dzień bez megawkurwienia to dzień stracony czyli rozważania emigranta nad zasranym losem polskiego szołbiznesu i nietylko
2 czerwca, 2010, Autor: lukeZ racji, że moje życie składa się z 3 czynników : spania – zapierdalania w robocie i internetu – z czego tylko spanie mnie nie wkurwia – a dzisiaj w sumie wkurwiłem się tylko rano – postanowiłem sobie powspominać co mnie wkurwia globalnie i na maxa zawsze i wszędzie.
A wkurwia mnie jak przeglądam internet i trafiam na artkuły o życiu gwiazd polskiego kurwa szołbiznesu – alez ten wyraz chujowo wygląda – samo słowo szołbiznes jest już wkurwiające - bo nie można tego przetłumaczyć dosłownie.
Zacznijmy, że gwiazdy to są na niebie, a w Polsce jest tylko towarzystwo wzajemnej adoracji, które kisi się we własnym smrodku i ma się za celebrytów – to słowo jest wkurwiające do potęgi trzeciej.
I lookam sobie na ten internet i co widzę? Widzę pierdoloną katastrofę – ( żeby nikogo nie obrazić podmieniam nazwisko) i widzę taką Katarzynę Głośnopek z mężem Srakielem - rzygać się chce – gorzej niż po skiśnietym bigosie, torcie z kremem i pół litrze wódki czystej weselnej i rosole z kluseczkami, barszczu i lodach bambino i ciepłym piwie z plastikowej butelki w którym to pływała mucha plujka słynąca powszechnie z tego, że zwykła siadać na gównie a póżniej na produktach spożywczych – taka zielona na odwłoku…..
Ale, ale – wracając do tematu Głośnopek i Srakiel – oni się poprostu marnują – ja znalazłem dla nich idealną fuchę w filmie wybitnego reżysera np. Andrzeja Fajdy – o którym wspomnę później, gdyż wkurwia mnie megalitycznie wręcz. Więc idealną rolą dla ww. wymienionej pary byłby występ w filmie wojennym – on młody SS man pilnujący getta w Warszawie – ona młoda dziewczyna z tegoż właśnie getta i wielkie gorące uczucie miedzy nimi zakończone narodzinami latorośli – po drodze ucieczki gonitwy aresztowania, przesłuchania, gestapo, Aleje Szucha, K.K. Baczyński, Hitler , UFO itp. – to jest dla nich rola – a nie kurwa tańcowanie czy inne kurwa wygibasy.
Teraz przejdę do słynnego reżysera Andrzeja Fajdy – ten stary grzyb jest tak stary, że nie powinien już się nigdzie pokazywać a tymbardziej pierdolić w TV – on jest poprostu nieestetyczny i mnie wkurwia gdyż nie lubie ludzi nieestetycznych. A idąc za ciosem dostanie się także drugiemu słynnemu reżyserowi Krzysztofowi Zanuddzi – ten skurwesyn jak gada to tak jakby srał na ludzi i za to go glównie nie lubię – filmy miał przyciężkie, ale nie najgorsze.
Reszta mnie tak wkurwia, ze aż tego nie mogę opisać, ale na deser dostaniesię gościowi z zagranicy. Mianowicie wkurwia mie niejaki Osama Binladen – wkurwia mnie na maxa swoim nieróbstwem i opierdalactwem co do Polski.
Panie Binladen to my sie tak kurwa staramy, żeby Ciebie wkurwić – pojechaliśmy do Iraku, pojechaliśmy do Afganistanu i chuj wie gdzie jeszcze, a ty kurwo brodata siedzisz i nawet pierdolonej bomby na sejm polski przy ulicy Wiejskie w Warszawie nie zrzucisz – zwłaszcza podczas głosowania o podniesieniu diet poselskich – mega frekfencja i liczba ofiar zapewnione – gwarantuję.
Oj Panie Binladen wkurwiacie mnie do czerwoności wraz z ta bandą brodatych dresiarzy z AK 47 ( czytaj – kałasznikowami)
Apeluje w imeniu narodu polskiego, ktorych ta banda jełopów w sejmie okrada, mami i tumani – Osamo !!! nie bądź chuj i zabierz się wreszcie do roboty.
A jutro, drodzy czytelnicy, opiszę wam historię stworzenia świata i wszechświata, bo to co dotychczas napisano to ściema jest i bzdury dalekie od prawdy.
Tagi: szołbiznes
Kategoria LudzieKomentarzy: 5 do “dzień bez megawkurwienia to dzień stracony czyli rozważania emigranta nad zasranym losem polskiego szołbiznesu i nietylko”
Napisz komentarz
Musisz być zalogowany żeby móc komentować.




(oceniano 12 raz(y), średnia ocen: 8,75 na 10)
2 czerwca, 2010 o godzinie 14:19
Jest teoria że Osama nie istnieje, może stąd to opierdalactwo, bo przecież każdy już zauważył nasz podskakujący kraik
2 czerwca, 2010 o godzinie 15:41
Siema luke kurwa skywalker czy lucky whatever nevermind
ten scenariusz dla cichopek i jej męża nie jest taki zły he he napewno lepszy od tego w czym teraz grają Z jak Andrzej czy jak to tam.
ale żeś pierdolnal o wajdzie jest tak stary że nie powinnien sie już nigdzie pokazywać o swoich rodzicach/dziadkach też tak myślisz(o ile ich znasz oczywiście).
A co do wiejskiej to niedawno wielu stamtąd odeszło zostali tak zmasakrowani że wkładali ich po kawałku do trumny jeszcze cię to nie usatysfakcjonowało? Wkurwe strach sie bać.
A wiecie co mnie wkurwia ? Na chuj ta kontrolowana rejestracja na ta stronę?(która swoją droga nic nie daje kurwa )słyszałem że po to by nikogo nie obrażać to co tu robi ten wpis? A no i po to by prowadzić w miarę kulturalną rozmowę (wpizde co za paradoks).
2 czerwca, 2010 o godzinie 20:02
Marudzisz campus:) Bardzo dobry tekst, i prawdę mówiący
3 czerwca, 2010 o godzinie 04:23
Panie Campus – mnie Wajda nie wkurwia tylko jego wygląd i głupie pierdolenie, bo którz jak nie komuna wykreowała tegoż reżysera, żyjemy w innych czasach to niech się komunista pierdoli i siedzi cicho, a np taka Sophia Loren – starsza od węgla a mnie wyglądem nie wkurwia i nie robi za zasranego mentora – tyle w temacie i więcej nie będę odpisywał bo się zacznie pyskówka itp.
3 czerwca, 2010 o godzinie 09:07
He he he dobre porównanie Wajda vs Sophia Loren
to ja proponuje takie Bruce Willis vs Andy Mcdowell niech zgadne bardziej wkurwia cię Willis he he ale wiesz co może to i lepiej