Morfracie

11 czerwca, 2013, Autor:

Witam wszystkich wkurwionych po długiej przerwie. Zbierałem siły naprawdę sporo czasu i teraz jestem gotowy. Ale to dopiero preludium. Najlepsze dopiero nadejdzie. A dzisiaj: trzy częściowy Megawkurw z dwoma ciężkimi tematami i jednym leciutkim. Jeszcze słowem wstępu: tytuł to kombinacja trzech słów: moralność, infrastruktura i życie.

Odwiedziłem dzisiaj Sopot, miasto słynące ze skurwionego deptaku, który jest wybiegiem dla zwierząt udających ludzi. Byłem tam celem zakupienia biletów na koncert najlepszego trójmiejskiego wykonawcy. Zmierzając wesołym krokiem w rytm skocznych utworów Dethkloka oglądałem mijających mnie ludzi.  Z twarzy widać, że większość tych osobników to ludzie pozbawieni jakichkolwiek wyższych ambicji. Chodzący produkt zachodniej kultury, żyjący tylko dołem piramidy Masłowa. Nasunęło mi to taką refleksję: jeśli odrzucasz wszelką wiarę, masz tylko dwie drogi: albo przyjąć wiarę w ciało i zostać hedonistą albo zacząć nienawidzić wszystkiego(nie mylić z popularnymi hejterami, bo to jest odmiana trolli) i potem się zapierdolić gdzieś pod prysznicem żyletką. Jednak większość zostaje hedonistami i dla mnie są mniej warci niż psiak domowy, bo ten przynajmniej kocha bezwarunkowo i jest lojalny. Pomijam już twarze, na których widać wyłącznie pragnienie zaspokajania żądz, bo je ma każdy, ale ich wygląd ogólny. Kobiety wyglądają jak szmaty, a faceci jak jakieś clowny lub pedały(pedał- typ, który afiszuje się tym, że lubi tą samą płeć w kakao, Ci którzy się z tym nie afiszują są spoko). Gwiezdny, kurwa, cyrk.

Ostatnio zacząłem się naprawdę sporo poruszać na rowerze, bo cierpię na chroniczny nadmiar czasu(o zgrozo, nie wiedziałem, że to to istnieje). I mam parę przemyśleń na temat stanu infrastruktury rowerowej w trójmieście i kultury pieszych wobec rowerzystów.  Wszyscy kurwa piesi myślą, że jak jadę na rowerze to jestem kurwa obywatelem gorszej kategorii i trzeba mi to w pizdę utrudnić. A co ! Nie chuj nie będzie szybciej u celu. Tyczy to się głównie właśnie Sopotu, bo tam ludzie są popierdoleni chyba pod każdym względem. Za to w Gdyni, mmmmm te drogi rowerowe, urywające się nagle, aby zacząć się po drugiej stronie jezdni. Oczywiście nie ma przejścia, bo  po chuj ma być? A jak nie ma drogi rowerowej to jest skurwiony chodnik, pamiętający jeszcze Bieruta chyba. Myślałem, że mi amortyzatory rozjebie. Do miasta zwanego Gdańskiem, jeszcze nie dojechałem, ale to jest w planach, jak tylko drzewa przestaną napierdalać spermą i będę miał normalną wydajność oddechową. Może wypluję niedługo wielki tekst o stanie infrastruktury rowerowej ?

Kiedy dotarłem na miejsce sprzedaży biletów, obejrzałem interesującą scenę. Barman, który chyba był spalony, bo poruszał się jak w żelu, szukał mi biletów dobre 5 minut. W tym czasie, przy barze były trzy osoby. Dwóch facetów i samica. Jeden z gości uskuteczniał najgorszy i najbardziej żenujący rodzaj podrywu, sprzedając samicy takie tanie teksty, że aż nie mogłem powstrzymać kpiącego uśmiechu. Musiał być po pixach jakichś, bo ten stwór był obrzydliwy, a on całkiem niczego sobie. Drugi koleś  natomiast rżał ze śmiechu powtarzając co chwila ,,nie wierzę” i ,,o kurwa”. Zmyłem się stamtąd czym prędzej, bo scena była komediowa. Kiedy czekałem na pociąg powrotny do mojej dziury zabitej dechami, na peronie kręciło się zadziwiająco dużo ludzi z dziećmi. Tak ich oglądałem i stwierdziłem: ludzie, kurwa, nie umieją przewidywać konsekwencji swoich czynów. Przecież takie dzieci to jedne z najgorszych rzeczy, które spotykają istotę myślącą, zwaną człowiekiem(może dlatego ich jest tak dużo, bo ludzi tak mało?) Mnożą się, a nie widzą jakie to ma konsekwencje dla innych, np. ich dzieci. W jaki pierdolony koszmar ich wpuszczają. Przecież to jest najwyższa forma sadyzmu. I to w dodatku nieuświadomionego. I jeszcze te chore odruchy u ludzi. Jak zawiść i zazdrość. Uleganie żądzom. Dlaczego muszą być ludzie, którzy nie chcą grać według popierdolonych zasad tego świata? Tak wiele sprzeczności, a tak mało czasu, żeby znaleźć jakąkolwiek sensowną odpowiedź.

I to by było na tyle. Komu się chciało czytać to gratuluję wytrwałości. A podsumowaniem całego tekstu jest złota myśl: ,,Życie chuj”.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 10 raz(y), średnia ocen: 8,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Kategoria Różności

komentarzy 5 do “Morfracie”

  1.  mikel pisze:
    11 czerwca, 2013 o godzinie 22:35

    „Z twarzy widać, że większość tych osobników to ludzie pozbawieni jakichkolwiek wyższych ambicji. Chodzący produkt zachodniej kultury, żyjący tylko dołem piramidy Masłowa.”

    Faquś, kurwa, za to zdanie bym Ci flachę postawił.

  2.  Szturmierz92 pisze:
    12 czerwca, 2013 o godzinie 13:39

    „Sopot, miasto słynące ze skurwionego deptaku, który jest wybiegiem dla zwierząt udających ludzi.” Hahahahaha o kurwa! xD dobra czytam dalej :D
    Ale tak, masz rację kurwa aż dziwne że niedawno sam się na d tym zastanawiałem. Większość ludzi – (nie chce się stawiać ponad nimi, bo kurwa mi też wiele brakuje), ale w większości rasa ludzka to kurwa debile. Proste kurwa nieskomplikowane głębszym myśleniem kretyni. Dzięki za poprawę humoru, bo dzień miałem jak dotąd spierdolony ;)

  3.  skrycie_zly_pawel pisze:
    12 czerwca, 2013 o godzinie 15:36

    Świetny wkurw, zacytowałbym jak przedmówcy najlepszy fragment, ale nie wiem co wybrać.
    Mi proporcjonalnie do ilości pyłków rośnie wkurwik i może go w końcu jakoś wyduszę.

  4.  Dragotrim pisze:
    13 czerwca, 2013 o godzinie 22:07

    Tak się składa, że mieszkam w Trójmieście i obcuję z praktycznie każdym z trzech miast. Kilka miesięcy temu byłem na koncercie w pewnym klubie (pozwolę sobie pominąć nazwę, ale dodam, że jest to klub położony blisko Grand Hotelu). Kurwa… Większość ludzi spoko, bo w sumie przyszli na koncert, ale byli też stali bywalcy, którzy standardowo postanowili powciągać sobie co nieco. Bramkarze wyglądali, jakby na co dzień obstawiali wille rosyjskiego gangstera, a tu tylko sobie dorabiali. Zresztą, tak się też zachowywali, wypierdalając każdego, kto im nie podpasował. Najbardziej jednak w Trójmieście kocham przejścia dla pieszych, zwłaszcza w Orłowie, gdzie żeby przebyć kilka pieprzonych metrów musisz stać na 3 sygnalizacjach, przy gorszym skręcie 5. A co do dzieci, to mam teorię – to po prostu chora tradycja. Rodzina powie: „Rób dzieci, bo musimy mieć potomków”, rząd mówi: „Rób dzieci, bo musimy mieć przyrost naturalny, ekonomia itd.”, kościół mówi: „Rób dzieci, bo to naturalna kolej rzeczy i boski plan”. A mnie to gówno obchodzi – moje życie, moja sprawa. Ten świat i tak upada i nawet setką dzieci go nie naprawię. Ale co do kwestii wiary to się nie zgodzę – niewierzący nie musi być hedonistą. Dla mnie logiczniejsze jest to, że robię coś źle, bo szkodzę innej osobie, niż to, że robię źle, bo oko Saurona na mnie patrzy. To tak w kwestii przemyśleń.

  5.  Hyrcek pisze:
    13 czerwca, 2013 o godzinie 22:25

    Świetny wkurw, jeśli chodzi o potomstwo to ja nie chciałbym aby moje dziecko żyło w takim burdelu w jakim obecnie znajduje się Polska, to co sie teraz u Nas wyprawia to ludzkie pojęcie przechodzi. A co najgorsze nie zapowiada się aby w przyszłości było lepiej, wręcz przeciwnie chora kultura zachodu już wpierdala się do nas drzwiami i oknami, postępujące zezwierzęcenie ludzi to tylko kwestia czasu. No ale czy to właśnie nie jest celem pewnych grup? Chuj to wie…

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany żeby móc komentować.