Archiwum dla Czerwiec, 2019

Upały

26 czerwca, 2019, Autor:

Jak większość osób wie przyjebały w nas upały. Wszędzie w telewizji, na facebooku itp gada się o tym by się nawadniać, udostępnia apele o skrócenie pracy. Do tego jest masa pierdolenia o chowaniu w cieniu, pozostaniu w domu, i zadbaniu o to by zwierzęta nie siedziały na słoneczku.

A co z nami ? Jebanymi szarymi ludźmi, którzy w temperaturę 36 stopni wychodzą i z domu i idą do pracy. Pracy w której nie ma klimatyzacji, są za to ściany i dach odjebane z metalu. Mało tego są piece hartownicze, i masa innego gówna które podnosi temperaturę. Więc ci co narzekają że na dworze jest 35 stopni i trzeba uważać wywołują u mnie śmiech. Gdybym miał siedzieć w takiej temperaturze na dworze nie robiłoby to mi najmniejszego dyskomfortu. Jeszcze bym sobie trening zrobił, żeby się poopalać. W takich warunkach w robocie wesoło przez 8-12 godzin zapierdalamy nosząc szyby.  Ubrani w odzież ochronną. W ciągu kilku minut potrafię przejebać więcej ton niż większość ludzi przez cały rok. Szyby mogą ważyć 5kg, ale na ogół ważą 100-120.

Lubię swoją pracę więc nie narzekam. Ale ludzi którzy jebią jak murzyni za gorsze pieniądze w gorszych warunkach jest masa. A ludzie wolą udostępniać zdjęcie smutnego psa, który siedzi na dupie i nic robić nie musi.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

500 kurwa plus !

25 czerwca, 2019, Autor:

Sobota przed niehandlową niedzielą  zafundowaną przez miłościwie nam panujących. Ostatni dzień kiedy frajerzy  zapierdalający przez cały tydzień mogą kupić erzac żarcia, by przetrwać kolejny dzień, nie wiadomo w istocie po co.  Upał, skwar, gorąco. Żar z nieba leje się jak z hutniczego pieca. Po kilkunastu minutach powolnego spaceru, możliwie jak najbardziej ocienionymi osiedlowymi uliczkami, przyodzianą świeżą koszulę można wyżymać, pot cieknie mi po nogach, rękach, plecach. Ścieka po moim czole równą, obfitą stróżką  zalewając oczy  jak zawodowym kolarzom przy podjeździe na Pian del Lupo . Moim oczom ukazuje  się upragniony cel eskapady. Mityczny hipermarket Boża Krówka – obiecujący uzupełnić niezbędne zapasy i ugasić pragnienie,  gościnny niczym oaza dla strudzonej karawany przemierzającej pustynne piaski. Wydobywam złotówkę i biorę koszyk, pewnym krokiem przekraczam rozsuwane drzwi  i….. w jednej sekundzie czar pryska. Przed moimi oczyma tabuny młodych mamusiek ze swoimi skarbami.  Ta pcha wózek z bachorem w środku i dwoma doczepionymi po bokach, w innym miejscu bachor ściga bachora miedzy sklepowymi półkami przy euforycznych okrzykach  matki i (chyba) babci, zagrzewających do szybszej pogoni czy ucieczki (chuj wie). Alejkę dalej opasły bachor wrzaskiem próbuje wymusić  kolejną czekoladę. Wkurwiony na cały świat próbuję pospiesznie zrobić zakupy i wyrwać się z tego piekła. Pakuję do koszyka zgrzewkę wody,  makaron,  ryż, dwa mleka, jakieś pomyje zwane piwem i coś tam jeszcze, nie stać mnie na wykupienie połowy sklepu, nie byłem na tyle sprytny żeby naklepać czwórkę albo piątkę „szkrabów” – jestem tydzień po wypłacie i już pod kreską do 10-tego. Pcham wózek w kierunku kasy i tutaj moja gehenna się nie kończy.  Na sześć kas otwarte są aż dwie – a przede mną kolejka której wzrokiem nie jestem w stanie ogarnąć. Koszyki wypakowane po brzegi, a niemal do każdego doczepiony „sponsor”.  Próbując za wszelką cenę nie wybuchnąć przysłuchuję się dialogom.
– Co by tu jeszcze kupić żeby było tak bardziej odświętnie, niedzielnie
– Co ty takie tanie chipsy bierzesz to jest dla plebsu, weź te co reklamują itd itp
Rzucam okiem na rachunki – 200 zł, 320 zł…. Wreszcie moja kolej. Pani prosi o drobne – tego akurat mam pod dostatkiem. Wychodzę, patrze jeszcze na parking zastawiony samochodami o których nie śmiem  nawet marzyć, na każdej szybie naklejka „Uwaga Brajanek na pokładzie”, „Podróżuje z nami Jessica”, „Jadę tym samochodem Kubuś”.  Po raz kolejny nie mogę uwierzyć w jak bogatym kraju żyjemy.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 9,43 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Internet kurwa WIFI cz. 1

16 czerwca, 2019, Autor:

A Ty cwana kurwo jebana. Punkt w umowie, że dopiero po 6msc mogę się wyjebać bez straty kaucji chyba że znajde kogoś na swoje miejsce? Ożesz Ty. A wszystko wyglądało na tip-top, chujnia zaczęła się dopiero po wprowadzeniu. Kuchnia wygląda jak gówno, ale to akurat mi nie przeszkadza, widziałem gorsze. luźne, rozjebane kafelki? Zimny pokój(to akurat na chwile obecną to turbo wygryw)? Skurwiały tapczan, co jest krzywy, ale wciąż wygodniejszy niż w poprzednim lokum? Halogeny ( czy jak to się nazywa, takie małe lampki co generują w pizdu ciepła – 60W jest na jednej) przez które po myciu zębów jestem cały mokry? Nie kurwa, najgorszy to jest internet.

Kto ma wiedzieć ten wie, że jestem awatarem spierdolenia i uwielbiam marnować swój czas wolny na gierki. 8h przed kompem w pracy, a potem 6 h przed kompem na chacie. No i zajebiście, jak oślepnę to se znajdę inne zajęcie. Ale do sedna: tu kurwa tylko wifi, bo jesteśmy nowocześni, kupa ludu mieszka, ale WIFI TYLKO. No i na takim wifi to ja se mogę co najwyżej w tetrisa pograć, albo w szachy na długim zegarze, bo na krótki to przegram przez lagi. Skaczący ping, jak dobra zmiana w kraju, powoduje tylko wkurwienie.

Poczekałem sobie aż te wszystkie spierdoliny pójdą spać(oj zasługują na osobny wpis i się doczekają, chujki małe) i zasiadłem w kuchni z moim przewodem ethernetowym 5 kat i lapkiem przed modemem technicolor który wywołuje u mnie obrzydzenie. Podłączam, odpalam gierkie i nagle śmiga jak złoto, mam drugi najlepszy ping w grze. Płynna rozgrywka w FULL HD. No i chuj mnie strzelił.

Szybkie oględziny z miarką, risercz w goglach i projekt już się zarysował: potrzebne 25m skrętki, zaciskarka, mocowania na trytytki samoprzylepne, coby baba nie miała się do czego przypierdolić i jechana. Jak łatwo będzie dostać sprzęt to za tydzień będę miał radosny i stabilny internet który da mi szczęście.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 2 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Samoświadomość

4 czerwca, 2019, Autor:

Znamy swoje imię, nazwisko, datę urodzenia, imiona rodziców… Są pewne sprawy które definiują Nas jako osoby jakimi jesteśmy. Wykształcenie, miejsca gdzie mieszkaliśmy. Zainteresowania, hobby. I są też sprawy zdrowotne. Też decydują o tym kim jesteśmy, są częścią składową Nas, prawda? Okazuje się że…

Czy  jest Pani uczulona na coś? „No tak, na taki lek, popularny bardzo… Antybiotyk to chyba…. Albo nie? Nie pamiętam, dawno to było…” <kobita z wysokimi wskaźnikami stanu zapalnego, więc antybiotyk w żyłę pójdzie niejeden>. I tak całe szczęście jak coś się zająknie o alergiach – nie ma to jak np. nieświadome wprowadzenie kogoś w obrzęk Quinckego z zajęciem krtani i dowiedzieć się po wszystkim że w sumie to parę lat temu to było coś podobnego z tym samym lekiem, ledwo oj ledwo odratowali… A paragrafik za nieumyślne spowodowanie śmierci (czy pacjent skłamał, czy nie – to wciąż jest nieumyślne spowodowanie śmierci) i zły wzrok ordynatora zafiksowanego na punkcie statystyk dyszą na karku.

Czy miał Pan jakieś operacje? „Nie, ja zdrowy zawsze, raptem 3x w życiu w szpitalu byłem!”. A co to za blizny na brzuchu? „Aaaaa, to! Perforowało mi jelito, jak Boga kocham, raz jak leżałem to mnie 4razy otwierali i czyścili”. Facet przed kolejną operacją na brzuch, koledzy chirurdzy zawsze są zachwyceni jak dostają takiego pacjenta biorąc pod uwagę kaszanę we wnętrzu jaka po takich akcjach zostaje.

Albo inna sytuacja z operacją: miała Pani operację jakąś? „No tak, o tu, bliznę mam”. A czego to operacja była? „A nie wiem…”. Potem kwiatki typu wesoło machający śródoperacyjnie wyrostek u pacjenta po jego usunięciu.

Czy wykonał Pan badania i konsultacje niezbędne przed hospitalizacją? „Tak, oczywiście!” Proszę pokazać. „Żona/syn/córka dowiozą jutro…”.

Niewzięcie leków branych na codzień ze sobą (niby żaden problem, szpital ma od niedawna obowiązek zapewniać leki brane na codzień przez pacjenta jeśli ten nie ma ich przy sobie – pod warunkiem że wie jakie to leki i w jakich dawkach, niestety „Żółta tabletka rano i mała różowa na wieczór” to nie jest opis leczenia).

Serio, nie umieć odpowiedzieć na 4 proste pytania: operacje przebyte, choroby przewlekłe, leki na stałe, uczulenia na leki? Uczuleń można nie wiedzieć, ale po wszystkim się dowiedzieć że jednak w sumie to był już źle tolerowany wcześniej lek to jednak mało przyjemne….

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , ,