Wkurwienia w kategorii: ‘Religia’

Polskie święta

21 kwietnia, 2019, Autor:

Siedze w pracy (branża medyczna). I kocham Polskie Swieta. Rodzinne, w zgodzie z tradycja bo jakżeby kurwa inaczej? Ktoś chce wyjechać na urlop w tym czasie? Bezbożnik, zboczeniec, gender, lgbt, mason i co tylko jeszcze…

Czyli w skrócie: alkohol, awantury i pobicia (zarówno na etapie przedszpitalnym jak i szpitalnym), bole brzucha, nudnosci i wymioty z przeżarcia.

Na razie wysyp „pokropionych” i z problemami gastrycznymi. Prawdziwe kwiatki dopiero w drodze… O dniu jutrzejszym (drugoświątecznym) nie myśle – po godzinie 8:00 bedzie to juz zmartwienie kogo innego, świećcie bogowie nad jego dusza.

Radosnych Swiat Wielkanocnych wszystkim Wkurwionym ;-)

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 7,33 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , ,

Ludzie z mojego najbliższego otoczenia są pierdolnięci, rozdział II

28 lutego, 2019, Autor:

Na początku, tak zupełnie abstrahując od tematu tego wpisu, chciałbym tylko nadmienić, że postanowiłem zmienić swój nick. Wynika to z faktu, że jednak poprzedni nick jest przeze mnie używany na innych stronach i kilka osób (takich żywych, widzianych raz na jakiś czas) o tym wie, a jednak tutaj wolałbym zachować tyle anonimowości, ile tylko się da. No dobra, ale to pewnie chuj kogokolwiek obchodzi, więc zaczynam rozdział II.

 

Rozdział II – Kuzynki-Karynki

Dzisiejszy bohater będzie bohaterem zbiorowym, ponieważ zupełnie bez sensu byłoby pisać o każdej z osobna. Poza tym poprzez swoje zachowanie tworzą jakby jeden wielki organizm, coś jak te ogromne stwory z filmu „”Pacific Rim”. Właściwie użyłem określenia „Kuzynki-Karynki” bo się rymowało, ale tak naprawdę nie chodzi bynajmniej tylko i wyłącznie o osoby z dalszej rodziny. To się tyczy również niektórych osób z rodziny mojej lubej, a także takich, które są kompletnie z nami niespokrewnione, ale przez ogólne niedojebanie wpisują się w ten schemat.

Czasy anona-piwniczaka mam już dawno za sobą. Zawsze wydawało mi się, że jestem taką czarną owcą w mojej rodzinie, ale nie dlatego że wdawałem się w jakieś burdy, kopałem śmietniki i wysysałem krew ze staruszek, tylko po prostu nie wyznawałem pewnych wartości ogólnie uznanych za „normalne”. Nie lubiłem piłki nożnej, bo uważam ją za gówniany sport (jeśli ktoś lubi, to spoko, ale proszę mnie nie zmuszać), wolałem raczej grać w Mario i Raymana niż w GTA i kolejne Call of Duty, no i ogólnie byłem takim introwertykiem (gdzieś w 60-70%, bo jak to padło kiedyś w Kapitanie Bombie: „Po wódzie mi odpierdala”, ale to dawne czasy i nie chcę do nich wracać, choć na pewno o nich napiszę). No, w każdym razie byłem nudny, ale podobało mi się to. Znacie to uczucie, kiedy siedzicie przy rodzinnym stole i jakaś Karyna lub Janusz pierdolnie tekstem: „Kiedy przyprowadzisz dziewczynę”? Żenadometr wypierdala wtedy rtęć poza skalę i pęka. Jeżeli myślicie, że po tym, jak już się zakochacie i będziecie mieli tę dziewczynę, tego typu pytanie macie już za sobą, to jesteście w błędzie. Oj, kurwa, w błędzie. To pytanie ewoluuje jak pierdolony pokemon. Po „Kiedy przyprowadzisz dziewczynę” następuje „Kiedy ślub?”, a następnie „Kiedy dziecko?”, przy czym to ostatnie pytanie jest chyba najbardziej kurewsko bezczelne ze wszystkich.

I z tego właśnie powodu, do chuja pana, gardzę madkami-kuzyneczkami wszelakiej maści. Te pustaki traktują posiadanie dziecka jako osiągnięcie niemal porównywalne do otrzymania Nagrody Nobla. Większość z nich ma gówniaka przez wpadkę, więc tym bardziej pytanie mnie o zostanie rodzicem, czyli coś z pogranicza planowania, brzmi śmiesznie i absurdalnie. Na FB ustawiłem posty wielu z nich jako niewidoczne, bo nie miałem zamiaru codziennie oglądać ich madkowych tekstów na tablicy z cyklu „Dobrze, że nie obciągnęłam, bo narodził się mi największy skarb” oraz obleśnych zdjęć noworodków. No, kurwa, nie jestem zwolennikiem antynatalizmu, ale powiedzcie mi tak szczerze: czy drący japę, pomarszczony purchlak nie wywołuje w was obrzydzenia? Wiem, że to dziecko i że mało rozumie, ale w sumie co z tego? Z racji arachnofobii pająków też nie toleruję, mimo iż wiem, że pewnie boją się mnie bardziej niż ja ich. Tyle że o ile boję się pająków, o tyle nie czuję strachu przed niemowlakami – to zwyczajna niechęć.

Jeśli miałbym wymienić i opisać tak w skrócie największe aspekty niedojebania Karyn z mojej rodziny, to szczególną uwagę zwróciłbym na:

  1. Uznawanie gówniaka za osiągnięcie. Mamy XXI wiek, dostęp do Internetu jest raczej powszechny, więc można się czegoś dowiedzieć o antykoncepcji. A tu większość Karyn ma dziecko – tak jak wspomniałem – z wpadki i potem oczywiście bierze ekspresowy ślub, który często kończy się szybkim rozwodem. Serio, nie kumam jak w XXI wieku, gdzie paczka prezerwatyw kosztuje około 12 złotych, człowiek może ruchać się bez zabezpieczenia i dziwić się potem, że jego partnerka zaciążyła? Co to za osiągnięcie spuścić się w kimś i zostać ojcem, nie mając często skończonej żadnej normalnej szkoły (jedna, akurat niedzieciata, to z dumą i patosem chwaliła się, że nie podeszła do matury)? Wiadomo, że nasze chujowe państwo bierze nasze pieniądze i utrzymuje z nich pasożytów, żeby się mnożyli, a teraz jeszcze madki z czwórką dzieci mają mieć zapewnioną emeryturkę bez względu na zarobki. I może to stanowi główny problem. Może to działa trochę jak Mario i jak najebiesz sto monet, to dostaniesz życie. Ostatnio widziałem reportaż o rodzinie, która narzekała, że jest biedna, mając siedmioro dzieci. Nawet nie było mi ich żal. No, może trochę dzieci było mi szkoda, bo jednak nie ich wina, że mają pojebanych starych. I chciałbym też nadmienić, że moja rodzina jest całkiem liczna, a jedna ciotka ma ośmioro potomstwa, tylko, kurwa, co z tego?
  2. Wtrącanie się w moje i mojej dziewczyny życie. Takie pytania o ślub i tym podobne są wkurwiające, bo tak naprawdę co ich to obchodzi? Nie będziemy brali ślubu, bo ogół tak chce. Nie będziemy też brali ślubu kościelnego, ponieważ tak zadecydowaliśmy, a jeśli będę chciał pierdolnąć sobie pogański ślub z orgiami, to kto mi zabroni? Jak jedna Karyna dowiedziała się, że nie chcemy ślubu kościelnego, to się zdziwiła i stwierdziła, że przecież takie są modne. Czy ja, kurwa, dobrze usłyszałem? Od kiedy sakramenty są modne? Zawsze wydawało mi się, że przyjmuje je osoba związana z chrześcijaństwem, a nie ktoś, kto chce sobie Marsz Mendelssohna w kościele posłuchać, bo ładnie gra muzyka. To wyłącznie argument anegdotyczny, jednak antropologiczną dedukcją zauważyłem dużą analogię między twierdzeniem, że ślub to moda, a np. uznawaniem, że każdy doktor to lekarz medycyny, a ślub cywilny nie jest ważny prawnie (nie, kurwa, ślub CYWILNY, kurwa, nie może być ważny prawnie, bo przecież na pewno nie należy do gałęzi prawa cywilnego regulowanego przez kodeks).
  3. Pytanie z cyklu „Kiedy dziecko?”. Zawsze wtedy z uśmiechem na twarzach odpowiadamy, że nigdy. Powinniście zobaczyć wybałuszone gały, chociaż zdarzają się też niedowierzania, jakbyśmy „życia nie znali”. Standardowe argumenty to „Kto ci na starość poda szklankę wody?” i „Kto będzie pracować na twoją emeryturę?”. Bardzo to chrześcijańskie myśleć w tak materialistyczny sposób, Ale dobra, odniosę się. Kurwa, po pierwsze, postaram się utrzymać w takim stanie, by nie musieć polegać na kimkolwiek w sprawie szklanki wody. I nie sądzę, aby właśnie po to rodziło się dzieci. Po drugie, na emeryturę to ja sobie pracuję sam, bo z tego, co mi wiadomo, państwo okrada mnie przy każdej wypłacie, zresztą nie zdziwiłbym się, gdybym w ogóle nie dostał emerytury, bo zabrakłoby hajsu w budżecie naszego roztropnego państwa. Tak, jak wspomniałem wcześniej, nie lubię gówniarzy, kiedyś odbywałem staż w domu kultury, pracując z dziećmi, ale jednak 4-5 godzin to nie cała doba, gdzie ktoś drze mordę. Moja dziewczyna też nie lubi dzieci, więc w sumie po co dwie osoby o takim podejściu miałyby je mieć? Do tego dochodzi moja nerwica i jej depra, którą kiedyś przeżywała, a to na pewno mogłoby w jakiś sposób zostać odziedziczone przez naszego ewentualnego potomka (choć lekarzem nie jestem, wiec jak coś, to mnie poprawcie). Po co mamy już na starcie spierdolić temu dzieciakowi życie? Ostatnio widziałem, jak ciotka mojej dziewczyny napisała na FB, że jej dzieci mają odrę, a jakaś jej koleżaneczka poprzez komentarz zaprosiła ją do siebie, bo nigdy nie przechodziła i chciała się zarazić. I tacy ludzie mają prawa rodzicielskie. Z obserwacji wiem, że ci, którzy biorą śluby i płodzą dzieci z powodu jakiegoś mistycznego poczucia tradycji, raczej nie należą do szczęśliwych osób. A ja chcę być szczęśliwy i nie chcę, by jakaś spierdolona madka mówiła mi, co mam robić.

Rasumując i cytując madkowego klasyka: „Odpierdolcie się od nas, od naszego dziecka i od nas”.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 8,60 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Generator Kazań

6 kwietnia, 2018, Autor:

Jako młodego gniewnego wkurwiało mnie wszystko, od zakazu na kompa aż do poważnej dziury między ideologią a praktyką w Kościele Katolickim. Pamiętam, że już od pierwszych przebłysków samodzielnego myślenia, w wieku gimnazjalnym, żywiłem chęć naprawy lub kompletnej destrukcji Kościoła Katolickiego. Co bynajmniej sprzeczne ze sobą nie jest.
Prócz pustego pierdolenia o niczym na kazaniach i mielenia w kółko tych samych zwrotów, wkurwiały (i wciąż wkurwiają) mnie określenia boga i powiązanych w stylu „najświętsze serce dzieciątka Jezus” albo „Przenajświętsze Zbawcze Rany”… No kurwa, czy to jakieś osobne postaci? Rzygam jak ktoś doświadczony w tej żonglerce epitetów zaczyna wywód. Można powiedzieć: „Boże, przebacz mi.”, ale można też stękać „Przenajświętszy Najsłodszy Królu Gnębionego Narodu Wybranego(…) wybacz mnie, podłemu robakowi, psu niegodnemu oblizać rzemienie Twych przenajmiększych sandałów…” i tak to się ciągnie w nieskończoność.
Żeby utrzeć nosa znienawidzonemu, obtłuszczonemu i przede wszystkim leniwemu klerowi, chciałem stworzyć płatny generator kazań. Dowiedziałem się później, że nawet była książka z takim motywem, ale tej fikcji literackiej nikt do tej pory nie spieniężył, więc furtka do forsy wciąż stała otworem. Miałem nawet opracowane kilka typów kazań i miksowanie akapitów, ale z moim słomianym zapałem cały projekt skończył tam, gdzie ląduje też lwia część moich wkurwów – na niekończącą się listę „To Do Dokończenia”.

Na lekcji j. polskiego na studiach, pani profesor pokazała nam tabelę do generowania przemów PRLowskich. Wydała to jakaś gazeta, za czasów komuny jeszcze. Tabelka zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Obecnie pod jej klonami w internecie podpisują się kołcze i inne nowotwory socjotechnik.
Blisko dekada kiszenia się na studiach nie poszła w las i machnąłem takie zastępstwo dla sensownych i treściwych kazań – tabelkę do tworzenia zwykłych kazań.

Instrukcja:
Może być tak
[1, 2, 3, 4, 5]
albo tak
[1, 1, 1, 2, 2, 2, 3, 4, 4, 4, 4, 5]

– 1 – Tuzin Rozgrzewek

  • 1.Drodzy bracia i siostry
  • 1.Umiłowani w Duchu Świętym
  • 1.Zgodnie z nauczaniem Chrystusa
  • 1.Musimy stanąć w prawdzie i zrozumieć ją.
  • 1.Czy mądry postawi dom na piasku?
  • 1.Zaprawdę, powiadam wam
  • 1.Tam, gdzie spotyka się chrześcijanin z chrześcijaninem, Bóg jest między nimi.
  • 1.Zapewne większość z nas zna tekst dzisiejszej Ewangelii, ale ilu znalazło czas, aby poznać jej przesłanie?
  • 1.Musimy być silni! Musimy być mocni!
  • 1.Wielką rzeczą jest wiara
  • 1.Czy nie jest prawdą, że
  • 1.Już zaświtało. Już wzeszło prawdziwe Światło – Jezus Chrystus
  • – 2 – Tuzin Podmioty Przenajświętszych

  • 2.Fundamentalne elementy homilii
  • 2.Boże znaki
  • 2.Słowa, jakie niesie nam dziś Biblia
  • 2.Zarówno Stary, jak i Nowy Testament
  • 2.Prawda zawarta w Piśmie Świętym i prawda zawarta w Psalmach i przede wszystkim prawdy zawarte w Ewangelii
  • 2.Wszyscy Święci i Święte, błogosławieni i błogosławione
  • 2.Ojciec i Syn i Duch Święty, jako trzy postacie w jedności
  • 2.Wszystkie przykazania kościelne
  • 2.Rany Chrystusa
  • 2.Dary Światłości
  • 2.Proroctwa świętych
  • 2.Nowe prawa, jakie dał na Chrystus
  • 2.Cuda Chrystusa, które odrzucają nasi starsi bracia w wierze
  • 2.Modlitwa poranna i modlitwa wieczorna, którą niesiemy przed oblicze Najwyższego
  • – 3 – tego nie powtarzać

  • 3.Odciągają nas od grzechu i wskazują na
  • 3.Nam Chrześcijanom stawiają wysoko poprzeczkę, by wytrwać i utrzymać w nas
  • 3.To drogowskazy do świętości, gwarantujące
  • 3.Dają świadectwo na
  • 3.Powinny nakierowywać nas w każdej chwili zwątpienia na
  • 3.Pomagają przyoblec się w
  • 3.Podkreślają wielkość Pana, zapewniając
  • 3.Uzdrawiają nasze chore dusze przez
  • 3.Rozpraszają ciemność przesłaniającą nam
  • 3.I ich celebracja przychylają nam
  • 3.To oręż Boży, którym winniśmy pozyskać
  • 3.Będące solą i światłością świata niosą

    – 4 – Garść Wzmocnień Słowa

  • 4.Duchową
  • 4.Przenajświętsza
  • 4.Najjaśniejszą
  • 4.Najwyższą
  • 4.Nieustanną
  • 4.Miłościwą
  • 4.Miłosierną
  • 4.Nadzwyczajną
  • 4.Dobrotliwą
  • 4.Prawdziwą
  • 4.Szczerą
  • 4.Świetlaną
  • 4.Uświęcającą

    – 5 – Dwanaście Atutów Owczych

  • 5.Relację z Jezusem Chrystusem.
  • 5.Więź człowieka ze Stwórcą.
  • 5.Łaskę Pańską
  • 5.Naukę apostołów.
  • 5.Obecność Boga w tej oto świątyni i w każdym z nas osobna.
  • 5.Miłość, jako kluczową rzecz w Chrześcijaństwie.
  • 5.Uległość wobec naszego pana.
  • 5.Ścieżkę do serca Pana Jezusa
  • 5.Dobrą Nowinę
  • 5.Treść słów nowotestamentowych
  • 5.Światłość Chrystusową
  • 5.Drogę do królestwa Niebieskiego.

    PS: Wyszukałem jeszcze przed wstawieniem wkurwa, że jest portal, który sprzedaje kazania, mają nawet funpage na fejsie. Ech… to już kolejny raz tracę pieniądze przez lenistwo!

    PPS: Niedobrze mi się robi jak czytam tę tabelkę.

  • 1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 6,40 na 10)
    Loading...
    Lubisz to, kurwa?!

    Internet ciąg dalszy przygody, a zarazem jej koniec.

    10 marca, 2018, Autor:

    Witam ponownie,
    W ostanich dniach pisałem trochę o moich przygodach z próbą założenia internetu stacjonarnego w domu. Spróbuję napisać wszystko od początku i w skrócie.
    Miałem ogólnie trzy wizyty firmy ELMO (partner techniczny Orange) i jedną z administracji.

    Wizyta pierwsza: Dwa dni po zamówieniu internetu na stronie Orange przyszedł technik założyć internet. Przyszedł trochę naiwnie z nadzieją, że po prostu da Router lub ewentualnie zainstaluje gniazdko i tyle. Niestety tak się nie stało, a chciałem by tak było. W miejscu kabla mam drut i monter musiał dostać się do skrzynki na klatce, a ta była zamknięta. Instalacja się nie powiodła.

    Wizyta druga od administracji: Przyszli goście by otworzyć skrzynki i w sumie wszystko ok, to chyba jedyna, która się powiodła.

    Wizyta trzecia: Po otworzeniu skrzynek kilka dni później przyszedł ponownie monter, ale tym razem inny, przygotowany i nawet miał klucze. Niestety uznał, że trzeba będzie przeprowadzić kabel, a to robota na dwie osoby co najmniej, więc niewiele zrobił, a jedynie upewnił się czy może tu być internet.

    Wizyta czwarta i ostatnia: Trzy dni od wizyty trzeciej przyszło dwóch techników z kablem długim chyba na kilometr. Popatrzyli co i jak i próbowali wyciągnąć ten drut, który jest w gniazdku. Nie chciał wyjść w mieszaniu ani ze skrzynki. Próbowali włożyć coś do rury i okazało się, że nie jest drożna. Zaproponowali mi zrobienie przewiertu, którego niestety nie mogli zrobić bez pozwolenia od urzędu, choć pewnie za niedużą kwotę pozwolenie stałoby się niepotrzebne. Innym sposobem było udrożnienie tej rury. W współdzielni powiedzieli, że tym ma się Orange zająć, a Orange powiedział, że współdzielnia. Wizyta zakończona niepowodzeniem.

    Ostatecznie zostało mi wysłanie pisma do urzędu o pozwolenie na przewiercenie ściany z myślą, że muszą się zgodzić, bo skąd niby wszyscy mają tu te talerze na zewnętrznej ścianie budynku. Potem dotarło do mnie, że przecież na tej ulicy to nikt się tym nie przejmuje w żadne pisma się nie bawi. Oczywiście na moje szczęście urzędas się nie zgodził, bo pewnie nie dopił kawy przez moje pismo, gdyż musiał jest przeczytać po czym odpisać i poczuł się obrażony.
    Ostatecznie zostałem bez możliwości założenia normalnego neta, bo panowie bez zgody nic zrobić „nie mogą”.

    W tym samym momencie jak dostałem odpowiedź poczułem się jak gorszy od tej patologii, która mnie otacza. Wszyscy mogą mieć normalny internet tylko nie ja, akurat kur*a ja. Internet mobilny od Orange zaraz zostanie wyłączony, bo do końca okresu wypowiedzenia umowy jakieś 10 dni, i co niby dalej robić? Mam zostać bez internetu i wrócić do czasów dla mnie mrocznych (mam swoje powodu dlaczego tak uważam te czasy, ale nie chcę o tym pisać)? A może znowu podpisać umowę na kolejne dwa lata z gównianym pakietem?

    Na swoje szczęście znalazłem takie coś jak „internet domowy” od T-Mobile. Największym plusem jest to, że nie ma żadnych limitów i można pobierać ile się chce. Do wyboru są dwie prędkości do 20 Mbit/s lub do 60 Mbit/s. Odpowiednio za 49 i 59 zł. Przy zamówieniu wybiera się jeszcze jeden z routerów, które kosztują 200 zł lub 49 zł. Jako, że ten drugi był tańszy to go wziąłem. Różnica jest taka, że jeden jest przenośny, a drugi stacjonarny. Ten stacjonarny ma taką przewagę, że posiada 4 porty RJ-45 i można podłączyć np. komputer, konsolę lub dekoder, a w przenośnym jest tylko jeden.

    Jak na razie internet sprawuje się bardzo dobrze i chyba wyszedłem na tym lepiej niż przy oszustach z Orange, u których pakiet dziwnie szybko znikał na przeglądaniu stron z tekstem gdzie nie było reklam ani filmów. Na dodatek prędkość jest większa niż ta, którą miałbym po kablu, a byłoby nią zabójcze 20 Mbit/s z możliwością działania nawet w 1 Mbit/s z powodu debilnej infrastruktury. Teraz mam średnio 30-40 Mbit/s, a czasem nawet 50 i to za 20 zł mniej niż chcieli złodzieje z pomarańczy. Może byłoby więcej gdybym nie mieszkał w jak to nazywam kotlinie. Do mnie z każdej strony jedzie się w dół i mimo, że mieszkam na najwyższym piętrze budynku to zdarzają się problemy.

    Generalnie teraz nie mam co narzekać na internet, ale następną rzeczą jest mój ziemniaczany komputer, na którym 80% gier +2013 tnie lub działa w 5 klatkach choć są i takie z wcześniejszych lat, które sprawiają, że mój laptop nie wyrabia, a na jego wymianę długo nie będę mógł liczyć, bo jestem biedak, a problemy finansowe rodziny są dosyć no duże. Jest to skomplikowana sytuacja i bardzo się jej wstydzę. Przez to nawet przestałem wierzyć całkowicie w Boga jak poddałem analizie działanie tego świata i to w jakich warunkach żyją ludzie oraz
    ile muszą cierpieć. Na przykład niech będą mieszkańcy Korei Północnej głosujący lub będący w obozach. Gdzie jest niby ten Bóg? Dlaczego pozwala, aby ci ludzie cierpieli z powodu chorych wymysłów rodziny Kimów i komunizmu?

    Trochę się rozpisałem i zmieniłem temat, ale tak wyszło.
    Pozdrawiam

    1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 1 raz(y), średnia ocen: 9,00 na 10)
    Loading...
    Lubisz to, kurwa?!