drogą jedzie samochodzik, prowadzi go mały Tonik…
12 kwietnia, 2011, Autor: lukeBędzie nudno i sentymentalnie, bo mnie starość dopadła i kostucha czeka w sroczu – najwiecej zawałów występuje podczas strzelania kloca, bo sie człowiek napręża i serce nie wytrzymuje – tak mi lekarz powiedział.Dla młodych telewidzów objaśniam, że tytuł zaczerpnąłem z intra z bajki animowanej dla dzieci, która leciała w TV ćwierć wieku temu.
I to nie będzie wkurw tylko gorzki kurwa żal o niezrealiowanych planach z dziecinstwa.
I ten kurwa Tonik miał zajebisty samochodzik, bo uruchamiał go przez wciśnięcie guzik a nie kluczykami, którym choćbym sie zesrał jak miałem 9 lat to za chuja nie mogłem uruchomić tatowego fiata 125 koloru zielonego.
I tak sobie planowałem, że jak urosnę to chcę mieć taki samochodzik uruchamiany na guzik i bez zmieniania biegów – wciskasz i jedziesz.
I co kurwa bentleye i lexusy odpalają na guzik, mają automatyczne skrzynie biegowów – ale mni na to kurwa nie stać.
To samo z bananami – jak matka za komuny banana jednego kupiła to było święto lasu – to sobie obiecałem, że jak urosnę to kupię sobie kurwa skrzynkę bananów – a tu chuj przestałem lubić banany, bo zostawiają taki chujowy osad na resztkach moich zębów.
To samo było z komputerem C64 jak mnie w końcu na niego było stać to przestali produkować, a ja chciałem nowy a nie jakiś używany z komisu i teraz muszę się męczć z jakimś gównianym laptopem.
To samo było z nauczycielką od angielskiego co mnie gnębiła i męczyłą – miałem ją zajębać siekierą lub w inny wysublimowany sposób, a jak się już wziąłem na odwagę to ta niewdzięczna kurwa zmarła na raka czy inny udar – fuck!
Od dziecka chciałem zostać prywaciarzem – i co kurwa tak spekulowałem, że mnie pożyczki zdżarły i zus i skończylem w jebanej Ameryce.
Czuję się jak zdradzony o świcie kurwa…
Tagi: gorzkie żale do życia i telewizjii
Kategoria NiewkurwKomentarzy: 4 do “drogą jedzie samochodzik, prowadzi go mały Tonik…”
Napisz komentarz
Musisz być zalogowany żeby móc komentować.




(oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 8,89 na 10)
13 kwietnia, 2011 o godzinie 17:35
Wniosek: życie robi nas w huja na wszystkich płaszczyznach:D
Pi.eS.:Dawno nie czytałem jakiegoś twojego sensownego wpisu;p
14 kwietnia, 2011 o godzinie 12:25
bo się starzeję i pierdolę głupoty, a dwa moje wkurwy dotyczą życia w usa i w Polsce moje wkurwy poprostu mogą nie zostać zrozumiane ze względu na tzw. niuanse kulturwe :)
16 kwietnia, 2011 o godzinie 08:24
Jeżeli chodzi o samochód bez kluczyka i z automatyczną skrzynią biegów to w zasięgu masz renault. Nie bądź taki sflustrowany mozesz się wkurwiać na inne rzeczy
18 kwietnia, 2011 o godzinie 12:22
do Mariusz – chuja tam renault – w usa nie ma francuskich samochodów – tylko niemce i japończyki!