Wkurwienia w kategorii: ‘Religia’

Ludzie z mojego najbliższego otoczenia są pierdolnięci, rozdział II

28 lutego, 2019, Autor:

Na początku, tak zupełnie abstrahując od tematu tego wpisu, chciałbym tylko nadmienić, że postanowiłem zmienić swój nick. Wynika to z faktu, że jednak poprzedni nick jest przeze mnie używany na innych stronach i kilka osób (takich żywych, widzianych raz na jakiś czas) o tym wie, a jednak tutaj wolałbym zachować tyle anonimowości, ile tylko się da. No dobra, ale to pewnie chuj kogokolwiek obchodzi, więc zaczynam rozdział II.

 

Rozdział II – Kuzynki-Karynki

Dzisiejszy bohater będzie bohaterem zbiorowym, ponieważ zupełnie bez sensu byłoby pisać o każdej z osobna. Poza tym poprzez swoje zachowanie tworzą jakby jeden wielki organizm, coś jak te ogromne stwory z filmu „”Pacific Rim”. Właściwie użyłem określenia „Kuzynki-Karynki” bo się rymowało, ale tak naprawdę nie chodzi bynajmniej tylko i wyłącznie o osoby z dalszej rodziny. To się tyczy również niektórych osób z rodziny mojej lubej, a także takich, które są kompletnie z nami niespokrewnione, ale przez ogólne niedojebanie wpisują się w ten schemat.

Czasy anona-piwniczaka mam już dawno za sobą. Zawsze wydawało mi się, że jestem taką czarną owcą w mojej rodzinie, ale nie dlatego że wdawałem się w jakieś burdy, kopałem śmietniki i wysysałem krew ze staruszek, tylko po prostu nie wyznawałem pewnych wartości ogólnie uznanych za „normalne”. Nie lubiłem piłki nożnej, bo uważam ją za gówniany sport (jeśli ktoś lubi, to spoko, ale proszę mnie nie zmuszać), wolałem raczej grać w Mario i Raymana niż w GTA i kolejne Call of Duty, no i ogólnie byłem takim introwertykiem (gdzieś w 60-70%, bo jak to padło kiedyś w Kapitanie Bombie: „Po wódzie mi odpierdala”, ale to dawne czasy i nie chcę do nich wracać, choć na pewno o nich napiszę). No, w każdym razie byłem nudny, ale podobało mi się to. Znacie to uczucie, kiedy siedzicie przy rodzinnym stole i jakaś Karyna lub Janusz pierdolnie tekstem: „Kiedy przyprowadzisz dziewczynę”? Żenadometr wypierdala wtedy rtęć poza skalę i pęka. Jeżeli myślicie, że po tym, jak już się zakochacie i będziecie mieli tę dziewczynę, tego typu pytanie macie już za sobą, to jesteście w błędzie. Oj, kurwa, w błędzie. To pytanie ewoluuje jak pierdolony pokemon. Po „Kiedy przyprowadzisz dziewczynę” następuje „Kiedy ślub?”, a następnie „Kiedy dziecko?”, przy czym to ostatnie pytanie jest chyba najbardziej kurewsko bezczelne ze wszystkich.

I z tego właśnie powodu, do chuja pana, gardzę madkami-kuzyneczkami wszelakiej maści. Te pustaki traktują posiadanie dziecka jako osiągnięcie niemal porównywalne do otrzymania Nagrody Nobla. Większość z nich ma gówniaka przez wpadkę, więc tym bardziej pytanie mnie o zostanie rodzicem, czyli coś z pogranicza planowania, brzmi śmiesznie i absurdalnie. Na FB ustawiłem posty wielu z nich jako niewidoczne, bo nie miałem zamiaru codziennie oglądać ich madkowych tekstów na tablicy z cyklu „Dobrze, że nie obciągnęłam, bo narodził się mi największy skarb” oraz obleśnych zdjęć noworodków. No, kurwa, nie jestem zwolennikiem antynatalizmu, ale powiedzcie mi tak szczerze: czy drący japę, pomarszczony purchlak nie wywołuje w was obrzydzenia? Wiem, że to dziecko i że mało rozumie, ale w sumie co z tego? Z racji arachnofobii pająków też nie toleruję, mimo iż wiem, że pewnie boją się mnie bardziej niż ja ich. Tyle że o ile boję się pająków, o tyle nie czuję strachu przed niemowlakami – to zwyczajna niechęć.

Jeśli miałbym wymienić i opisać tak w skrócie największe aspekty niedojebania Karyn z mojej rodziny, to szczególną uwagę zwróciłbym na:

  1. Uznawanie gówniaka za osiągnięcie. Mamy XXI wiek, dostęp do Internetu jest raczej powszechny, więc można się czegoś dowiedzieć o antykoncepcji. A tu większość Karyn ma dziecko – tak jak wspomniałem – z wpadki i potem oczywiście bierze ekspresowy ślub, który często kończy się szybkim rozwodem. Serio, nie kumam jak w XXI wieku, gdzie paczka prezerwatyw kosztuje około 12 złotych, człowiek może ruchać się bez zabezpieczenia i dziwić się potem, że jego partnerka zaciążyła? Co to za osiągnięcie spuścić się w kimś i zostać ojcem, nie mając często skończonej żadnej normalnej szkoły (jedna, akurat niedzieciata, to z dumą i patosem chwaliła się, że nie podeszła do matury)? Wiadomo, że nasze chujowe państwo bierze nasze pieniądze i utrzymuje z nich pasożytów, żeby się mnożyli, a teraz jeszcze madki z czwórką dzieci mają mieć zapewnioną emeryturkę bez względu na zarobki. I może to stanowi główny problem. Może to działa trochę jak Mario i jak najebiesz sto monet, to dostaniesz życie. Ostatnio widziałem reportaż o rodzinie, która narzekała, że jest biedna, mając siedmioro dzieci. Nawet nie było mi ich żal. No, może trochę dzieci było mi szkoda, bo jednak nie ich wina, że mają pojebanych starych. I chciałbym też nadmienić, że moja rodzina jest całkiem liczna, a jedna ciotka ma ośmioro potomstwa, tylko, kurwa, co z tego?
  2. Wtrącanie się w moje i mojej dziewczyny życie. Takie pytania o ślub i tym podobne są wkurwiające, bo tak naprawdę co ich to obchodzi? Nie będziemy brali ślubu, bo ogół tak chce. Nie będziemy też brali ślubu kościelnego, ponieważ tak zadecydowaliśmy, a jeśli będę chciał pierdolnąć sobie pogański ślub z orgiami, to kto mi zabroni? Jak jedna Karyna dowiedziała się, że nie chcemy ślubu kościelnego, to się zdziwiła i stwierdziła, że przecież takie są modne. Czy ja, kurwa, dobrze usłyszałem? Od kiedy sakramenty są modne? Zawsze wydawało mi się, że przyjmuje je osoba związana z chrześcijaństwem, a nie ktoś, kto chce sobie Marsz Mendelssohna w kościele posłuchać, bo ładnie gra muzyka. To wyłącznie argument anegdotyczny, jednak antropologiczną dedukcją zauważyłem dużą analogię między twierdzeniem, że ślub to moda, a np. uznawaniem, że każdy doktor to lekarz medycyny, a ślub cywilny nie jest ważny prawnie (nie, kurwa, ślub CYWILNY, kurwa, nie może być ważny prawnie, bo przecież na pewno nie należy do gałęzi prawa cywilnego regulowanego przez kodeks).
  3. Pytanie z cyklu „Kiedy dziecko?”. Zawsze wtedy z uśmiechem na twarzach odpowiadamy, że nigdy. Powinniście zobaczyć wybałuszone gały, chociaż zdarzają się też niedowierzania, jakbyśmy „życia nie znali”. Standardowe argumenty to „Kto ci na starość poda szklankę wody?” i „Kto będzie pracować na twoją emeryturę?”. Bardzo to chrześcijańskie myśleć w tak materialistyczny sposób, Ale dobra, odniosę się. Kurwa, po pierwsze, postaram się utrzymać w takim stanie, by nie musieć polegać na kimkolwiek w sprawie szklanki wody. I nie sądzę, aby właśnie po to rodziło się dzieci. Po drugie, na emeryturę to ja sobie pracuję sam, bo z tego, co mi wiadomo, państwo okrada mnie przy każdej wypłacie, zresztą nie zdziwiłbym się, gdybym w ogóle nie dostał emerytury, bo zabrakłoby hajsu w budżecie naszego roztropnego państwa. Tak, jak wspomniałem wcześniej, nie lubię gówniarzy, kiedyś odbywałem staż w domu kultury, pracując z dziećmi, ale jednak 4-5 godzin to nie cała doba, gdzie ktoś drze mordę. Moja dziewczyna też nie lubi dzieci, więc w sumie po co dwie osoby o takim podejściu miałyby je mieć? Do tego dochodzi moja nerwica i jej depra, którą kiedyś przeżywała, a to na pewno mogłoby w jakiś sposób zostać odziedziczone przez naszego ewentualnego potomka (choć lekarzem nie jestem, wiec jak coś, to mnie poprawcie). Po co mamy już na starcie spierdolić temu dzieciakowi życie? Ostatnio widziałem, jak ciotka mojej dziewczyny napisała na FB, że jej dzieci mają odrę, a jakaś jej koleżaneczka poprzez komentarz zaprosiła ją do siebie, bo nigdy nie przechodziła i chciała się zarazić. I tacy ludzie mają prawa rodzicielskie. Z obserwacji wiem, że ci, którzy biorą śluby i płodzą dzieci z powodu jakiegoś mistycznego poczucia tradycji, raczej nie należą do szczęśliwych osób. A ja chcę być szczęśliwy i nie chcę, by jakaś spierdolona madka mówiła mi, co mam robić.

Rasumując i cytując madkowego klasyka: „Odpierdolcie się od nas, od naszego dziecka i od nas”.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 8,60 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Generator Kazań

6 kwietnia, 2018, Autor:

Jako młodego gniewnego wkurwiało mnie wszystko, od zakazu na kompa aż do poważnej dziury między ideologią a praktyką w Kościele Katolickim. Pamiętam, że już od pierwszych przebłysków samodzielnego myślenia, w wieku gimnazjalnym, żywiłem chęć naprawy lub kompletnej destrukcji Kościoła Katolickiego. Co bynajmniej sprzeczne ze sobą nie jest.
Prócz pustego pierdolenia o niczym na kazaniach i mielenia w kółko tych samych zwrotów, wkurwiały (i wciąż wkurwiają) mnie określenia boga i powiązanych w stylu „najświętsze serce dzieciątka Jezus” albo „Przenajświętsze Zbawcze Rany”… No kurwa, czy to jakieś osobne postaci? Rzygam jak ktoś doświadczony w tej żonglerce epitetów zaczyna wywód. Można powiedzieć: „Boże, przebacz mi.”, ale można też stękać „Przenajświętszy Najsłodszy Królu Gnębionego Narodu Wybranego(…) wybacz mnie, podłemu robakowi, psu niegodnemu oblizać rzemienie Twych przenajmiększych sandałów…” i tak to się ciągnie w nieskończoność.
Żeby utrzeć nosa znienawidzonemu, obtłuszczonemu i przede wszystkim leniwemu klerowi, chciałem stworzyć płatny generator kazań. Dowiedziałem się później, że nawet była książka z takim motywem, ale tej fikcji literackiej nikt do tej pory nie spieniężył, więc furtka do forsy wciąż stała otworem. Miałem nawet opracowane kilka typów kazań i miksowanie akapitów, ale z moim słomianym zapałem cały projekt skończył tam, gdzie ląduje też lwia część moich wkurwów – na niekończącą się listę „To Do Dokończenia”.

Na lekcji j. polskiego na studiach, pani profesor pokazała nam tabelę do generowania przemów PRLowskich. Wydała to jakaś gazeta, za czasów komuny jeszcze. Tabelka zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Obecnie pod jej klonami w internecie podpisują się kołcze i inne nowotwory socjotechnik.
Blisko dekada kiszenia się na studiach nie poszła w las i machnąłem takie zastępstwo dla sensownych i treściwych kazań – tabelkę do tworzenia zwykłych kazań.

Instrukcja:
Może być tak
[1, 2, 3, 4, 5]
albo tak
[1, 1, 1, 2, 2, 2, 3, 4, 4, 4, 4, 5]

– 1 – Tuzin Rozgrzewek

  • 1.Drodzy bracia i siostry
  • 1.Umiłowani w Duchu Świętym
  • 1.Zgodnie z nauczaniem Chrystusa
  • 1.Musimy stanąć w prawdzie i zrozumieć ją.
  • 1.Czy mądry postawi dom na piasku?
  • 1.Zaprawdę, powiadam wam
  • 1.Tam, gdzie spotyka się chrześcijanin z chrześcijaninem, Bóg jest między nimi.
  • 1.Zapewne większość z nas zna tekst dzisiejszej Ewangelii, ale ilu znalazło czas, aby poznać jej przesłanie?
  • 1.Musimy być silni! Musimy być mocni!
  • 1.Wielką rzeczą jest wiara
  • 1.Czy nie jest prawdą, że
  • 1.Już zaświtało. Już wzeszło prawdziwe Światło – Jezus Chrystus
  • – 2 – Tuzin Podmioty Przenajświętszych

  • 2.Fundamentalne elementy homilii
  • 2.Boże znaki
  • 2.Słowa, jakie niesie nam dziś Biblia
  • 2.Zarówno Stary, jak i Nowy Testament
  • 2.Prawda zawarta w Piśmie Świętym i prawda zawarta w Psalmach i przede wszystkim prawdy zawarte w Ewangelii
  • 2.Wszyscy Święci i Święte, błogosławieni i błogosławione
  • 2.Ojciec i Syn i Duch Święty, jako trzy postacie w jedności
  • 2.Wszystkie przykazania kościelne
  • 2.Rany Chrystusa
  • 2.Dary Światłości
  • 2.Proroctwa świętych
  • 2.Nowe prawa, jakie dał na Chrystus
  • 2.Cuda Chrystusa, które odrzucają nasi starsi bracia w wierze
  • 2.Modlitwa poranna i modlitwa wieczorna, którą niesiemy przed oblicze Najwyższego
  • – 3 – tego nie powtarzać

  • 3.Odciągają nas od grzechu i wskazują na
  • 3.Nam Chrześcijanom stawiają wysoko poprzeczkę, by wytrwać i utrzymać w nas
  • 3.To drogowskazy do świętości, gwarantujące
  • 3.Dają świadectwo na
  • 3.Powinny nakierowywać nas w każdej chwili zwątpienia na
  • 3.Pomagają przyoblec się w
  • 3.Podkreślają wielkość Pana, zapewniając
  • 3.Uzdrawiają nasze chore dusze przez
  • 3.Rozpraszają ciemność przesłaniającą nam
  • 3.I ich celebracja przychylają nam
  • 3.To oręż Boży, którym winniśmy pozyskać
  • 3.Będące solą i światłością świata niosą

    – 4 – Garść Wzmocnień Słowa

  • 4.Duchową
  • 4.Przenajświętsza
  • 4.Najjaśniejszą
  • 4.Najwyższą
  • 4.Nieustanną
  • 4.Miłościwą
  • 4.Miłosierną
  • 4.Nadzwyczajną
  • 4.Dobrotliwą
  • 4.Prawdziwą
  • 4.Szczerą
  • 4.Świetlaną
  • 4.Uświęcającą

    – 5 – Dwanaście Atutów Owczych

  • 5.Relację z Jezusem Chrystusem.
  • 5.Więź człowieka ze Stwórcą.
  • 5.Łaskę Pańską
  • 5.Naukę apostołów.
  • 5.Obecność Boga w tej oto świątyni i w każdym z nas osobna.
  • 5.Miłość, jako kluczową rzecz w Chrześcijaństwie.
  • 5.Uległość wobec naszego pana.
  • 5.Ścieżkę do serca Pana Jezusa
  • 5.Dobrą Nowinę
  • 5.Treść słów nowotestamentowych
  • 5.Światłość Chrystusową
  • 5.Drogę do królestwa Niebieskiego.

    PS: Wyszukałem jeszcze przed wstawieniem wkurwa, że jest portal, który sprzedaje kazania, mają nawet funpage na fejsie. Ech… to już kolejny raz tracę pieniądze przez lenistwo!

    PPS: Niedobrze mi się robi jak czytam tę tabelkę.

  • 1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 6,40 na 10)
    Loading...
    Lubisz to, kurwa?!

    Internet ciąg dalszy przygody, a zarazem jej koniec.

    10 marca, 2018, Autor:

    Witam ponownie,
    W ostanich dniach pisałem trochę o moich przygodach z próbą założenia internetu stacjonarnego w domu. Spróbuję napisać wszystko od początku i w skrócie.
    Miałem ogólnie trzy wizyty firmy ELMO (partner techniczny Orange) i jedną z administracji.

    Wizyta pierwsza: Dwa dni po zamówieniu internetu na stronie Orange przyszedł technik założyć internet. Przyszedł trochę naiwnie z nadzieją, że po prostu da Router lub ewentualnie zainstaluje gniazdko i tyle. Niestety tak się nie stało, a chciałem by tak było. W miejscu kabla mam drut i monter musiał dostać się do skrzynki na klatce, a ta była zamknięta. Instalacja się nie powiodła.

    Wizyta druga od administracji: Przyszli goście by otworzyć skrzynki i w sumie wszystko ok, to chyba jedyna, która się powiodła.

    Wizyta trzecia: Po otworzeniu skrzynek kilka dni później przyszedł ponownie monter, ale tym razem inny, przygotowany i nawet miał klucze. Niestety uznał, że trzeba będzie przeprowadzić kabel, a to robota na dwie osoby co najmniej, więc niewiele zrobił, a jedynie upewnił się czy może tu być internet.

    Wizyta czwarta i ostatnia: Trzy dni od wizyty trzeciej przyszło dwóch techników z kablem długim chyba na kilometr. Popatrzyli co i jak i próbowali wyciągnąć ten drut, który jest w gniazdku. Nie chciał wyjść w mieszaniu ani ze skrzynki. Próbowali włożyć coś do rury i okazało się, że nie jest drożna. Zaproponowali mi zrobienie przewiertu, którego niestety nie mogli zrobić bez pozwolenia od urzędu, choć pewnie za niedużą kwotę pozwolenie stałoby się niepotrzebne. Innym sposobem było udrożnienie tej rury. W współdzielni powiedzieli, że tym ma się Orange zająć, a Orange powiedział, że współdzielnia. Wizyta zakończona niepowodzeniem.

    Ostatecznie zostało mi wysłanie pisma do urzędu o pozwolenie na przewiercenie ściany z myślą, że muszą się zgodzić, bo skąd niby wszyscy mają tu te talerze na zewnętrznej ścianie budynku. Potem dotarło do mnie, że przecież na tej ulicy to nikt się tym nie przejmuje w żadne pisma się nie bawi. Oczywiście na moje szczęście urzędas się nie zgodził, bo pewnie nie dopił kawy przez moje pismo, gdyż musiał jest przeczytać po czym odpisać i poczuł się obrażony.
    Ostatecznie zostałem bez możliwości założenia normalnego neta, bo panowie bez zgody nic zrobić „nie mogą”.

    W tym samym momencie jak dostałem odpowiedź poczułem się jak gorszy od tej patologii, która mnie otacza. Wszyscy mogą mieć normalny internet tylko nie ja, akurat kur*a ja. Internet mobilny od Orange zaraz zostanie wyłączony, bo do końca okresu wypowiedzenia umowy jakieś 10 dni, i co niby dalej robić? Mam zostać bez internetu i wrócić do czasów dla mnie mrocznych (mam swoje powodu dlaczego tak uważam te czasy, ale nie chcę o tym pisać)? A może znowu podpisać umowę na kolejne dwa lata z gównianym pakietem?

    Na swoje szczęście znalazłem takie coś jak „internet domowy” od T-Mobile. Największym plusem jest to, że nie ma żadnych limitów i można pobierać ile się chce. Do wyboru są dwie prędkości do 20 Mbit/s lub do 60 Mbit/s. Odpowiednio za 49 i 59 zł. Przy zamówieniu wybiera się jeszcze jeden z routerów, które kosztują 200 zł lub 49 zł. Jako, że ten drugi był tańszy to go wziąłem. Różnica jest taka, że jeden jest przenośny, a drugi stacjonarny. Ten stacjonarny ma taką przewagę, że posiada 4 porty RJ-45 i można podłączyć np. komputer, konsolę lub dekoder, a w przenośnym jest tylko jeden.

    Jak na razie internet sprawuje się bardzo dobrze i chyba wyszedłem na tym lepiej niż przy oszustach z Orange, u których pakiet dziwnie szybko znikał na przeglądaniu stron z tekstem gdzie nie było reklam ani filmów. Na dodatek prędkość jest większa niż ta, którą miałbym po kablu, a byłoby nią zabójcze 20 Mbit/s z możliwością działania nawet w 1 Mbit/s z powodu debilnej infrastruktury. Teraz mam średnio 30-40 Mbit/s, a czasem nawet 50 i to za 20 zł mniej niż chcieli złodzieje z pomarańczy. Może byłoby więcej gdybym nie mieszkał w jak to nazywam kotlinie. Do mnie z każdej strony jedzie się w dół i mimo, że mieszkam na najwyższym piętrze budynku to zdarzają się problemy.

    Generalnie teraz nie mam co narzekać na internet, ale następną rzeczą jest mój ziemniaczany komputer, na którym 80% gier +2013 tnie lub działa w 5 klatkach choć są i takie z wcześniejszych lat, które sprawiają, że mój laptop nie wyrabia, a na jego wymianę długo nie będę mógł liczyć, bo jestem biedak, a problemy finansowe rodziny są dosyć no duże. Jest to skomplikowana sytuacja i bardzo się jej wstydzę. Przez to nawet przestałem wierzyć całkowicie w Boga jak poddałem analizie działanie tego świata i to w jakich warunkach żyją ludzie oraz
    ile muszą cierpieć. Na przykład niech będą mieszkańcy Korei Północnej głosujący lub będący w obozach. Gdzie jest niby ten Bóg? Dlaczego pozwala, aby ci ludzie cierpieli z powodu chorych wymysłów rodziny Kimów i komunizmu?

    Trochę się rozpisałem i zmieniłem temat, ale tak wyszło.
    Pozdrawiam

    1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 1 raz(y), średnia ocen: 9,00 na 10)
    Loading...
    Lubisz to, kurwa?!

    Trochę o kościele katolickim

    11 września, 2016, Autor:

    1 Wkurwiają mnie księża, którzy wypowiadają się na temat związków, w których prawdopodobnie nigdy nie byli. Podam przykład – moi starzy żyją bez ślubu przez 25 lat i dobrze im się wiedzie. Zdaniem księży jest to okropne bluźnierstwo – i tu się pytam kurwa, dlaczego lepsze są pary co rozwodzą się po dziesięć razy, w domu jest pijaństwo i kłótnie a jedyną różnicą jest właściwie to, że para wzieła ślub. Wkurwia mnie wysłuchiwanie takich nietolerancyjnych kazań przy każdym spotkaniu z jakimkolwiek księdzem, ale oni żądają dla siebie pełnego szacunku, tolerancji i poparcia dla ich poglądów.
    2 Ostatnio widziałem w internecie (na „wolne media”) coś takiego jak „Podręcznik do katolickiego sexu”, czytam z ciekawości co ma być a tu widzę fantazje katolickich księży na temat współżycia, ich wyimaginowane pobożne pozycje, polegające na jak najmniejszej bliskości. Czytam dalej – coś na temat „pobożnych wytrysków”, w to już nie chce się tutaj zagłębiać gdyż bije wszelkie normy niedyskretności. Dalej był rozdział z opisem dlaczego fapanie jest bluźnierstwem, następnie jak się całować – noż kurwa jakbyśmy tego nie wiedzieli. Na końcu znajdowała się krytyka wszelkiego oralu i analu, no co do oralu to może bym się jeszcze zgodził gdyby znajdowało to swoje uzasadnienie w etyce, ponieważ trochę to obrzydliwe, ale taki fanatyzm bijący z tej książki to mnie już rozpierdolił. I tutaj pytanie, dlaczego wszystkie wielkie religie świata mają jakieś zboczenie na temat takich rzeczy
    3 Kościół katolicki stworzył ostatnio specjalną radę do obrony praw imigrantów. Moim zdaniem wpuszczanie talibusów do Europy jest to zbrodniarstwo, ponieważ oni otwarcie twierdzą „tam gdzie jestem ja jest islam”, przyjeżdżają do nas, mordują naszych braci i gwałcą nasze kobiety – a te huje by chcieli potworzyć im jakieś pierdolone obozy dla uchodźców i dzielić się z nimi naszą strawą, za którą nawet nie podziękują.
    4 Wkurwia mnie subiektywne podejście księży do Biblii, gdzie dosłownie we wszystkim widzą przekaz na temat miłości i dobroci, jakby nie widzieli dosłownych przekazów (szczególnie w starym testamencie) na temat cywilizacji gdzie ludzie żyli po 500 lat, byli prawie równie bogom !!Bogom!! Tak właśnie pisze, na świecie żyły olbrzymy, istniała 1 cywilizacja władająca 1 językiem o zasięgu globalnym (o czym świadczą zatopione miasta i piramidy)
    5 Wkurwia mnie średniowieczno indoktrynacyjne podejście kościoła do życia – 7 grzechów głównych zabrania właściwie wszystkiego co w życiu jest przyjemne – 5 przyk. kościelnych, których złamanie jest grzechem właściwie nie tyczy się nic moralności – Przykazanie 3 (nie używaj imienia Pana Boga..), Kurwa jak oni to interpretują, jeśli przypadkowo powiesz „Jezus Maria”, jesteś bluźniercą a to wyraźnie tyczy się nie głoszenia swoich poglądów z imieniem Boga na ustach (Kurwa krucjaty! XD)
    6 Podejście do życia katolików opiera się na użalaniu się nad sobą, wyjątkowo to żałosne – jeśli masz wesołe życie powinieneś się nim cieszyć
    7 Wspomnę jeszcze raz o braku tolerancji w kościele. Niestety muszę dwa razy w tygodniu zapierdalać na lekcje religii (nie wspominając już jaki zjebany jest system nauczania, kurwa 1 biologia w tygodniu a 2 religie, to się w pale nie mieści), gdzie często muszę wysłuchiwać o ogniach piekielnych jakie czekają wszystkich nie katolików a nawet tych, którzy systematycznie nie chodzą do kościoła (I mówi się, że to islam jest nietolerancyjny !!! Katolicy są identyczni, islamiści tylko otwarcie atakują innowierców)
    8 Ostatnio, aż żal mnie za serce chwycił jak pewien ksiądz opowiadał mi jak „musiał” rozgrzeszyć poparzoną, umierającą dziewczynę – twierdził że otrzymała w ten sposób wielką łaskę, ale oczywiście najpierw musiał ją rozgrzeszyć potem dopiero zacząć pierwszą pomoc kurwa !!! I tutaj ten sam zjeb opowiadał mi o bluźnierstwu jakim są związki przed osiemnastką, przecież w wieku 14 – 16 lat kobiety są już w pełni zdolne mieć dzieci jeśli tylko chcą, kiedyś to wstyd pomyśleć żeby osiemnastka jeszcze nie miała męża
    9 Wkurwiają mnie podatki na rzecz kościoła z budżetu państwa o wartości 2 miliardy euro rocznie, jak kiedyś we wiadomościach słyszałem – lepiej wydali by te pieniądze na budowę kurwa mieszkań dla studentów, bo mamy ich za mało i jest niestety sporo bezdomnych w tym popierdolonym kraju.
    10 W Bieszczadzkim parku właśnie co zakazano tzw. „biegu rzeźnika”, sportowych biegów przełajowych przez góry, pod pretekstem, że płoszy się w ten sposób zwierzęta. No ale pielgrzymki do krzyża na górze Tarnicy gdzie wierni przez megafony zawodzą te swoje pierdolone pieśni religijne nie wzięto pod uwagę. I tutaj dopowiem jeszcze, że w naszej parafi proboszcz ma 4 samochody w tym bardzo nowiutkiego mercedesa – ciekawe skąd, jakoś nic nie przychodzi mi do głowy.
    P(ie).S Na koniec jeszcze zapytam się choć to nie na temat czy mieliście kiedyś coś takiego, że wesoło jesz sobie śniadanie z rodziną, słuchasz radia i wszystko jest fajnie, aż tu nagle włączają się reklamy „Pani Aniu – słyszałam, że masz problem z hemoroidami”, no ja pierdole – jak można zamieścić w jakimkolwiek publicznym środku przekazu coś tak zniesmaczającego, tak prymitywnego i niedyskretnego
    Król Bober (pozdro Asiuniu)

    1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
    Loading...
    Lubisz to, kurwa?!