życie to srocz bez pompki do przepychania
1 czerwca, 2010, Autor: lukeObudziłem sie rano i się wkurwiłem, bo skoro się obudziłem to znaczy, że żyje i cały dzień się będę wkurwiał. Jakie to wszystko pojebane – u mnie jest 9 rano u was 3 po południu – ja jestem przed robotą a wy już prawie po.
Życie jest jak srocz bez pompki do przepychania - walniesz rano kloca i nie możesz spłukać i później taki kloc pływa w sroczu jak wyrzut smienia i pływa i pływa i za chuja skrwesyn się nie roztopi – a pompki brak.
A co do tematu samych sroczy ( w niektórych rejonach sraczy lub kibli) to pierwsze co zrobiłem po przyjeździe do usa to zatkałem właśnie chujowy amerykański srocz – te jankeskie kurwy rury odpływowe montują takie mizerne, że solidne polskie żarcie przywiezione (przylecone) w moim szlachetnym jelicie grubym zatkało, po wczesniejszym wydostaniu sie z mojego pięknego ciała – amerykański kapitalistyczny srocz.
I się wkurwiłem, gdyż moja przygoda z Ameryką zaczęła się od przetykania srocza – wydałem 7 $ na pompkę – to był mój pierwszy zakup – kurwa jego mać – pompka jest solidna – służy mi do dzisiaj a powera ma takiego, że jak u siebie przepycham to u sąsiada wybija – pewnie się chłop wkurwia – i dobrze mu tak.
Tagi: srocz
Kategoria ŻycieKomentarzy: 3 do “życie to srocz bez pompki do przepychania”
Napisz komentarz
Musisz być zalogowany żeby móc komentować.



(oceniano 15 raz(y), średnia ocen: 9,60 na 10)
1 czerwca, 2010 o godzinie 21:06
Z tym kiblem to prawie tak jak w Szwecji. Pisałem o tym kiedyś, też mi się tam klop zatykał dosyć często, kurwa.
2 czerwca, 2010 o godzinie 14:00
Dżiza, co Wy żrecie?!
2 czerwca, 2010 o godzinie 22:29
Luke, uwielbiam Twoje wpisy… ^^