Sąsiedzi
2 sierpnia, 2011, Autor: wkurwiolkaNie wytrzymam kurwa! Jestem w ostatnim stadium rozpierdolenia mojego zajebiście wykurwiście popierdolonego bloku! Ja pierdolę,pojęcia nie mam jak można mieć takich sąsiadów! Jeden przez drugiego napierdala, ba, opierdala – rzecz jasna – drugiemu dupę, a kiedy dołączy trzeci,a odejdzie drugi – to razem jadą na pierwszego! I tak non stop. Siedzą całymi dniami i pierdolą na wszystkich, jestem ciekawa ile razy ja byłam na ich językach.. Nosz kurwa, ile można.. Ale dobra, właściwie to chciałam o czymś innym, tylko, że zaraz jak przychodzi temat “sąsiedzi”-to kojarzą mi się ich fałszywe kurwa mordy.
A mianowicie mam nowych Nachbarów. Dowiedziałam się o tym jakiś tydzień temu jak zaczęli w piękny poranek napierdalać młotkami i wiercić. Wiercić – ale to mi dziurę w głowie. Jedno jest pewne – nic tak nie wkurwia jak poranne napierdalanie, kiedy śpisz sobie smacznie w łózku, bo akurat masz okazję pospać dłużej, a tu nagle wielkie boom i jak grom z jasnego nieba urywa się twój piękny sen o wakacjach na Majorce i czujesz jak ciało ci drży bo banda nieudaczników napierdala ledwo dyszącą wiertarką o ósmej kurwa czterdzieści rano! I tak dzień w dzień! Najlepiej jak robią to co pół godziny. Wiercą bez przerwy przez dobre 5 minut, później chwilowa pauza tylko po to, żeby zacząć kolejną serię zabiegów dla mojego wykończonego już mózgu. Aż dobiegają do najlepszego momentu, kiedy jem obiad a stół się sam trzęsie bo wielkie “wrrrrrrrr.. wrrrrrrrrr..” jest w stanie przedziurawić mi mieszkanie na wylot. Są zajebiści, już zdążyłam się o tym przekonać, już chuj z tym, że nie palę a oni jarają jak kurwa jakieś smoki i cały ten ich pierdolony dym przy otwartych oknach wsiąka w moje mieszkanie i przy okazji we mnie, co 15 minut otwierają nową puszkę piwska, a dźwięk wydobyty spod kapsla tak mnie wkurwia,że nawet nie wiem,czy jest sens o tym pisać!
Jak wiadomo pogoda w zeszłym tygodniu (podobnie jak i kurwa całe nasze jesienne lato w tym roku) – była przeznaczona do spacerów..opalania..jazdy na rowerze.. i korzystania z uroków naszego kraju, tyle, że hmm.. tak, kurwa zajebiście padało! A jak tu spędzić cały Boży dzień w domu, gdy za oknem jesień, nie chce się nawet psa na dwór wypuścić plus w dodatku sąsiedzi nas bombardują? Poza tym echo w bloku jest zajebiście ogromne i chyba nawet przekracza prawa fizyki, w każdym razie jestem pewna, że jak tak dłużej pójdzie to moja chatka na kurzej nóżce razem z innymi mieszkaniami złoży się jak domek z kart. Powiem Ci jedno, gdziekolwiek mieszkasz, kimkolwiek jesteś – wyciągnij jeden wniosek z tego, co czytasz: nigdy nie wprowadzaj się do bloku, bo albo sam się wykończysz, albo sąsiedzi, którzy będą mieszkali obok ciebie, pod tobą, czy nad tobą – zrobią to za Ciebie w zajebiście perszingowskim tempie! A jeśli nie mieszkasz w bloku to naprawdę gratuluję Ci świetnego wyboru – jeśli takowy miałeś/aś!
Drogi czytelniku megawkurwa, jeżeli teraz zastanawiasz się czy moi zajebiści sąsiedzi wiercą – to ci kurwa powiem, że tak !
kurwa!




(oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 7,71 na 10)
4 sierpnia, 2011 o godzinie 01:35
po pierwsze nie wiem co za chuje tak nisko ocenili ten wkurw – chyba ci co mieszkają kurwa w willach z basenami kurwa, po drugie jak jeszcze mieszkałem w bloku to mialem takiego sąsiada co napierdalał mlotkiem od rana do wieczora i wiercił kurwa udarem non stop kurwa i z moichobliczeń wynikało, ze chuj już nie ma ścian tylko ser z dziurami a on dalej kurwa wiercił – myślalem że go chuja zajebię, ale się wyprowadzilem a później wyjechałem w pizdu – blok – “ludzie ludziom zgotowali ten los”
5 sierpnia, 2011 o godzinie 06:47
Podnoszę średnia (masz ode mnie 10) i łączę się w bólu.
Moi ostatnio urządzili taką awanturę wieczorowa porą, ze 3 patrole musiały ich uspokajać.
Niech to chuj strzeli z takimi palantami mieszkać, chyba lepiej jakieś siedlisko w polu kupić i wyjebać z miasta.
5 sierpnia, 2011 o godzinie 06:49
luke – oceniali chyba takie same dzięcioły ścienne jak u olkiwkurwilki wiercą.
5 sierpnia, 2011 o godzinie 15:42
Dzięki za obronę w stronę średniej ocen tego wkurwa,ale chuj wie,czego tu ludzie się czepiają. Człowiek nie ma wpływu na wiele rzeczy,a na sąsiadów już w ogóle. Czasem ma się więcej wrogów niż mu się wydaje. W każdym razie ci co mieszkali,albo mieszkają w takich warunkach jak ja, wiedzą o co chodzi i co tu się przeżywa.
Luke – z tym serem to bardzo dobry tekst i nie ukrywam,że się naśmiałam jak to czytałam. Hehe
31akzul – więc także widzisz co dzieje się w bloku. Czasem to bym nawet zamieszkała w piwnicy, chociaż spokój by był (nie wliczając mojego strachu przed szczurami, myszami i pająkami).
Peace.
5 sierpnia, 2011 o godzinie 20:54
No dobra, ale na pewno Ty też wielu sąsiadów wkurwiasz i nie tylko, więc po co tak pierdolić, jakby Cię mieli na ołtarze wynieść. Albo z tym obrabianiem dupy, nie chcę wiedzieć ile razy Ty tak postąpiłaś(kobieca rutyna).Wkurwia mnie to. Kurwa.
5 sierpnia, 2011 o godzinie 22:28
za mieszkanie w bloku to spółdzielnia powinna lokatorom płacić odszkodowanie a nie oni spółdzielni czynsz, a w sumie to jak blok zbudowany za komuny to można się zwrócić do IPN żeby uznali Ciebie za represjonowaną :)
6 sierpnia, 2011 o godzinie 12:15
Belfer, ale chyba są jakieś kurwa granice? Mieszkam tu od zawsze i nikomu nie wiercę, nie dmucham dymem i na wiele innych sposobów nie wkurwiam sąsiadów, nie włączam na całą pizdę Radia Maryja, nie wracam najebana do domu obijając się o drzwi innych, nie drę na nikogo tutaj mordy, nie wybijam im okien, nie dotykam samochodów, nie śmiecę na klatce. Jeszcze jakieś pytania?
Możliwe, że innych wkurwia moje istnienie, oddychanie tym samym tlenem, ale co do mojego zachowania to raczej nie powinni narzekać.Ot co.
Druga sprawa – dobra, nie każdy jest święty – ale jak kogoś nie lubię czy coś, to po prostu z nim nie rozmawiam a nie tragikomicznie się uśmiecham i udaję jak to jest zajebiście, a następnie opierdalam mu dupę z kimś innym. To chyba oczywiste, że nie podaję tu imion, nazwisk osób które mnie wkurwiają (jeszcze tego by brakowało) ale mówię ogółem, że takie sytuacje włącznie z opierdalaniem dupy mają miejsce, więc nie jestem jedną z tych osób.
Belfer nie wiem gdzie Ty mieszkasz i jakie Ty masz realia, ale tak jest u mnie.
Luke – zaczynam się zastanawiać nad Twoją poradą, czyżbyś był obyty w tych sprawach? ;) Cóż, spółdzielnia w wielu sytuacjach nie byłaby wypłacalna.. ;)
6 sierpnia, 2011 o godzinie 17:06
Odnoszę jebane wrażenie, że przesadzasz. Wiem, że mieszkanie w bloku do najprzyjemniejszych nie należy, nawet jakbym chciał na fula AC/DC włączyć to ni chuja bo kogoś wkurwię, ale chuj włączyłbym, wypierdalać. Eine kurwa benzine.
6 sierpnia, 2011 o godzinie 19:49
Sam widzisz Belfer, to jest Twoja subiektywna opinia, moją już Ci przedstawiłam. A argumenty chyba Ci podałam konkretne? I zapewniam Cię,że nie przesadzam,nie hiperbolizuję, kurwa nie wyolbrzymiam. Tak tu po prostu jest.
Jednego wkurwi mucha, innego kibel, a mnie wkurwiają sąsiedzi. Tyle w temacie.
7 sierpnia, 2011 o godzinie 23:19
kto nie pije ten kabluje!
8 sierpnia, 2011 o godzinie 11:18
Kółko – a możesz rozwinąć swoją wypowiedź? ;)