Wkurwienia w kategorii: ‘Chujowo’

Popierdolonia… czyli nowa Polonia z Kijowem nad Wisłą

14 maja, 2018, Autor:

Mieszkam w Waltzstadt. Jak ktoś woli może być Waltzawa. Jestem słoik. Za chlebem mnie tam wywlokło bo to jedyna dziura w Polsce w której jeszcze idzie zarobić na zupę niechińską.

Włączam telewizor, odpalam usterkę a tam remont Ukraińce robią… przełączam zatem na Take me Out a tak qurwa co druga z Ukrainy uja szuka … to znaczy szczęścia i miłości.

Wkurwiona gaszę pudło i rozmyśłam. Godzina 21 i nagle dzwoni telefon. Paniu kucharkuu, ja nie budiet zawtram pracu ja xxxx xxxx yyyy zzzzz .  Wiem że nie zakminicie xxxx xxxxx yyyy zzz, ja też nie wiem o co jej chodziło. Mieszka w Polsce, pracuje w Polsce ale języka kurwa nauczyć już się nie naumiała. No to dodatkowo podkurwiona kładę się spać, no bo przecie jutro ukrainku nie budziet w pracu więc mam zapierdalanko za dwoje na jednej stawce…No i śpię.

Nagle, jeb, puk, jeb, jebut ty szmatu, ty kurwu, wypierdoloj jeb twoja mać… Myślę sobie – kurwa – sen czy serio??? Podnoszę globus, dalej słyszę ałałałała, ratunku, policjuu, ty szmatuuu…  i dopiero zajarałam że ukraińskie sąsiady z roboty wróciły i że pewnie damcia znowu się skurwiła i teraz po policjuu nawołuje.

Paczę lewym ślipiem na sikora a tam kurwa 4 rano. No i chuj. Kłaść się by zaspać? Nie da rady, budzik na 4:40, nie opłaca się bo nim zasnę to budzik zadzwoni. No to nastawiamy na kawicę…

Ogarnęłam dupsko, wyskoczyłam na autobus zgodnie z harmonogramem. Myślę, 5 z hakiem, będzie na czas. No i se stoję kurwa minutę, dwie, pięć, dziesięć i chuja nie ma i już miałam sięgać po szmelcfona by dzwonić po taxi a tam zza zakrętu turla sie busidło. No to stoję i czekam aż się doturla a ten se kurwa jedzie 30km/h. Wparowałam do autobusu no i lecę obszczekać furmana. Mówię: panie, pan masz dychę w plecy noooo, jak to???? Gdzieś pan korki wynalazł o 5 rano????   —-  Pani, pani, ja jestem z pierwszej brygady i jadę o czasie a tamten przede mną to brygada czwarta i za sterami kierowca z …. z…. Ukrainy. Te ciule śmigają jak chcą bo ich na firmie nikt nie ruszy. Zwolnią jednego to za nim idzie 30-stu a jak z firmy pójdzie trzydziestu to firma idzie się w pistu jebać. On z pętli wyjechał 5 min przed czasem i pewnie gonił jak idiota to i połowy ludzi nie zabral. Można to naprawić… Trzeba ich powybijać.Odpuściłam zatem lament, myślę, usiądę, ochłonę, będzie cacy. Zasiadłam wygodnie i …. co słyszę???

Da, da, takoż, spasiba, da, da. A gdzie słyszę??? Ano ino kurwa z przodu,  z tyłu i obok. Przysluchuję się chwilę i mam wrażenie że jestem jedyną Polką w autobusie. Z tyłu Ukrainki, z przodu Ukrainki i z boku Ukrainki. Myślę se, jaka Waltzawa, jakie Waltzstad, przecie to kurwa Kijów przenieśli.   Dobra, sluchawki w uszy i wio do przodu…

Wylazłam z autobusu, lecę i myślę’po drodze wezmę jakie bułki do kawy w robocie. Wpadam do cukierni, krzyczę za ladę: makowe lukrowane jakieś macie???  No i co słyszę???? Ja nie znaju …. i mnie chuj strzelił. Myślę sobie stara pipo – Ty nie znajusz makowych czy nie znajusz że są?????? Ogarnęłam cukiernię, lecę po schodach, prawie że w firmie już siedzę a tu STOP. Na kosmitę trafiłam. Nie wiem czy kosmita nadpobudliwy czy psychicznie chory. Szósta rano a ten debil te bezpłatne gazety Metro rozdaje. Ludzie!! Szósta rano. Myślę, psychiczny??  Przestałam myśleć gdy usłyszałam Gazetu, Gazetu, Gazetu….  Dobra. Jestem w robocie. Wpada szef, siema Baśka, sluchaj Basia, dzisiaj 50kg …. Ukraińskich Udeczek zrobisz, co???Myślałam że go jebnę. No bo wiesz Basiu, przyjdzie z budowy Metra 60 Ukraińców na obiad to pamiętaj by mieli minimum 800gram udek, dobra?  Myślę se – to może jeszcze do kompletu PANOM z Ukrainy po gałce opierdolić w cenie dniówki??????? No co kurwa??? Polska dobroduszność granic nie ma. 

A ja głupia kurwa w Anglii sznycle wpierdalałam. Że ja nie wpadłam na pomysł z pomodorówka wtedy w knajpach.

Haj, aj em polka. Juł mi pomidorówka sziken. Nał. Co kurwa? Juł not polisz spiiik? Łaj???

Ktoś słyszał o pomodorówce i ogórkowej dla polskich budowlańców w Londynie????? Nie???? No pewnie że nie. Polak przerwy w pracy nie ma a obiad nosi ze sobą. Ukraina to jednak… Europa

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 1 raz(y), średnia ocen: 9,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Dlaczego w Popierdolonii nowe często jest tańsze od używanego?

14 maja, 2018, Autor:

Oglądam ceny smartfonów, ceny części komputerowych i podzespołow. Różnica między nowym prockiem i5-8600 a i5-7600 znikoma. Różnica między i7-7700k a i7-8700 tylko 2 stówki albo i nie.

Oglądam zatem Olxa, nowy smartfon 599, używany 650. Patrzę na tablety, nowy 499, używany 600.

No to oglądam sobie auta. Nowy Ceed z wyprzedaży rocznika 48000zł a używany 2 latek 43000. Oglądam dalej i widzę Hyundaia i30 rocznego za 55000 a nowy stoi za 54500 . Ten sam model, bebechy silnik.

Oglądam dalej i widzę anteny satelitarne bo mi zajebali z dachu więc szukam. Nowa w sklepie 65zł + konwerter twin Sharpa 38zł a używany skorodowany złom za … 150.

Śmigam zatem dalej bo przydała by się nowsza drukarka laserowa. Nowe Hp 240-270zł a używki 2,3 letnie 200-300.

Szukam używanego proca i5-7600 do drugiego kompa i ceny 800, 849, 900, 800. Nowy stoi 799.

Dlaczego w tym kraju ludzi tak pojebało???

Nowe opony Fuldy 195/65/15 były po 179,90. Zerkam lokalnie w ogłoszenia i widzę po sąsiedzku 4 x 5mm za… 600zł.

W Polsce zlikwidowano oddziały psychiatryczne i wypuszczono wszystkich do domów a ja nic o tym nie wiem?

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 1 raz(y), średnia ocen: 8,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Moja psychika.

30 kwietnia, 2018, Autor:

Witam, ciężko mi cokolwiek sensownego napisać, ale mnie to wszystko już za przeproszeniem wkurwia.

Codziennie rozmyślam tylko o swojej przyszłości, o biedzie, braku rozrywki, brakiem chęci na cokolwiek (nawet nie chce mi się grać w gry, bo cały dzień spędzam na leżeniu i słuchaniu muzyki) i tym jak inni żyją, mają pieniądze i po prostu żyją, a ja wegetuję siedząc w domu jak jakiś piwniczak.

W ciągu jednego dnia humor potrafi mi się zmienić z pięć razy i z wesołego człowieka zmieniam się w smutny wrak.
Cały czas wyobrażam sobie moją zajebistą przyszłość i to, że pomogę spłacić mojej matce długi i w sumie, że będę żyć na poziomie, a po jakimś czasie wszystko zmienia się o 180° i jedyne co sobie wyobrażam to, że resztę życia spędzę na kasie w Biedronce albo sobie coś zrobię.

Inni z moich znajomych mają na wszystko wyjebane, a ja cały czas tylko o tym myślę. Nawet nie wyobrażam sobie ewentualnego ożenienia się w przyszłości, bo nie wiem czy byłbym dobrym człowiekiem jeśli chodzi o życie z drugą osobą, a co dopiero mówić o dzieciach. Nie widzę też w tym sensu, bo po co przekazywać tak zjebane geny jak moje. Niby jestem inteligentny, ale moja samoocena mówi co innego, parę dziewczyn się na mnie patrzy, ale właśnie samoocena powoduje, że wcale nie uważam się za jakiegoś pięknego.

Zawsze jak ktoś wspomni o tym gdzie spędzał wakacje, co sobie kupił lub jak widzę na FB czyjeś zdjęcia z przyjaciółmi to dopada mnie ogromny smutek. Nie potrafię też zrozumieć sensu życia i męczenia się na tym świecie skoro jest tak chujowo? I niech nikt nie nie mówi, że pieniądze szczęścia nie dają, bo jest inaczej.

Można uznać, że pierdolę głupoty „bo jestem jeszcze gówniarz”, ale nie potrafię sobie przemówić do łba, że jest inaczej. Po prostu nie umiem i czuję się jak gówno. Za dwa lata czeka mnie moja 18 i jedyne co czuję to przerażenie, bo marnuję sobie ostatnie lata „beztroskiego” życia.

Pozdrawiam

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 7,80 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Genialny tydzień

19 kwietnia, 2018, Autor:

Poniedziałek i wtorek zacząłsię od tego że poszedłem do pracy na drugą zmianę. Tak się składa że niedawno złapałem przeziębienie które zmieniło się w grypę, od której dostałem zapalenia obu uszu. A to z kolei dowaliło mi sprężonymi korkami słuchowymi. Więc byłem praktycznie głuchy w robocie. Cudownie wręcz było. Mało tego rozwaliłem rękę, i rana wesoło się babrze.

Wtorek standardowo, pociąg opóźniony kilka chwil. Zwykle do roboty śmigam rowerem, jakieś 20 minut drogi. Ale nie tym razem, bo jak się okazało rower zdechł. Do wymiany tylne koło, łańcuch do skrócenia itd itp. Tak więc do pracy i nazat z buta, jakieś 5 km w jedną mańkę. Po 8 godzinach dźwigania 100-150 kg ram i okien bez możliwości siedzenia choćby przez moment marzę wręcz o tym.

Środa zaczęła się również od spóźnionego pociągu. Mało tego w robocie szef powiedział że na drugiej zmianie brakuje ludzi, i mnie przenosi. Musiałem więc dobić swoją zmianę do 22. A potem o 3 rano wstać aby iść na 6 rano do 14. Chuj, nie ma tragedii bo boss zwolnił mnie szybciej abym zdążył się wyspać. Rzecz w tym że pociąg był opóźniony nagle wyjątkowo mocno. Na tyle że i tak wróciłem do domu chwilkę przed 00.

Czwartek to już wręcz ewenement. Pociąg opóźniony do pracy. Gdy wysiadłem i o dziwo przyszedłem na autobus, ten nie przyjechał. Czekałem 25 minut na jebańca i go nie było. Chwilę później gdy stwierdziłem że już i tak jestem spóźniony i mogę iść z buta nagle pojechał. Akurat jak odszedłem na tyle by nie zdążyć. W samej pracy źle nie było. Ale gdy z niej wracałem zdarzyła się rzecz niesłychana. Ktoś zajebał mi motor. W biały dzień, spod parkingu na dworcu. Zgłosiłem to wprawdzie na policję. Ale nie zmienia to faktu że zamiast wrócić do domu o tej 16 i iść spać. Pójdę dopiero o 21 przy dobrych wiatrach, gdy dokończę sprawy załatwiać.

 

Patrząc na te dni jebane to aż czekam z niecierpliwością co się wydarzy jutro w piątek..

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!