Nie wiem dlaczego, ale ostatnimi czasy wkurwia mnie pewien powtarzający się widok.
Jadę sobie do pracy tramwajem lub autobusem. Spoglądam sobie w okno, próbuje o niczym nie myśleć, by nie nadwyrężać pogrążonego jeszcze w pół-śnie mózgu. Słucham muzyki lub kontempluje przyrodę. Aż tu nagle, ni stąd ni zowąd, wyłania się przed moimi oczyma wygięta w pokracznej [...]
Ja pierkurwadolę!
Chciałem sobie zjeść obiad, spokojnie, bez nerwów, tak jak lubię. Położyłem na stole talerz z fasolką, włączam TV, bo lubię (a co, wolno mi) obejrzeć sobie jakiś ciekawy program w międzykęsie. Pisałem już wielokrotnie, że zazwyczaj oglądam Discovery i National Geographic, po pierwsze dlatego, że lecą tam najciekawsze programy, po drugie dlatego, że na [...]
Ja pierdole.
Idę sobie dzisiaj na siłownię. Nie, nie chodzi znów o klapki do góry grzbietem ani o kąpielówki. Z tym dzisiaj wszystko było ok. Problem był innej natury. Bo właśnie o sprawy blisko związane z naturą się rozchodzi.
Otóż przebrałem się, ale jeszcze stwierdziłem, że popuszczę z hydrantu, bo coś ciśnienie lekkie czuję, a poza tym [...]
To jest wpis na konkurs o przysłowiach.
—
Wychodzę dzisiaj rano do pracy. Przed wyjściem patrzę na termoment. Ooo, minus pięć tylko, uff, co za ulga. Jeszcze dwa dni temu było rano minus dwadzieścia. W końcu się ociepla.
Podbudowany tym spostrzeżeniem nie ubieram się już tak strasznie grubo jak przez kilka ostatnich dni. Zimowo, ale normalnie. Schodzę po [...]
Ja pierdole.
Usiadłem na chwilę przed TV, widzę zapowiedź jakiegoś fajnego filmu, tytuł “Hazardzista”. Zajawka sugeruje, że może być naprawdę niezły. Dobra, kiedy?
Dzisiaj o 00:10.
Kurwaaaaaaaaaaaaa!
Co to ja jestem, lunatyk jakiś? Co ja cierpię za bezsenność? Kurwaaaa!
Dlaczego fajne, wartościowe filmy grają o północy i później, o trzeciej nad ranem, a o normalnej porze puszczają jakiś pierdolony chłam [...]