Archiwum dla Lipiec, 2019

Wkurwiające rzeczy

21 lipca, 2019, Autor:

Witajcie, w dzisiejszym wpisie opiszę Wam kilka różnych rzeczy, które mnie ostro wkurwiają.

1. Niemiłosiernie wkurwia mnie mój internet. Zawsze kiedy włączam komputer i widzę, że w CSie mam 200 pingu, a strony internetowe ładują mi się z prędkością wolniejszą niż chodzący żółw, to mnie kurwica bierze. Człowiek depresji może normalnie dostać przez ten pierdolony internet. Moje procedury są takie:

  • wyłączyć internet,
  • włączyć go z powrotem
  • czekać 5 minut aż się włączy (tyle dosłownie mi się odpala ten szajs)
  • znowu go wyłączyć i włączyć

I dopiero wtedy to chujstwo chodzi w miarę normalnie. Po godzinie grania znowu mi się internet pierdoli i muszę powtarzać te procedury. No szlak człowieka kurwa może trafić, jak musi cały czas to samo powtarzać. Zawsze jest kurwa tak, że przez pierwszy rok w danej sieci masz zajebiście szybki internet, a potem masz tak wolny, że masz ochotę wypierdolić ten router przez okno. W sumie ja mam to gówno jakieś… 5 lat. Jebane, stare, zakurzone gówno. Są też takie sytuacje z internetem, gdzie ping w grze jest dobry, ale strony nie mogą się otworzyć, bo wyskakuje „nie można odnaleźć serwera” czy chuj wie co.. I to jest też wina po stronie tego jebanego internetu, kurwa, bo żadna strona nie chce odpalić i muszę go resetować. Jest jeszcze jedna popierdolona rzecz.. mianowicie, zajebiste centrum Windows Update sobie wymyśliło, że automatycznie zrobi aktualizacje w komputerze, kiedy ja sobie gram w CS.. Oczywiście nie dali mi żadnego powiadomienia, że robi się jakaś aktualizacja i znowu kurwa z pingiem się muszę męczyć.. Chociaż nie! Wcale kurwa nie muszę! Wpisuję services.msc i wyłączam to chujstwo zwane Windows Update. I potem muszę powtarzać wyżej wymienione procedury z internetem.. Ha, co ja gadam.. To nawet nie jest internet, to jest gówno co mnie niedługo doprowadzi do depresji chyba…

2. Wkurwiają mnie gimbusy, którzy wtapiają się w rzeczy, które nie są dla nich. Stoję sobie kurwa na przystanku i usłyszałem rozmowę dwóch zjebów rozmawiających o:

  • że Żydów należy jebać i palić ich, bo są szkodnikami  – kurwa, najchętniej to ja bym Cię spalił ty zjebie genetyczny. Ty smarkaczu masz najwyżej z 14 lat i nawet nie wiesz jak te czasy wyglądały, kiedy to właśnie Żydzi byli eksterminowani więc zamknij ryj ty chuju złamany, bo ty wiesz tyle, co wierzchołek góry lodowcowej
  • polityce – No kurwa, to chyba jest jeszcze gorsze. Przeczytają jakieś pierdoły w internecie, że coś tam ktoś zrobił a potem nic, tylko słuchać pierdolenia jebanych gimbusków, żeby jebać albo jakąś partię polityczną, albo daną osobę. Wkurwia mnie to strasznie, że takie gównioki się wtapiają w takie sprawy nie mając o tym bladego pojęcia.

3. Wkurwiają mnie reklamy w telewziji m.in. o żylakach, hemoroidach, upławach i suchości pochwy. Ja pierdolę, raz się prawie odruchu wymiotnego dostałem, bo oczywiście zawsze muszą te reklamy lecieć, kiedy coś jem. Zapłać w końcu kurwa rachunki za wodę i się umyj, a nie potem pierdolisz w telewizji o twoich problemach.

4. Wkurwiają mnie wszelkie zajebiste newsy, która na pewno zainteresują dużo ludzi. No chuj mnie to obchodzi, że jakaś lalunia zrobiła sesję zdjęciową nago, albo że wyciekły zdjęcia jakiejś „modelki” bez makijażu. Zajebiste wiadomości, na pewno bardzo mi się przydadzą.

5. Wkurwia mnie to, że za każdym jebanym razem, jak wchodzę sprawdzić jebaną pocztę, to musi wyskoczyć na całą reklamę jakaś jebana reklama. WKURWIAJĄCE JAK NIC.

To by było na razie na tyle bardziej wkurwiających rzeczy, jak będę miał więcej takich sytuacji, to napiszę drugą część.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 1 raz(y), średnia ocen: 9,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Ludzie z mojego najbliższego otoczenia są pierdolnięci, rozdział III

14 lipca, 2019, Autor:

Rozdział III – Marian

Jak to zwykle bywa w związku, poznaje się po jakimś czasie rodziców swojej drugiej połówki. Tak się akurat złożyło nieszczęśliwie, że tata mojej dziewczyny umarł kilka lat temu i nie miałem okazji go poznać. Moja dziewczyna mieszka z mamą i… Marianem. No właśnie, Marian to jedyne określenie, jakie mogę do niego przypisać, gdyż ów jegomość w drzewie genealogicznym nie prezentuje się jako absolutnie nikt. Nie jest nawet ojczymem mojej dziewczyny, ponieważ nie jest mężem mojej przyszłej teściowej. Rzekłbym, że szybciej już ja stanę się oficjalnie członkiem rodziny niż on. Ale to, że coś jest formalne czy nieformalne, lata mi w tym przypadku koło chuja, bo jakby się tak zastanowić, to nie zawsze więzy krwi odgrywają główną rolę. Mam koleżankę, której matka nie utrzymuje z nią świadomie kontaktu – i w tym przypadku nasuwa się pytanie, czy można taką osobę nazywać matką, skoro jedyne, co zrobiła, to urodzenie dziecka tylko po to, by potem mieć na nie wyjebane? Nie sądzę, aby taka osoba mogła nazywać się matką.

Ale przejdźmy do Mariana. Koleś jest alkoholikiem. Nie stosuje przemocy fizycznej, natomiast drze ryja i nie pasuje mu absolutnie wszystko. Koleś jest na tym etapie picia, że ma czerwoną mordę, a jednego specka zeruje w pięć minut. Niby posiada pracę, ale co z tego, skoro większość zarobionego hajsu inwestuje w piwo. Zawsze, gdy wraca do domu, słychać brzdęk butelek w jego reklamówce. Nie lubi nikogo i niczego. Przez większość czasu zachowuje się jak warzywo – potrafi leżeć w łóżku nawet dwa dni, z czego większość przesypia. Lecz czasami Marian czuje wewnętrzną potrzebę przypierdolenia się do czegoś – a to, że deska nieopuszczona, a to, że ktoś za głośno ogląda film. Oczywiście sam nie jest lepszy, bo sra przy otwartych drzwiach od łazienki (nie chodzi o to, że nie zamknął ich na klucz; one po prostu są otwarte na oścież), a jak podniesie głos to słychać na cały dom. Ale na tym (na szczęście) się kończy, ponieważ Marian jest mocny tylko w gębie, a gdy przychodzi co do czego, to stoi jak słup i nie wie, co zrobić. Regularnie zapomina płacić za mieszkanie, przez co częstym widokiem jest darmowe Mortal Kombat z właścicielem. Tylko że Marian odgrywa tam rolę oponenta z samouczka, na którym ćwiczy się ciosy, bo sam nie potrafi się obronić.

Nie istnieje tydzień, w którym on i mama mojej dziewczyny by się kłócili. Wspomniałem wcześniej o mieszkaniu, ale tak naprawdę powodem są różne rzeczy, choćby totalne pierdoły. Moja dziewczyna zawsze wtedy się denerwuje i nie umie nic konkretnego zrobić, bo po prostu się boi. A najgorsze jest to, że jej matka nie widzi w tym problemu. Żyje sobie z Marianem, choć jedyne, co ich łączy, to rachunki, których ten i tak nie płaci. Jakiekolwiek głębsze relacje między nimi nie występują. Trochę jak życie na Szkolnej 17, gdzie Suchodolski ustawicznie od kilku lat powtarza, że się wyprowadzi, ale wszyscy wiedzą, że gówno zrobi i dalej będzie tam mieszkać. I ta patola trwa i trwać zapewne będzie. Kiedyś moja dziewczyna nie wytrzymała i zadzwoniła na policję, bo nie mogła już znieść tej awantury. Oczywiście to ona stała się winna, bo przecież wzywanie policji to wiocha, a w ogóle co ludzie powiedzą.

Ogólnie czasami, kiedy do niej przyjeżdżam, mam ochotę pierdolnąć temu alkoholikowi. Tacy ludzie jak on powinni zostać zakopani i zabetonowani. Ale wiem, że zabiłbym gówno, a poszedłbym siedzieć jak za człowieka, a to mi się nie opłaca. Więc jedynym sensownym rozwiązaniem jest wyprowadzka, a jej matka i Marian niech sobie dalej żyją w tym chujowym pseudo związku. No bo kurwa, są dorośli, mają swój rozum, to co my się będziemy w to wpierdalać. Nie da się pomóc osobie, która tej pomocy nie chce.

A wyprowadzić się po prostu muszę, bo sam ze swoją rodzinką nie wytrzymuję. Napisałem już o tym wcześniej, ale poczynię niedługo kolejny wpis z tym związany.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 1 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!