Ucho

22 kwietnia, 2014, Autor:

Dowiedziałem się dzisiaj, że przez problemy z uchem (w dzieciństwie byłem leczony świetnym sposobem przez sz. p. dr. med. laryngolog, tzn. przebijaniem błony bębenkowej), które skutkują m.in. niedosłuchem, będę miał operację.

.

.

.

.

.

.

.

.

We wrześniu.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 6,50 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Kategoria Różności

komentarzy 13 do “Ucho”

  1.  Szakalaka pisze:
    22 kwietnia, 2014 o godzinie 20:57

    To jest otóż polska służba zdrowia kurwa! Co to kurwa za leczenie z tym przebijaniem błony bębenkowej? To w ogóle jest kurwa normalne?

    Ja miałam mniej poważny przypadek z popierdolonymi „znawcami”, którzy nazywają się lekarzami. Wsadzili mi rękę w gips na prawie miesiąc twierdząc, że to ścięgna, a okazało się, że tylko żyły były poprzestawiane.

  2.  Letalne Prącie pisze:
    23 kwietnia, 2014 o godzinie 12:45

    Poprzestawiane żyły?! :D

  3.  Szakalaka pisze:
    23 kwietnia, 2014 o godzinie 19:07

    Letalny co takie zdziwienie? ;D
    No po prostu wyskoczyły ze swojego miejsca i uciskały gdzie indziej. Tak to działa czasem. Ot cała filozofia. :P

  4.  Letalne Prącie pisze:
    24 kwietnia, 2014 o godzinie 08:58

    Co ty nimi robisz, że Ci z miejsca wyskakują? rozumiem jakieś przestawienie ścięgien przy długim siedzeniu w krzywej pozycji, ale żyły? Musisz mieć skoczny organizm…

    @mikel ale we wrześniu 2015, czy 16? Na operację kręgosłupa bez której nie można stać, ani siedzieć (tylko i wyłącznie chodzić i leżeć) czas oczekiwania był równy rok. Albo idziesz prywatnie i płacisz te ~4k albo leżysz przez rok niezdolny do pracy tracąc 12 wypłat po 2k.
    Podobno młodym osobom szybciej wynajdują terminy, także prywatnie może się nawet nie opłacać(!).

  5.  Szakalaka pisze:
    24 kwietnia, 2014 o godzinie 09:29

    Letalny Skarbie każdemu przeskakują, ale od razu wchodzą w to swoje miejsce, a mi pech chciał nie wlazła tam gdzie miała. ;D

  6.  Szakalaka pisze:
    24 kwietnia, 2014 o godzinie 09:32

    Gdzie tu jest edycja komentarza?
    Po za tym zastanawiasz się jak może żyłka przeskoczyć… Mnie bardziej zadziwia kto jest taki genialny i przebija błony bębenkowe…

    mikel trzymaj się tam i zdrowia życzę!

  7.  Letalne Prącie pisze:
    24 kwietnia, 2014 o godzinie 09:48

    Nie ma edycji komentarzy! „Skarbie” zostanie na wieki wieków! :D No chyba, że Szturmierz się zorientuje ;p

  8.  Szturmierz pisze:
    24 kwietnia, 2014 o godzinie 11:03

    Oho! Hola, hola Szakuś, czy ja o czymś nie wiem? Okey, ja rozumiem, nie wpadam ostatnimi czasy zbyt często, ale to nie powód żeby o mnie zapominać, ja nadal żyję! D: Co miało znaczyć to „Skarbie”?! – wychodzę i nie wiem kiedy wrócę! :/

  9.  Szturmierz pisze:
    24 kwietnia, 2014 o godzinie 11:09

    Mikel, wierzyć mi się nie chce (mimo że wiele już widziałem, jeśli chodzi o naszą „służbę zdrowia”), że ktoś przebijał Ci kurwa błonę bębenkową w celu uleczenia dolegliwości laryngologicznych. Kurwa, czasem zastanawiam się czy nie lepiej zasięgnąć porady jakiegoś znachora, zapłacić „co łaska” i leczyć się kurwa ziółkami.

  10.  Letalne Prącie pisze:
    24 kwietnia, 2014 o godzinie 11:34

    Uff, mnie się nie oberwało:p

    Dobra – jest wprowadzona edycja komentarzy. Na ścianie wkurwień szczegóły.

  11.  mikel pisze:
    24 kwietnia, 2014 o godzinie 14:43

    Wszystko w porządku, jeszcze nie ogłuchłem :D
    Tylko nabijam się, bo w sumie u mnie nie ma tragedii, a i czas oczekiwania 5 miesięcy jest relatywnie mały, ale zwracam uwagę na ten nasz wspaniały polski absurd, bo nikt chyba dawno o tym nie pisał.
    Wątek o szpitalu pojawił się jedynie u Solara, jak dobrze pamiętam.

  12.  Pinio pisze:
    24 kwietnia, 2014 o godzinie 15:27

    Szturmierz, z tego co kojarzę, przebijanie błony to była(jest?) dość częsta praktyka. Pamiętam, ze za bajtla miałem co chwilę zapalenie ucha, mi akurat nie przebijali błony bębenkowej, ale kilka dzieci, które się widziało w poczekalniach miały takie zabiegi.

  13.  Szturmierz pisze:
    24 kwietnia, 2014 o godzinie 23:14

    Słyszałem o łamaniu nóg, kiedy takowe źle się zrosną. To jeszcze jestem w stanie zrozumieć. Ale błona bębenkowa? Laryngolog ze mnie co prawda marny, więc uświadomcie mnie proszę, to się w ogóle jakoś zrasta potem?

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany żeby móc komentować.