Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami i dwoma elektrowniami atomowymi mały Jarek, zatroskany losem swych rodaków, wybrał się na zakupy do spożywczaka. I kupił:
Mąkę
Ziemniaki
Kurczaka
Chleb
Cukier (!) A to burżua!
Jabłka
…i zapłacił 55 złotych, groszy 60. Flesze błyskały gdy sklepowa ładowała ziemniaki do siatki – zrywki, a Jarek, dumny niczym paw, wyszedł przed sklep i [...]
Dziś szybki wkurw, bo właśnie niedawno wróciłem z kina z Czarnego Czwartku – Janka Wiśniewskiego, który padł.
Otóż wkurwia mnie to, że nawet mając niezłą historię, materiał na film, Polacy potrafią tak bardzo spieprzyć ciekawie zapowiadającą się produkcję. Powiem tak: gdyby nie wstawki z doświadczonymi aktorami, żałowałbym 15 złotych na bilet. Kurwa, co ja pierdolę. I [...]
Ostatnio dużo wpisów o gównach, smrodzie i dupie, to teraz coś lżejszego. Otóż:
Z racji nieposiadania sprzętu jakże niezbędnego – drukarki, pojechałem dziś do punktu ksero wydrukować sobie wykłady, które muszę ogarnąć do egzaminu. Po dość długich i wnikliwych rozważaniach zdecydowałem się na ksero bliższe i tańsze, a nie droższe i dalsze, widzicie więc, że ta [...]
Dziś tylko krótko:
Kurwa ile tego gówna na ulicach! Powpychałbym te wszystkie klocki w dupska właścicieli psów, żeby się kurwa nauczyli sprzątać. W samej tylko jebanej stolycy dziennie na ulicach ląduje 16 ton psiego gówna! 16 ton! Nogi z dupy powyrywać tym kundlom przebrzydłym. Że zacytuję klasyka:
“- No co pani?!
-Z czym?
- No, co mi pani tu [...]
Witam po długiej przerwie!
Otóż dziś wkurwił mnie niemiłosiernie mój współlokator, ale żeby zrozumieć całą rzecz muszę nakreślić kurwakontekst. A kurwakontekst wygląda tak:
Mieszkałem już w internacie i powiedziałem, że nie ma mowy o akademiku na studiach. Żadnej zasranej komuny już więcej nie przeżyję i jebanych wspólnot lodówkowo – kuchenno – łazienkowych. I tak zaczęły się moje [...]
Niektórzy nazywają to fatum. Inni losem. Ktoś powie – przeznaczenie. Kurwa wszystko jedno jak to nazwiemy, bo wkurwiaja to jak ja pierdolę. Otóż mój wkurw dzisiejszy dotyczy czegoś na co właściwie nie mam wpływu, ale na co dzień doprowadza mnie do apopleksji, kiedy żyły występują mi na skronie, twarz robi się czerwona, a z uszu [...]