby wykończyły.

Więc zaczynamy.

Większość ludzi a szczególnie kobiety (stwierdzam tak na podstawie większości przypadków) albo wygrali prawo jazdy w zdrapce albo wygrali w chipsach.

  1. Teren zabudowany jedzie 30-40km/h przed każdym delikatnym skrętem na wszelki wypadek hamuje do 20km/h aby przypadkiem nie wypaść z drogi.
  2. Poza terenem zabudowanym droga prosta, asfalt idealny jedzie 60km/h przed każdym zakrętem także hamuje do 40km/h. Nie wyprzedzisz bo z naprzeciwka ktoś jedzie.
  3. Wpierdala się przed maskę bez kierunkowskazu.
  4. Jest zielone światło wszyscy stoją. Czerwone wszyscy jadą.
  5. W korku: Wychujam wszystkich pojadę poboczem / (w zabudowanym) przystankiem dla autobusów/innym pasem a później się wpierdole przed kogoś.
  6. Ja mam zawsze pierwszeństwo.
  7. Nie wiem kto ma pierwszeństwo, będę stała.
  8. Wjeżdżam na skrzyżowanie patrząc się w jedną stronę. Chuj tam, że z drugiej ja jechałem ledwo wyhamowałem ona kurwa dalej jedzie nie patrząc, że jak nie stanie to mnie jebnie.
  9. Chuj tam, że jest linia ciągła, pas do jazdy prosto, pojadę sobie w lewo bez kierunkowskazu kasując przy tym prawie porsche.

Jeszcze bym mógł tak wymieniać i wymieniać. W 5 dni miałem co najmniej 12 sytuacji w których mogłem mieć stłuczkę lub wypadek. A co najmniej 20 w których stwierdzam, że prawo jazdy chyba wygrali w jakiejś loterii lub chuj wie gdzie sądząc po tym jak jeżdżą. Po jednej jeździe jestem tak wykończony psychicznie, że mam ochotę zrobić jak w Rosji. Zajechać komuś drogę wpierdolić i pojechać bo inaczej mu się nie wytłumaczy jak się powinno jeździć. Wszyscy się czepiają kierowców ciężarówek a oni najmniej robią kurwa problemów.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 8,50 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

W sumie

21 czerwca, 2015, Autor:

W sumie to jestem wkurzony dzień w dzień. Myślałem, że apogeum było wczoraj, ale dzisiaj to chyba coś rozpierdolę.

Kończyłem właśnie edycję swojego jakże pięknego posta i chuj. Od kiedy to w miejscu F4 umieszcza się jak na złość przycisk do zamykania programów. Po prostu tak mi się w chuj udała edycja, że chciałem coś sprawdzić z jebanym przyciskiem F4. Wszystko by było zajebiście gdyby nie to, iż edycję miałem w sumie skończoną. Chciałem przejść do sedna swojego wyczerpującego posta, ale chyba nie przejdę. Napiszę jeszcze raz,jednak najpewniej już innym stylem, bo jestem mega wkurwiony, a przed chwilą myślałem, że jednak jestem, ale teraz to w sumie bardziej.

Więc zacznę od tego, że przedwczoraj udało mi się tak upić, jak nie pamiętam kiedy. Nadmienić mogę fakt zgubionej komórki dziewczyny mojego brata. Wspominałem o niej podczas rejestracji w tekście, którego najpewniej nie ujrzeliście (o Bułgarze też wspomniałem, ale o nim jeszcze raz wspomnę, ale to później… w tym tekście) Teraz pozwolę sobie na chwilę przerwać to o czym mam napisać, bo przed chwilą jak zwykle w monotonny ten sam codzienny sposób; konkubina czy jak ją tam zwał. (Oczywistym to będzie, że raczej nie moja, bo mnie wkurwia). Pyta się mojego durnego ojca dlaczego nie je śniadania. Tylko, że ona do kurwy nędzy zadaje te same pytania codziennie o podobnych pojebanych godzinach. Ja pierdolę jak tu żyć. [To nie życie to jest rycie].

Przechodząc do sprawy, o Bułgarze to ten ciapatyturkobułgar dał mi o dwa piwa za dużo, wziął się nie wiem skąd, jak, gdzie, a plan miałem iście doskonały: 4-5 piw i jestem najebany i idę lub jadę komunikacją miejską do domu, ale nie wyszło. Spałem w autobusie, obudziłem się nie wiem gdzie. Dojechałem do domu. Końcówki powrotów podobno są fajne, bo trafia się na swoje wyrko itd, ale ja mogę o czymś takim zapomnieć. Takie luksusy nie są przeznaczone dla mnie, bo mieszkam w salonie (ale zajebiście. Co nie ?) Do tego nadal mam pracę, ale najpewniej ją stracę w lipcu, bo mam umowę do końca czerwca. Śpię po 4-5 godzin dziennie i jestem półprzytomny w pracy, bo mój rodziciel nie może spać i dokonuje czynności oglądania telewizji na cały głośnik nieraz do pierwszej w nocy, a ja wstaję o 5:30 (podobno) a wszystko tak wygląda przez to, iż… (zajebiście, dziecko zbiło talerz. Czyli moja siostra młodsza o jedyne 22 lata. Nie ma to jak trzymać dzieciaka na kolanach i oglądać w tym samym czasie telewizję nie bacząc na to co może się stać i dalej oglądać telewizję podczas czynności sprzątania, gdy dzieciak nie wie o co chodzi i prawie płacze) Do tego wszystkiego mieszkam u niego, bo moja matka wyrzuciła mnie z chaty. Pobiłem się z jej facetem alkusem, debilem, jednak nie ze swojej winy, a ona doszła do wniosku, że chce być z nim dalej. Chyba zgubiłem aktualnie wątek. Także tego.

Dzięki Ci mega wkurwie za megawkurwienie w pomniejszym stopniu oraz możliwość rozładowania wkurzenia.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 9,33 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

EUROPEJSKI ZŁOM…

13 kwietnia, 2015, Autor:

Załamać się idzie. Ale tak serio… Nie widać tego w Warszawie, Poznaniu, Trójmieście i kilku innych większych wiochach ale na tych małych wichurach to spotkałem ostatnio:  Audi 100CC, Forda Sierrę, Forda Scorpio I, gilkadziesiąt Golfów 2, nawet Golfa I.  Widziałem też kilkanaście maluchów, dwa duże fiaty i mase polonezów a wycieczkę robiłem spod Olsztyna do Radomia. Kurwa! Szok!  Zastanawiam się – jak długo będzie trwał ten Unijny dobrobyt w polsce…   Wyjechałem 4 lata temu – na chwilę wróciłem ale zaraz spierdalam dalej…  Nie mogę uwierzyć. Tyle jebanych lat i na wiochach które kiedyś zostawiłem nadal jeździ ten sam złom!   Zero poprawy ludzkiego bytu…   Średnia wieku szrota 20 kilka lat!  I Wy kurwa idziecie głosować na PO????????????????????

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!