Wkurwienia w kategorii: ‘Polityka i gospodarka’

Mojsza rekompensata niż twojsza

16 lutego, 2020, Autor:

Moi drodzy, nam też należy się rekompensata za utracone wpływy od państwa polskiego, a ściślej od Krajowej Rady Wiadrofonii i Telewizny. Publiczne jak wychodek media otrzymały fajną dość nagrodę w wysokości 1.95 mld złotych za słabą przedsiębiorczość. Wyjaśnię wam na przykładzie dość prostym jak otrzymać taką rekompensatę.

Dawno, niedawno tefałpie sfinansowała film o znanym, lubianym, zajebiście utalentowanym muzyku gatunku narodowego. Wpakowała w ten film dużo swoich, nie swoich pieniędzy. Zdjęcia do filmu trwały długo, bo aż 2 miesiące. Produkcja generalnie zasługuje na miano Gówna Stulecia. Recenzje tego Stolca nie pozostawiają wątpliwości, że sam pomysł był wzięty z Dupy, a scenariusz napisano na Rolkach Papieru Toaletowego w przerwach na papierosa. Zobrazowanie biografii pana Z w tak zwanych publicznych mediach uważam osobiście za uszlachetnianie obornika. Ale to nie jest odosobnione. Są na tym świecie Internauci, którzy próbują nawet porównywać tak zwanych klasyków do pana Z, stawiając ich rzecz jasna na piedestale i podnosząc głos do rangi darcia mordy, że ci wymienieni nie doczekali się filmu :-( . Generalnie nie ma to jakiegoś większego znaczenia, bo filmy o nich byłyby otępiająco nudne. A tak mamy tylko filmuś na miarę możliwości poznawczych elektoratu, który powinien chyba być szczęśliwy.

Chociaż padły już pierwsze negatywne komentarze ze strony krytyków filmowych i pewnie też sztuki klozetowej, które echem w stylu: Fani pana Z będą zawiedzeni; albo Jest to film o niczym, próbują zniechęcać publiczność to mam cień nadzieji że jednak ci najubożsi umysłem pójdą do kina, a potem zakupią film na jakimś nośniku, bo w przeciwnym razie rzeczywiście będzie to dobry jak chleb z cukrem i disco polo argument do pierdolenia wszędzie, że był to utracony wpływ (oj, oj joj co to się stało się). Wszak Telewizna wydała kochane pieniążki pochodzące z budżetu państwa kochanego-przez-wielu-patriotów polskiego na Stolec i dlatego utraciła wpływy? No i masz tu babo Klocek. Kasa wydana to i wpływy poszły się jebać! Wytłumaczenie jak znalazł. Co stanowi żaden (czytaj: kein) problem, bo posłowie wyśmienitej partii politycznej uchwalą (już to zrobili ha ha) nową ustawę, na rok po ostatniej takiej ustawie przyznania rekompensaty za poprzednie strategie i trendy (ale trędowate), które były (werble) chuja warte (tada). A żeby było nam weselej Telewizna już myśli nad kolejnymi produkcjami tego typu.

Myślę sobie: To żyła złota! Ludzie. Albo pchamy się do tefałpie na dobrze płatne stanowiska chwaląc członków (dosłownie) jedydnie słusznej partii albo zakładamy stację telewizyjną i poprzez wałki czynimy ją mediami publicznymi. Dzisiaj jest to proste. Wciskamy kit że mamy misję natargetowaną na społeczeństwo. Bierzemy kasiorkę z budżetu państwa, kręcimy Stolca za jedną czwartą pozyskanej kaski i bardzo mocno płaczemy, że nasze wpływy nie są takie jakie miały być. Idziemy do sejmu z minami dwulatków, których szczypie rów bo się obsrały żrącym gównem, a partia przegłosowuje ustawę o pomocy nam. No kurwa raj. Pieniążki kapią nam do kapelusików. Jesteśmy szczęśliwi i kręcimy dalej jakieś ocenzurowane porno dla mas. Mnie się ten pomysł bardzo podoba i żal mi rowcia ściska, że nie jestem taki zaradny i operatywny jak mafia telewizyjna w polszy. A wy co o tym myślicie?

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 2 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Napiszmy nową ustawę, pomóżmy polakom, to proste!

31 stycznia, 2020, Autor:

Od paru lat obserwuję jak szanowni łachudrzy z ulicy Wiejskiej, którzy
są w większości członkami (dosłownie) ugrupowania, które wiedzie prym
w byciu naczelnymi druciarzami przy ustanawianiu prawa; to znaczy jego
psuciu do tego stopnia, że ogarnęło mnie już nie tyle co mega
wkurwienie, ale super przenikliwy, zimny jak zdechły kurczak z chłodni,
mega strach o przyszłość moją, moich bliskich i ogólnie społeczeństwa,
który doprowadza do pradoksu nosowo-patrzałkowego. Na pierwszy rzut
oka wszystko jest w porządku, żyjemy, pracujemy, cierpimy na nowotwory
i wszyscy są szczęślwi, ale coś za przeproszeniem śmierdzi. Oczy nie
widzą, ale but tkwi juz w gównie. I tylko nos o tym wie. To znak od
Pana Doga, który zesrał się pod warstewką liści.

I tak samo jest z gospodarką, która pada na kolana, bo się na tym
gównie poślzgnęła. Mikro i mali przesiębiorcy srają w siedzenie ze
strachu, zasypywani kurewsko promocyjnymi ofertami-karami ze strony
rządu. Profesorowie za pośrednictwem dziennikarzy na ogół drą ryja, że
jest to standard Meksyku Europy, a społeczeństwo podzielone i głuche
na istotne sprawy opowiada się za super programami, które jak deszcz
meteorytów najpierw wchodzą w atmosferę i pięknie płoną na niebie na
wiór, ale za nimi lecą większe głazy, które się tylko troszeczkę
rozgrzewają po to by przypierdolić jak z karabinu maszynowego
w powierzchnię Ziemii i skumulowaną falą uderzeniową kosić wszystko na
swojej drodze. Ciała wyborców momentalnie rozrywa jak kartkę papieru
na poczcie Pani okienkowa, gdy źle wypełniono blankiet. Zawartość
flaków zostaje wyatomizowana w powietrze i śmierdząca mgiełka trafia
w nozdrza kolejnych ofiar doprowadzając ich do odruchu wymiotnego, ale
chwilę poźniej uśmierca ich ciśnienie fali by oszczędzić im już
cierpień.

Tak działają programy naszego rządu. Stwarzają iluzję poprawy, ale te
programy to właściwie makabryczne odkrycia oficerów operacyjnych
radzieckiej milicji kryminalnej. Oczywiście, że nie warto zamiatać tego
pod dywan, nie warto nawet zaprzeczać, bo mówić że wszystko jest w
porządku to opcja znacznie korzystniejsza. Prezerwatywent w orędziu do
narodu poskomle jak suka na łańcuchu, że jest tak samo głodny
sprawiedliwości jak bezdomny kawałka chleba, ale będzie oł rajt i
w ogóle będzie lepiej niż było, więc patoalkusy spokojnie zajeją się
płynem bogów, a starsi ludzie będą dyskutować o ładnej dykcji,
garniturze i postawie klepiąc piękną jak tęcza biedę sugerowaną cnotą
z ambon, zagryzając wieczór pachnącą kiełbasą z dżdżownic, ale niestety
tęczą przyodzianą w artefakty obsranej toalety, bo podwyżki cen
wywołały brak środków na domestos.

Sam rząd i jego ziomusie są o wiele sprtyniejsi, bo o ile program albo
ustawa która wyrządza krzywdę obywatelom i wybawia ich wrodzoną
śmiercią mózgu ze swojego niedopracowania wydaje się łaskawa to autorzy
tych programów są prawdziwymi psychopatycznymi rzeźnikami. I nie żebym
nazywał ich skurwysynami. Co to to nie :-] . Co najwyżej pierdolonymi
hipokrytami. Ale to też zbyt chybione określenie jak na kogoś kto ma
w dupie obywateli i naraża swoją rodzinę na skutki własnoręcznie
poprawionego czytaj: spapranego prawa. Choć zajmuje przecież
odpowiedzialne stanowisko i jego obowiązkiem jest pełnić ważną funkcję
w państwie ukrywając się za immunitetem jak małe dziecko chowające się
za mamusią, gdy narozrabiało. Rządni krwi tego dziecka porządni
katoopozyjnoniści lub inna formacja mądrych inaczej, chcieliby je
złożyć w ofierze przed narodem, ale nie mogą, bo abstrahując od tego
że otrzymują dobre wynagrodzenie za swoją pracę i jest im cieplutko
w życiu, to mają niestety za krótkie rączki, więc zamiast tego starają
się mocno aby coś tu jeszcze rozpieprzyć. Wynaleźć jakąś zakurzoną
ustawę i zabłysnąć. Wszak łatwiej rozpieprzyć i rozgłosić: Jeszcze
Polska nie zgineła póki my żyjemy, jak zrobił to kiedyś generał
Jaruzelski, niż zbudować jakieśgówno od zera i wciskać twardy, zimny
kit w żywe oczy, że jest to majstrsztyk wśród przepisów, gdy
społeczeństwo składa się w dużej mierze z osób myślących. Netflix
takich filmów w ofercie nie ma, a fabuła jest trzeba przyznać przednia.

Największą bolączką (rzeżączką?) naszego kraju jest rzeczywiście
mentalność narodu, a raczej pamięć zbiorowa kształowana nieustannie
przez ludzi złych jak chory na wściekliznę pies. Tudzież ludzi złych
profesji, co brzmi lepiej oraz idealnie pasuje do przestawicieli
pająków krzyżaków w czarnych jak dziura w dupie sukienkach, czerwonych
jak obrzmiały członek po stosunku bez poślizgu działaczy komunistycznych
oraz chciwych kolesi robiących wałki w ministerstwie finansów. Ci
ostatni są nie do pobicia, co budzi w ludziach ciekawość pod tytułem:
Jak wejść w ich szeregi i być takim szczwanym kolesiem, który jest
ekdpertem w dziedzinie zuchwałych przywłaszczeń for dummies. Z jednej
strony imponują mi tym, że mogą brać publiczne środki i wydawać je na
co tylko chcą (przecież jestem Polakiem, nie osądzajcie mnie lol), ale
z drugiej gdzie jest ich kręgosłup moralny. Czyżby trzymali go w innym
kraju, gdzie w bankach są już otwarte rachunki oszczędnościowe na które
wpływają środki z akcji promocyjnych? Ależ skąd kurwa! To absurd. Za
tym wcale nie stoją koledzy z ministerstwa sprawiedliwości!

I to wszystko właśnie połączone razem buduje obraz myszy, która biega
jak pojebana w kołowrotku ku uciesze swojego właściciela. Kolesie
z rządu robią swoje, a obywatele swoje. Kołowrotek chodzi ciężej
i ciężej, ale dodatkowe myszy pokonują opór rozjebanych łożysk, których
nikt nie raczy wymienić na nowe i jakoś to się dalej kręci. Przybywa
ustawowych bubli, które są ciężkie jak radziecki blok z dużej płyty.
Waga tych ustaw przygniata jak olbrzymi członek aktorkę filmu porno,
ale wałki które dziennikarze usilnie nagłaśniają maskowane są super
ważnymi, dopracowanymi i dopiętymi na ostatni guzik ustawami, które
wywołują szum, a raczej skandalizują bardziej i bardziej, wywołując
okrutne podniecenie, którego przecież wszyscy chcą.

To nic, że rząd bije w członka pięścią odzianą w kastet, a obrywają za
to jądra i potwornie boli. W ten sposób przysłaniają smród
wcześniejszych grubych zabaw i to jest całkowicie normalne w naszym
pięknym kraju. I dlatego myślę, że już czas na nową ustawę. Ponieważ
każdy nowy gniot rodzi nadzieję i wywołuje podniecenie, które prowadzi
prędzej czy później do orgazmu. Potrzeba tutaj naszej obywatelskiej
inicjatywy.

Jestem głęboko przekonany, że brakuje nam ustawy o pieszczotach biczem
bożym. Każdy obywatel, powinien wedle już nabytej zbiorowej pamięci
narodowej okładać się biczem ilekroć musi brać udział w sekretnym, ale
bezpruderyjnym życiu urzędów. Co więcej powinien mieć obowiązek
biczowania się za każdym razem w ramach kary potencjalnej. Źle
wypełniłeś PIT składając tym samym fałszywe zeznania i grozi ci pobyt
w areszcie ze wszystkimi polskimi udogodnieniami? Not anymore.
Zorganizuj sobie Bicz’n’Pręgierz party jeszcze przed złożeniem
formularza PIT i koniecznie zrób obdukcję do okazania potem policji
skarbowej!

Co więcej, uważam że powinniśmy zostać opodatkowani podatkiem od gęsiej
skórki. Każdy kto czuje strach przed biczowaniem powienien wnieść
opłatę proporcjonalną do intensywności gęsiej skórki. Zapewniam was,
że bardzo szybko polubilibyście te pieszczoty. Czyż nie jest to
wspaniała wizja? Politycy mieliby wreszcie czas, aby pracować nad
ustawami, które są nie tyle co wartościowe i nie musieliby się głowić
nad tym jak ukarać obywatela (nikt nie zawracałby sobie dupy krotnością
jakichś dniówek czy więzieniem), ale znalazłoby się miejsce na
udogodnienia na przykład w postaci wynajmu opustoszałych zakładów
penitencjarnych najuboższym, gdyż nikt nie musiałby już iść do puszki,
ale też budżet uległby znacznemu przyrostowi, więc znowu byłoby co
zgarniać pod siebie.

Zasady byłyby proste. Obywatel karałby się sam jeszcze przed ewentualnym
popełnieniem przestępstwa. Tak na wszelki wypadek, bo polscy ustawodajcy
lubią się zabezpieczać od wszelkich wypadków, co widać kurwa jego mać
w każdej ustawie. A szczególnie widać to od paru lat, gdy mamy
demokratoidiotycznie wybrany super-przezajebisty rząd. Moim zdaniem to
dobra zmiana i żyłoby się nam lepiej (ha ha) wiedząc, że absolutnie nikt
nie może zrobić nam krzywdy, bo wszyscy byliby tak obolali, że nikt
nawet o tym by nie pomyślał. Z pewnością fanatycy tej władzy byliby
zachwyceni, że każdy we własnym zakresie robi coś dla ojszczyzny :-) .
Istne przyjemne z pożytecznym. Prawda Panie Ministrze Sprawiedliwości od
siedmiu boleści? Żądza krwi i upodlenia jest najsilniejszym instynktem
z jakim przyszło ci się zmagać ty *****. Kocham cię jak osiemnastoletnia
amatorka porno nasienie na swojej twarzy zmieszane ze łzami płynącymi z
jej pięknych oczu.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 8,80 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , , ,

500 kurwa plus !

25 czerwca, 2019, Autor:

Sobota przed niehandlową niedzielą  zafundowaną przez miłościwie nam panujących. Ostatni dzień kiedy frajerzy  zapierdalający przez cały tydzień mogą kupić erzac żarcia, by przetrwać kolejny dzień, nie wiadomo w istocie po co.  Upał, skwar, gorąco. Żar z nieba leje się jak z hutniczego pieca. Po kilkunastu minutach powolnego spaceru, możliwie jak najbardziej ocienionymi osiedlowymi uliczkami, przyodzianą świeżą koszulę można wyżymać, pot cieknie mi po nogach, rękach, plecach. Ścieka po moim czole równą, obfitą stróżką  zalewając oczy  jak zawodowym kolarzom przy podjeździe na Pian del Lupo . Moim oczom ukazuje  się upragniony cel eskapady. Mityczny hipermarket Boża Krówka – obiecujący uzupełnić niezbędne zapasy i ugasić pragnienie,  gościnny niczym oaza dla strudzonej karawany przemierzającej pustynne piaski. Wydobywam złotówkę i biorę koszyk, pewnym krokiem przekraczam rozsuwane drzwi  i….. w jednej sekundzie czar pryska. Przed moimi oczyma tabuny młodych mamusiek ze swoimi skarbami.  Ta pcha wózek z bachorem w środku i dwoma doczepionymi po bokach, w innym miejscu bachor ściga bachora miedzy sklepowymi półkami przy euforycznych okrzykach  matki i (chyba) babci, zagrzewających do szybszej pogoni czy ucieczki (chuj wie). Alejkę dalej opasły bachor wrzaskiem próbuje wymusić  kolejną czekoladę. Wkurwiony na cały świat próbuję pospiesznie zrobić zakupy i wyrwać się z tego piekła. Pakuję do koszyka zgrzewkę wody,  makaron,  ryż, dwa mleka, jakieś pomyje zwane piwem i coś tam jeszcze, nie stać mnie na wykupienie połowy sklepu, nie byłem na tyle sprytny żeby naklepać czwórkę albo piątkę „szkrabów” – jestem tydzień po wypłacie i już pod kreską do 10-tego. Pcham wózek w kierunku kasy i tutaj moja gehenna się nie kończy.  Na sześć kas otwarte są aż dwie – a przede mną kolejka której wzrokiem nie jestem w stanie ogarnąć. Koszyki wypakowane po brzegi, a niemal do każdego doczepiony „sponsor”.  Próbując za wszelką cenę nie wybuchnąć przysłuchuję się dialogom.
– Co by tu jeszcze kupić żeby było tak bardziej odświętnie, niedzielnie
– Co ty takie tanie chipsy bierzesz to jest dla plebsu, weź te co reklamują itd itp
Rzucam okiem na rachunki – 200 zł, 320 zł…. Wreszcie moja kolej. Pani prosi o drobne – tego akurat mam pod dostatkiem. Wychodzę, patrze jeszcze na parking zastawiony samochodami o których nie śmiem  nawet marzyć, na każdej szybie naklejka „Uwaga Brajanek na pokładzie”, „Podróżuje z nami Jessica”, „Jadę tym samochodem Kubuś”.  Po raz kolejny nie mogę uwierzyć w jak bogatym kraju żyjemy.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 9,43 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Pani X

7 marca, 2019, Autor:

Przez blisko czterdzieści lat mimowolnej wędrówki po świecie spotkałem wielu ludzi – fałszywych i szczerych do bólu, hipokrytów i weredyków, intro i ekstrawertyków, uczciwych i oszustów, komunistów i prawicowców itp itd Najgorszym jednak typem człowieka jest ona.

Pani X (nazwijmy ją tak roboczo, żeby nie bawić się w niepotrzebne imiona) – kobieta po 30-tce, która przez całe swoje życie nie przepracowała uczciwie choćby godziny. Będąc przez ponad dwie dekady na garnuszku rodziców, a później męża (którego złapała na dzidziusia) nigdy nie musiała zaprzątać sobie główki takimi prozaicznymi rzeczami jak zarabianie pieniędzy, pewnie dlatego lekką ręką wydaje je na prawo i lewo. Oczywiście do żadnej pracy się nie garnie, ostatnio Biedronka szukała kasjerek, ale ona do takiej roboty nie pójdzie bo ona fizycznie pracować nie będzie przecież ma mgr przed nazwiskiem (skończyła jakąś ochronę środowiska – kierunek tak przydatny w życiu jak pilot do mikrofalówki) Głównym zajęciem Pani X jest przechadzanie się od rana do wieczora osiedlowymi uliczkami. Obwieszona od małżowin usznych po kostki złotem, w ciasnej bluzeczce z dekoltem głębokim jak moje uzależnienie od tytoniu, obcisłych biodrówkach spod których wystają czerwone lub czarne stringi, sportowych butach i coraz  nowszym kolorem włosów od rudego po tleniony blond. Nieodzownym atrybutem Pani X jest wózeczek w którym to wozi swój „skarb”.

Pani X ma jedną bardzo brzydką cechę – jej ulubionym sportem jest pożyczanie pieniędzy. Ostatnio właśnie ja stałem się jej najnowszą ofiarą. Stefuś pożycz bo brakuje mi na…. – zna chyba to każdy z Was. Niewyobrażalna wprost jest skala zbiegów złych okoliczności które spotykają Panią X, non stop psuje się jej pralka, lodówka, odkurzacz, samochód, laptop, telewizor, wibrator itp Oczywiście na każdą naprawę potrzebuje pilnie pieniędzy przyłazi wtedy szlochając, roniąc łzy z tą swoją miną zbitego psa, ustami zmalowanymi szniką z Sephory i jęczy „musisz mi pożyczyć bo co zrobię”. Dałem raz, drugi, trzeci, jak nie trudno się domyślić przyszła po raz czwarty i piąty. Nie oddała ani grosza, bo to tamto, mąż ja nie kocha, rodzice tak samo i wiecznie nie ma i bieda. Ostatnio dowiedziałem się, że Pani X obrabia mi dupę na prawo i lewo, a z tej biedy na Dominikanę lecą na dwa tygodnie (jej facet zarabia cztery razy tyle co ja). Niepojęte jest co się z ludźmi porobiło, gdzie podziali się ci wszyscy których słowo cokolwiek znaczyło? Którzy woleliby miesiąc nie jeść niż być winnym cokolwiek komukolwiek. Czemu ziemia nosi takie parszywe, perfidne, podłe wsze, takie kraby z czerwoną mordą, na zasiłki których (500+, matka +, becikowe i chuj wie co jeszcze) jebiemy my – Syzyfowie XXI wieku – zapierdalający całymi dniami w kołchozach za 2300 brutto, dymani przez wszystkie rządy, pracodawców, ten chory kraj i takie osoby jak Pani X.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 9,17 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!