Wkurwienia w kategorii: ‘Opowiadania’

cieplejszy wieje wiatr

31 maja, 2017, Autor:

Gdybym powiedział, że nie cieszę się wiosną może i bym nie skłamał, ale mógłbym wprowadzić czytelnika w błąd. Jestem alergikiem. Nienawidzę wiosny.

Co roku o tej porze swędzą mnie oczy, jakby komary pogryzły mi spojówki. Przy mruganiu swędzi bardziej, więc się drapię i lecą łzy, a ja nie widzę nic. Kicham non stop, swędzi gardło od środka i z nosa cieknie mi woda. Po kilku wytarciach chusteczką i rękawem, ryj prócz tego że staje się czerwony to jeszcze nieczuły i o następnej fali cieknącego gluta nierzadko dowiaduję się od osób trzecich, kiedy zwracają mi uwagę na mokrą plamę na koszulce. Wciskam wtedy tampony w nos i cała lawina gluta kiśnie sobie w środku. A jak zgęstnieje to ścieka powoli już nie na zewnątrz, a z zatok do gardła. Wrażenie zbliżone do tego, jak połknie się coś co nie chce się rozdzielić i jedną częścią już jest prawie w żołądku, a drugą jeszcze w przełyku. Mam tak prawie cały czas. A po kilku dniach ciągnącego gluta zawsze coś tam zamieszka bakteriowego i przez to oddech nabiera aromatu fekaliów. Tak mija mi maj i czerwiec każdego roku już od ponad dwudziestu lat.

Nie jestem fanem klasyki, ale tę jedną porę roku u Vivaldiego rozpoznam nawet z zatkanymi uszami. Od razu wyobrażam sobie, jak przez rozpuszczony śnieg przedzierają się psie gówna, pogoda jest bardziej złośliwa niż kiedykolwiek i te pierdolone nasienie drzew i traw które biorę do japy.

Wychowałem się na wsi i rodzice próbowali odczarować tę klątwę na wszystkie sposoby prócz egzorcyzmów. Na któreś urodziny dostałem nawet maskę gazową od ojca. W późniejszym wieku odkryłem, ze na krótko pomagają fajki, serio jest to jedyne skuteczne antidotum. Przez kilka chwil masz niby spokój od kichania i zamiast gównem walisz popielniczka, super awans.

Nienawidziłem wiosny od dziecka. Trochę wkurwiałem się na swój organizm, że odpierdala takie durnoty, ale ogólnie działa przecież w porządku. Poza tym to mój własny, prywatny organizm z którym się zżyłem, więc w tej opinii jestem stronniczy – winna jest ta dziwka wiosna i niedojebane rośliny. Czy zwierzęta spuszczają się innym organizmom w płuca? Napierdalają swoim nasieniem po całym świecie, żeby zaruchać?

Przyznam się jeszcze, że wiele trudu zadaje mi powstrzymywanie się przed dopingowaniem ludzi koszących trawy. Wewnątrz krzyczę, ze dobrze im tak, źdźbłom pierdolonym, niech zdychają małe zielone kurwy, pomioty natury. Kosiarkowe trawobójstwo spalinowe jest jeszcze lepsze niż elektryczne, bo ta machina śmierci wyje i rozsiewa zapach napalmu. Wagner kurwa, nie Vivaldi! Rozrywane szczątki liści z chęcią bym podpalił benzyną i strzelał na oślep w stłoczone kępki. Marzy mi się całopalna ofiara z tego śmiecia natury. Nawet rosną lepiej, kiedy się wysrasz w ich okolicy. Obrzydlistwo. Krzyżowałbym krzewy, deptał te ścierwa i podcinał korzenie całemu temu pylącemu skurwysyństwu. Kwiatki jeszcze jakoś wyglądają, ale trawa? No ja pierdole. Kiedy idę wzdłuż skoszonego trawnika, kiedy w powietrzu unosi się zapach świeżo rozjebanych łodyżek i mijam pogromcę tych plew mam ochotę krzyczeć z radości, że dobra robota panie ogrodniku, jebać te rośliny! ale powstrzymuję się i mówię tylko ze łzami szczęścia w oczach:
– Dziękuję.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Świątek Czwartek

22 grudnia, 2016, Autor:

Mili Milusińscy!
Zbliża się Wigilia, czas nadmiernego spożywania pierogów i otwierania paczek ze skarpetkami i jakimś tanim gównem kupowanym dzień wcześniej. Czasami też można znaleźć coś obiecanego pół roku temu i bez słowa przeprosin rzucone wybrakowane, gołe i smutne.
Także tego,
zostawiam tu część opowiadania, reszta się jeszcze edytuje. Oczywiście na zakładce Audio też jest wszystko.

Wkurwy Na Głos

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Nadwyżka kurwicy (wtorek)

29 listopada, 2016, Autor:

Jakby tu zacząć może tak, koleś którego szczerze nie toleruje, wyrwał laskę mi sprzed nosa… było wcześniej się ogarnąć, a teraz muszę jeszcze do tego tolerować ten niby związek, nosz ja pierdole!!! Utopił bym gnoja w szklance wody… ba!!! w łyżce!!! (marnotrawstwo to grzech)
Nie wiem czemu się tak długo zbierałem, na szczerość… jakieś lagi mózgu czy inny chuj?! Jakby tego było mało jeszcze, okrutnie boleśnie przypierdoliłem piszczelem, w ruchomą platformę. Przez chwilę przemknęło mi przez myśl, że to jakichś znak, ale szybko mi przeszło, bo miałem taki nawał obowiązków, że wyleciało z głowy, w oka mgnieniu.
Nie przespałem wcześniejszej nocy, co dodatkowo utrudniało mi zadanie, koncentracji na danym zagadnieniu, plus bolący piszczel.
I jak tu się nie wkurwić?! Spoko!!! najlepsze miało dopiero nadejść… Otóż jutro (mamy dziś wtorek), kurwa jutro zamiast na pierwsza zmianę idę na drugą bo coś komuś nie wypaliło, z tego co kojarzę ten pisior który wyrwał mi dziołchę, wprowadził swojego znajomego do firmy, a ten jego ZIOMUŚ zmienił zmianę i jest aktualnie na mojej, przypadek?! Kurwa nie sądzę… żeby było śmieszniej idę wesprzeć (podobno tylko do końca tego tygodnia) zmianę na której był znajomy tego zwiędłego kutasa. No po prostu kurwa no nie!!!
Zajebista rozgrywka, pogratulować układów. Dopiero zakumałem ten cały szajs jak zakończyłem pracę, a w szczególności zastanawiałem się dla czego ten chuj śmiał się pod nosem… no teraz wiem… jebana menda, i bądź tu szczery i otwarty kurwa nie da się!!! A… zapomniałem i jeszcze dałem się wciągnąć, w jakąś zjebaną rozgrywkę tej koleżaneczki, podobno impreza integracyjna wiecie, wigilia te sprawy, teraz zakładając że nie wiedziałem że jest w związku, bo przecież nie jestem jasnowidzem, nie czytam z kształtu czaszki, ani nie posiadam żadnego typu nadludzkich zdolności (poza nadludzkim wkurwieniem którego podażą dysponuje bez ograniczeń) zgodziłem się zapisać, na to nikomu nie potrzebne, nikomu…, gówno zakładowe…, spęd baranów…, pijackich mord…, dilerów i ćpunów…, wigilię… dla pracowników, i jeszcze zrobiłem z siebie głąba, że niby nie wiedziałem, jakoby lista osób, które zadeklarowały swoją obecność, jest JUŻ ZAMKNIETA!!! KURWA!!! I się dowiaduję, że Ona z Nim, znaczy będą razem, na imprezie… Trzymajcie mnie, bo jebnę, z zachwytu dniem dzisiejszym. Jakby wszystko się zaprzysięgło, żeby mi dzisiaj dojebać. (chyba że to objawy manii prześladowczej, ale wątpię)
Pomóżcie jakoś, piszcie, komentujcie co o tym sądzicie, ja się wkurwiłem

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 9,50 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Śmiertelny Cichacz

9 kwietnia, 2016, Autor:

Mam żonę, a żona ma taką przypadłość, że gdzie nie mieszka tam psują się pralki. Przypadłość ma stuprocentową skuteczność. Jest to na tyle regularne, że nawet przez myśl nam kiedyś przeszło, żeby o tym napisać do jakiegoś instytutu badań AGD, albo chociaż Faktu.

Na czarnej liście pojawiają się pralki różnych marek i każda z nich kończy w inny sposób. Raz to powolna głośna śmierć, raz kałuża wody we własnym mieszkaniu… No zawsze coś nowego.
W poprzednim mieszkaniu udało się dość mało spektakularnie uszkodzić bęben, ale nic straconego – pralka nadrabiała swoim opuszczeniem domostwa. Była ciężka jak sto pięćdziesiąt i mieszkaliśmy na ostatnim piętrze, w bloku nie było windy. Taszczyliśmy ją we trzech, a klęliśmy ją za sześciu (poza tym zniknęła spod śmietnika w kilka godzin, więc jak się okazało, wcale taka niedołężna nie była).
Tego wieczora mieliśmy gościć parę Ziomków z którą się przyjaźnimy od bardzo dawna. Wieczór spędziliśmy na gadaniu i szorowaniu podłogi i pozostałości po wymianie sprzętu.

Od tamtej pory minęło około roku i jedna przeprowadzka. Już po pierwszym miesiącu w nowym lokum napięcie rosło. Nie to, żebyśmy nie spali po nocach z powodu oczekiwań autodestrukcji pralki, ale każde z nas – ja, żona i ona – wiedziało, że ten dzień musi kiedyś nastąpić.

Dzwoni żona:
– Hej, wstawisz piwo do lodówki? Ziomki wpadają dziś około piątej.
– Jasne, pamiętam, ale czekaj, nie zgadniesz, co się stało.
– ?
– Chciałem nastawić przed chwilą pranie i się nie włączała
– Nie. Nie żartuj nawet..
– Tak :D
– Ej, w tamtym roku też się jakoś posypała jak Ziomki mieli przyjść, nie?
– Dokładnie! Przypadek?
– Nie sądzę! :D Niech nam pralkę odkupują :D
– Ano :D W ogóle jak się nie włączała to otworzyłem i zamknąłem drzwiczki, ale nie pomogło
– Brawo
– Potem wyjąłem wtyczkę z gniazdka i po chwili wsadziłem z powrotem. O ile znam się na pralkach nie powinny robić ‚tsssyt’ i śmierdzieć
– Śmiertelny cichacz?
– Śmiertelny cichacz.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 7,67 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!