wkurw życia – CV – i luke wyjechał…

13 grudnia, 2010, Autor: luke

“wicher wieje …. wicher silne drzewa głaszcze hej
wicher wieje … wicher słabe drzewa łamie hej ….”
T. Nalepa “Kiedy byłem małym chłopcem”

A było to tak: ten scenariusz napisało życie – polskie życie …
Skończyłem jakieś tam studia, zdaje się marketing i zarządzanie, bo taka była moda na początku lat dwutysięcznych i począłem szukać pracy, nie żebym wcześniej nie pracował, ale było to na lewo lub na pół kurwa etatu.
I dostałem pracę, a jakże, jako handlowiec, kazali mi kurwa wędlinami kupczyć, czułem się jakby murzyn przejechał mi po pysku gołym chujem.
Nic to i zacząlem zapierdalać, a na zebraniach mi pierdolili, że normy nie wyrabiam.
A ja na to co kurwa ? Okazało się, że te chuje na 20 zamówionych pozycji wysyłali 3 lub nic , bo nie mieli na magazynie, czyli w chłodni w której można było palić papierosy i pluć na tą kiełbasę, co akurat było miłe.
To się wkurwiłem i po sklepach zrobiłem ankiety : terminowość dostaw, ilość zamówionego towaru w stounku do otrzymanego itp.
Zanalizowałem to wszystko, zrobiłem jakieś tabelki, wykresy i inne chujostwa i wyszło, że te chuje zawalali po całej lini co biło mnie osobiście po kieszeni i nie miałem obrotu.
Na następnym zebraniu jebłem to dyrektorowi przed pysk i go zapchało.
Minęło ileś tam czasu i nic się kurwa nie zmieniło, to powiedziałem, że ich pierdolę i odchodzę, to chuje mnie nie chcieli zwolnić, skurwesyn Kwiatkowski kierownik sekcji kurwa od nabiału powiedzial, że mi wpiszą naganę na świadectwie pracy.
To ja mu na to słuchaj chuju : odchodzę po dobroci, albo daję was do sądu pracy, miałem dostać samochód służbowy to niszczyłem swój, miałem robić 700 kilometrów na miesiąc a robiłem 2800 kurwa i mogłem to udowodnić, bo miałem KP z datami i pieczątkami gdzie tego dnia kasę odebrałem.
Skurwesyn Kwiatkowski poszedł radzić z prawnikiem, wrócił po godzinie z rozwiązaniem umowy za porozumieniem stron, a prezes stary kurwa cap z brodą o wyglądzie dobrodusznego Św. Mikołaja pedofila, powiedział, że ja tymi ankietami działałem na szkodę firmy. Idźcie się wszyscy jebać – witamy w Polsce.
Następna moja robota była w biurze windykacyjnym – miło było, kawka, gazetka, papierosek, dwa telefony, podpisać jakąś umowę, ale po trzech miesiącach przyjęli dyrektora co szkoły kurwa w AMERYCE kończył i ten łysy chuj zrestrukturyzował firmę i zlikwidował wszystkie oddziały i zwolnil wszystkich kurwa, bo stwierdził, że im wystarczy, że bedą ściągać długi dla polkomtela.
To sie wkurwiłem i powiedziałem, pierdolę was wszystkich, zakładam swój biznes.
Polazlem do jakiejś pierdolonej agencji rozwoju i przedsiębiorczości i mówię : dawajcie kasę na biznes. Oni owszem to i owo pożyczymy ci pod hipotekę i 20% musisz mieć wkładu własnego.
Pożyczkę miałem dostać pierwszego stycznia, wyjebałem ostatnie pieniądze na graty, zapłaciłem zus i wynająłem lokal,
a te kurwy przysłali mi pieniądze w kwietniu i już byłem 4 miesiące w plecy na czynszu za lokal, na zusie i na pierdolonej ksiegowej, która była gruba, brzydka i włochata i której mąż też był księgowym i był gruby, brzydki i włochaty i wyglądał tak jaby śmierdział i w telefonie miał nagrane : Bitte warten Sie –kurwa w Polsce.
I tego co wybuliłem na początku na nic, bo zysku nie miałem już nie odrobiłem do końca.
W między czasie zatrudniłem sie w banku, kazali mi kupczyć kartami kredytowymi i powiedzieli na szkoleniu tak : my nie potrzebujemy klientów bogatych, my potrzebujemy klientów biednych, żeby się utopili, a my im wtedy karę i odsetki – cha cha cha .
To powiedziałem, że pierdolę taki biznes i odszedłem
Po 2 latach zamknąlem biznes w trzy dupy, sprzedałem go babie, której powiedziałem, że to kura znosząca złote jaja, a ja wyjeżdzam na „stypendium” do USA – ta biedna kobieta wtopiła oszczędności swojego życia, bo biznes był chujowy – miałem nawet wyrzuty sumienia, ale mówię chuj tam kapitalizm, widziały gały co brały, ona nawet do mnie do USA dzwoniła – chyba z pretensjami, ale nie odebrałem, a poźniej wyłączyłem komórkę z Polski bo Plus wyjebany abonament sobie liczył.
I tak się na to wszystko wkurwiłem, że powiedziałem – pierdolę ten kraj – wyjeżdżamy.
Przed wyjazdem poszedłem wybrać ostatnie tysiąc zeta do bankomatu, a bankomat wydał mi kwitek a nie wydał mi pieniędzy, a pierdolony kierownik PKO SA powiedział mi że rekalmacja zajmie miesiac – a ja mu na to: kurwa panie ja za dwa dni wylatuję stąd w pizdu – a on że go to chuj obchodzi – jebane PKO złodzieje kurwy.
Na lotnisku w Warszawie odsiedzieliśmy sobie 12 godzin po czym poinformowano nas, że samolot się spierdolił i nie dało rady zreperować na makgajwera czyli na gumę do żucia, sznurek i drut – samolot LOTu dodam.
Kierownik lotniska kazał nam wypierdalać z powrotem do Poznania, bo jego unijne dyrektywy o wikcie i zakwaterowaniu w wypadku opóźnienia lotu nie obchodzą – a byliśmy już w UE dodam.
Chuja koniec końcem rzucili nas do Mariotta, a na drugi dzień do Gromady, bo było taniej.
I przez kurwa Amsterdam dolecieliśmy do NY – lot z Polski do USA trwa kurwa trzy dni kurwa.
I nie wiem sam dlaczego chciałbym wracać …
P.S. W Polsce moja włochata księgowa pojebała coś z Vatem i przyszedł do moich lokatorów, bo chałupę wynająłem, pierdolony komornik w celu zajecia ruchomości w formie telewizor w celu uregulowania długu z tytułu VAT 45 złotych – wysłałem kurwa te 15 dolarów, a tu po czterech latach dostaję cynk, że ZUS za niezapłacony zus chce mi wejść na hipotekę, chcieli kurwy zająć moje mieszkanie bo kurwa na swoją emeryturę nie zapłaciłem – to kurwom z odsetkami musiałem zapłacić kurwa 12 000 kurwa złotych kurwa polskich, bo jak nie to kurwa komornik i licytacja nieruchomości.
Mimo wszystko Polskę kocham, ale cały ten skurwiony system bym wysadził w powietrze kurwa ich kurwa jebana mać.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 19 raz(y), średnia ocen: 9,74 na 10)
Loading ... Loading ...
Lubisz to, kurwa?!

Tagi: , , , ,

Kategoria Życie

Komentarzy: 21 do “wkurw życia – CV – i luke wyjechał…”

  1.  Myckol57 pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 00:00

    O Kurwa :o

  2.  garbar pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 00:00

    Dobieramy do się poważnie do prawa, Luke? Poważnie, powiadam.

  3.  luke pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 00:03

    garbar – światłość mojego umysłu jest przytłumiona przez światłość Twojego umysłu, która napierdala jak Słońce kurwa i mnie oślepia i nie haczę Ciebie czasem – nic to …

  4.  Bergamo pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 00:32

    Kochasz miejsce i widok z okna a nie kraj, aczkolwiek złodziejstwo, cwaniactwo i skurwysyństwo jest wszędzie zapewne, od watykanu po zimbabwe

  5.  luke pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 00:41

    Bergamo – kraj nie znaczy Tusk i gajowy prezydent, kraj to łąki umajone, zapach krowiego łajna, gdakanie kur, góry ,lasy, ryby, grzyby itp. a reszta jest tylko gównianym dodatkiem

  6.  Bergamo pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 01:54

    Sęk w tym, że nie wiem jak zrobić, żeby zostały tylko te łąki gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała – żeby cała reszta wyparowała

  7.  luke pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 01:56

    bomba neutronowa Bergamo – to jedyne rozwiązanie ;)

  8.  Bergamo pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 01:58

    To róbmy zrzutę

  9.  luke pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 01:59

    mam kumpla w Pentagonie – może nam pożyczy :)

  10.  Bergamo pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 02:01

    hehe oni tam są specami od fikcyjnych katastrof, pewnie się ucieszą

    A tak poza konkursem zacznij pisać do jakiejś porytej gazety, dostaniesz Pulitzera jak nic

  11.  luke pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 02:04

    Bergamo – sram na gazety – wolę książki – format wiekszy i ludzie po mojej śmierci sobie poczytają, a gazetą to podłogę do malowania przykryją albo se tylek podetrą jak srajtaśmy zabraknie – chuj chyba opublikuję moje pamiętniki ;(

  12.  Bergamo pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 02:07

    Ale kasę byś miał na bieżąco za felietony – kupiłbyś sobie mieszkanie na ostatnim piętrze i zalewał wszystkich sąsiadów

  13.  luke pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 02:10

    a chuja – kasa nie jest najważniejsza, teraz obieram pomidory i doszedłem do wniosku, że pomidor jest jak chuj – jak go polać wrzątkiem to skóra z niego złazi …

  14.  limak pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 09:09

    Ja niby jeszcze młody jestem, studiów jeszcze nie skonczylem, a już się w chuj boję tego, co niebawem bedzie, że bede siue musiał z tą całą machina pierdolic… Na razie, na szczescie, ksiegowe zalatwia mi mama (wogole niepodobna do Twojej ex ksiegowej) jednak już się boję, niebawem bede zatrudniony – umowa dzieło- bo tam gdzie ide odchodza od etatów, boje sie w chuj, tych zusów , ubezpieczen zdrowotnych, wogole zycia sie boje, moja uczelnia to pieprzony inkubator im bliżej jestem konca, tym bardziej ja kocham i trzymam sie jej jak matczynej spódnicy, w chuj sie kurwa boje…

  15.  luke pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 13:06

    limak – witamy w życiu – mam nadzieję, że Twoje losy potoczą sie jednak lepszym torem niż moje ;)

  16.  Bergamo pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 13:33

    luke – polewanie chuja wrzątkiem – no nie wiem, nie przekonuje mnie taka aktywność
    Im więcej się ma kasy, tym większą ilość ludzi można mieć w dupie i to jest bezcenne

  17.  luke pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 13:48

    Im więcej się ma kasy tym większym się burakiem sataje a życie traci koloryt walki o przetrwanie i kreatywność idzie sie jebać – ja tylko porównałem pomidor do chuja ;)

  18.  prywatnyKat pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 14:52

    nominuję to kurwa do Zaiste Wykurwistego Wkurwa…

  19.  Bergamo pisze:
    14 grudnia, 2010 o godzinie 14:54

    O, ja też!

  20.  sławek pisze:
    2 marca, 2011 o godzinie 18:46

    taka kurwa prawda!!!

  21.  A pisze:
    27 listopada, 2011 o godzinie 00:41

    Właśnie taka jest Polska – na górze huje które mają władzę – politycy, powiązani z polityką duzi biznesmeni, sędziowie, prokuratorzy, komornicy i cała ta jebana wierchuszka administracji, którzy systemowo mają zagwarantowane majtki i przychody, a na dole biedny proletariat, który nie składa się już tylko robotników, ale również małych przedsiębiorców, pracowników umysłowych i wszystkich których władza może wydymać. Tu nawet harując i robiąc wały trudno jest żyć.

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany żeby móc komentować.