Skąd tyle dzikich małp w Warszawie kurwa mać???

30 maja, 2014, Autor:

Tak – po latach wegetacji bo przecie nie życia … , latach dorabiania krawaciarzy własnym garbem, latach nieprzespanych nocy… jakoś w styczniu br. postanowiłem wyprowadzić się z familią z cyrku który zwie się Warszafką…

Wiem, wiem…. Zaraz batów dostanę ale i tak zdania nie zmienię. Łooo… nie! Nie tym razem!

Właśnie doświadczam czegoś – czego lata nie widziałem. Serialnie otrząsnąć się nie mogę!  KULTURA! Łał!  Pełna kulturka. Szacunek, uśmiech, życzliwość, pomocność.   A jednak kurwa wszystko to istnieje, co???

Stąd właśnie moje pytanie: Skąd tyle dzikich małp w Warszafceeee…?????

Pytam dość konkretnie bo po 4,5 miesiącach w Nowym Dworze Mazowieckim nadal nie mogę ochłonąć po Warszafceee… w której pół życia spędziłem i nie wiem po chuja…

Nie byłem w pseudo-Stolycy zasyfionej równe 5 miechów. Uspokoiłem się, wyciszyłem, wreszcie odetchnąłem! Nerwy mi uszły, jakiś spokojniejszy się zrobiłem, nic a raczej nikt mnie nie wkurwia. Ludzie sobie dzień dobry mówią, wszyscy jakoś inaczej zachowują, spokojniej, ciszej, weselej… Jakoś więcej życzliwości widzę… kultury, szacunku i wszystkiego tego czego brakuje małpom w burdelniku. Chodniki jakieś czyste, ulice nie dziurawe…  No patrz kurwa mać. Życie może jednak wyglądać jak życie a nie koszmar…

No i co mnie teraz wkurwia????  A no to że przyjedzie taka małpa dzika z Warszafkiiii…. tablice WA, WB, WJ, WE, WN i reszta innych gadów i pierdolca rzeźbi na spokojnych uliczkach NDM.
No bo przecie – przyjechał z miasta se … pewnie myśli więc na wichurze może pokazać skąd przybył…

Kurwa! Warszawiaki! Wy se do bani wbijta przecinakiem i młotem że jesteśta pojebusy!  Dzikusy jakich mało!  No może nie wszyscy ale większość.

I co mnie tak naprawdę boli???

A no to że taka małpa dzika jak by z klatki wypuszczona – jebolca dostaje i musi:

– zajechać, wymusić, z piskiem ruszyć, zaparkować na skos, przelecieć na czerwonym!

– przepuścić pieszych ????? A niech kurwa stoją .. ja z Warszafkii… pędzę to się chołocie nie zatrzymuję przecie…

—————————-

Wkurwia mnie PIERDOLEC małp poruszjących się po drogach samochodami z tablicami rejestracyjnymi w dzielnic Warszafkiiii…..   Sam mam WE i jest mi wstyd!! Wstyd KURWA za Warszawiaków ….  bo to faktycznie – dzikusy jakich nie mało…

Dla małp z cyrku przepisy są tylko po to by je łamać. Jest 40km/h na wiadukcie to mrugają małpy zasrane światłami bym szybciej jechał. Karpia strzelają gdy FAK-OFFA w tylną szybę wystawię!   Mało 40km to wypierdalać do siebie. Tam można 100!!!  Pchają się małpy pod same drzwi marketów jak by kurwa nie dało rady 30metrów przejść z buta – zafajdańcy jebani!  Jakie to wszystko leniwe – że szok!  Paranoja jakaś. On ma 2  letniego Volvo i zapierdalać 30 metrów nie będzie to se stanie kurwa przed drzwiami marketu! A co?? Warszafka może!    Jeszcze chwila i zaczną Was lać nawet gdy będziecie u siebie!

Nie kapuje jednego!  Warszafiak ma nawet krajowe powiedzonka typu: WARSZOWIOK-WSIOK czy NIE MA CWANIAKA NAD WARSZAWIAKA.   Czy małpy chowane w burdelniku (Warszafcee) naprawdę mają wyjebane na to że 95% kraju na nich pluje???  Jakim człowiekiem (pseudoczłowiekiem) trzeba być by …  lać samego siebie!  Czy Wy wszyscy lubicie być NAPIERDALANI i NIELUBIANI???

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 9,67 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Kategoria Miasta, Różności, Zachowanie, Zwyczaje, Życie

komentarze 4 do “Skąd tyle dzikich małp w Warszawie kurwa mać???”

  1.  Agrest pisze:
    31 maja, 2014 o godzinie 00:05

    A to zbieg okoliczności , właśnie dziś powróciłem z przymusowego pobytu w Warszafce i powiem tak : „widziałem wiele chujowych miast , ale Warszafka w swej chujowości nie umywa się do żadnego z nich” Niby polska stolica a ludzie są zupełnie inni … są po prostu chujowi .

  2.  Rumun pisze:
    31 maja, 2014 o godzinie 07:53

    Narwani. Narwani cwaniacy. Im lepsza fura tym większy pierdolec. Zachowują się tak jak by reszta świata gównem była a furę i to nową może mieć dziś nawet 22latek ze zdolnością kredytową. Zresztą, jebać wozy. Warszawiaka poznasz ze stu metrów! W lewej łapie nowy iPhone a w prawej kluczyki z breloczkiem BMKi czy podobnego. Przy kasach w marketach to samo! Gdy Warszowioook płaci – od ręki widać że warszowiok bo gdy otwiera portfel to tak by reszta kolejki widziała jego kolekcję (nic nie wartych) kart kredytowych (z których 95% jest pusta :-) No wiecie! Debilizm nie wie że chwali się tylko taki co chuja ma a ten co ma – naprawdę ma – nigdy w życiu nie pokarze że ma! Dostanie taki jałmużnę z roboty i leci do Sopotu (pozdro dla 3city bo stamtąd jestem) na urlop szpanić szmalcem. Nikt przecie nie będzie wiedział że po powrocie z urlopa będzie wył do nieba i ciułał następne 10 miesięcy by odrobić ale teksty warszowioków na monciaku w Sopocie – texty typu: co to jest dla Nas 12 zeta zzzzaaa piwo – latają non stop. Mnie tylko rozpierdala jedno. Czy tacy debile nie wiedzą o tym że ja wiem że ich fury są na raty a komóry za zeta w plusie na biznes plan wzięte??? Czym tu szpanić, buractwem? A chamstwa w warszafce nie pobije już nic. Pozdro dla taksiarzy.

  3.  Letalne Prącie pisze:
    1 czerwca, 2014 o godzinie 22:49

    pozdro dla taksiarzy to ironia? wiem że osoby z ztmu traktują przejście na taryfę jako awans.

    Buractwo właśnie jest o tyle durne ze nawet jak w ryj dostanie do nie zrozumie za co.

  4.  Rumun pisze:
    2 czerwca, 2014 o godzinie 10:42

    Dziwisz się. ITS szkoli młodych w czasie 2 tyg. 3 tyg. później masz już prawko D w kieszeni. 4 tygodnie później dostajesz przegubowego MANa i stolyca Twoja za 10 netto na godzinę. Awans z długiego na taryfę? Chyba nie. Jak istniał przewóz rzeczy to znaczy :-) osób w taryfach – można było ochłonąć choć z deka od wojen z Zarządem ZTMu a raczej ich popierdolonym systemem jazdy miejskiej. Ile razy o mało komuś nie zajebałem bo to w cyrku nad Wisłą jest tak że jak „kółeczko” zapłacone to „kółeczko” musi być „wyjechane” i tym sposobem taki laik z prawkiem od miesiąca dopierdala przegubem w czasie -40minut tylko po to by jakaś kreatura z ZTMu była szczęśliwa no bo kilometry zapłacone to mają być zrobione. Nie ważne że rozkład rozjebany i ludzi na pokładzie zero. Nie ważne że zapierdalasz 70-80km/h po mieście by czas nadrobić. Nie ważne jest nic prócz tego że jak czerwona Fabia na przystanku Cię trafi o czasie to po premii nie będzie :-)
    TO miasto i krawaciarstwo w nim to popierdoleńcy. A taksiarze? Dziwisz się? By wyrobić 1100 zusu, drugie tyle skarbówki, wyrobić naprawy wraka tj. Mercedesa E320 popowodziowego i bazowe dla Ele-cfellle musisz być taki jak inni. Jak sie ustawisz wieczorem na Zachodnim to pałą zarobisz. Staniesz pod Gesslerami na Krakowskim to Cie Pany z Plusa-TAXI najebią. Latasz więc jak dzikus i szukasz chleba. A rejonizacja na terminalu? Stoisz jak debil na styku trzech rejonów gdzieś w polu i czyhasz aż coś „skapnie”. Jak już coś wleci to zapierdalasz pół dzielnicy bo przecież prezez wymyślił że teraz w promocji dojazd na telefon to 5 minut, a co?? Kurwa. Prezes z bazowego żyje więc może…
    Nie jest to taki fajny chleb ale dzikusów pozdrawiam. Może nie miałem tu na myśli tak do końca licencjonowanych lecz te wszystkie dziwne Daewoo Lanosy i Astry F ze znaczkami BEZPIECZNY PRZEWÓZ :-) :-)
    Zresztą. Jebać warszawski transport. Często pieszo jest szybciej :-)

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany żeby móc komentować.