Wkurwienia w kategorii: ‘Telewizja i radio’
Domowe kina, moda na nie i “audiofile”
9 marca, 2010, Autor: ArkBędzie to autowkurw (a może audiowkurw?) poniekąd, bo sam miałem zamiar swego czasu przedłużki (nie do swojego sprzętu) zrobić/kupić i lata już ze 2 mienęły i ‘zrobić nie było komu’.
W dzisiejszych czasach, gdy DVD dokładają w biedronce gdy nie mają wydać reszty, tzw. kino domowe ma niemal każdy. Nie mam wielu znajomych tak znajomych żebym się kablom przyglądał, ale i tak znam tylko jednego który zmienił kable żeby rzeczywiście mieć tył z tyłu (inna rzecz że nie kupował taniochy) i drugiego, który zwyczajnie wykuł w ścianach miejsca na kable, a później zrobił ścienny remont (ale to z kolei człek, którego stać było na porządny zestaw, a przy okazji zrobił sobie wszystko sam, z tynkami włącznie).
Zdecydowana jednak większość ma5- 6 albo 7-8 głośników, które upitolone gdzieś w okolicach tv buczą udając jakieś tam przestrzenne (w końcu po to jest 5 i więcej .1) brzmienie z filmów/gier czy czego tam jeszcze (chociaż nie wyobrażam sobie słuchania stereo na 5.1 – aż tak głuchy nie jestem).
Po co kupować kodę, albo jamo skoro później nie ma się ochoty rozstawić tego względnie sensownie? (o brzęczykach komputerowych nie wspomnę, chociaż przyznaję, że niektóre dają radę i… są tanie i wygodne, bo za 200-300zł można dostać coś 5.1 i to z pilotem).
No ale podsumowując – jak się tego nie rozstawi, to prawie jakby w pudełku podpiąć przecież – dupa straszna – lepiej sobie kupić słuchawki za 100zł.
Szwedzkie Deja Vu
27 lutego, 2010, Autor: adminWstałem dzisiaj rano, w sobotę, około 9 rano, zrobiłem sobie śniadanie, pomyślałem, że puszczę sobie TV, żeby tak w ciszy nie siedzieć. Puszczam, przelatuję po kanałach…
Hm… ja to chyba już gdzieś widziałem.
Przelatuję jeszcze raz.
No jasne, tydzień temu było dokładnie to samo. Ten sam program o odkrywcach jakiejś jaskini w dżungli, te same reklamy jakiegoś H2O mopa na jednym kanale i jakiejś siekaczki do warzyw na drugim, ta sama debilna tele-krzyżówka. Kurwa! Na pozostałych bajeczki dla dzieci albo ekran powitalny. Kurwa! Mam tu raptem 12 kanałów i nic się nie da pooglądać.
W końcu na jednym pojawił się jakiś nowy program, patrzę, może będzie coś ciekawego. No żesz kurwa, powtórki wczorajszego meczu babskiego hokeja i wywiady przez telefon z zawodniczkami. Wszystko po szwedzku, oczywiście, ja pierdole.
Przełączam znowu, nic kurwa nie ma. Po jakimś czasie na jednym kanale rozpoczyna się nowy program. Patrzę.
Ja pierdolę, wiecie co to było? Wiecie? No jasne – program o jebanych krabach. Kurwaaaaa, ile mnie to będzie prześladować????
Tagi: kraby, powtórki, reklamy, SzwecjaKraby
21 lutego, 2010, Autor: adminJestem sobie na delegacji w Szwecji, jak zapewne wiecie. Ale dwa lata temu byłem na takiej samej delegacji w Irlandii. W tamtejszej telewizji, bodajże na Discovery, leciał wtedy program o krabach, a konkretnie o poławiaczach krabów. Program miał bardzo dużo odcinków, nie wiem ile dokładnie, ale wiem jedno: o dużo za dużo. A to dlatego, że było to strasznie, po prostu masakrycznie nudne, i trafienie na ten program przy przełączaniu kanałów równało się automatycznemu wkurwieniu. Ile razy trafiałem na ten program, ile razy musiałem zobaczyć, jak wyciągają te paskudne różowe wielonożne stwory z morza i pakują je do kontenerów, tyle razy wypowiadałem sakramentalne: NOSZ KURWA MAĆ, ZNOWU TE JEBANE KRABY.
Po kilku miesiącach wróciłem do Polski. Jakież było moje wkurwienie, gdy zobaczyłem, że i u nas ten program leci i że pokazują tak samo dużo jego odcinków, po prostu w pizdu. Kurwa – mówiłem sobie pod nosem – ile można pokazywać program o krabach? Przecież to już jest nudne. Rozumiem, żeby zrobili program o krabach taki jednoodcinkowy, no góra dwuodcinkowy, ale żeby pokazywać dzień po dniu życie poławiaczy krabów, jakby w tym było coś ciekawego? Rozumiem, że można by pokazywać dzień po dniu życie ludzi uprawiających naprawdę ciekawe zawody lub posiadających niezwykłe pasje, ale poławiaczy krabów? Kurwa, przecież to jest nudne, ja pierdolę, kto to wymyślił?
Siedzę sobie tak dzisiaj na delegacji w Szwecji i wspominam swoje wkurwienie na temat tego programu. A wiecie co mnie skłoniło do refleksji na ten temat? W końcu było to tak dawno temu. Tak, Wy już wiecie i macie rację. Dokładnie, w szwedzkiej telewizji, już nie na Discovery ale na innym kanale, leci ten sam jebany w dupę program o pierdolonych krabach!!!!!!!!!
Kurwaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!
Polsat – dobrze nam razem? No nie bardzo, kurwa!
20 lutego, 2010, Autor: BagietkaNasza telewizja to DNO jakich mało.. I nie mówię tu o telewizji polskiej, bo to by było tendencyjne. Każdy się przecież przyzwyczaił do serwowanej tam mielonki telenowelowej, średnio rozgarniętych prezenterów (słowo ‘średnio’ piszę ze zwykłej kurtuazji) i wieśniackich biesiad…Aktualnie mój wielki wkurw dotyczy telewizji cyfrowej. I ten wkurw siedzi we mnie już od jakiegoś czasu. Dokładnie od tygodnia. Kiedy to jebany pols(r)at potraktował swoich klientów iście po gównianemu. Płacisz człowieku niebotyczne sumy( zważywszy na chujowatość tej platformy) a tu takie kwiatki. No ręce opadają po same łydki..
A było to tak…
Jako zapalony kibic siaty, po zjebanym dniu na wydziale, zasiadam se przed telewizorem by się trochę zrelaksować.( Bo nie jestem w stanie się zrelaksować przy szeroko pojętych serialowych odmózgaczach. Przy nich ogarnia mnie takie wkurwienie że nawet wydział nie jest mi w stanie takiego zapewnić. Ale o tym kiedy indziej..) No więc siedzę przed telewizorem i oglądam se Ligę Mistrzów w Pols®at Sport. Gra Rzeszów z jakimś chujowatym bułgarskim zespołem (mecz trochę nudny- se myślę na początku. Nasi wygrywają .Ale co tu się dziwić- Ci Bułgarzy to kelnerzy jakich mało).Pierwszy set dla nas. Aż tu nagle na hali zaczynają roznosić się kłęby dymu…Kibice bułgarscy zapalili na hali race. Podpalili jakieś płachty i zaczynają drzeć gęby. W tym dniu odwołali pewno jakiś mecz piłkarski i kibostwo przeniosło się do hali. To ja mówiłam, że mecz jest nudny??? Nasze chłopaki grają dalej, mimo że piłki dostrzec nie można. Grają na oślep, ale wygrywają ,więc nie jest źle. Ale nagle mecz zostaje przerwany. Pewnie żeby tę chołotę wyprowadzić. Przerwa się przedłuża, trwa już z pół godziny. No trudno. Po upływie tego czasu chłopaki wracają na parkiet. Wszystko spoko, aż tu nagle na ekranie pojawia się jakiś pajac i informuje, że transmisję kończą bo zaraz wchodzi relacja z piłki ręcznej. Zgoda. Przecież na tym świecie są jeszcze fani szczypiorniaka. Sama lubię sobie czasem obejrzeć ręczną (czytaj szczypiornistów ;-). No ale, że zaczęłam jeden mecz to mam taką ‘niezrozumiałą’ chęć żeby go dokończyć. .Se myślę: jest przecież Pols(r)at Sport Extra. Zapewne tam przerzucono transmisję z siaty. Włączam i co kurwa widzę? Jak Haye leje Wałujewa po raz 54287548. No kurwicy można dostać. Ile razy to puszczają? Ile razy można oglądać te owłosione plecy Wałujewa???
Bagietka
Szwedzkie reklamy
17 lutego, 2010, Autor: adminO ja pierdole, ludzie, kurwa, jeśli kiedykolwiek narzekaliście na reklamy, jeśli kiedykolwiek wkurwiały was widoki proszków do prania, płynu do mycia naczyń i innych pierdół przerywających wasz ulubiony film, to mówię Wam, ja, admin megawkurw.pl – nie wiecie co to są prawdziwe wkurwiające reklamy. Otóż kurwa najbardziej wkurwiające reklamy jakie widziałem są w Szwecji.
Powaga. Kurwa mać, normalnie niektóre reklamy są tak pojebane, że aż się słabo robi. A przerywniki telewizyjne, tzw. dżingle, to normalnie jest tak pojebane skurwysyństwo, że mam ochotę wyjebać ten szwedzki telewizor przez okno.
Brak mi słów jak opisać jak bardzo są te szwedzkie reklamy pojebane. Np. jedna reklama sieci kablowej jest po prostu tak podupcona, że głowa mała. Stoi taka gruba baba i co klatka to ma nową koszulkę, i że niby pomysł jest taki, że ta warstwa koszulek rośnie cały czas, aż baba zakrywa cały ekran. I na poszczególnych koszulkach coś tam jest nabazgrane, baba stroi głupie miny, a co ok. 10 koszulke pojawia się napis, że “7,2 Mbit/s” itp. I kurwa tak pół minuty, albo dłużej. Kurwa! Myślałem, że rzucę czymś w telewizor żeby tylko ten głupi szwedzki ryj w końcu zniknął.
Ale najgorsze jest to, że większość szwedzkich reklam (nie mówię tu o tych międzynarodowych reklamach, które lecą i u nas) jest w tym stylu. Po prostu pokurwione. Co jedna to głupsza i bardziej beznadziejna. Ja nie wiem co za Szwed to wymyśla, ale gość musi być nieźle jebnięty w głowę.
Kurwa mać!
Tagi: reklamy, Szwecja

(oceniano 1 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
