Archiwum dla Marzec, 2016

Ludzie, zdrapki i chipsy

25 marca, 2016, Autor:

Wkurw będzie krótki bo po tym tygodniu ja już nie mam siły „kurwować” tak mnie zjeby wykończyły.

Więc zaczynamy.

Większość ludzi a szczególnie kobiety (stwierdzam tak na podstawie większości przypadków) albo wygrali prawo jazdy w zdrapce albo wygrali w chipsach.

  1. Teren zabudowany jedzie 30-40km/h przed każdym delikatnym skrętem na wszelki wypadek hamuje do 20km/h aby przypadkiem nie wypaść z drogi.
  2. Poza terenem zabudowanym droga prosta, asfalt idealny jedzie 60km/h przed każdym zakrętem także hamuje do 40km/h. Nie wyprzedzisz bo z naprzeciwka ktoś jedzie.
  3. Wpierdala się przed maskę bez kierunkowskazu.
  4. Jest zielone światło wszyscy stoją. Czerwone wszyscy jadą.
  5. W korku: Wychujam wszystkich pojadę poboczem / (w zabudowanym) przystankiem dla autobusów/innym pasem a później się wpierdole przed kogoś.
  6. Ja mam zawsze pierwszeństwo.
  7. Nie wiem kto ma pierwszeństwo, będę stała.
  8. Wjeżdżam na skrzyżowanie patrząc się w jedną stronę. Chuj tam, że z drugiej ja jechałem ledwo wyhamowałem ona kurwa dalej jedzie nie patrząc, że jak nie stanie to mnie jebnie.
  9. Chuj tam, że jest linia ciągła, pas do jazdy prosto, pojadę sobie w lewo bez kierunkowskazu kasując przy tym prawie porsche.

Jeszcze bym mógł tak wymieniać i wymieniać. W 5 dni miałem co najmniej 12 sytuacji w których mogłem mieć stłuczkę lub wypadek. A co najmniej 20 w których stwierdzam, że prawo jazdy chyba wygrali w jakiejś loterii lub chuj wie gdzie sądząc po tym jak jeżdżą. Po jednej jeździe jestem tak wykończony psychicznie, że mam ochotę zrobić jak w Rosji. Zajechać komuś drogę wpierdolić i pojechać bo inaczej mu się nie wytłumaczy jak się powinno jeździć. Wszyscy się czepiają kierowców ciężarówek a oni najmniej robią kurwa problemów.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 8,50 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Auto

17 marca, 2016, Autor:

Jako, że jestem bez pracy mam czas, aby pisać. Jakiś plus ;D

No więc kurwa zaczynamy. We wrześniu kupiłam auto od koleżanki ojca mechanika. Sytuacja wyglądała tak, że była wymiana. Starego rupiecia zostawiłam i dopłaciłam na lepsze autko. Kupiłam Ibize 1.9 TDI 2002. Głównie dlatego, że mojemu facetowi się spodobało. Póki co wszystko było bez zarzutu, po za ręcznym, który w ogóle nie funkcjonował. Przymknęłam na to oko myśląć „chuj pierdolę ręczny byle dojechać gdzie chcę”. W styczniu zaczął się przegląd. 150km zapierdalałam, aby po znajomości załatwić pieczątkę, bo spłukana z kasy nie miałam na naprawę jebanego ręcznego.
Miesiąc temu zaczęła mi mrugać kontrolka płynu hamulcowego. Otwieram maskę i kurwa szukam tego wlewu. O! Mam, tu się skurwiel schował. Patrzę na poziom i jest ok. A kontrolka piszczy przy odpalaniu, skręcaniu, zwalnianiu, hamowaniu i innym jaki kurwa może być manewru(-rze?)auta. Nie raz zdarzyła mi się sytuacja, że jadąc rano zaspana, w ciszy bez radia kurwa nagle zaczęła piszczeć doprowadzając do zawału. Wkurwiłam się otwarłam maskę, wlałam trochę płynu hamulcowego ponad MAX. Odpalam auto i cisza… Wychodzę z auta patrzę na zbiornik i kurwa nie jest ponad MIN. tylko ponad MAX. 2 razy sprawdziłam, czy aby kurwa nic mi się nie popierdoliło, gdzie jest minimum, a gdzie maximum. Chuj z tym, ważne że kontrolka nie razi w oczy i nie ogłusza. Jest dobrze. Po 3 dniach ciszy kurwa nieoczekiwanie się pokazała. Podnoszę maskę patrzę płynu było ponad MAX. Nic nie dolewałam tym razem. Wracam do domu i googluję, co może być grane i czytam „wytarte klocki” lub „rozjebane cylinderki”. Tak sobie jeździłam z kontrolką miesiąc do wtorku. Jadąc do domu czuję, że hamulec mam miekki. I kurwa dojeżdżając hamowałam biegami, bo nożnym to mogłam stopę łaskotać jedynie i jako mało doświadczony kierowca zajebałam prawym nadkolem w bramę. 4 głębokie rysy plus lekkie wgniecenie. KURWAAAA MAAAAAĆ! Bramę mam na pilot i czasem jedna połówka się nie otwiera. Setki razy wyjeżdżałam tyłem przez jedną połówkę i nie zahaczyłam, do wczoraj. Chuj by mnie kurwa strzelił. Miałam tyle możliwości zimą, aby na lodzie wykurwić się w rów, wjechać w drzewo itd. a tu niewinna kurewska brama okazała się belzebubem. Pojechałam do mechanika, aby te kurewskie hamulce zrobił. Zadzwonił do mnie i klocki do wymiany, cylinderki rozjebane, tarcze do wymiany, linki hamulcowe, bębny i szczęki. Chuj wie co jeszcze wymieniał, bo w szoku ile to może mnie kosztować połowę zapomniałam. Odebrałam wieczorem auto. Zapłaciłam 800zł. Podał mi kartkę co jeszcze by trzeba robić. I tak:
– wachacze po lewej stronie (koszt około 150-200zł)
– rozrząd za 5tys. km (około 700 zł + robocizna)
– amortyzator
– drążki
– łożysko w tyle, ale nie wyje więc radzi, że można jeszcze na tym jeździć
– plastiki na felgi bo jest luz, czy chuj wie co (około 100-200zł)
– zmienić opony na niskoprofilowe (zalecił, ale póki co nie trzeba)
– i na koniec najlepsze. Okazało się, że mam mokry spód od zbiornika paliwa. Gdzieś mi kurwa olej cieknie, chuj wie gdzie. Kałuży póki co nie było na podwórku póki nie odebrałam auta… Chuj wie co jest grane, ale naprawa to koszty od 500zł w górę… Nie wspomnę, że mam w kwietniu ratę za OC 840zł.

Pora przerzucić się na rower… Kurwa mać.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 7,29 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Praca nie pracą.

13 marca, 2016, Autor:

Praca. Co tu kurwa pisać. Od kilku miesięcy mnie wkurwiała, ale ostatnio to już apogeum tego wszystkiego.
3 tygodnie temu skończyła się szlachta, więc wyjebali nas na miesiąc na fermę. Na fermę gdzie więcej jest dyrektorów, kierowników i brygadzistów niż zwykłych roboli. Ja będąc oczywiście robolem. Dzień w dzień było zebranie o godz. 6:15, aby wysłuchiwać jak ktoś coś, źle zrobił, że będą odciągane pieniądze, to za to, to za tamto. Dzień w dzień wysłuchiwałam od brygadzistki, że moja grupa jest taka siaka i chuj wie jeszcze jaka. Słuchałam, że kurwa jestem najstarszym w grupie pracownikiem i mam ich pilnować itd. To skoro ja kurwa mam ich pilnować to po jaki chuj kurwa brygadzistka mi potrzebna skoro mam być za innych odpowiedzialna?! Jeżeli się coś stało od razu na pół fermy słyszałam: Szaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakaaa!!!! Byłaś tam i tam, bo tam jest twarde gówno a mówiłam, że ma być rzadka sraczka! A to kto tam był jak Ciebie tam nie było?
Jeżeli coś było nie tak to ja wysłuchiwałam. Raz na początku miesiąca sama podeszłam do brygadzistki i wywiązała się taka rozmowa:
(Bronchilda stała w kącie z inna grupa i pierdoliła o dupie maryni)
Ja – Słuchaj mogę iść tam z karmą jak oni jeszcze nie skończyli?
B.- No, a czemu nie?
Ja – No bo nory są jeszcze nie powyciągane.
B. No i co z tego?
No, więc poszłam z tą jebaną karmą. Nie pytałabym jej o to, gdyby nie to, że koleżanka z roboty mi mówiła, że raczej nie mogę iść z karmą jeżeli II grupa tam siedzi. Na następny dzień wysłuchiwałam „Nie możesz iść jak oni tam są, musisz im najpierw pomóc!”. Gdy jej mówiłam, że wczoraj się pytałam i stwierdziła „No i co z tego”, to oznajmiła iż „Na pewno tego nie powiedziała”. Yhmmm… Ta jasne. Przy koleżance z roboty, która była świadkiem wcześniejszej rozmowy, nadal uparta jak sflaczały chuj, który ma stać zaprzeczała. No kurwa mać jaka tu logika?
Następnie zaczęły się zebrania od zjeby do mojej grupy, że się opierdala. Nic nie poszło w moim kierunku, bo jak sądziłam,a może jak mi się wydawało dobrze pracowałam. Później zaczęło się, że lekko pogryzionych nor nie wyciągamy, jak idziemy pisać jebane „X”. Nie kłócąc się odpowiedziałam „Dobra, może nie zauważyłam, będę zwracać na to uwagę”. I co kurwa?! 2 godziny zajęło mi wyciąganie tych kurw w ciągu jednego dnia. Chuj z tym kurwa. Myślałam, a będę te suki wycigąć, to nie jest dla mnie problem, byle mi znów czasem nie sapała. Następnego dnia idę z jebanym pisakiem i pisze jebane „X”, wyciągając pogryzione nory marznąc przy tym w chuj. Wchodzę do jednego pawilonu i idzie babka z kontrolą, a ja za nią. Idąc za nią wyciągałam nory, mimo, że to na prawdę jej obowiązek. Chuj mogła nie zauważyć, ale to ona ma obowiązek gapić się na te kurwy, a ja jako zwykły robol mam łazić i pisać krzyżki. Każdy może pomyśleć „No, ale mogła ich fakycznie nie zauważyć, ty też nie widziałaś”, więc sporostuję. Nory mają u nas białe futro. Krew jest czerwona. Więc jak kurwa można chodzić i oglądać nory czy się parują i kurwa nie widzieć, że norka jest czerwona jakby wiadro farby ktoś wylał zamiast biała? Spoko, troche czerwona rozumiem, ale kurwa bez przesady. Kntrolująca nie dostała zjeby, bo to przecież najlepsza koleżanka brygadzistki. Kolejna sytuacja.Dostaliśmy info od Bronchildy, że klatki czyścić od karmy. Ok, spoko rozumiem. Idę z karmą i obok mnie szedł jebany ukraiński ubek, który wcisnął starą karmę, licząc, że nora ją zje. Akurat przechodziła brygadzistka, wołam ją i zgłaszam „Ja w tym pawilonie nie byłam, więc abyś mi nie sapała” Jak myślicie jaka odpowiedz? „Och… To pewnie ten i ten szedł, weź tę klatkę wyczyść. On tak chodzi z karmą”. Na tym się skończyło. Jeszcze po jebanym chuju musiałam klatki szorować. Pewnie gdybym ja to zrobiła, to już by bluzgi poszły w moim kierunku. Można sytuacji wymieniąć w chuj, ile to razy zjeba dostałam, a ja milcząc i bez dyskusji szłam w pawilonie przytakując.
W końcu jebło we mnie coś. Stałam się wredną suką, do której lepiej nie podchodzić. Wszystko przez to, że ukraińska męska kurwa podłożyła mi nogę i o mało się nie wykurwiłam na ryj, a do tego zaśmiała mi się prosto w twarz. Emocje wzięły górą i dostał tak od razu ze szpachelki w ryj. Nic mu się nie stało poważnego na szczęście, bo szpachla jest zrobiona z grubego metalu. Po za tym ryj mu, aby spuchł. Miał chuj za swoje. Później brygadzistka zjebała mnie, że pawilon ominięty, to ją kurwa zjebałam, że sama tu nie pracuję i prenesje do innych niech ma. Pracowałam tak tydzień. Nie opierdalałam się, nie szlajałam, wolałam odjebać swoje i do domu. Wczoraj jedna z ukraińskich kurw była zastępcą brygadzistki, której nie było. Pod koniec pracy normalnie schodziłam z fermy do domu. A ona drze kurwa tego ryja i drze, a ja chuja rozumiem. Podchodzę a ona mówi „Kurwa drzwi zamykać od pawilonów, 10min przed końcem stoicie, a drzwi nie potraficie zamknąć!”. Zdziwniona, że drzwi trzeba pozamykać zamykam je, a ona jazga kurwa tą mordą i pierdoli. No i sukę skurwiłam, że ma zamknąć ryj, bo kurwa nie stałam 10min tylko pracowałam. Akurat zdąrzyłam w ciągu ostatnich 10min opierdolić cały pawilon a kurwa mi powiedziała, że stałam. Chuj kurwa by normalnie mnie tam strzelił. Nie widziała, a pierdoli suka farmazony.
I tak o to dzisiaj w pracy na zebraniu była cisza, jak ino weszłam do pawilonu pracować, tak zaczęłam słuchać, że ukraińskiej kurwy mam się słuchać i że stałam w pawilonie 10min. Stanęłam w zaparte twierdząc, że kurwa nie stałam tylko pracowałam. Suka twierdziła swoje, więc jebłam rękawice i szpachle mówiąc, że idę w pizdu. Przy bramie stała kierowniczka i ona zaczęła na mnie naskakiwać, jakim to ja jestem chujowym pracownikiem, bo stałam 10min, że ciągle pogaduszki robie i inne farmazony pierdoliła. Zaproponowała nawet, że jak chce to mam iść do szefa. Podziękowałam, podałam rękę i pojechałam. Amen.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 9,50 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

MW Radio

9 marca, 2016, Autor:

Zanim Donald spierdolił do Brukseli, nagrałem sobie po pijaku taką ładną piosenkę. Być może warstwa textowa nie jest zbyt wyrafinowana, ale byłem najebany i jechałem z głowy a w sumie to z wątroby – w każdym razie materiał dla odbiorców o mocnych nerwach.

 

Życzę miłego odsluchu.

http://www.youtube.com/watch?v=lkJy3Pd_Xew

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!