Wkurw na reklamy

19 września, 2014, Autor:

Był wkurw na ustawę, teraz przyszedł czas na wkurwa na reklamy.

Zauważyłem,że od pewnego czasu czy to z radia, czy to z tv bombardowani jesteśmy coraz głupszymi reklamami, wśród których prym wiodą reklamy leków. Gdyby im wierzyć, to mamy słabe włosy i paznokcie, problemy z erekcją i wypróżnianiem, męczy nas zgaga i hemoroidy, dokucza nam grzybica stóp oraz infekcje pochwy, bolą nas stawy i kolana, tracimy wzrok i zęby, a nasza skóra od zeschnięcia odpada nam od ciała….A wszystko po to, by wmówić ludziom, że są chorzy i na gwałt potrzebują zapierdalać do apteki, by kupić określony specyfik. Oczywiście nie możemy też umyć się zwykłym mydłem, bo musimy mieć najnowszy żel pod prysznic, a nasza stara pasta do zębów do niczego się nie nadaje. A najlepszy myk stosuje pewna marka samochodów, której reklama wmawia nam, żebyśmy co 4 lata wymieniali auta na nowe. Trzeba oczywiście oddać stare i za „niewielką” opłatą wziąć nowe….I tak w kółko, cyklicznie, co 4 lata trzeba przychodzić do dealera po auto, bo „nowe jest lepsze”…

Kurwa, czy jest nam to wszystko aż tak naprawdę potrzebne ? Reklamy chcą z nas robić bezmyślne roboty, które żyją tylko po to, by bezrozumnie konsumować i wydawać pieniądze na ową konsumpcję. I tak, co głupsi ludzie, przeżerają/przepalają/przepijają/przepierdalają lwią część swej wypłaty, a potem beczą,że w Polsce jest tak źle…. Nie mówię,że jest dobrze, żeby nie było, ale jeśli wydaje się $ na jakieś pierdoły, które „koniecznie” musimy mieć, to się nie dziwię, że niektórym i 4000 zł./m-c mało….

Pozdrawiam myślących.
Ave

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 7,50 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Kategoria Różności

komentarze 2 do “Wkurw na reklamy”

  1.  Nuka pisze:
    19 września, 2014 o godzinie 17:28

    Zapewne nikt nie pamięta, ale też kiedyś jeszcze mając starego nicka – poruszyłam ten temat. Tak niestety jest na każdym kroku…

    Namawiają nas do posiadania, zachęcają do sztucznych potrzeb brania, bo przecież dziś młodzież nie obędzie się bez snapbacka, Ray Banów i nerki leniwie przerzuconej przez ramię. Zastanawia mnie, dlaczego ludzie tak bezmyślnie podążają za tą modą? Nie wiem, jakiś lepszy odbiór przez środowisko? Lepsze samopoczucie? Co ciekawe, słyszałam ostatnio w miejskim, jak dwie dziewczyny, miały może z 16 lat – rozmawiały na temat air maxów. Jedna mówiła, że jej są strasznie niewygodne, ale nosi, bo po prostu są modne. No kurwa, czegoś tu nie rozumiem… ;) Ja kupuję buty po pierwsze dlatego, żeby były wygodne i z dobrego materiału, pasowały mi do ciuchów, a jak jeszcze mi się mocno podobają – to już w ogóle jest zajebiście. Nie odwrotnie… I nie kupuję czegoś, dlatego, żeby coś kurwa mieć – dla samej potrzeby posiadania, bycia modnym, czy coś.

    Przyszła też moda na to, że facet już prawie nie jest facetem. Nie każdy! – zaznaczam. Ale jak patrzę na młodzieniaszków na ulicy, co oni z sobą robią, to wolę nie wychodzić z domu. Kiedy oni zrozumieją, że to jak wyglądają, nie jest fajne, tylko pedalskie? Mam przed oczami taki obraz: różnokolorowe rurki, góra koniecznie z unikatowym nadrukiem, włosy obowiązkowo przystrzyżone z jednej strony (bywa, że z drugiej też), po środku ulizana fala na bok, ciemne okulary dla nadania tajemniczości. Kiedy dziewczyny zrozumieją, że pokazywanie tyłka, też nie jest fajne, tylko lekko mówiąc – wulgarne? Chyba za dużo mody z zachodu przyszło…

  2.  Nuka pisze:
    19 września, 2014 o godzinie 17:36

    Oczywiście tu nie chodzi tylko o samą modę (mam na myśli ubiór), ale opisałam to, bo to szczególnie robi ludziom pranie z mózgu, a chuj wie – może i u większości nawet od tego się zaczyna.

    Co to ma być, że obcy mi człowiek – bloger/blogerka – powie, jak mam się ubierać, czym żywić i w jakich hotelach sypiać? Więcej to ja kurwa się dowiem z „Mody na sukces”… ;)
    Zresztą, Moi mili – poszedłby wpis o tym, ale wtajemniczeni chyba wiedzą, co mam na myśli.
    Pozdro!

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany żeby móc komentować.