Idę sobie spokojnie ulicą i nagle ni stąd ni z piwnicy słyszę krzyki. Ale to takie krzyki które jeżą włos na głowie i mrożą coca cole w lodówce;
-”Tyyy kuuurwo dopadnę cię skurwysynu jebany w dupę, a twoja stara to zbiera łopatką psie kupska”
-”Sam kurwa jesteś cwel jebany w dupę, a twój stary liże sobie stopy.”
Udając że nie słyszę podążam w swoją stronę. Wtedy po raz kolejny z oddali dochodzi mnie głos krzyczącego chłopca.
-”No i co kurwa mówiłem że cię dopadnę ty chuju wypruje ci flaki i zajebie jak psa”
-”Zostaw mnie kuuuuurwaa…”
No cóż myślę, nie moje konie nie moja bryka idę dalej. Tymczasem pod sklepem przez całkowity przypadek przysłuchałem się rozmowie dwóch mężczyzn.
-”No, a ja swoją starą to trzymam króciutko ani suka piśnie.”
-”Kurwa Zenek ale ci zazdroszczę, ja swojej to muszę nie raz zajebać żeby się nauczyła cipa stara że nie pogra.”
Idę dalej, mijajam grupę 13letnich dziewczynek w rózowych mini spódniczkach, z piersiami na wierzchu, wesoło dzierżących w rękach papierosy.
-”Normalnie jak ona mogła mnie tak wykiwać, jak ją dorwę dziwkę głupią to jej w pysk strzele jak boga kocham.”
-”Noo ja bym tak zrobiła już dawno na twoim miejscu z tą zdzirą.”
-”Zajeb jej i spokój, się nauczy idiotka.”
-”Oo kurwa dziewczyny patrzcie jaki tam zjeb idzie kuurwa.”- pokazując na jedzącego bułkę grubaska.
Powoli zaczynam mieć dość tej wiochy. Po prostu słowo “kurwa” w takim natężeniu to jednak jak dla mnie za dużo.
Wracam do domu, dzwonię domofonem. Odbiera kolega mojego brata który akurat wpadł z wizytą. Mówię żeby otworzył,a w odpowiedzi słyszę…
-” Kurwa sieeema byku gdzieś się kuuuurwa podziewał ja pierdddoooooleee zajebiiiściee że wróóciłeśś to pogadamyy.”