Archiwum dla Maj, 2014

Rasizm w Policji Warszafffskiej???

31 maja, 2014, Autor:

Wkurwia mnie to. Serio! Dosłownie wkurwia!  Nagonka na przybyszów a żem w pojebanej i zasyfionej pseudo-stolycy mieszkał lat 15 to wiem co kurwa aktualnie rzeźbię a rzeźbię temat dość dziwny bo jak to? Policja fuj, be be ??

A więc było, jest i pewnie długo będzie tak:

Godzina 20,21 na zegarku, burdelnik (czyt. Warszaffka) prawie że pusta. Stoi taki radiowozik w „cieniu” za nocnym i wyłapuje. No i jadą taką Gilarską na Targówku sobie fury. Leci pierwsze 10,15 sztuk – tablice rejestracyjne lokalne czyli od WA do WZ i nagle między nimi znalazł się GA. No to go HALT!  Zatrzymali, sprawdzili, wylegitymowali, nerwy zepsuli i puścili. No i tak Pany z Nowolipek (stołeczna) stoją dalej i czyhają. Lecą kolejne fury. Historia opisana trzy wersy wyżej. Od WA do WZ i nagle WML w środku. No to go HALT no bo nie swój więc brać KOSMITĘ.

I tak kurwa siedzę w pojebanym plastikowym oknie ponad trzy godzinki, wyjarałem już pół paczki i co żem widział???

Kontrole miały wozy tylko i wyłącznie z tablicami: GA, NE, NO, NIL, SK, WR, WKZ, LU, LLB, LLU, KR, SK, PO, WML, WRA, ZS, EL ….   z dokładnością do jednej fury!!  Wszystkie WA, WB,WH,WJ, WE, WN, WI, WD i inne gady spokojnie pojechały…

————

Latam po stolycy bo żem kierowcą autobusu był … i tak se widzę patrole a przy patrolach oczywiście – zgodnie z normą warszaffską sami przybysze.   No fakt. Jedno na plus. Nie ruszaj swojego bo swój może być kimś i Ci koło dupy narobi :-)

————

No i teraz coś co mnie MEGA WKURWIŁO!!!  Oj kurwa – nawet skargę do stołecznej żem napisał bo szlak mnie trafił!

Kupiłem se furę od makarona (Włocha). Ładne Mondeo MK3 – czarne i na Włoskich blachach jeszcze.  Wracam od teściowej o 23 w czwartek z Ursusa do Nowego Dworu Mazowieckiego – tak na lajcie przez Ochotę, Śródmieście, kawałek Żoliborza bo babę swoją od znajomych odbierałem z Tarchomina więc przez Jabłonnę do domciu. Wyjechałem dokładnie o 23:12 bo SMSa wtedy dostałem więc wiem. Do domciu dojechałem o godz. 1:43 co do minuty bo żem rekord kontroli policyjnych pobił i to światowy kurwa mać. Ludzie!  19 razy miałem kontrolę na odcinku może 40km!!!!

19 pierdolonych razy kontrolowali mi furę bo żem blachy z Italii miał!! 19razy pytali i sprawdzali to samo! Od trzeźwości po posiadanie prochów!!  I teraz powiedzcie – jak w tym zajebanym kraju obcokrajowiec – turysta – chcący zostawić u Nas trochę mamony ma się czuć jak Europejczyk Wyzwolony?????????????

Przecież taki makaron mający 19 kontroli w czasie 3 godzin już kurwa nigdy w życiu nie przyjedzie tu na urlop!!!!!!

Pytanie do Władz tego syfu:

„Czy Was oby przypadkiem z deka nie pojebało do reszty??????????????”

Gdzie jest system komputerowy w którym adnotuje się info o tym że auto takowe było już kontrolowane 10minut wcześniej???????

———————————

To wiecie co…..

Nie rozpierdalajmy się o szczegóły – pierdolmy bezsensowne kontrole – wprowadźmy godzinę rasistowsko-gestapowską (czyt. policyjno-milicyjną) od 22 do 6 rano, co ???????????

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 8,86 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Skąd tyle dzikich małp w Warszawie kurwa mać???

30 maja, 2014, Autor:

Tak – po latach wegetacji bo przecie nie życia … , latach dorabiania krawaciarzy własnym garbem, latach nieprzespanych nocy… jakoś w styczniu br. postanowiłem wyprowadzić się z familią z cyrku który zwie się Warszafką…

Wiem, wiem…. Zaraz batów dostanę ale i tak zdania nie zmienię. Łooo… nie! Nie tym razem!

Właśnie doświadczam czegoś – czego lata nie widziałem. Serialnie otrząsnąć się nie mogę!  KULTURA! Łał!  Pełna kulturka. Szacunek, uśmiech, życzliwość, pomocność.   A jednak kurwa wszystko to istnieje, co???

Stąd właśnie moje pytanie: Skąd tyle dzikich małp w Warszafceeee…?????

Pytam dość konkretnie bo po 4,5 miesiącach w Nowym Dworze Mazowieckim nadal nie mogę ochłonąć po Warszafceee… w której pół życia spędziłem i nie wiem po chuja…

Nie byłem w pseudo-Stolycy zasyfionej równe 5 miechów. Uspokoiłem się, wyciszyłem, wreszcie odetchnąłem! Nerwy mi uszły, jakiś spokojniejszy się zrobiłem, nic a raczej nikt mnie nie wkurwia. Ludzie sobie dzień dobry mówią, wszyscy jakoś inaczej zachowują, spokojniej, ciszej, weselej… Jakoś więcej życzliwości widzę… kultury, szacunku i wszystkiego tego czego brakuje małpom w burdelniku. Chodniki jakieś czyste, ulice nie dziurawe…  No patrz kurwa mać. Życie może jednak wyglądać jak życie a nie koszmar…

No i co mnie teraz wkurwia????  A no to że przyjedzie taka małpa dzika z Warszafkiiii…. tablice WA, WB, WJ, WE, WN i reszta innych gadów i pierdolca rzeźbi na spokojnych uliczkach NDM.
No bo przecie – przyjechał z miasta se … pewnie myśli więc na wichurze może pokazać skąd przybył…

Kurwa! Warszawiaki! Wy se do bani wbijta przecinakiem i młotem że jesteśta pojebusy!  Dzikusy jakich mało!  No może nie wszyscy ale większość.

I co mnie tak naprawdę boli???

A no to że taka małpa dzika jak by z klatki wypuszczona – jebolca dostaje i musi:

– zajechać, wymusić, z piskiem ruszyć, zaparkować na skos, przelecieć na czerwonym!

– przepuścić pieszych ????? A niech kurwa stoją .. ja z Warszafkii… pędzę to się chołocie nie zatrzymuję przecie…

—————————-

Wkurwia mnie PIERDOLEC małp poruszjących się po drogach samochodami z tablicami rejestracyjnymi w dzielnic Warszafkiiii…..   Sam mam WE i jest mi wstyd!! Wstyd KURWA za Warszawiaków ….  bo to faktycznie – dzikusy jakich nie mało…

Dla małp z cyrku przepisy są tylko po to by je łamać. Jest 40km/h na wiadukcie to mrugają małpy zasrane światłami bym szybciej jechał. Karpia strzelają gdy FAK-OFFA w tylną szybę wystawię!   Mało 40km to wypierdalać do siebie. Tam można 100!!!  Pchają się małpy pod same drzwi marketów jak by kurwa nie dało rady 30metrów przejść z buta – zafajdańcy jebani!  Jakie to wszystko leniwe – że szok!  Paranoja jakaś. On ma 2  letniego Volvo i zapierdalać 30 metrów nie będzie to se stanie kurwa przed drzwiami marketu! A co?? Warszafka może!    Jeszcze chwila i zaczną Was lać nawet gdy będziecie u siebie!

Nie kapuje jednego!  Warszafiak ma nawet krajowe powiedzonka typu: WARSZOWIOK-WSIOK czy NIE MA CWANIAKA NAD WARSZAWIAKA.   Czy małpy chowane w burdelniku (Warszafcee) naprawdę mają wyjebane na to że 95% kraju na nich pluje???  Jakim człowiekiem (pseudoczłowiekiem) trzeba być by …  lać samego siebie!  Czy Wy wszyscy lubicie być NAPIERDALANI i NIELUBIANI???

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 9,67 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

pierdolony kapitalizm

22 maja, 2014, Autor:

Pierdolony system kapitalizmu!!!!!!!!!!! Dlaczego, do kurwy nedzy, jakis piesrolony szef na stolku wykorzystuje mnie do zaspokojenia swoich ego- potrzeb. Swoich pracownikow ma kompletnie w dupie i odwraca wszysto od dupy strony, tak, ze na koniec to pracownik jest niedouczony, nieudolny i przez niego wszystko sie stalo! I jedyna mozliwoscia, zeby pozostac z twarza, to powiedziec mu co sie o tym wszystkim mysli. A to i tak nie dotrze, albo wlasnie dotrze, ale przez ego nie zostanie zaakceptowane i mozna pakowac swoje manatki. Pierdolony system! Zeby dostawac jakies w miare godne wynagrodzenie, trzebaby wlazic w dupe lub byc po prostu najlepszym w swojej branzy. Niech zyje ego, niech zyje ambicja, niech zyje pierdolony kapitalizm.

dziekuje Ci wyzsza szkolo, ze mialam marzenia i dziekuje ci pierdolony kapitalizmie, ze teraz wole, kurwa, kible sprzatac niz ogladac ta falszywa, zawszawiona morde mojego szefa!!!!!!!!!!!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 8,13 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Tolerancja? część druga

18 maja, 2014, Autor:

Tak sobie ostatnio przeglądałem swoje starsze wpisy i zajarzyłem, że wpis o tolerancji w momencie pisania uznałem za część pierwszą. No więc wypadałoby kiedyś napisać część drugą i ten przełomowy moment właśnie następuje. A to wszystko za sprawą Eurowizji, która sama w sobie jest zdarzeniem kiczowatym i niezbyt ambitnym, ale nie oszukujmy się – bardzo dużym, popularnym i pozwalającym jakoś się wypromować. Ot, taki festiwal, który będzie oglądany przez jakiegoś Andrzeja Nowaka, gdy ten z rodziną będzie wpierdalać bigos albo kiedy będzie siedział w fotelu z Argusem w ręku. Kto wygrał w tym roku, chyba wiedzą wszyscy, tak więc temat tolerancji jak najbardziej pokrywa się z tym wydarzeniem. Zdaję sobie sprawę, że tysiąc osób zdążyło już o tym napisać, kolejne tysiąc nagrać vlogi, lecz póki co temat jest jeszcze aktualny.

Powiem wam jedno: wkurwiłem się. Ale nie dlatego, jak uważa dużo Andrzejów Nowaków, że biuściaste Słowianki są najlepsze i w ogóle to powinny wygrać, ale dlatego że w pewnym momencie nie za bardzo wiedziałem, co właściwie, kurwa, oglądam. Niby jakiś europejski konkurs piosenki, aczkolwiek po czasie okazało się, że dałoby się to podciągnąć pod występ cyrkowy. Brakowało tylko wielbłądów chodzących po linie, klaunów pederastów, małp na lianach i magika z różdżką. Może jestem naiwny, ale Eurowizja to ponoć konkurs piosenki, a nie zawody w wytypowaniu najbardziej popierdolonego ekscesu roku 2014. Ktoś powie, że Conchita ładnie śpiewał/a – na muzyce znam się średnio, może to prawda, jednak w mojej opinii wykonywana przez nią/niego piosenka nie odstawała od reszty i nie wyróżniała się niczym prócz tego, że wykonywał ją facet przebrany za kobietę i mający brodę. Gdyby ów człowiek wystąpił w gajerku jako facet, nie wzbudziłby kontrowersji i zachwytu fanatycznie tolerancyjnej eurogawiedzi. Nie przekonuje mnie gadka, że taki wizerunek miał służyć wyższym celom, ponieważ tu miało chodzić o muzykę, a nie o promowanie konkretnej mniejszości. I nie jest dla mnie istotne, czy śpiewałby gej, Cygan czy kaleka bez rąk – jaranie się tym, że dany piosenkarz zalicza się do mniejszości i musi dobitnie to podkreślać, żeby odwrócić uwagę od muzyki, jest pojebane. Oczywiście, można by było doczepić się np. Murzynów z getta, że rapują o swoim życiu, co w sumie też niejako promuje ich mniejszość. Można byłoby doczepić się do jazzu albo rastafiarianów śpiewających reggae. Również można by się było doczepić do Steviego Wondera, bo przecież jest niewidomy, tyle że w tych czterech przypadkach jakoś nie kłuje mnie to w oczy, ponieważ te wszystkie odmienności – i owszem – są zawarte w ich muzyce, jednak nie dominują. I tak naprawdę nie pamiętam już, o czym śpiewał/a Conchita, wiem tylko, że nosiła brodę.

Wkurwia mnie też to, jak bardzo zmodyfikowano pojęcie tolerancji. Tolerancja to nie jest już postępowanie polegające na tym, że zdaję sobie sprawę z odmienności jakiejś grupy bądź jednostki, lecz wiem, że może ona w innych aspektach być taka jak ja, a dopóki odkłada swoją różnicę na odpowiednią półkę, traktuję ją okej. Obecnie jest to podrzucanie pod mój nos wszystkich tych ekscesów, dając rozkaz, abym bezgranicznie to uwielbiał, abym nie miał wobec tego żadnego zdania i podziwiał ich inność jako coś lepszego od tego, że ja stanowię większość. Jakby ktoś miał skrzydła i popierdalał na nich do roboty, to nie powiem – podziwiałbym go, ale co jest fajnego w tym, że facet przebiera w sukienkę? Znaczy, okej, kogoś może to jarać, ale dlaczego zmusza się mnie, żebym ja na siłę to lubił? Wpierdalanie własnej seksualności do spraw politycznych, kulturowych czy obyczajowych, przysłaniając je tym aspektem, jest hipokryzją. A skoro ludzie tacy jak Conchita chcą, bym ich tolerował, to może niech też w jakimś stopniu uszanują to, że ja na przykład nie chodzę po ulicy z tabliczką mającą napis „Siema, jestem hetero i jestem zajebisty”. A jeszcze inna sprawa, że przez to, że nie lubi się pewnych cech pewnej mniejszości, można w mgnieniu oka zostać wyjebanym z pracy, na przykład, jeśli część swojej wypłaty przeznaczysz na jakąś akcję związaną z nią i nie do końca jej przychylną. Czy gdybym założył jakąś firmę, to miałbym prawo kontrolować usługi i produkty kupowane przez moich pracowników? Prowizoryczna sytuacja: jestem ateistą, więc jak pan Kowalski i Malinowski, którzy pracują w mojej firmie, dadzą choćby złotówkę na kościół, to ich wyjebię. Mogę tak zrobić? Pewnie mogę, a jednak czułbym się z tym źle, bo ich światopogląd – o ile rozsądnie prezentowany – nie wpływa na rozwój mojego biznesu. Róbta co chceta – jedni wydadzą na jedzenie dla dzieci, inni na dziwki, jeszcze inni na kapłana za ołtarzem. Nie moja to sprawa.

Co do reprezentantów Polski, to śmieszy mnie ogólny ból dupy rodaków, którzy buntują się przeciw temu, że przegraliśmy z Conchitą. Czy reprezentowaliśmy wyższy poziom? Nie, chcieliśmy zwrócić na siebie uwagę poprzez ubijanie masła i dekolty – zrobiliśmy dokładnie to samo, co kobieta z brodą. Nasza piosenka do ambitnych nie należała i była hitem kilku miesięcy. Sam Donatan zaś… ech, rozumiem, że włożył dużo do subkultury hip-hopowej, ale dla mnie jest to osoba bardzo fałszywa i zmieniająca zdanie co kilka dni. Najpierw stworzył jakiś kawałek, który niby był parodią jego twórczości, potem, kiedy utwór wbił się na listę Eski czy Vivy, nagle okazało się, że stworzono go na poważnie. Tak samo z Eurowizją – najpierw niby twierdził, że nie przejmuje się wynikami, a jednak w momencie, gdy przegrał, raptem zaczął pisać, że gdyby nie jury, zająłby piąte miejsce. A to wszystko po to, by kilka dni po Eurowizji znowu odciąć kupon od „słowiańskich rytmów”, które z folkiem mają tyle wspólnego, co seria „Piątek trzynastego” z dramatem obyczajowym. Wypuścił jakieś kompletne gówno (to moja subiektywna opinia) i znowu zaprzeczył sam sobie. Także, rodacy, kumam, że Conchita jest niesmaczna, bo sam mam takie odczucia, ale jaranie się Donatanem, „bo dupa i cycki”, jest tak samo absurdalne.

Tolerancja przeradza się w chorobę. Teraz już próbuje się realizować zjebane projekty partyjne polegające na tym, że trzeba wpisać na listę równą liczbę kobiet i mężczyzn, bo przecież „równouprawnienie”. Mam zajebisty pomysł – po co ograniczać to tylko do partii, zróbmy tak ze wszystkim. Jak w kopalni pracuje 40 górników, to 20 wypierdolmy i na ich miejsce dajmy 20 górniczek. W twoim sklepie pracuje trójka mężczyzn? Wypierdol dwójkę i daj w to miejsce kobietę. Albo wiesz co, w sumie to uczyń kobietę drugim szefem, będziecie mieli po 50% zysku każdy. No bo jakże tak? Ty, męska szowinistyczna świnio, chcesz sam zbijać kokosy? Jak mogłeś w ogóle tak pomyśleć? Oczywiście, jeśli kobiety stanowią większość, to jest już okej – wtedy nikt się do tego nie przypierdoli. Na następną Eurowizję proponuję wysłać Mariusza T., żeby skowerował utwór „Wszystkie dzieci nasze są”. Że nie umie śpiewać? A to trzeba umieć śpiewać, żeby wystąpić na Eurowizji? Ważne, że reprezentowałby mniejszość pedofilską i mniejszość morderców (a to już dwie mniejszości!). A tak na serio teraz, słyszałem opinię kilku ludzi, którzy wygraną Cochnity uznali za postęp. Moim zdaniem to nie jest żaden postęp, bowiem postęp polega na tym, iż dochodzi do utworzenia jakichś nowych wynalazków albo prądów ideowych, które pozwalają ułatwić życie obywatelom i gwarantują im w jakimś stopniu bogactwo. Występ kobiety z brodą nie zapewnia mi ani jednego, ani drugiego. Jeśli miałbym ochotę obejrzeć takie widowisko, udałbym się do cyrku.

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 8,33 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!