Zjebana Polska jakość czyli Chiny2 nad Wisłą

4 czerwca, 2014, Autor:

Nie chwaląc się powiem krótko:  gość ze mnie światowy bo na TIRach trochę pośmigałem. Sporo widziałem, sporo słyszałem i jeszcze więcej jadłem i mówię o tym tylko i wyłącznie by nie było że pierdolę bzdury wyssane z palca.

Wracam do kraju i jak mam coś kurwa kupić w jakimkolwiek sklepie to mnie kurwica strzela. Hobbystycznie zajmuję się majsterkowaniem po godzinach, czasami elektroniką, elektryką, mechaniką pojazdową, tuningiem no i babę mam kucharkę zawodową po TG więc w garach od dziecka.

Idę sobie do takiego sklepiku typu Real, Tesco, Auchan i co kurwa widzę? A no sama Chińszczyzna z najniższej półki w cenach luksusu z GB czy nawet USA.  Naprawdę. Oprę się tu na kilku przykładach. Chciałem sobie kupić buciory, numer 46, taki szmelc do śmigania po garażu czy na dobicie przy przebudowie mieszkania. No żesz kurwa mać. Nie da się.

Nie da się nosić butów za 40, 50, 70 czy nawet 100zł!! Nie dość że gówno promowane jak NIKE czy ADIDASY to jeszcze w cenie z kosmosu!  Szmelc na który się pokusiłem kosztuje u Chinoli w np. Włoszech max. od 3 do 5 euro. U nas kurwa ten sam bubel kosztuje od 50 do 100zł w zależności od szmelco-dajni (czyt. marketu).

Kupiłem takie g… za 5 dych i połaziłem w tym tydzień. Odpadły podeszwy. Odkeliły się dosłownie. Mówię, kurwa, buty do garażu i nawet tygodnia nie wytrzymały. Poleciałem po kolejne. Tym razem do CCC. Mówię, dam 8-9 dych to posmigam choć przez miesiąc. No patrz kurwa mać. Pedant ze mnie, chłop kurewsko zadbany więc kopyta dopieszczone. Nigdy mi nie jebały! Serio!  Ściągam buciory z CCC a tam bagno! Dosłowna gnojówa!  Buty na trzy, może cztery dzionki na budowie i kopyta dosłownie wypali!  Na ja pierdolę…

Darowałem sobie, polazłem do jakiegoś firmowego, mówię, kupię coś za 150-170zł i takie to już muszą być gut. Kupiłem. Nosiłem 2 miesiące i niestety wytarły się podeszwy. Serio. Po prostu się starły i pękły. Nie chuj Was strzeli??

Powiedziałem dosyć! Polazłem do sklepu firmowego (chyba tylko by paść nazawał!) Reeboka i oglądam. Sztuki od 300 w górę. No dobra. Jest jakość, jest renoma to i cena musi być ale kurwa – dlaczego o 100% wyższa jak na zachodzie???

Znalazłem fajne Rebooki w sklepie. 499zł para. Poszukałem na Allegro i znalazłem za 419, 400, 399 itp.  Szukałem w Polsce a kupiłem podczas kursu do Francji za 59,90euro (te same!!!!!!).  Polska to chory kraj!

———-

Jebać buty! Już wiadomo że szmelc.

Jedziemy z żarciem. Odwiedzam mięsny i szok. 10% mięsa w mięsie!  Rozumiem! Kryzys no ale by sprzedawać prawie że białe kiełbasy to już chyba przesada. Te lepsze w cenie z kosmosu a i tak nie wiadomo co w środku siedzi. Lecę po kurczaka na obiad. Padliny by się zjadło. No kurwa. Market pod nosem więc lecę. Kupuję gdaka w paczce, przynoszę do domu a ten … przy kości jebie jak by z grobu wstał.  Mówię, market to market więc lecę do lokalnego, mniejszego sklepiku a tam ten sam manewr. Wszystko jakieś sine.   Zapierdalam dalej szukając ogórków kiszonych no i kurwa nie ma. Są KWASZONE! Jak wiadomo KWASZONE kontra KISZONE to taka sama różnica jak JEBAŁEM a będę JEBAŁ :-)  Po drodze szukam cukru waniliowego bo lubię naleśniki z tym cudem. No i kurwa… nie ma! Jest ale WANILINOWY! No żesz kurwa mać.  Jebać cukier, polecę po jakąś NUTELLĘ to se naleśniki opindolę z czekoladą. No i tak łapię słoik w łapsko i czytam skład: kakao 2%. Biorę słoik innej firmy, skład: kakao 3%.  No kurwa mać!!!!!!!! Nie ma czekolady w czekoladzie już?????  Dobra. Ciepło jest. Lać na pseudo-czekoladę, szukamy czegoś do picia. Lecę po soki. No i tu ta sama historia, czyli czytamy skład:  koncentrat soku pomarańczowego 2%. No i tak można do rańca czytać i czytać bo pseudo-soczków to zawsze w marketach pełen dział.  Wziąłem 2kg jabłek, 3 pomarańcza, raz kiwi i mineralną, przepuszczę przez sokowirówkę i będzie git bo innego wyjścia nie ma.

Lecim dalej. Potrzeba mi proszku do prania. No i żem se kupił jakiś badziew. Problem w tym że byłem pod przymusem. Skończył mi się NAPRAWDĘ WSZYSTKO DOPIERAJĄCY ARIEL przywieziony z niemieckiego Aldika. No i tak wrzucam galoty robocze na 60C i daję dwie szklany CZEGOŚ do prania bo proszkiem tego nazwać nie idzie no i plamy jak były tak zostały. Nie chuj cie strzeli ??? Proszek 3,5kg kosztował prawie 8 euro więc o 1 euro więcej jak Ariel 8,5kg u Niemców. Nie dość że trzy razy droższy to jeszcze pięć razy gorszy.  Dobra. Chuj z proszkiem.  Myślę, chleba brakuję, kupię chleb. No i lecę na dział „chlebowy”. Łapię cuś za 2 zeta za niby 0,5kg i tak se „kompresuję” ręcznie tj. ściskam bochenek dłońmi. Kurwa. Bułka się zrobiła!!!  Jakie tam 0,5kg mąki siedzi???????

Dobra. Jebać spożywkę. I tak wiadomo że doprowadzi polaków do szybszego zgonu. Żarcia raczej już nie ma.

Lecimy do chemicznego bo kilka pierdoł mi potrzeba. Kupiłem spray czarny mat bo potrzebowałem do pomalowania pewnego elementu. Na opakowaniu pisze: made in poland, do plastików i tworzyw sztucznych, super przylega itp. ble, ble. Biorę. Całe 16zł za puszkę no ale chuj.  Dokupiłem jeszcze trochę płótna i żywicy.  Tak sobie porobiłem wszystko co musiałem i po kwartale mi kopara tak opadła że musieli z budowy sztaplarkę przywieźć bi mi koparę podnieć z podłogi!! Kwartał lakier spray utwardzał się na plastikowym elemencie (odtłuszczonym w nitro!!) i kurwa po kwartale paznokciem można go zdrapać. Taka to jakość. Wkurwiłem się – pierdolnąłem tym o podłogę i doświadczyłem jakości żywicy która odkleiła się od plastiku. Chuj mnie strzelił.

Jebać chemię. Pralka mi koroduje! Serio! Produkowana przez Wrozamet pod nową nazwą. To – że tylko pierdolnięty polskie kupuje to już wiem. Pralka ma dwa lata i obudowa od spodu zjedzona przez rudą. Widocznie, teraz pralka to jak nowe auto, max. 5 lat i następna. Szkoda tylko że siory Bosch ma już 13lat i wygląda jak nowy!

Zastanawia mnie tylko to – co Polskie firmy i polscy handlarze będą sprzedawać za 5,10,15lat???  Co???  Już wszystko stoi a oni jeszcze tłuką taki bubel.  Tak wkurwionych jak ja jest już masa no i coraz więcej ludzi nie boi się klikania KUPTeraz na eBay-u. DOBRE PO POLSKIE??? Co za debil to wymyślił???  Na oponach dębica śmigałem max. 2,3 lata. Na fuldach śmigam 5 rok i nadal mam pow. 5,5mm bieżnika. Ktoś powie że Fulda droższa. Pierdolenie o „Szopenie”. 49,90euro za sztukę więc gdzie jest droższa ? (195/55/R15).  Chuj człowieka strzela wchodząc do marketów. Wszystko to co jest na pułkach to istny szmelc w cenach z kosmosu!   Szmaty tj. odzież wyprzedawana na rynkach na zachodzie po kilka euro za sztukę u Nas wisi wyprasowana na wieszakach w cenach po kilka, kilkadziesiąt euro!  To już jakaś paranoja!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 10 raz(y), średnia ocen: 9,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Kategoria Aktualności, Ludzie, Miasta, Miejsca, Opowiadania, Polityka i gospodarka, Różności, Rozrywka, Zakupy, Życie

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany żeby móc komentować.